Dołącz do czytelników
Brak wyników

Przygoda

20 września 2022

NR 63 (Wrzesień 2022)

Szczyrk

Kiedy w Polsce pojawiły się rowery górskie, garstka wybrańców arbitralnie uznała Szczyrk za mekkę. Szybko się jednak przekonano, że choć same góry są tutaj piękne i monumentalne, to jednak dla mizernych „górali” tamtych czasów zbyt surowe, strome i trudne. Dziś góry wokół Szczyrku są takie same, ale wszystko się zmieniło. Inna jest infrastruktura, inne są „górale”, a najważniejsze jest to, że aktualni gospodarze tych terenów całkowicie zmienili swój stosunek do rowerzystów. Czy Szczyrk ma szansę stać się mekką polskiego MTB? A może nią już jest?

Z raportów przedstawionych przez Grzegorza Przybyłę, dyrektora Szczyrk Mountain Resort, wynika, że latem 2019 r. ich kolej gondolowa obsłużyła rowerzystów 12 000 razy. W letnim sezonie 2020 r. było to już 21 000 przejazdów, a w rok później 24 000! Latem 2022 r. planowali 30 000, ale jeszcze ciekawszą liczbę podała mi Karolina Korba-Nawodyło, Event & Product Manager ośrodka Szczyrkowski. Otóż we wrześniu 2022 r. gondola wywiezie ze Szczyrku stutysięcznego rowerzystę ze sprzętem. Ile razy zjechano? Zatem nie ociągaj się i jedź, bo Szczyrkowski i Trek uczczą to nagrodami.

POLECAMY

Wokół Szczyrku

Dookoła Szczyrku wiedzie jedna z najbardziej spektakularnych tras, jakie można w Polsce pokonać rowerem górskim. Gigantycznym atutem jest jej mentalna dostępność. W pogodny dzień całą można ogarnąć jednym spojrzeniem i z samego miasteczka, i każdego punktu widokowego na trasie. Parada szczytów położonych na 1000–1200 m n.m.p. jest unikalna w skali kraju. W połączeniu z bliskością cywilizacji leżącej tuż w dolinie wydaje się osiągalna dla każdego. Ci, którzy tego próbowali, wiedzą, że choć nie święci garnki lepią, to jest to także jedna z bardziej wymagających wycieczek MTB w Polsce. Wyjeżdżając z leżącej tuż nad Szczyrkiem Biłej, można wdrapać się szutrówkami na górę Beskid. Szerokie leśne drogi wiodą przez szczyt Kotarza i Białego Krzyża, z którego zjazd sprowadzi na przełęcz pod Salmopolem. To dopiero połowa. Kierując się przez Pośrednie, można jechać aż do Malinowa i zjechać do jego przełęczy. Wspięcie się na Malinowską Skałę i dalej aż do Skrzycznego pozwoli nabić 64-megową kartę aparatu, nawet jeśli robi zdjęcia w małej rozdzielczości. Widoki w trakcie tej wycieczki nie mają sobie równych. Należy tylko pamiętać, że szczególnie uroczy fragment pomiędzy Przełęczą pod Malinowem a Skrzycznym należy do najbardziej obleganych w Polsce. Chyba tylko Morskie Oko cieszy się lepszą frekwencją. Pokonanie tej trasy na piechotę to duży wyczyn. Niewiele łatwiej jest na rowerze, ale może na e-bike’u? Szczyrk Bike Academy by Trek oferuje wyjątkową usługę. W Garażu Centrum Testowego Trek znajduje się 70 niebagatelnych rowerów – prawie same Project One! Można je oczywiście wypożyczyć osobno i w 2022 roku odbyło się to ponad 3000 razy, bo w cenie wypożyczenia jest karnet ze zniżką. Ale lepiej dobrać do tego niezbędny sprzęt, a jeszcze lepiej do pakietu dołączyć wycieczkę z przewodnikiem. Oprócz wiedzy topograficznej oferuje pomoc w przypadku defektu oraz plan B w sytuacjach awaryjnych. Na tych wysokościach zawsze może dojść do nagłej zmiany pogody, wówczas oprócz otuchy potrzebne są konkretne wskazówki i jeśli to konieczne, bezpieczny powrót krótszą trasą. Uczestniczyłem w takiej wycieczce i jako stary wyjadacz nie spodziewałem się po niej zbyt wiele. Trasę tę zrobiłem wielokrotnie, w czasach pionierskich nawet na sztywniaku. Pamiętam też gęsty świerkowy las ciągnący się nieprzerwanie od Skrzycznego po Salmopol. Tak było! Zresztą nie przepadam za jazdą po szutrówkach rowerem o dużym skoku, a jazdę w grupie większej niż pięć osób uważam za niewdzięczną, bo każdy chce czego innego. Ten mówi, że za szybko, ów, że za wolno, za trudno, za łatwo, za dużo postojów na zdjęcia, albo „kiedy wreszcie zrobimy sobie fotkę” itp. Jednak atmosfera, jaką zaproponowali Piotrek Stec i Rafał Michalik, była świetna, chłopacy fachowo dobrali podjazdy, żeby każdy z uczestników miał z nich satysfakcję, a w terenie, który znam od dziesięcioleci, pokazali miejsca, które mnie zaskoczyły. Wycieczka nie była dla mnie trudna, ale dla całkiem początkujących mogłaby stanowić wyzwanie na miarę wyprawy. Jednak z przewodnikiem taki wjazd może być przyjemnością i stanowić wspaniałą okazję do obejrzenia panoram bardzo rozległej okolicy.

