Z Giełdy Papierów Wartościowych na Tour de France

O wejściu WIG20 na poziom 1860 pkt inwestorzy mogą na razie tylko pomarzyć. Marzeniem Jarosława Dominiaka, szefa Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych, było na poziom 1860 pkt wjechać na rowerze, bo tam znajdowała się meta amatorskiej wersji najsłynniejszego wyścigu. Po drodze – jak to na giełdzie – było raz w górę, raz w dół.
Czytaj więcej

Co baby robią na rowerach?

Już wkrótce Dzień Kobiet! Ale uwaga hurtownicy, popyt na tulipany i rajstopy skoczy dopiero w marcu. W czasie Rapha Women’s 100 tanie gadżety nie przejdą. W ten dzień kobiety żądają najdroższego – gazu i prądu: czyli ciepłej herbaty i wstawionej zawczasu wody na makaron! Przypominam, gdyby Wam umknęło, że tym roku babska setka jeżdżona będzie na całym świecie 18 września. Przygotujcie się. Woda na makaron musi być dobrze posolona i pod koniec gotowania zostawcie jej z pół szklanki do sosu. Mariusz Czykier pisze w tym numerze o tym, jak to kłótliwe baby wydeptały sobie damską wersję Wielkiej Pętli i że nawet ktoś oglądał to w „tiwi”, i że nawet było dość emocjonująco, i że nawet niektórym się podobało (Tour de France Fémmes zgromadziło przed telewizorami w Polsce publiczność większą niż jakikolwiek inny etapowy wyścig oprócz prawilnego męskiego Touru). No, ale że jak? No, nie wiem, tak jakoś wyszło. Mam parę przemyśleń na temat tego, dlaczego kobiety powinny trzymać się jak najdalej od kolarstwa, i postaram się to naświetlić. Przede wszystkim kobiety w kasku wyglądają gorzej niż bez. Zawsze! Nie powinny zatem sobie tego robić, bo niszczą własny wizerunek. Jeśli chodzi o lycrę, tu można dyskutować, zdania są podzielone, ale jeśli kobieta źle wygląda w sukience, lycra jej nie pomaga. Dodatkowo dochodzą do tego szlify: czy to szosa, czy MTB, zawsze pewnego dnia któraś wraca do domu poharatana albo połamana, co jest jeszcze gorsze, bo na chwilę trzeba jej odpuścić w obowiązkach, bo staje się nieporadna. W kwestii sportowej kolarstwo nie jest sportem dla kobiet z prostej przyczyny: kobiety są na kolarstwo zbyt uparte (dowodzi tego choćby kwestia wybłaganego w A.S.O. babskiego TdF). Baby nie schodzą z trasy, można je z niej zwieźć jedynie helikopterem GOPR lub karetką. Jeżdżą w deszczu i gradzie, potrafią jednocześnie jechać i płakać, a to godzi w powagę i piękno tego sportu. Baby nie reprezentują odpowiedniego poziomu rywalizacji: są powolne, w dodatku nic nie wiedzą o współpracy, taktyka wyścigowa to dla nich czarna magia, podejmują ucieczki solo (tego się już nie praktykuje w męskim peletonie, to przeżytek), a na mecie (oczywiście) udają, że „ojej, nie wiedziałam, że to wygram, chodźcie, przytulcie się, może zrobią nam zdjęcie”. Nie, no po prostu kpina z kolarstwa. Tak więc, Panowie, jedyna rada, by sprawy znów wróciły na dawne tory, nie oglądajcie kobiecego kolarstwa. Niech statystyki Eurosportu pokażą, że nikogo to nie interesuje. A 18 września dobitnie pokażcie, że nie umiecie gotować! 
Czytaj więcej

