Wczoraj we francuskim Loudenvielle odbyły się ostatnie zawody sezonu zasadniczego Enduro World Series 2022. Nasz reprezentant Sławomir Łukasik, po równej jeździe zajął 6 miejsce w klasyfikacji generalnej sezonu 2022.
Czytaj więcej
Jazda na rowerze przynosi wiele przyjemności i pozwala utrzymać dobrą kondycję. Zwłaszcza, gdy jesteśmy w stanie kontrolować, jak aktywność fizyczna wpływa na nasz organizm. W tym celu warto zaopatrzyć się w zegarek na rower. Jaki zegarek sportowy na rower wybrać? Czym kierować się przy zakupie? Na jakie cechy warto zwrócić uwagę? Podpowiadamy, jaki zegarek dla rowerzysty będzie odpowiedni. Zegarek sportowy na rower – najważniejsze parametry
Czytaj więcej
To były dziwne dwa lata. Nawet rower i rywalizacja na nim stały się nieoczywiste, powściągliwe. Motywacja zdechła, każdy plan pobrzmiewał echem szyderczego rechotu losu: zawody odwoływane przed sezonem lub w ostatniej chwili, pomieszany kalendarz i wszechobecne ograniczenia w przemieszczaniu się przesiały listę organizowanych wyścigów. A nam bardzo chciało się ścigać.
Czytaj więcej
Kluczem do podnoszenia wydolności organizmu jest regularny trening, często dzień po dniu. Jednak aby kolejne jednostki treningowe mogły odbywać się zgodnie z planem, organizm musi skutecznie się między nimi regenerować. Tak naprawdę to podczas odpoczynku dochodzi do wzrostu sprawności organizmu. Można zatem powiedzieć, że skuteczna regeneracja jest podstawowym elementem procesu treningowego.
Czytaj więcej
Sezon kolarski w Polsce jest zdecydowanie zbyt krótki. Ledwo się rozpoczął, a już na horyzoncie widać jego koniec. Powoli kolarski cykl się zamyka. Symbolicznym końcem każdego sezonu jest tak zwane roztrenowanie, które fachowo nazywa się „celowym obniżeniem formy sportowej”.
Czytaj więcej
Trening w hipoksji, czyli ze zmniejszoną dawką tlenu, może wyraźnie zwiększyć możliwości wysiłkowe. Kolarzom taka adaptacja przydaje się szczególnie w górach podczas wieloetapowych wyścigów, kiedy zwiększa się wentylacja minutowa płuc, spłyca oddech, a mięśnie szybciej pieką.
Czytaj więcej
Czy przyszło mi chorować na którąś z tropikalnych przypadłości? Cytuję to pytanie, bo zazwyczaj w wątku zdrowia pada jako pierwsze. Tak, w Wenezueli zaraziłem się wirusem zika: męczyła mnie silna gorączka pospołu z czerwonawą wysypką. Czytelnik zadowolony? To teraz możemy przejść do pozostałych zagadnień.
Czytaj więcej
Kiedy w Polsce pojawiły się rowery górskie, garstka wybrańców arbitralnie uznała Szczyrk za mekkę. Szybko się jednak przekonano, że choć same góry są tutaj piękne i monumentalne, to jednak dla mizernych „górali” tamtych czasów zbyt surowe, strome i trudne. Dziś góry wokół Szczyrku są takie same, ale wszystko się zmieniło. Inna jest infrastruktura, inne są „górale”, a najważniejsze jest to, że aktualni gospodarze tych terenów całkowicie zmienili swój stosunek do rowerzystów. Czy Szczyrk ma szansę stać się mekką polskiego MTB? A może nią już jest?
Czytaj więcej
S-Works Vent EVO Gravel
Cena: 2000 zł; Masa: 622 g para, rozm. 43)
Specialized Europe B.V. www.specialized.com
Lekkość i walory wizualne są wybitne, a ciekawostką jest to, że cholewka nie widziała igły z nitką. No dobra, widziała, ale przez sekundy. Przyszyta jest wyłącznie gąbka wyścielająca wewnętrzną krawędź pod kostką, cała reszta została zespawana albo zlaminowana, a trzeba nadmienić, że użyto bardzo wielu różnorodnych materiałów ściśle dopasowanych do potrzeb konkretnych rejonów. Czubek buta wzmocniony jest naprawdę twardym tworzywem. Podobnie sztywny jest zapiętek o nazwie PadLock. Dyneema to supercienka, nic nie ważąca, całkiem nierozciągliwa i nieprzemakalna tkanina budująca spoistość cholewki. Jej użycie w butach Speca nie jest nowością, ale ten model ma przód z wlotami powietrza jak w Harrierze. Są one podlaminowane wręcz przejrzystą siateczką. Język skonstruowano podobnie, ale uzyskał mięsistość dzięki jeszcze jednej, piankowej warstwie laminatu. Reszta, czyli boki i tył buta, jest zalaminowana szczelnie Dynemą. Cholewki zapinają dwa systemy BOA® S3-Snap (zapinanie i luzowanie w kroku o 1 mm) z aluminiowymi pokrętłami oraz pasek rzepa tuż przed palcami. Królową jest podeszwa XC FACT najlżejsza w historii Speca i najsztywniejsza. W naszych pomiarach osiągała wynik 25 kN/m, czyli tyle co najsztywniejsze, topowe, buty szosowe. Wklejono w nią cztery panele z bardzo miękkiej gumy Slip Not oraz zaopatrzono w gniazda na kołki.
Otwarcie buta jest tym łatwiejsze, że pętle Boa można całkiem „odknagować”. Przebieg linek jest prosty i na ich drodze są wyłącznie plastikowe „knagi”, więc siłę zapięcia można doskonale dozować i pochwycenie śródstopia jest doprawdy doskonałe. Pokrętła są duże, a metal wróży większą odporność. Przód stopy ma dopinać przedni rzep. Nie spełnia on swojego zadania na poziomie dyktowanym przez fantastyczne, zwłaszcza w tym wydaniu, Boa, za to marszczy czubek buta paskudnie. Siateczkowe panele są bowiem nieproporcjonalnie elastyczniejsze od reszty podlaminowanej Dynemą. Buty formowano na dość szerokim kopycie, dlatego użytkownicy o wąskich stopach będą narzekać na nadmierną swobodę w palach, ale tylko pod warunkiem używania Vent EVO na krótkich, dynamicznych przebiegach. Długodystansowcy polubią je za swobodę palców i sporo miejsca w przedniej części buta. Możliwość płynnej regulacji dopięcia pokrętłami o skoku 1 mm dopełnia pozytywnego obrazu, kiedy dystans rośnie, a stopa puchnie lub robi się wrażliwsza. Miękko wyściełany zapiętek trzyma umiarkowanie, ale kompromis pomiędzy włoskim betonowaniem stóp a komfortem jest w czasie pedałowania właściwy. W czasie chodzenia, a już nie daj Boże biegu, sztywność podeszwy zmusza stopę do pokonania oporu PadLocka. Pięta wygrywa.
S-Works Vent EVO Gravel są lekkie i wiatr w nich dosłownie hula. Transfer energii w czasie jazdy jest ponadprzeciętny, ale nie rewelacyjny jak na tak sztywną podeszwę. Powodem jest bilans sztywności podeszwy i zapinania cholewki. Wysoko umieszczone zapięcia Boa i elastyczność siatki na noskach oraz niefunkcjonalny rzep deprecjonują te właściwości. Szkoda. Specjalizację tych butów widzimy w gravelingu, zwłaszcza długodystansowym, bo oferują więcej wygody niż zabudowane buty wyczynowe XC, przy niezaburzonej wentylacji, są też znacznie efektywniejsze od butów z tkanymi cholewkami.
Camelbak Repack LR4
Cena: 369,90 zł; Masa: 310 g - torebka, 210 g - bukłak
Pojemność: 2,5 l + 1,5 l bukłak
Larix, https://camelbak.online/
Ten materiał należy traktować jako suplement do testu torebek biodrowych z numeru lipcowego (bB#7/2022), gdzie prezentowaliśmy modele Bontrager, Canyon, Camelbak, Leatt, Ospery i Thule. Znajdziecie w nim szeroki opis pożądanych cech dobrej nerki i elementów, na które trzeba zwrócić uwagę, dokonując wyboru.
Główna kieszeń Repacka jest ciekawie zaprojektowana, bo jej niemałą objętość można sprytnie zamaskować, zaciągając mocniej regulowany pas biodrowy, który mocowany jest do bardziej zewnętrznej (w stosunku do pleców) części głównej komory. Zaciągnięty kompresuje nerkę i zmniejsza jej objętość. Po zapakowaniu bukłaka (służy do tego specjalna przegroda wewnątrz głównej kieszeni) można do nerki zmieścić kurtkę, pompkę, narzędzia, telefon, multitoola i szereg drobiazgów typu dokumenty, karta płatnicza, łyżki do opon, chusteczki i całkiem sporo przekąsek. Porównując to z listą testową Anny Tkocz, szacuję, że mieści się w niej ładunek do punktu 9, może nawet 10. Organizację ładunku ułatwiają dwie obszerne kieszenie na pasie biodrowym (jedna z nich jest zamykana suwakiem) oraz ciekawa kieszeń na zewnątrz głównej komory. W jej środku znajdziemy trzy dodatkowe kieszonki, w tym jedną z siatki i wyposażoną w klips do kluczy. Dostęp do zewnętrznej kieszeni umożliwiają dwa suwaki i rzep, a całość otwiera się na bok niczym drzwi, dając łatwy dostęp do zawartości. Na nerce znajduje się spory odblask będący równocześnie uchwytem do lampki. Repack LR4 wyposażona jest też w wygodny uchwyt pozwalający na przenoszenie w ręku lub powieszenie np. na wieszaku na ubrania. Powierzchnia styku z plecami wykończona jest miękką siateczką.
Nerka wyposażona jest w bukłak o pojemności 1,5 litra, a wyjście rurki możliwe jest zarówno z prawej, jak i z lewej strony nerki. Rurka z ustnikiem mocowana jest na pasie biodrowym za pomocą specjalnego haczyka (mocowanego na rurce) i magnesu (przymocowanego do pasa). Patent ten nie jest tak łatwy w użyciu jak magnes w nerce Thule i do prawidłowego zaczepienia rurki wymaga więcej uwagi. Zdarzało mi się też, że przy próbie sięgnięcia po rurkę haczyk zsuwał się z rurki i zostawał przy magnesie, co rodziło obawy o jego przypadkowe zgubienie. Moim zdaniem wystarczyłby haczyk mocowany na pasie biodrowym, o który można byłoby zaczepić rurkę. Sam bukłak to produkt Camelbak, którego jakość, zarówno, jeśli chodzi o pojemnik na wodę, jak i ustnik, jest bardzo wysoka.
Podczas jazdy wypakowana na full nerka jest stabilna, ale przy standardowym, a więc nieutrudniającym oddychania wyregulowaniu pasa opada dość nisko. Pas nie ma tendencji do poluzowywania się. W miarę ubywania wody w bukłaku trzeba dociągać pas, na szczęście nie jest to kłopotliwe. Nerka jest wygodna w użytkowaniu, na wybojach nie przemieszcza się, a obsługę ułatwiają suwaki z wygodnymi pętelkami i optymalna liczba przegródek i kieszonek z łatwym dostępem do nich.
Czytaj więcej
Zakrycie całej dłoni zapewnia podstawową ochronę skóry dłoni, a lekki materiał i dopasowany krój zapewniają komfort w czasie upałów i dobre czucie kierownicy. To recepta na idealne rękawiczki na cieplejsze pory roku, od pełni wiosny do wczesnej jesieni, ale pod pewnymi warunkami. Priorytetem dla użytkownika musi być lekkość i dobre czucie kierownicy. Pierwsze ważne jest podczas upałów, drugie dla użytkowników, którzy cenią sobie pewność chwytu kierownicy i „czucie roweru”. Pierwsza z tych cech powoduje, że bardzo dużo osób wybiera je na lato, kolejne, że lepiej sprawdzą się podczas intensywnej jazdy wymagającej dużych umiejętności technicznych. Wybór takich rękawiczek musi być jednak dokonany ze świadomością, że zapewniają one mniejszą ochronę dłoni niż grubsze modele – zarówno w czasie upadku, jak i podczas wielogodzinnej jazdy. Lata doświadczeń pozwalają też uznać, że zazwyczaj zużywają się one szybciej niż grubsze modele. Delikatną tkaninę wierzchnią łatwiej zaciągnąć lub podrzeć, a spód rękawiczek również zużywa się szybciej. Jest to jednak normalna cecha i cena, jaką płaci się za wygodę i czucie roweru.
Chcesz wiedzieć więcej na temat rowerów MTB? Sprawdź artykuł: Prosta czy gięta? Jak dobrać kierownicę MTB
Pożądane cechy rękawiczek MTB:
przewiewność – po ostatnim lecie chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego;
dobre dopasowanie – jeśli rękawiczki będą się zawijać i marszczyć na wewnętrznej stronie dłoni, pogorszy to czucie roweru i doprowadzi do otarć i odcisków;
możliwość obsługi ekranów dotykowych;
frotka w okolicy kciuka do ocierania czoła lub nosa.
Canyon MTB
dwie wersje kolorystyczne masa: 46 g (para) cena: 179,95 zł
Jedyne w teście rękawiczki wykonane częściowo z naturalnej skóry. Do wykonania spodu rękawiczek użyto skóry firmy Pittards z odpornym na wilgoć wykończeniem WR100XD. Skóra nie jest perforowana na wylot, ale pokryta mnóstwem romboidalnych nacięć poprawiających pewność chwytu. Skórzane wykończenie palców II, IV i V zachodzi aż na ich wierzchnią stronę, mniej więcej do nasady paznokci. Środkowe palce mają wykończenie umożliwiające obsługę ekranów dotykowych. Wierzch rękawiczek wykonany jest z elastycznej dzianiny, najmniej przewiewnej spośród testowanych modeli, ale wciąż zapewniającej wystarczający przepływ powietrza, by zachować komfort nawet podczas upałów. Canyony, podobnie jak Leatty, nie mają zapięcia na rzep, ale ich mankiet jest bardzo elastyczny i umożliwia bezproblemowe wkładanie rękawiczek nawet osobom o szerokich dłoniach. Cała wierzchnia część kciuka obszyta jest frotką, a pomiędzy kciukiem i palcem wskazującym naszyte jest wzmocnienie. Do pewności uchwytu na mokro i sucho nie mamy zastrzeżeń. Czucie kierownicy jest bardzo dobre, naturalna skóra zapewnia też wysoki komfort użytkowania. Wierch, choć najmniej przewiewny, jest najbardziej spośród testowanych rękawiczek odporny na przypadkowe uszkodzenia.
Leatt MTB 1.0 Gripr
sześć wersji kolorystycznych, w tym dwie damskie masa: 33 g (para) cena: 145 zł
Spośród testowanych rękawiczek te były najlżejsze i wykonane z najcieńszych materiałów. Wierzch to bardzo lekka elastyczna tkanina. Mimo braku widocznej perforacji zapewnia bardzo dobrą przewiewność. Ciekawie uszyte palce (Leatt nazywa to szycie FormFit) są już wstępnie lekko wygięte. Dzięki temu, mimo bardzo szczupłego kroju, materiał się nie naciąga i nie uwiera. Spód rękawiczek uszyty jest z materiału o nazwie MicronGrip i jest najcieńszy w teście. Na kciuku niewielka frotka, której powierzchnia jest znacznie mniejsza niż w Proxach i Canyonach. Lekko elastyczny mankiet pozwala zrezygnować z zapięcia na rzep. Obsługa ekranu dotykowego możliwa jest wszystkimi palcami.
Leatty, ze względu na cienkie materiały użyte do ich uszycia, zapewniają najlepsze czucie kierownicy i najmniejszy stopień ochrony spośród testowanych rękawiczek. Chwyt jest bardzo pewny, zarówno gdy rękawiczki są suche, jak i mokre. Pod względem przewiewności stawiam je na drugim miejscu, tuż za Proxami, które górują jednak w tym zakresie ze względu na wentylowany spód. Rękawiczki te będą odpowiednie dla osób o szczupłych dłoniach i długich palcach. Osoby o masywnych, szerokich dłoniach będą miały trudności ze zmieszczeniem ich w mankiecie i włożenie rękawiczki może okazać się niewykonalne. Podobnie jak ProXy, Leatty podatne są na zaciągnięcia wierzchniego materiału.
Pro-X Edition
jeden kolor masa: 42 g (para) cena: 69 zł
Wierzch dłoni wykonany z perforowanej, bardzo lekkiej i elastycznej tkaniny. Kciuk aż do nasady pokryty frotą i z dodatkowym wzmocnieniem ze sztucznej skóry. Spód rękawiczki wykonany jest z mocnego skóropodobnego materiału, który na całej powierzchni jest perforowany. Silikonowy nadruk na wewnętrznej stronie pokrywa palce aż do ich nasady. Obsługa ekranów dotykowych możliwa tylko palcami wskazującymi.
Dzięki zapięciu rzepem zakładanie i ściąganie tych rękawiczek jest najłatwiejsze spośród testowanych. Co ciekawe, mimo dość solidnej budowy, Proxy są najbardziej przewiewne spośród prezentowanych rękawiczek, a tym samym najlepiej sprawdzające się podczas upałów. Spód rękawiczek, nawet gdy jest mokry, zapewnia pewny chwyt i nie ma tendencji do flaczenia i marszczenia się. Nie zaliczyliśmy w nich żadnej gleby, ale test polegający na robieniu dynamicznych pompek na żwirze wykazał niezły stopień ochrony wnętrza dłoni, porównywalny z Canyonami. Jedynym minusem, który ujawnił się podczas kilkudziesięciu godzin testów, jest lekkie zaciąganie się tkaniny na wierzchu dłoni. Podobnie dzieje się w rękawiczkach Leatt MTB 1.0, ale w Proxach jest to bardziej widoczne, bo zaciągnięcia kontrastują kolorem z resztą tkaniny.
Northwave Air LF Full Finger – wierzch z oddychającej tkaniny o strukturze siateczki, spód z syntetycznej skóry AX Suede, silikonowe nadruki poprawiają chwyt, panele dotykowe na palcu wslazującym i kciuku, cztery wersje kolorystyczne, cena: 149,99 zł
Specialized Trail Air – lekki i wysoce oddychający materiał grzbietu, perforowana dłoń zwiększa oddychalność, siateczka między palcami pozwala na maksymalny przepływ powietrza, mankiet z neoprenu z wytłoczonymi małymi perforacjami, kompatybilne z ekranami dotykowymi, cztery wersje kolorystyczne, cena: 180 zł
GripGrab Vertical Insidegrip Full Finger – oddychający materiał wierzchu, siatkowy panel tylny, elastyczny mankiet, nadruki InsideGrip™ zwiększające chwyt, dwie wersje kolorystyczne, cena: 47,95 euro
Fox Flexair – minimalistyczny design, dłoń wykończona trwałym perforowanym materiałem, silikonowe wstawki TruFeel na palcach dla wygodniejszej obsługi dźwigni, siateczka między palcami usprawnia przepływ powietrza, elastyczny ściągacz, bez rzepów, przystosowane do obsługi ekranów dotykowych, sześć wersji kolorystycznych, cena: 149,99 zł
Endura Hummvee Lite Icon – elastyczny w czterech kierunkach materiał o strukturze siateczki, elastyczny mankiet, trwały spód z syntetycznej skóry z laserowo wycinaną perforacją, silikonowe nadruki poprawiają chwyt, wstawka do wycierania potu na kciuku, pięć wersji kolorystycznych, cena: 109 zł
Scott Traction LF – specjalna konstrukcja palców z mniejszą liczbą szwów, oddychająca siatka na tylnej części dłoni, perforowana powierzchnia dłoni, ukryty magnes w mankiecie, aby utrzymać parę razem, trzy wersje kolorystyczne, cena: 159,90 zł
Cube Performance Long Finger – oddychający materiał wierzchu, wentylowane wnętrze dłoni, bezszwowa konstrukcja palców, końcówki palców z grip-printem, a palec wskazujący z funkcją ekranu dotykowego, neoprenowy bezszwowy mankiet, system ściągania, trzy wersje kolorystyczne, cena: 189,99 zł
Czytaj więcej
Cena: ok. 7000 zł (komplet)
Masa: 881/1026 g (przednie/tylne)
Sport Import, www.wtb.com
Czytaj więcej