 

1. Na Przełęczy Salmopolskiej jest kilka fajnych miejsc na lunch czy po prostu na krótką przerwę. 
2. Przed Białym Krzyżem droga robi się coraz ciekawsza. Jednak szeroki szlak ma to do siebie, że pojawią się na nim takie jeziorka. Jacek, który z nami jechał, miał naprawdę szczęście, że pobrudził sobie tylko spodnie. Odradzam pokonywanie ich na pełnej petardzie. W środku mogą czaić się nieprzewidziane przeszkody. 3. Dojazd niebieskim szlakiem do zielonego wyprowadzającego na Malinowską Skałę jest korzystniejszy od czerwonego, bo jest ładniejszy i ciut łagodniejszy. Nie spodziewaj się jednak, że będzie łatwo.

Enduro Trails by TREK. Niebieskie

Szczyrk Enduro Trails by TREK to około 16 km specjalnie wybudowanych tras do jazdy rowerem MTB. Nie jest to jednak bikepark w rozumieniu wyczynowego DH, mimo tego, że do każdej z nich można dostać się gondolą i wyciągiem krzesełkowym. Trasy mają różny stopień trudności i choć czarne i czerwone z całą pewnością wymagają bardzo wysokich umiejętności i specjalistycznego sprzętu, w tym obowiązkowo ochraniaczy i kasków full face, to już niebieskie nie są tak elitarne i może się na nich odnaleźć każdy jako tako obeznany z rowerem. Znam nawet szczyrkowiankę, która regularnie zjeżdża Hip HopĘ na trekkingu z błotnikami. Mówi, że wszystko jest tylko kwestią rozsądnego doboru prędkości. To prawda, dokładnie na tych samych trasach może poszaleć zaawansowany rider i „kleić stoliki” jeden za drugim, warcząc oponą na zakosach. Percepcję ośrodka niezwykle zmieniło dodanie dwóch tras, a w zasadzie możliwości wywiezienia „krzesełkiem” roweru na wysokość 1200 m n.p.m. Choć w sumie od górnej stacji gondoli to tylko jakieś pół godziny pedałowania pod górę. Jednak możliwość pokonania tych niespełna 200 metrów w pionie, siedząc w ciszy (podróżowanie dostępne jest tylko w pojedynkę), rozkoszując się widokami, jest wielką przyjemnością. Ważniejsze jest jednak to, że po zejściu z kanapy znad kierownicy można się zachwycać nie tylko najpiękniejszymi panoramami na Beskid Śląski, lecz także po odwróceniu głowy także Żywiecki. Panoramy są tu boskie, no chyba że nie po to przyjechałeś. Mają też coś dla takich. Górna część trasy Hip HopA Air (2300 m długości, 193 m deniwelacji) nie zmienia charakteru pierwotnej trasy o przydomku Flow (5600 m długości, 420 m deniwelacji), obecnej na mapie Szczyku od 2019 roku. Nachylenie jest łagodne, wszystkie hopki to stoliki, ale głębokie bandy pozwalają zaawansowanym dobrze się napędzić, a korzystając z ukrytych tu i tam transferów, znacznie wzbogacić doznania, bez utrudniania życia początkującym.