bB info

ROWERY Giant Propel Nowa szosa aero i logo      Na główce znalazło się nowe godło Gianta. Jest ostrzejsze, bardziej zadziorne i dynamiczne. Przeznaczona do zwyciężania na płaskich klasykach, etapach Grand Tourów i monumentach trzecia generacja Propela powstała w wyniku szeroko zakrojonych badań nad aerodynamiką i sztywnością boczną, ale ambicje konstruktorów dotyczyły także wypracowania większej wygody kolarza oraz dopracowania integracji nie tylko pod kątem parametrów w tunelu aerodynamicznym, ale i łatwości codziennej obsługi. W procesie AeroSystem Shaping wynik analizy CFD (Computational Fluid Dynamics) został porównany do testów przeprowadzonych w tunelu aerodynamicznym w Immenstaad. Używano w nich manekina z ruchomymi nogami i kół kręcących się tak, jakby rower jechał 40 km/h. Proces ten optymalizuje wydajność aerodynamiczną pod każdym kątem odchylenia wiatru czołowego. W ten sposób dopracowano kształty rur o kształcie ściętej elipsy oraz kokpit Contact SLR/SL Aero, bo jeśli chodzi o korzyści aerodynamiczne, sama rama jest tylko częścią całości. Porównując nowego Propel Advanced SL do poprzedniej generacji, opór aerodynamiczny zmalał o 6,21 W. Odpowiada to oszczędności 27 sekund na dystansie 40 km przy prędkości 40 km/h. Kompletny zestaw ramowy (z widelcem, hakami przerzutek, ekspanderem sterami, podkładkami, kapslem i jarzmem siodełka ISP waży 1429,5 g) jest również o 225 gramów lżejszy i o 9,2% sztywniejszy, bo kompozytowa rama wykonana jest z wysokiej jakości materiałów i opatentowanych procesów produkcyjnych. W porównaniu z dotychczasowym Propelem Advanced SL nowy model ma o 85% zwiększoną podatność tylnej części roweru (dzięki nowemu zintegrowanemu wspornikowi siodła), a zwiększony prześwit ramy i widelca pozwala również na zastosowanie opon o większej objętości (do 30 mm), co zapewnia jeszcze płynniejszą jazdę. Podczas gdy poprzedni kokpit Propela miał przewody prowadzone nad wspornikiem i do ramy za rurą sterową, nowa konstrukcja prowadzi przewody przez kierownicę, pod nowym wspornikiem Contact SLR Aero wklęsłym od spodu, przez który przewody wślizgują się do ramy. Żeby to osiągnąć, wyprofilowano rurę sterową widelca w kształt litery D. Kable przechodzą niezauważalnie, są ukryte przed wiatrem, a przód roweru wygląda schludniej, ale regulacja kierownicy jest łatwa, a wymiana komponentów kokpitu możliwa. Nowe podkładki pod mostkiem też łatwiej się zakłada i zdejmuje, a rower dzięki nim wygląda lepiej, nawet jeśli potrzeba całego ich zespołu. (MM) EKWIPUNEK AIRsistant elektroniczny pomiar ciśnienia kół      Mało jest gadżetów, które zalazły mi za skórę bardziej niż mały zdalny ciśnieniomierz do kół TyreWizz. Dlatego kiedy zobaczyłem na Eurobike znaną milionom markę Schrader (pamiętacie te grube zawory do dętek MTB i taczek?) z podobnym produktem, tylko jęknąłem: trzeba było zatłuc, zanim złoży jaja. Analogicznie jak TyreWiz mierzy ciśnienie i wysyła dane do appki w telefonie. AIRsystant wygląda jak pierwsze wersje TyreWiza, mała plastikowa chorągiewka umieszczona wysoko na zaworze dętki. Ciśnieniomierz z nadajnikiem wkręca się zamiast rdzenia zaworka do dętki lub rurki tubelessa czy nawet zaworu Schrader, dlatego wystaje tak wysoko. To akurat dobrze, ponieważ rurka zaworu w przeciwieństwie do TyreWizz nie ma dodatkowych nacięć ani perforacji. Dane są przesyłane za pomocą technologii Bluetooth Low Energy i można je wyświetlić za pomocą aplikacji na urządzenia inteligentne z systemem iOS lub Android AIRsistant. Możliwe jest również wyświetlanie danych z czujnika AIRsistant na kompatybilnym urządzeniu Garmin. Potrafi zmierzyć ciśnienie w zakresie od 0 do 8,3 barów (0 do 120 psi), a producent obiecuje dokładność w zakresie od 0,01 bara/0,14 psi i dokładność pomiaru temperatury na poziomie +/-3°C. Jeśli tylko Schrader poradzi sobie z odpornością na urazy lepiej niż Tyre Wiz, może nadszarpnąć reputację należącego do SRAM brandu. (MM) EKWIPUNEK Leatt 2023 Kolejna generacja butów    Gama butów Leatt na rok 2023 będzie składać się z 5 nowych modeli. Kolejne generacje powstały w Leatt Lab na bazie licznych badań u klientów i zawodników. Zarówno dobór mieszanki RideGrip Pro, jak i nowy wzór podeszwy WaffleGrip Pro ma zapewniać zawodnikom najwyższą przyczepność podczas jazdy. Nowa guma będzie o 20% bardziej miękka w porównaniu do wersji RideGrip. WaffleGrip Pro to lustrzane odbicie wersji WaffleGrip z aktualnej oferty firmy Leatt, dzięki niemu pedały z krótszymi pinami lepiej będą trzymać. Leatt przenosi pokrętła regulacyjne na język, żeby odsunąć je od zagrożeń czyhających z boku ścieżki. Ciekawostką są nieprzemakalne, w pełni funkcjonalne buty do płaskich pedałów z cholewką z membrany Hydradri 10K/10K. (MM) ROWERY Gamux Sego Rama z profili otwartych    Sama rama kosztuje 4500 CHF. To parę rat kredytu. Ale w zamian Szwajcarzy oferują biometryczne podejście do geometrii dla potrzeb konkretnego użytkownika i szwajcarską inżynierię. Rower ze zdjęcia wykonanego podczas Eurobike jest podobno taki sam jak widywany na Pucharze Świata UCI DHI. W tym wydaniu rama przeznaczona dla ridera mierzącego 185 cm i ważącego 72 kg ma 460 mm zasięgu, 63° w główce ramy i 445 mm długości ogona. Zestawiona z kołami mullet ma 192 mm skoku z tyłu. Osprzęt? Manitou Dorado Expert (203 mm skoku) i 6-biegowa skrzynka Pinion C1.6 z korbami 170 mm. Jednak i tak najbardziej zwraca uwagę frezowana rama o bardzo nietypowym wyglądzie i szynowej konstrukcji. (MM) EKWIPUNEK American Classic PROGRAM PODWÓJNEJ OCHRONY    Bill Shook, założyciel American Classic, 40 lat temu był utalentowanym profesjonalnym kolarzem szosowym, który ścigał się w drużynie narodowej USA. Od zawsze chciał lepszych, lżejszych produktów, co zainspirowało go do eksperymentów w swoim garażu. Tworzył własne aluminiowe rowery i komponenty. Globalne poszukiwania zakładów produkcyjnych doprowadziły American Classic do nawiązania wczesnej współpracy z tajwańskimi producentami już w połowie lat 90. XX w., żeby potem wprowadzać ciekawe komponenty na rynek amerykański, a potem globalny. Jednak firma Shooka nie odniosła spektakularnych sukcesów mimo portfolio pełnego ciekawych, superlekkich piast i kół. Zaskakująco zniknęły one z aktualnej oferty, ale przedstawia ona ogumienie, co jest nie mniejszą niespodzianką. Ogumienie American Classic przedstawia nieznaną dotychczas politykę wymiany opon w przypadku przebicia lub rozerwania opon podczas jazdy. Wypełnienie formularza reklamacyjnego ma pozwolić na 50% zniżki na zakup tego samego lub porównywalnego produktu. Program wymiany obejmuje opony zakupione u autoryzowanych dealerów, na stronie www.amclassic.com lub w markowym sklepie na Amazonie. To nie koniec, opony AC mają dwuletnią gwarancję na wady materiałowe i wykonawcze. Z czymś podobnym się dotychczas nie spotkaliśmy. W kolekcji naszą największą uwagę skupiły opony gravelowe „w pięciu smakach”. AC stosuje w nich ten sam oplot z osnową 120 TPI z dodatkową warstwą od stopki do stopki zapobiegającą przecięciom i perforacji z materiału Nylon105. Od środka pokrytą ją powłoką uszczelniającą TR. Bieżnik tworzy mieszanka Rubberforce G. Kształt bieżnika Kimberlite, Aggregate, Udden, Wentworth, Krumbein odwzorowuje przeznaczenie od najbardziej szosowych po „ścieżkowe”. (MM) EKWIPUNEK CrankBros Synthesis 11 Specyficzne obręcze na przód i tył      Kto to jest Jason Schiers, który stoi za projektem Sythesis? W pierwszej dekadzie pracował na Reynoldsa, potem założył Enve, następnie był jednym z założycieli Trust Performance – tych dziwacznych widelców pantografowych, które jednak nie poszły, następnie w firmie SR56 rozwijał kilka projektów, a jednym z nich był Synthesis, którym bardzo mocno zainteresowali się Włosi z Selle Royal. W 2017 roku do współpracy nad tym projektem na zaproszenie Selle Royal Group włączył się mistrz laminacji i drugi z założycieli Enve, Mello Bouwmeester. Nie pojawią się jednak koła tej siodełkowej marki, ale pokaże je marka Crank Bros. Filozofię tworzenia tych kół Schiers tłumaczy tak: Dotychczas koła były rozpatrywane jako zunifikowany zespół, choć w dynamice jazdy przednie i tylne odpowiadają za całkiem różne rzeczy. Widzą to projektanci opon, a w kołach cały czas używa się tych samych komponentów do przedniego i tylnego. Schiers twierdzi, że przednie koło powinno być podatne, żeby rower łatwiej prowadził się w terenie. Tylne ma być w jego opinii maksymalnie sztywne bocznie. Jak dotąd zazwyczaj udało się budować koła z odwrotną proporcją cech, co wynikało głównie z zasady budowania piast. W Synthesis postawiono na unikalne obręcze. W Synthesis Enduro 11 przednia obręcz jest szersza i ma na zewnątrz 37,5 mm (wewnątrz 31,5 mm), tylna 36,5 mm (wewnątrz 29,5 mm). W obu profil jest niezwykle niski i wynosi zaledwie 18 mm, a zaplot zróżnicowano i w przednim użyto 28 szprych Sapim CX-Ray, podczas gdy w tylnym 32 CX-Sprint. Zestaw 27,5” waży 1760 g, w przypadku 29” 1925 g. Aktualnie Schiers jest szefem w GT. (MM) EKWIPUNEK Brooks Scape Sakwojaże grawelowe       Brooks of England znany jest z takich rozwiązań jak: wieczne siodełka, o które trzeba dbać i smarować, a i tak wyglądają, jakby ściągnięto je z roweru dziadka. Wielu marka ta kojarzy się bardziej ze stylówą niż z funkcjonalnością. Niewiele od tego wyobrażenia odstaje modułowy system przewożenia bagażu. Składa się z sakwojaży o różnych wielkościach i różnych przeznaczeniach, dzięki czemu możliwa jest indywidualizacja doboru bagażu nie tylko ze względu na ilość ładunku, ale nawet styl jazdy. Brooks Scape pasuje to szybkiej gravelówy używanej kilka godzin dziennie, roweru miejskiego, przeprawówki i turystycznego trekkinga, pod warunkiem że jego właściciel ma ochotę wydać więcej, żeby cieszyć się specyficznym wzornictwem. Scope nie rezygnuje z nowoczesnych rozwiązań, ale zamaskował je tak, żeby sprawiały wrażenie wyprodukowanych dekady temu: nylon użyty do produkcji wygląda jak nawoskowane namiotowe płótno i nic nie zdradza podklejonych szwów i pełnej wodoodporności. Odblaskowe logotypy wyglądają retro. Kanciaste kształty przywodzą na myśl teczkę urzędnika, suwaki i plastikowe sprzączki są zamaskowane, a metalowe wyeksponowane. Seria Scape składa się z kilku rodzajów sakwojaży na kierownicę, od małej sakwy wystarczającej na krótkich dystansach, poprzez wyglądające na retro torby kojarzące się z trekkingiem, po w pełni funkcjonalny rollbag z ciekawym rozwiązaniem pozwalającym rozdzielić (w dowolnym stosunku) bagaż specjalnym wewnętrznym mankietem. Na podobnej zasadzie działa duża torba podsiodłowa z wodoszczelnym workiem i zaworem odpowietrzającym. Są torby ramowe, są sakwy do bagażników oraz małe torebki, którymi można modularnie uzupełniać zestawy. Wspólna kolorystyka pozwala mieszać elementy w zależności od potrzeb. Niedzisiejszym a uroczym dodatkiem jest zestaw naprawczy. (MM) EKWIPUNEK Fidlock Nie tylko bidony      Nowe zapięcia? Fidlock patrzy znacznie dalej niż na nową pojemność bidonu. W swoich przyszłych produktach, które pojawią się całkiem niedługo, wzbogaci je o specjalną warstwę Antibacterial Guard. To powłoka, która w ciągu czterech godzin potrafi wytłuc 99,9% bakterii. To unikalne, dotychczas stosowane rozwiązania działały bakteriostatycznie, zatem ograniczały namnażanie się drobnoustrojów, ta jest bakteriobójcza. Technologia jest przetestowana w branży żywieniowej i medycynie, nie uwalnia bioaktywnych substancji i korzysta wyłącznie z fizycznych efektów. Producent twierdzi, że zachowa swoje właściwości przez co najmniej pięć lat. To więcej niż trwałość bidonu. Ale nowe zapięcia też się pojawią, na Eurobike pokazano system do obuwia, czy znajdzie miejsce obok Boa? Są szanse, ponieważ nowy system ma funkcję samozamykania nazwaną Winch wywoływaną samym przechyleniem stopy. Pokrętło ma umożliwiać szybkie dociąganie, luzowanie i otwieranie jedną dłonią. (MM) ROWERY Sztuka maskowania Zardzewiały Spec i Rotwild w ocynku    Kiedy Loic Bruni miał 10 lat, dostał wreszcie prawdziwy rower zbudowany na ramie Balfa. Wykończono ją bezbarwnym lakierem, położonym bezpośrednio na rdzę stalowej ramy. Era grunge święciła swoje największe tryumfy. Wszyscy chodzili w bojówkach i flanelowych koszulach, a oseski uganiały się w basenach za banknotami dolarowymi. Piętnaście lat później Specialized przygotował personalizowanego Demo, a do ozdoby powtórzono ideę zardzewiałego roweru. Do kompletu spatynowano też widelec i tylko spód ramy wygląda jak w miarę nowy i lutowany na złocie, reszta jak wyciągnięte ze złomowiska. I bardzo fajnie, że na tak ciekawie pomalowanym rowerze Bruni był w stanie stanąć na podium Pucharu Świata w Snow Shoe, ale czy obserwując wspaniałe malowanie, nie powinniśmy wspomnieć o ważniejszych sprawach? Od pewnego czasu zjazdowe Spece „ozdobione” są specjalnymi pokrywami osłaniającymi dampery, w tym wypadku Öhlinsa TTX22m. Jednak gdy przeglądaliśmy zdjęcia, naszej uwadze nie uszedł guziczek przymocowany jak manetka sztycy po lewej stronie kierownicy oraz kabelek prowadzący do widelca Öhlins DH38. Do czego służy? Czy jest tylko włącznikiem blokady skoku, czy bardziej wyrafinowanym rozwiązaniem znanym choćby z amortyzatorów TTX 36 EC instalowanych w motocyklach Ducati? Tych odpowiedzi jeszcze nie mamy i z tym większą niecierpliwością oczekujemy premiery nowego Demo.   Nostalgia za metalem zatacza coraz szersze koła i coraz częściej pojawiają się rowery pomalowane lub oklejone tak, że mamią estetyką Heavy Metal. Jednym z kolejnych przykładów jest test bike ekipy inżynierów DT, którzy służbowego Rotwilda r.X 375 z widelcem F525 One pokryli powłoką wyglądającą jak ogniowy ocynk. Szczególnie na carbonowych elementach ma to perfidny wydźwięk, biorąc pod uwagę fakt, że proces ten odbywa się w temperaturach 445–455°C. Rower zbudowany został specjalnie dla promocji kół, które Szwajcarzy przygotowali pod kątem MTB z lekką asystą elektryczną. Nazywają się HXC 1501 Spline One LS 29”. Mają carbonowe obręcze TSS hookless o szerokości wewnętrznej 30 mm zaplecione do piast 240 ze sprzęgłem kłowym EXP OS30. Jednak konstruktorzy przy okazji postanowili pochwalić się szczegółowym opisem nastawów i ciśnień w ogumieniu, a to naprowadza nas na pewną tajemnicę producentów amortyzacji. Przednią Magic Mary napompowano 1,5, a tylną do 1,7 barów, i jeszcze tu wszystko jest spoko. Widelec o skoku 160 mm napompowano do 68,2 PSI, a tłumienie powrotu skręcono do 16 kliknięć, przy czym kompresja jest całkiem otwarta. W damperze R535 One (210×50 mm) panuje ciśnienie 83 PSI, a tłumienie kompresji… też jest całkiem otwarte! Super. Czy to wspaniałe malowanie ma być kamuflażem, który odwiedzie nas od pytania: po co nam regulacja tłumienia kompresji, skoro i tak wszyscy (ja też) mają ją całkiem odkręconą? (MM) BB INFO VELOMAPA NOWE FUNKCJE      Interaktywna mapa szlaków rowerowych, podjazdy i zawody rowerowe – już w kwietniu, gdy opisywaliśmy go w „bikeBoard”, portal Velomapa.pl stanowił bazę wiedzy dla szukających rowerowych inspiracji. Przez cztery ostatnie miesiące rozwijał się jednak w tempie zjeżdżającego z Mont Ventoux kolarza. Co oferuje dla rowerzystów dzisiaj projekt aspirujący do miana Rowerowej Mapy Polski? W maju do samotnie dotąd prowadzącego projekt Kacpra Golińskiego dołączył Mateusz Chabros. Wspólne działania doprowadziły do rozbudowy istniejących i wprowadzenia nowych funkcjonalności, takich jak: profile użytkowników, nowy system dodawania zdjęć, praktyczne opisy najważniejszych szlaków. Pojawiły się także Trasy Społeczności (podzakładka Szlaki). Każdy zalogowany użytkownik może dodać ślad swojej trasy, zdjęcia i opis, a wszystkie są prezentowane na jego własnej mapie. Duży projekt stanowi, rozwijana obecnie, mapa Miejsc Przyjaznych Rowerzystom (Miejsca – MPR). Znajdziecie na niej m.in. noclegi, punkty gastronomiczne i wypożyczalnie rowerów. Mapa prezentuje miejsca, w których można np. bezpieczne przechować rower czy zatrzymać się na jedną noc. Na portalach rezerwacyjnych często brak informacji, na jakie udogodnienia rowerzysta może liczyć w obiekcie. Ten właśnie problem twórcy chcą rozwiązać, by w jeszcze większym stopniu pomóc rowerzystom w planowaniu komfortowych wycieczek rowerowych. Najlepszą oceną podjętych działań jest skokowo rosnąca liczba użytkowników. Na koniec maja portal odwiedziło 53 tys. osób, w lipcu – 79 tys., a obecnie już prawie 90 tys. To najlepsze potwierdzenie tego, co twórcy często podkreślają – że Velomapę tworzy społeczność. Ta społeczność może teraz wymiernie pomóc także w dalszym rozwoju projektu. Velomapa startuje ze swoim profilem na Patronite, poprzez który można ją wspierać finansowo. Kolejne plany są ambitne: budowa aplikacji mobilnej, opisy kolejnych szlaków, nowy serwis z europejskimi szlakami rowerowymi czy rozwój bazy MPR (Miejsca Przyjazne Rowerzystom) to tylko niektóre z nich. Trzymamy kciuki. (AT) ROWERY Felt IA 2.0 Integracja triathlonowa      Poprzednia wersja tego roweru wyglądała bardziej zachowawczo. Projektanci twierdzą, że w wyniku badań udało im się uzyskać przewagę aerodynamiczną przy pomocy niezwykłego kształtu ramy tworzącego garb, który mieści system nawadniający i bagażnik na przekąski oraz owiewki węzła podsiodłowego z bagażnikiem na narzędzia. Nową optymalizowano aerodynamicznie z oponami 28 mm, co jest w triathlonie niecodzienne, gdyż zawodnicy wolą cierpieć na c25. W zakresie podmuchów bocznych z zakresu +/-20° IA 2.0 może być 1,9% szybszy od poprzedniej wersji. Współczesne badania pokazują jednak, że kolarz spędza większość czasu (~90%), jeżdżąc przy kątach odchylenia wiatru frontalnego mniejszych niż 12,5°, dla których nowy Felt okazuje się aż o 4% szybszy od swojego poprzednika. Oprócz aerodynamiki zajmowano się jeszcze ergonomią. Wysięgniki pozwalają na regulację na wysokości i kąta nachylenia, podkładki umożliwiają regulację na wysokość i szerokość, tak jak chwyt górny. Cały zespół umożliwia współpracę z większością aftermarketowych przystawek, więc także w tym zakresie można uprzyjemnić pracę triathloniście. Opatentowany system mocowania wspornika siodła InternaLoc 2.0 na dwie śrubki ma zapewnić precyzję ustawienia, solidność i bezpieczeństwo. Precyzyjny układ włókien węglowych łagodzi drgania o wysokiej częstotliwości, zapewniając największy komfort jazdy spośród wszystkich rowerów triathlonowych, jakie kiedykolwiek stworzyliśmy – twierdzi Felt. Już w poprzedniej generacji IA zastosowano bagażnik CALpac montowany na górnej rurce, w IA 2.0 zaprojektowano go na nowo. Ma obecnie 0,2 litra pojemności i mieści całodzienny zestaw żeli energetycznych, batonów odżywczych i innych drobiazgów. Elastyczne tworzywo i sprytny kształt nacięcia ułatwiają sięganie po przekąskę, zabezpieczając jednocześnie pozostałe przedmioty. Moduł nawadniający THIRSTpac umieszczono pod komorą CALpac i może pomieścić do 0,9 litra napoju, a rurka z ustnikiem pozwala nawadniać się w doskonałej pozycji aero. Bak ma port do szybkiego napełniania, a wewnątrz przedniego trójkąta IA 2.0 jest miejsce na dwa klasyczne bidony. Rower jest pokazywany od wiosny, a Daniela Ryf używała go w czasie kwietniowych Mistrzostw Świata Ironman w St. George. Wygrała. (MM) EKWIPUNEK Fi’zi:k Vento Ferox Carbon Tkane i laminowane      Niebanalny wygląd zawdzięczają cholewce wykonanej z tkanej siateczki pokrytej odpornym na rozdarcia laminatem poliuretanowym. Interesujące jest zapięcie, w którym użyto systemu Li2 BOA z dwoma knagami i szerokiego rzepa Powerstrap. Ma zapewniać wyjątkowe trzymanie stopy niezbędne przy wysokiej kadencji oraz zachowaniu wysokiej odporności na zniszczenie. Zazwyczaj tych rozwiązań używa się odwrotnie: rzep do stabilizacji palców, a Boa do podbicia. Producent zapewnia wybitną lekkość 297 g (jedna sztuka). Podeszwa carbopnowa X1 o indeksie sztywności 10 ma gumowy bieżnik i gniazda na kołki. Buty mają bardzo szeroki zakres użytkowania, od XC przez CX aż do gravelingu. (MM) ROWERY Factor Jak się sprzedaje marki      Chris Froome musiał wycofać się z TdF po 18. etapie, a mimo pohukiwań we Vuelcie też nie zaistniał. Mimo wszystko komentatorzy uważają, że jego udział w TdF był ważny, bo pokazał, że zwycięstwa są jeszcze w jego zasięgu. Pożyjemy i zobaczymy, czy jego Team Israel Start-Up Nation jest w stanie wypracować dla niego pozycję, z jakiej byłby w stanie atakować tytuły, do jakich przyzwyczaił nas w latach swojej świetności. Nie takie cuda się zdarzały. Ale dość o sporcie, bo Factor, którego Froome stał się najgłośniejszym inwestorem, traci impet. Próba wbicia się do świata Word Tour małej butikowej marce raczej się nie udała. Innego wymiaru nabierają też słowa kilku wywiadów i pasjonującej sagi, którą można przeczytać na stronie Factora.   Rob Gitelis CEO i założyciel Factor/Black Inc. głośno zaprzeczał, że Froome jest ambasadorem marketingowym marki, a twierdził, że zainwestował własne ciężko zarobione ściganiem pieniądze. Ile? Nie wiadomo, Gitelis zasłania się tajemnicą handlową i starym powiedzeniem o gentelmenach. Gitelis – właściciel fabryki wczesnych ram Cervelo, Canyona, Santa Cruza, Focusa itp. w wywiadach mówi, że kiedy je produkował, nikt z ówczesnych właścicieli wspomnianych marek nie kalkulował zysków i strat, liczyła się tylko perfekcja wykonawcza i maksymalne osiągi. Produkowane przez Gitelisa ramy wyprzedzały swoje czasy, o co najmniej jedną generację, konkurencja była oszołomiona i nie była w stanie reagować. Marki, które obsługiwał, były na krzywej wznoszącej i nikt w ich zarządach nie zawracał sobie głowy kosztami produkcji, a przynajmniej tak to opisuje sam Rob Gitelis. Chodziło im o to, żeby produkt był najlepszy, najbardziej innowacyjny, najmodniejszy. Czy ich ówczesnymi właścicielami powodowała wyłącznie pasja do rowerów? Nie sądzę. Dlaczego? Bo wszystkie w dość krótkim czasie znalazły nowych inwestorów. Albo przefajnowały i musiały się ratować sprzedażą, albo inwestując w szaleńczy rozwój, poszukiwały inwestorów, żeby w ten sposób wypracować zysk. Nowi właściciele uznanych marek nie kupili ich, żeby robić rowery dla samej pasji. Pojawiła się potrzeba optymalizacji produkcji i Gitelis obudził się jednego dnia z zaawansowaną fabryką, która nie była nikomu potrzebna. Czym wypełnić linie produkcyjne? John Bailey, producent części do F1, w tym superzaawansowanych wolantów F1, który dla kaprysu przygotował ostateczną szosówkę, właśnie łapał zadyszkę. Wywołał ją przez ciężką pracę i wyobrażenie, że trawa na sąsiednim trawniku jest zieleńsza. Produkcja głośnego halobike Factor Vis Vires wywołała odzew, ludzie zaczęli się ekscytować i prosić o więcej. Bailey musiał się na coś zdecydować. Albo rowery, albo zarabianie na tym, na czym naprawdę się znał: wiązki elektryczne do wyścigówek, opomiarowanie i kierownice do NASCAR, F1, Bugatti czy Lambo. Sprzedane! Gitelis i Bailey podali sobie ręce. Ale dość o biznesie! Factor O2 VAM jest rowerem na podjazdy, w którym największy nacisk położono na zmniejszenie masy. Nieco mniej przejmowano się komfortem i aerodynamiką. W procesie laminacji wykorzystuje się najbardziej zaawansowane włókna i poświęca się dużo uwagi na rozmieszczenie odpowiednich materiałów, ażeby całość wykazywała jak najlepsze walory jezdne. Na przykład w rurze podsiodłowej laminowane są pasma włókien boronu. Gitelis twierdzi, że użycie tak zaawansowanego materiału wymagało ogromnej pracy nad umożliwieniem wywiezienia tego materiału z USA do Azji ze względów strategiczno-militarnych. Wikipedia mówi z kolei, że jednym z zastosowań kompozytów z włókien borowych były poziome powierzchnie ogona myśliwca F-14 Tomcat. Wykorzystywano je, ponieważ kompozyty z włókna węglowego nie były jeszcze dostatecznie zaawansowane… Z tej dość mętnej wody przebija się jednak fakt, że włókno borowe wykazuje kombinację wysokiej wytrzymałości i wysokiego modułu sprężystości, co w rowerach, a zwłaszcza w rurze podsiodłowej ramy, ma znaczenie dla komfortu. Nie takie rzeczy laminowało się do ram, prawda, panie Museeuw? Ale czy ludzie poszukują jeszcze szosówek na podjazdy? Factor One nie jest dopuszczalny w zawodach ze względu na niebanalny widelec. To może Factor o polsko brzmiącym przydomku Ostro zaspokoi większą liczbę klientów? (MM) EKWIPUNEK Fulcrum Alumiowe obręcze się nie poddają      Red Zone 5 to nowe koła zaprojektowane do cross-country i maratonów, podczas gdy Red Metal 5 są zestawem ścieżkowym. Różne specyfikacje dla różnych potrzeb, łączą jednak tę samą filozofię projektowania. Mają być idealne do treningu i rekreacyjnej zabawy, a jednocześnie odporne i niezawodne w wielu zastosowaniach. Nowe piasty mają taki sam korpus jak Red Zone Carbon i Red Zone 3. Różnią się osiami i łożyskowaniem: w Red Metal 5 i Red Zone 5 zastosowano uszczelnione łożyska z mikroregulacją za pomocą specjalnego pierścienia regulacyjnego. Red Zone 5 i Red Metal 5 wyposażono w obręcz 2-WAY FIT READY o wysokości zaledwie 18,6 mm i asymetrycznym profilu dla równomiernego naciągu szprych. Zestawy różnią się szerokością obręczy, ale w obu przypadkach są szersze w porównaniu z poprzednimi wersjami. To pozwala używać ich z mniejszym ciśnieniem w ogumieniu dla lepszej przyczepności i kontroli w trudnych warunkach. Red Zone 5 mają wewnętrzną szerokość obręczy 27 mm i ważą 1840 g, podczas gdy wewnętrzna szerokość obręczy Red Metal 5 wynosi 30 mm, a całkowita waga 1890 g.  Ponieważ oba modele dostarczane są z zamontowaną już taśmą do obręczy bezdętkowych i zaworami bezdętkowymi, są gotowe do jazdy. Należy wziąć pod uwagę limit masy systemu (kolarz + rower) wynoszący 125 kg. (MM) ROWERY BMC Kaius Najlepsza reklama w historii    Wyścigowa gravelówa ze Szwajcarii nastawiona jest na prędkość. Tak twierdzą jej twórcy. Żeby to uzasadnić, opowiadają o tych włóknach z najwyższym modułem i wyścigowej geometrii, w której wydłużono zasięg ramy i skrócono mostek. Ciekawa jest też kierownica, a w zasadzie zintegrowany kokpit dostępny w wersji 1 ONE. ICS Carbon Aero Cockpit redukuje powierzchnię czołową, bo 360 mm szerokości górnego chwytu pozwala na efektywną pozycję aerodynamiczną, a 12,5° flara doprowadza dolny chwyt do szerokości 420 mm, co ma zapewniać kontrolę przy dużych prędkościach. Rama waży 910 g, widelec 400 g, sztyca podsiodłowa – 160 g, a kokpit – 315 g. Topowa wersja kosztuje 11,5 tys. euro, a z tych pieniędzy powstał też bodajże najlepszy film reklamowy z rowerem w roli głównej, jaki kiedykolwiek widziałem. (MM)   EKWIPUNEK Good Year Newton MTF i MTR OD ENDURO DO DH      W ciągu dwóch lat doskonalenia drugiej generacji opon Newton 11 razy zmieniano układ bieżnika, wprowadzono 13 udoskonaleń mieszanki, zniszczono 307 sztuk prototypowych opon używanych do jazdy w 11 krajach. Uwzględniono kierunkowości przednie (MTF) i tylne (MTR) oraz ujednolicono nazewnictwo, dzięki czemu nie ma wątpliwości, które Newtony są do enduro, które do zjazdu, a które do jazdy ścieżkowej. W zależności od przeznaczenia użyto szczególnych rodzajów mieszanki, osnowy i warstw ochronnych. We wszystkich zastosowano Dual Angle Bead, czyli tak uformowaną stopkę, żeby opona łatwo się układała na obręczy bez dętki oraz była szczelna w trakcie użytkowania.     Inspiracją dla stworzenia zestawu były opony motocrossowe, dlatego MTF mają wyższe klocki i ich wydłużony kształt, bardziej obły profil oraz zwiększoną histerezę mieszanki. MTF i MTR w przeznaczeniu Trail różnią się bieżnikiem i profilem, ale przednia i tylna wykorzystują mieszankę Trail2 Compound, w której użyto gumy o dwóch twardościach 50 i 60a dla zrównoważenia przyczepności, zużycia i efektywności toczenia. Jednowarstwowa osnowa o gęstości 60TPI łączyć ma wyjątkową jakość jazdy z niezwykłą trwałością. Wzmocniono ją warstwą osłonową ARMOR – Bead to bead chroniącą przed przecięciem i przebiciem. Opony do enduro i zjazdu są bardziej wyrafinowane. W bieżniku MTF do enduro i DH użyto Grip3S Compound – specyficznej mieszanki dla przednich opon, w której na twardym rdzeniu 60a nadlano miękkie mieszanki 40/42a, oferujące najwyższy poziom przyczepności i dużą histerezę dla wolnego odbicia od przeszkód. W odmianie Enduro zastosowano osnowę 2x120TPI, która jest bardzo elastyczna i szybko się toczy, jednocześnie zapewniając wysoki poziom wsparcia i odporności na przebicie. Zjazdowa jest wzmocniona, bo dwuwarstwowa osnowa 2x60TPI jest twardsza i odporniejsza, zachowując trakcję i wsparcie na najtrudniejszych nawierzchniach. Wersja Enduro różni się od DH warstwami osłonowymi. Wall En (Enduro) to butylowa warstwa boczna przeciwdziałająca ścieraniu i przecięciom. Wall DH to specyficzna dla downhillu, grubsza, butylowa warstwa boczna zapewniająca najwyższy poziom wsparcia i ochrony ściany bocznej. Tylne opony dla obu kategorii mają inną twardość mieszanek bieżnika Grip3 Compound niż przednie. Rdzeń tworzy mieszanka o wysokiej twardości 60a, na której położono bardziej miękkie warstwy 40a, a przez środek bieżnika biegnie wytrzymała, lecz twardsza niż w przedniej oponie guma o twardości 50a, dzięki temu uzyskano zrównoważony poziom przyczepności i zużycia bieżnika. (MM)              
Czytaj więcej

VIII Edycja Rowerowego Biegu Piastów na Polanie Jakuszyckiej

W ostatni weekend września chcielibyśmy zaprosić Was w jedno z najbardziej popularnych i najchętniej odwiedzanych przez miłośników rowerów miejsc w Polsce, czyli w Góry Izerskie. To właśnie na trasach poprowadzonych wśród najcenniejszych przyrodniczo i krajobrazowo miejsc w tych przepięknych górach rozegrana zostanie 8 edycja Rowerowego Biegu Piastów.
Czytaj więcej

18.09.2022 - V Edycja Majka Days!

Wydarzeniem trzeciego wrześniowego weekendu będzie wyścig dla kolarskich amatorów i mastersów, piąta edycja Małopolska Majka Days. W imprezie czynny udział weźmie ambasador i współorganizator – Rafał Majka, dwukrotny zwycięzca klasyfikacji górskiej Tour de France. Zawodnik zawodowej drużyny UAE Team Emirates będzie obecny na starcie niedzielnego (18.09.2022) wyścigu szosowego.
Czytaj więcej

Sohbi MotoBoost - przekładnia, która pomaga Ci jechać

Nie chodzi o elektryczne wspomaganie, bo przekładnię MotoBoost można zamontować w dowolnym  rowerze. Chodzi o mechanizm, w którym dzięki technologii sprężystych wkładek energia włożona w ruch obrotowy korby oddawana jest w chwili kiedy najbardziej tego potrzebujemy, czyli niwelując martwą strefę. Dodatkowo działa tłumiąco na nierównościach co jest wartością dodaną w ochronie stawów. Co najciekawsze – produkt jest japońskim patentem, a Sohbi Craft Poland jest oficjalnym dystrybutorem produktu na Europę!
Czytaj więcej

Grupa ERBUD wsiadła na rowery i wykręciła ponad 90 tys. złotych

Prawie 100 uczestników i ponad 9 tys. przejechanych kilometrów to bilans pierwszej edycji Tour de Erbud. W wyjątkowym wydarzeniu kolarskim pod patronatem czołowej polskiej grupy budowlanej oraz Fundacji ERBUD Wspólne Wyzwania każdy przejechany kilometr miał wartość 10 zł. W sumie na konto fundacji im. Eryka Grzeszczaka trafi 91 195 zł.
Czytaj więcej

5 powodów żeby przyjechać na Joy Ride Days w Szczyrku!

1. To przywilej i obowiązek każdego rowerzysty  “Joy Ride jest to jest król rowerów, tak jak lew to jest król dżungli! Może to brzmi balanie, ale warto wpaść na tą imprezę właśnie dlatego, że wpadają na nią wszyscy. Starzy znajomi, z którymi dawniej ścigaliśmy się w zjeździe, a teraz bujamy się na elektrykach, nowi amatorzy dwóch kółek, którzy chcą poczuć atmosferę rowerowego festiwalu, zajawkowicze, którzy chcą przetestować rowery i wydać na rowerowe fanty, tysiące odkładane przez miesiące w skrzynce skarbonce. 
Czytaj więcej

BikeBoard Film Festiwal 2022 w ramach Bolesławieckiego Święta Ceramiki

To już za nami: trzy dni kobaltowej atmosfery na Bolesławieckiej starówce i ponad cztery godziny filmów i rozmów z gośćmi pierwszej edycji bikeBoard Film Festiwal, który odbył się w Kinie Forum w Bolesławcu 20 sierpnia 2022. 
Czytaj więcej

W poszukiwaniu planinskiego pupka, czyli rowerami po Słowenii z pomocą kampervana

Jest grudniowy wieczór, gdy w trójkę (Maciek M., Zbyszek M. i ja) na teamsie, „palcem po mapie” omawiamy pomysły na rowerowy czerwcowy bikepacking. Dużo wskazuje na to, że będzie to gravelowa pętla po zachodniej Słowenii, ale ostatecznie, po realnym teście na lokalnym podwórku, rezygnujemy z bikepackingu na rzecz bike-kamper-vaningu. Nie rezygnujemy ze Słowenii – tamtejsze góry, piękna przyroda, krasowy charakter Alp, o którym każdy słyszał, oraz profil terenu, jaki czytamy z map, wskazują, że na pewno będzie ciekawie.
Czytaj więcej

Kwasy tłuszczowe omega-3

Dzięki temu artykułowi poznasz podstawowe różnice, jakie występują między trzema rodzajami niezbędnych kwasów tłuszczowych omega-3: ALA, DHA oraz EPA i zrozumiesz spełnianą przez nie funkcję w organizmie człowieka. Ponadto artykuł ten dostarczy ci niezbędnej wiedzy na temat metabolizmu tych składników odżywczych w organizmie.
Czytaj więcej

Canyon Signature Pro Road

Najbardziej zaawansowany strój szosowy w ofercie Canyona charakteryzuje się aerodynamicznym i naprawdę dopasowanym krojem Race Fit. Chociaż materiały, z których wykonane są zarówno koszulka, jak i spodenki, są bardzo rozciągliwe, to tolerancja na niedociągnięcia w sylwetce jest minimalna, a producent lojalnie uprzedza: jeśli nie jesteś pewien swojego rozmiaru podczas zamawiania RACE FIT, proszę, zamów jeden rozmiar wyżej. Przód i plecy koszulki uszyte są z bardzo cienkiej i lekkiej tkaniny Microsystem Airplus (72% poliamid i 28% elastan). Niewielka objętość materiału stanowi minimalną barierę między ciałem a napływającym powietrzem, zapewniając świetną wentylację. Do tego stopnia, że gdy zdarzało mi się wracać wieczorami, już po zachodzie słońca, kiedy temperatura tylko trochę spadła, w koszulce szybko zaczynało się robić chłodno. Trzeba brać to także pod uwagę w dni, gdy pogoda nie jest pewna, i mieć w zanadrzu nieprzewiewną kamizelkę lub wiatrówkę. Materiał Microsystem Airplus został opracowany, aby zmaksymalizować również zarządzanie wilgocią. W czasie testu tylko w krótkich momentach wysiłku o wysokiej intensywności i przy wysokiej temperaturze otoczenia czułem, że materiał jest wilgotny, a to też tylko miejscowo, tam, gdzie transpiracja jest utrudniona, np. na brzuchu. Reszta koszulki w zasadzie przez cały czas pozostawała sucha. Koszulka ma pełnej długości, lekko działający zamek z hamulcem, którym można zablokować jego położenie. W szczególnie upalne dni, gdy temperatura przekraczała 35°C, zdarzało mi się z niego korzystać, aby jeszcze zintensyfikować wentylację, ale uczciwie mówiąc, przy tak przewiewnym materiale różnica jest niewielka. Sięgające połowy przedramion rękawki uszyte są z tkaniny Neoair, lekkiego materiału technicznego opracowanego w celu zmniejszenia oporu powietrza. Materiał jest cienki i elastyczny, rękawki ściśle opinają przedramiona i pozostają na miejscu bez dodatkowych ściągaczy, a zarazem nie wywołują żadnego dyskomfortu, są jak druga warstwa skóry. Na obrzeżu z przodu koszulka ma wszyty zwyczajny ściągacz szerokości 2 cm, natomiast z tyłu został zastąpiony przez dwukrotnie szerszą taśmę z silikonowymi nadrukami. Szkoda, że taśma nie znalazła się na całym obwodzie, bo ściągacz suwa się po materiale spodenek i co jakiś czas trzeba koszulkę naciągać. Wyposażenia koszulki dopełniają trzy klasyczne, otwarte kieszenie na plecach z odblaskowymi detalami.   Spodenki to 11-panelowa, również o ścisłym dopasowaniu Race Fit, a dodatkowo materiał, z którego zostały wykonane, ma właściwości kompresyjne. Górna część uszyta jest z cieniutkiej, elastycznej dzianiny, której prawie nie czuć na ciele. Jej minimalna objętość w niewielkim stopniu zakłóca wentylację i transfer wilgoci, ale projektanci i tak dodatkowo bardzo mocno wykroili cały przód oraz plecy. Wszystkie krawędzie są cięte laserowo i nie ma żadnych zbędnych szwów, które mogłyby być powodem otarć czy podrażnień. Szelki mają szerokość aż 8 cm i opierają się na skórze tak delikatnie, że praktycznie nie są wyczuwalne, jak w żadnych spodenkach, jakich używałem wcześniej. Do tego dobrze trzymają się ciała i nie zwijają w czasie jazdy. Nogawki są długie, sięgają prawie do kolan, a zakończone są szerokimi na sześć centymetrów taśmami z silikonowymi nadrukami. Pewnie utrzymują nogawki na miejscu, a ucisk, chociaż odczuwalny, rozłożony jest na dużej powierzchni i nie powoduje dyskomfortu nawet przy dłuższej jeździe. Z tyłu nogawki mają nadrukowane niewielkie elementy odblaskowe. Wewnątrz spodenki kryją wkładkę Etxeondo Urraki zbudowaną z sześciu kawałków wiskoelastycznej pianki, której zmienna gęstość oraz efekt pamięci minimalizują nacisk na tkanki miękkie. Grubość wkładki wynosi 14 mm i zapewnia komfort nie tylko na czas wyścigu, ale także przy całodziennej jeździe. Perforowana mikrofibra dobrze pochłania wilgoć oraz zapewnia wentylację skuteczną przy temperaturach przekraczających 35°C.     
Czytaj więcej