Czerwone

Przejazd na Małe Skrzyczne spod stacji końcowej krzesełka na Zbójnickiej Kopie zajmuje dosłownie parę minut. Nagroda jest niewspółmierna. Można tam być świadkiem najlepszych zachodów słońca, na których tle przepięknie prezentuje się droga do Malinowskiej Skały. Ale tutaj zaczyna się także Zbój (1512 m długości, 190 m deniwelacji), trasa bardzo naturalna, niezbyt szybka, ale z dużym potencjałem flow, który wykorzystają jednak tylko zaawansowani. Odradzam próbowania jej na mokro, bo nawet po suszach i upałach można się na niej spodziewać błota i mokrych korzeni. Korzeni należy spodziewać się zawsze, jest ich około 10 sztuk na każdy metr trasy. Zbója wzbogaca też wyborna kolekcja gemmologiczna. Mówią, że zwieziono tu wszystkie kamienie, które walały się po górach w promieniu 124 km. Dlaczego 124? Bo dokładnie w takiej odległości znajduje się widziany z 1211 m n.p.m. (Małe Skrzyczne) horyzont. Od pierwszego zakosu widać ogromną przestrzeń. Zbój kończy się na hali Skrzyczeńskiej nieco powyżej górnej stacji gondoli i górskiej restauracji Kuflonka, ale zanim do niej zajrzysz, lepiej na pierwsze danie skorzystać z menu Otika (2800 m długości, 360 m deniwelacji). Jest to ścieżka z dużo gładszą niż Zbój nawierzchnią. Przyjęła swoją nazwę od czesko-japońsko-brytyjskiego filmu wyreżyserowanego przez Jana Švankmajera. Określenie czeski film powstało podobno pod jego wpływem. Otik serwuje znakomity koktajl gładkich szybkich odcinków, skoków przez pniaki, zdrowego łomotu, płynnych skoków i ton przyjemnych emocji, choć sama końcówka jest dość wymagająca. Zanim przejdziesz do dań głównych, czyli tras czarnych, zdecydowanie wróć do Kuflonki. Oferują tam dania dla rowerzystów i podają je szybko, a deser w postaci zachwycających widoków jest w cenie.

Czarne

Mały Otik to po czesku Otesanek (723 m długości, 120 m deniwelacji) i to już całkiem inna historia. Otesanek to odnoga od Otika znacznie podkręcająca poziom trudności. Choć liczba przeszkód i prędkość pozostają na podobnym poziomie, to znacznie rośnie nachylenie. Do tego dochodzi sporo podwójnych hop i można śmiało powiedzieć, że Otesanek naprawdę zachowuje się jak nieznośny dzieciak, który wyrósł z pieńka drzewa, jak to w czeskim filmie bywa.

Najnowszą, czarną gwiazdą ośrodka jest Bestyja (2500 m długości, 405 m deniwelacji), której z racji niedawnej premiery poświęcę trochę więcej miejsca. Nowa ścieżka zaczyna się nieskromnym uskokiem z podestu. Zdjęcia zrób sobie od dołu zeskoku w stronę Małego Skrzycznego. Tam najlepiej widać przestrzeń do pokonania skokiem. Jeśli pokażesz się w taki sposób znajomym, umrą z zazdrości, a Ty wyjdziesz na geniusza kierownicy, choć jest to jedna z łatwiejszych przeszkód na całej trasie. Profil tego zeskoku jest dobrany łagodnie i nie wymaga superskilla, w przeciwieństwie do następującej tuż poniżej sekcji hop. Są rozległe i z transferami, z mojej perspektywy dodam, że nie trzeba ich latać. Każda podwójna ma chickenline, które bardzo dokładnie poznałem. Ale nawet bardzo...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy