Trening to nic innego jak planowe, systematyczne i przemyślane obciążenia organizmu w celu uzyskania adaptacji. Aby powiedzieć, że trenujesz, musisz mieć plan i cel, a to zasadnicza różnica, jeśli do tej pory po prostu jeździłeś na rowerze.
Czytaj więcej
Dlaczego rower?
Jazda na rowerze jest skutecznym sposobem na redukcję masy ciała. Nie obciąża stawów, dlatego jest aktywnością fizyczną odpowiednią dla każdej grupy wiekowej, w tym dzieci, seniorów oraz dla osób z nadwagą. Rower daje wiele możliwości. Jazda rowerem może stać się sposobem zarówno na dojazdy do pracy, na zakupy, do znajomych, jak i na spędzanie wolnego czasu i odpoczynek. Zastąpienie samochodu rowerem zapewni regularną aktywność fizyczną, poprawi kondycję oraz nastrój. Systematyczna jazda na rowerze dotleni komórki oraz wzmocni odporność, poprawi funkcjonowanie układu oddechowego i krwionośnego. Czy to wystarczy, żeby zredukować masę ciała? Jak często i długo trzeba jeździć rowerem, by schudnąć? Czy należy również zmienić dietę?
Jazda rowerem a redukcja masy ciała?
Do jazdy na rowerze można podejść w dwojaki sposób: rekreacyjnie i profesjonalnie. Profesjonalna jazda rowerem zakłada pewien plan treningowy i zbilansowaną dietę. Sposób ten pozwala na kontrolowaną redukcję masy ciała i maksymalne wykorzystanie sił organizmu. Jazda rekreacyjna zakłada regularne przejażdżki rowerowe oraz racjonalną i zdrową dietę.
Spokojna, np. 30-minutowa, jazda rowerem pozwala spalić około 150 kcal.
Załóżmy, że tyle zajmuje Ci codzienny dojazd do pracy w jedną stronę. W dwie strony to już 300 spalonych kcal! Redukcja 1 kg masy ciała wymaga spalenia około 7000 kcal, czyli przy aktywności fizycznej w formie codziennych dojazdów do pracy zajmie to około miesiąca (oczywiście, jeżeli nie będziesz przekraczać swojego dziennego zapotrzebowania kalorycznego). Zwiększenie częstotliwości wycieczek rowerowych pozwoli Ci na przyspieszenie redukcji masy ciała. Osoby czujące się pewnie na rowerze oraz w dobrej kondycji mogą zwiększyć tempo jazdy na rowerze do ponad 20 km/h. Takie tempo podwaja liczbę spalonych kalorii w ciągu godziny, spalimy wówczas około 500–600 kcal.
Jazda rowerem sprzyja utracie tłuszczu zlokalizowanego na brzuchu oraz udach, skutecznie modeluje ciało. Rower wzmacnia organizm, poprawia wytrzymałość mięśni oraz kondycję. Jazda rowerem idealnie przygotowuje organizm do uprawiania bardziej wymagających sportów, np. biegania.
Ile jeździć, żeby schudnąć?
Powinieneś zacząć od takiego dystansu, prędkości i długości jazdy, na jakie pozwala wydolność Twojego organizmu. Na początku przygody z rowerem czy innym sportem nie należy się przeciążać. To bardzo ważne, by jeździć regularnie, a nie intensywnie. Dobrze jest działać z zarysowanym planem, co umożliwi łatwiejszą, efektywniejszą i przyjemniejszą redukcję masy ciała. Pamiętaj, że często przed rozpoczęciem regularnych jazd rowerem Twoje ciało mogło być zastane, więc jego nagłe przeciążenie może wiązać się z bólem i zniechęceniem. Początki będą trudne!
Jazda rowerem minimum 30 minut pozwala na rozpoczęcie procesu spalania tkanki tłuszczowej. Godzina umiarkowanie intensywnej jazdy rowerem w stałym tempie, będzie optymalna na początek każdej rowerowej przygody. Idealnie, jeśli rower może zastąpić jazdę samochodem, np. do pracy, na zakupy. Jeśli jest to niemożliwe, to regularna i sumienna jazda minimum trzy razy w tygodniu przyniesie oczekiwane efekty. Redukując masę ciała, należy pamiętać o swoim zdrowiu. Nie należy przeciążać swojego organizmu, gdyż może to doprowadzić do kontuzji.
Efekty jazdy na rowerze
Korzyści z jazdy rowerem odczujesz szybko. Już po pierwszych tygodniach poprawi się Twoja wydolność, co przy nadwadze poprawi komfort wykonywania codziennych czynności. Jazda na rowerze zwiększa pojemność płuc, a krew staje się lepiej natleniona. Poprawia się samopoczucie, ma się wrażenie nowej energii, poprawia się humor i wzrasta wigor. Jazda rowerem obniża również ciśnienie spoczynkowe, co zmniejsza ryzyko zawałów i udarów. Jazda rowerem dotlenia mózg, dzięki temu praca staje się efektywniejsza, ludzie jeżdżący rowerem lepiej radzą sobie w sytuacjach stresowych oraz są pogodniejsi. Jazda rowerem może przedłużyć życie o kilka lat.
Pamiętaj o nawodnieniu
Wysiłek fizyczny powoduje, iż wzrasta zapotrzebowanie na płyny. Przy długotrwałym i wzmożonym wysiłku dobrym pomysłem są napoje izotoniczne. Dla osób uprawiających umiarkowaną aktywność fizyczną wystarczy nawadnianie organizmu wodą z cytryną lub innym cytrusem.
W upalne dni rowerzyści często sięgają po piwo, które ma ugasić pragnienie. Niestety jest to zgubne z kilku powodów. Piwo to zbędne kalorie – trudniej będzie zachodził proces odchudzania, poza tym piwo odwadnia. Dobrym napojem węglowodanowym, dającym szybkim zastrzyk energii będzie woda z miodem i cytryną.
Pamiętaj o zasadach zdrowego żywienia
Metabolizm niewątpliwie przyspiesza dzięki aktywności fizycznej. Ruch buduje mięśnie, które szybciej niż tkanka tłuszczowa „spalają kalorie”. Ale czy tylko?
Należy pamiętać, że jedzenie również napędza metabolizm. Regularne, wartościowe, zdrowe i urozmaicone posiłki to podstawa przy racjonalnym żywieniu. Poranne śniadanie to bardzo ważny element dnia. Poranne kalorie dostarczone ze śniadaniem i tak zostaną spalone w ciągu dnia. Po mniej więcej trzech godzinach od śniadania należy sięgnąć po drobną przekąskę (II śniadanie). Sprawdzą się tu owoce, naturalne jogurty, lekkie sałatki, koktajle, kanapki. Następnie należy spożyć obiad i kolację, przed którą ewentualnie może się pojawić podwieczorek. Należy również pamiętać, że po każdej wzmożonej aktywności fizycznej należy dostarczyć do organizmu pewną dawkę kalorii. Dostarczenie tej energii sprzyja redukcji tkanki tłuszczowej. Należy jednak pamiętać, aby po wzmożonym wysiłku fizycznym nie zjadać nadmiaru kalorii, nie najadać się do syta. Racjonalna dieta wiąże się z eliminacją produktów przetworzonych. Pamiętaj również, aby ostatni posiłek spożyć około trzech godzin przed snem, co pozwoli na regenerację i odpoczynek układu pokarmowego.
ZASADY JAZDY NA ROWERZE, KTÓRE POMOGĄ CI SCHUDNĄĆ
Regularność (minimum 3 razy w tygodniu po 1 godzinie).
Unikaj wzniesień i pagórków – najlepsze efekty daje jazda stałym, umiarkowanym, niczym niezakłóconym tempem.
Styl interwałowy – po około 20 min jazdy w umiarkowanym tempie, przyspiesz i jedź intensywnie przez kilka minut, następnie wróć do umiarkowanego tempa, po kilku minutach ponownie przyspiesz, zwolnij. Wykonaj to w serii kilku powtórzeń.
Ulubiona muzyka – doda energii i zmobilizuje do wysiłku.
Pulsometr, licznik kalorii – potrzebne gadżety czy wyrzucone pieniądze
Jazda rowerem poprawia nastrój, redukuje masę ciała, podnosi odporność, wzmacnia organizm oraz daje satysfakcję. Przy redukcji masy ciała lub budowaniu masy mięśniowej, warto monitorować swoje efekty. W tym celu pomocne mogą się okazać sportowe gadżety: licznik spalania kalorii, pulsometr lub aplikacje sportowe. Pulsometr pozwoli Ci utrzymać puls na poziomie 70% tętna maksymalnego, co gwarantuje najlepszy efekt spalania tkanki tłuszczowej. Śledząc swoje postępy, zauważysz, jak zmienia się Twoje ciało w wyniku regularnej aktywności. Obserwowanie korzystnych zmian pozytywnie motywuje do dalszej pracy i dodaje energii. Dzięki wymienionym gadżetom rowerowym zobaczysz postępy dotyczące tempa jazda. Przejechanie stałego dystansu w lepszym czasie motywuje do pokonywania dłuższych dystansów.
Przy chęci redukcji masy ciała należy pamiętać, że jest to proces długotrwały. Osiągnięcie tego wymaga stawiania sobie mały celów. Dobrym sposobem na początek procesu chudnięcia są pomiary obwodów, ponieważ przy wzroście tkanki mięśniowej i redukcji tkanki tłuszczowej masa ciała może przez pewien czas nie ulegać zmianie. Osiągnięcie zamierzonego efekt wymaga długiej i systematycznej pracy. Połączenie ruchu i zdrowego odżywiania to Twój sukces, odbudowa i zdrowie Twojego organizmu. Rower nie ogranicza, wsiadasz i jedziesz w dowolnym kierunku.
Czytaj więcej
Okres chorobowy w pełni, nasz organizm codziennie musi mierzyć się z bakteriami i wirusami krążącymi w powietrzu. Jesień to czas, w którym warto wzmocnić odporność. Chłodne dni zachęcają do spożywania ciepłych napojów i posiłków, co jest dobrą metodą na rozgrzanie organizmu, ale również na dostarczenie mu porcji witamin.
Czytaj więcej
Złotymi przykładami aktywnego transportu od dawna są Amsterdam i Kopenhaga, w których jazda na rowerze jest taką oczywistością, jak u nas rosół w niedzielnym menu. I choć „kopenhagenizacja”, która rozpoczęła się w latach 70. XX wieku, jest obecnie powszechnym terminem wśród promotorów miejskiego kolarstwa, to również inne europejskie miasta zaczynają wpisywać się w modę na miejską komunikację rowerową i inspirować skutecznymi rozwiązaniami. Jednym z nich jest Paryż.
Czytaj więcej
Niedługo musiał czekać Rafał Majka na potwierdzenie swojej opinii o braku perspektyw rozwoju dla polskiej kolarskiej młodzieży. W mistrzostwach Europy i mistrzostwach świata najmłodsi kolarze w biało-czerwonych strojach stanowili tylko tło dla swoich rywali z innych krajów. Czy był to tylko „wypadek przy pracy”? A może symptomy długotrwałego kryzysu? Pomijanym na ogół w wyścigowych relacjach juniorom postanowiliśmy się przyjrzeć nieco bliżej.
Czytaj więcej
Trudno mówić tylko o przygotowaniu ortopedycznym, bo organizm powinno się adaptować wielopłaszczyznowo do każdego rodzaju sportu, a do dyscyplin wydolnościowych, takich jak bieganie czy rower, w szczególności. Pływanie, mimo że jest dużo mniej obciążające dla organizmu, także jest zaliczane do dyscyplin wydolnościowych i także mogą tutaj wystąpić charakterystyczne dla tej dyscypliny kontuzje. Połączenie wszystkich trzech dyscyplin w jednej to duże wyzwanie dla organizmu, wymagające dobrze przemyślanego, zaplanowanego i realizowanego planu przygotowań, dzięki któremu uprawianie sportu oraz każde ukończone zawody będą źródłem satysfakcji, a ryzyko problemów zminimalizowane.
Czytaj więcej
W 2016 roku, na targach Eurobike, niezaliczająca się do głównego nurtu marka Parlee Cycling pokazała rower triathlonowy z hamulcami tarczowymi, najprawdopodobniej pierwszy na świecie. W tamtym, wcale nie tak odległym, czasie, kiedy ciągle toczyła się dyskusja nad tarczami w rowerach szosowych, a duża część Pro Touru nadal jeździła na hamulcach szczękowych, taki projekt wydawał się tylko halobikem. Żadna z liczących się w branży marek nie miała takiego w swojej ofercie, i tylko pojedyncze projekty studyjne, takie jak Canyon Recognizer świadczyły o tym, że projektanci biorą pod uwagę także takie koncepcje. Jednak rynek nie był na to gotowy, dostępność kół aero z mocowaniem tarczy była znikoma, a w rowerze Parlee, nazwanym po prostu Tri, musiano zamontować hamulce mechaniczne, ponieważ żaden producent osprzętu nie oferował hydraulicznych dźwigni do kokpitów aero. Dlatego też w kolejnych latach premiery triathlonówek uwzględniały mniej lub bardziej skomplikowane hamulce szczękowe.
1. Trochę zaskakujące zastosowanie w rowerze systemu hamulcowego SRAM jest „zasługą” Shimano, które znowu przespało sprawę, i hydrauliczne klamki aero wprowadziło dopiero wraz z najnowszą wersją Dura Ace. Filigranowe klamki S-900 Aero wykonane są z carbonu, na powierzchni chwytu mają wytłoczone wypustki, które zapobiegają ześlizgiwaniu się mokrych palców.
2. Bez skrępowania przepisami UCI, Canyon zaprojektował rurki tylnego trójkąta, których grubość wynosi zaledwie 10 mm, co minimalizuje opór aerodynamiczny, a także optymalizuje przepływ powietrza wokół tylnego koła dzięki zwiększeniu odległości pomiędzy samymi rurkami.
3. Na tylnej ściance wspornika umieszczone są dwa otwory pozwalające na przykręcenie uchwytu z bidonami. Nie jest to jednak możliwe, gdy wspornik zostanie przycięty dla uzyskania dodatkowego wsunięcia w ramę (jest taka możliwość w zakresie do 45 mm). Ale siodło Fi’zi:k Mistica również ma w tylnej części gniazda pozwalające przykręcić uchwyt na dodatkowe akcesoria.
Minęły zaledwie trzy lata, a wysyp rowerów tri z tarczami stał się faktem. Do tego stopnia, że w obecnym sezonie oferowanych jest już dosłownie kilka modeli z hamulcami szczękowymi, a większość liczących się marek ma w kolekcjach wyłącznie triathlonówki z tarczami. I zupełnie nas to nie dziwi. Chociaż hamulce tarczowe nie są idealne i mają swoje słabe strony, to jako system są nieporównywalnie skuteczniejsze, nie niszczą obręczy bardzo drogich, carbonowych kół, a w większości przypadków są też mniej czasochłonne w serwisie. Znacząco uproszczają także projektowanie aerodynamicznych ram, widelców i kokpitów. Bo zaciski hamulców tarczowych łatwiej wkomponować w ramę niż szczęki hamulcowe, a dodatkowo przewody hydrauliczne są dużo łatwiejsze do poprowadzenia wewnątrz ramy i kokpitu bez negatywnego wpływu gwałtownie wygiętych pancerzy z linkami.
Zmiana typu hamulców to operacja rzutująca w zasadzie na całą konstrukcję ramy oraz widelca, dlatego nie dziwi fakt, że Canyon, wykorzystał okazję, aby stworzyć całkiem nowy projekt uwzględniający także inne cele: poprawę aerodynamiki, dopasowania, a także komfortu jazdy oraz integracji wszystkich elementów systemu. Poprawa aerodynamiki tego, co jeszcze kilka lat temu już wydawało się doskonałe, przypomina pogoń za horyzontem, a mimo to inżynierom ciągle udaje się znaleźć sposób, aby „urwać” kolejne waty. W nowej ramie zmodyfikowano profil główki ramy oraz widelca, kształt i sposób mocowania kierownicy bazowej oraz zwężono profil dolnej rury, co sprawiło, że Speedmax CF Disc jest praktycznie tak samo wydajny (0,2 W różnicy), jak poprzednia generacja flagowego modelu Speedmax CF SLX z hamulcami szczękowymi, który pięciokrotnie wygrywał zawody Ironman Kona.
Rozmiary: 650B – XS; 700C – S, M (rozmiar testowany), L, XL; * cena zawiera koszt wysyłki, 268 zł;
** wartość minimalna nie uwzględnia 25 mm podkładki pod mostkiem;
*** masa roweru bez pedałów (www.rowerowawaga.pl), masa kół gotowych do jazdy
Nowa rama Speedmaxa CF ma wyraźnie niższą główkę niż poprzednia wersja, a przez to obniżoną wysokość kokpitu. 835 mm, jakie można uzyskać po wyjęciu pojedynczej, 25 mm, podkładki spod mostka pozwala na uzyskanie bardzo niskiej pozycji, takiej samej jak w dotychczasowej wersji ramy CF SLX. O prawie jeden stopień wzrosła wartość kąta główki, co skutkuje także skróceniem ciągu widelca, a w efekcie dało dużą czułość na impulsy z kierownicy i prowadzenie porównywalne z szosówkami aero. Kąt podsiodłowy podawany przez Canyona wynosi 80,5° (mierzony na rurze podsiołowej), jednak jego efektywna wartość zmierzona przez nas (do osi suportu) jest trochę niższa, chociaż nadal mieści się w zakresie typowym dla rowerów tri. Konstrukcja jarzma siodła daje możliwość jego modyfikacji w zakresie 77–81°.
4. Speedmax CF wyposażony jest w trzy zintegrowane schowki.
Na górnej rurze zamontowane jest zamykane pudełko Bento na batony i żele energetyczne. Dostępna jest też jego niższa wersja dopasowana do obniżonej wysokości kokpitu po wyjęciu podkładki spod mostka.
5. W dnie pudełka jest dodatkowa klapka zasłaniająca otwór w ramie, w który można wsunąć neoprenowy futerał zawierający łyżki do opon, dwa naboje i pompkę CO2.
6. Trzecim elementem przestrzeni bagażowej jest miękka, elastyczna gumowa skrzynka mocowana wewnątrz przedniego trójkąta nad węzłem suportu. Przeznaczona jest na dętkę i można się do niej dostać od góry.
OSPRZĘT
Rama: carbon CF | Przedni widelec: Canyon FK0077 CF Disc, aluminiowa rura sterowa | Koła: DT Swiss ARC 1600 Dicut DB 62/80 (12x100 i 12x142 mm) | Opony: Continetal Grand Prix 5000 700x25/28C, (225/240 g, dętka) | Korby: Shimano Ultegra FC-R8000 52/36 z. (170 mm) | Łożyska suportu: Shimano SM-BB72-41 | Kaseta: Shimano Ultegra CS-R8000 (11-30) 11-rz. | Łańcuch: Shimano CN-HG701 | Przerzutka przód: Shimano Ultegra FD-R8000 | Przerzutka tył: Shimano Ultegra RD-R8000-SS | Manetki: Shimano SL-BSR1 | Hamulce: SRAM S-900 Aero HDR, tarcze SRAM Paceline 160 mm | Kierownica: Canyon H30 Basebar Flat CF (410 mm), wysięgniki Profile Design Subsonic Race 35A J-Bend | Wspornik kierownicy: Canyon V21 Aerostem, 80 mm | Łożyska sterów: 1i1/8” | Wspornik siodełka:
Canyon SP0048 Aeropost CF, 340 mm | Siodełko: Fi’zi:k Mistica Regular
Napęd Ultegry z manetkami Dura Ace to konfiguracja sprawdzona i trudno znaleźć wśród systemów mechanicznych lepszą. Wątpliwości budził tylko dobór kasety, której zakres bardziej pasuje do enduransowej szosówki. Wyłączając nieliczne triathlony rozgrywane w górach, to na płaskie mazowieckie czy wielkopolskie trasy zdecydowanie lepiej sprawdzi się wersja 11–25 oferująca siedem przełożeń stopniowanych co jeden ząb, a pozostałe co dwa (albo nawet 12–25 z aż ośmioma ciasno stopniowanymi biegami). Obie kasety dają zdecydowanie lepszą możliwość precyzyjnego dopasowania kadencji do nawet najmniejszych zmian środowiska jazdy. Testowany przez nas rower pochodził z tegorocznej kolekcji i w momencie oddawania tego numeru do druku nie było jeszcze wiadomo, jak będą wyglądały konfiguracje modeli 2022. Od przedstawiciela marki dowiedzieliśmy się, że nie spodziewa się wielu zmian, ale jeżeli nastąpią, to mogą dotyczyć właśnie napędu. Jak wiadomo Shimano niedawno zaprezentowało nowe, 12-to rzędowe, elektrycznie sterowane wersje grup Dura Ace oraz Ultegra. Zastosowanie nowej Ultegry 12s. na pewno znacznie podniosłoby cenę roweru, ale wiemy także, że produkcja dotychczasowej, mechanicznej wersji zostanie utrzymana w nadchodzącym sezonie, więc jest też duże prawdopodobieństwo, że testowana przez nas wersja pozostanie w kolekcji niezmieniona. Na rynku pojawił się jednak także bardzo konkurencyjny cenowo napęd SRAM Rival AXS. Po teście, którego wyniki publikowaliśmy w bB#8/2021, bez wahania wybrałbym rower wyposażony w elementy tej grupy. Elektryczne sterowanie to w rowerze triathlonowym bardzo wygodna sprawa, pozwala zdublować manetki również na kierownicę bazową, dodatkowo 12-torzędowe kasety SRAM dają lepszą konfigurację przełożeń.
DT Swiss ARC 1600 DB to OEMowy model kół aero oferowany przez szwajcarskiego producenta. Od bardziej wyrafinowanego modelu 1400 są cięższe i mają niższej klasy piasty (350-tki zamiast 240-tek). Jednak to, co najważniejsze, czyli aerodynamika, opracowana przy współpracy z ekspertami z firmy SwissSide jest identyczna. Canyon jako jedna z niewielu marek konsekwentnie stosuje mieszane zestawy, niższej obręczy w przednim kole i wyższej w tylnym. Z pomiarów, jakie udostępnia na swoich stronach SwissSide, można się przekonać, że mix kół 62,5 i 80 mm generuje opór aerodynamiczny większy o niecałe 2% niż zestaw złożony z dwóch kół 80 mm. Ale za to siły działające na przednie koło pod wpływem bocznego wiatru są dla koła o wysokości 62,5 mm aż o 25% mniejsze niż w przypadku koła 80 mm.
Dla większości użytkowników łatwiejsze prowadzenie kosztem minimalnie wyższego oporu jest bez wątpienia zyskiem.
Porównując dane techniczne testowanego Speedmaxa CF 8.0 Disc z modelem CF 8.0 Di2 wyposażonym jeszcze w hamulce szczękowe, jaki testowaliśmy w 2018 roku, widać, że masa kompletnego roweru wzrosła o 490 g. Jednak po bliższej analizie można się przekonać, że model sprzed trzech lat wyposażony był w lepszy model kół DT Swiss 1400 i praktycznie cała różnica, 470 g, zawiera się właśnie w masie kół. Oznacza to, że Canyonowi udało się na tyle odchudzić nową ramę, że nawet po zainstalowaniu cięższego systemu hamulcowego masa roweru (bez kół) się nie zwiększyła.
Dopasowanie
Do carbonowej, aerodynamicznej kierownicy projektu Canyona dopasowano pozostałe elementy kokpitu i dlatego zaczniemy od jej opisu. Dostępna jest tylko w jednej szerokości 410 mm z zerowym wznosem chwytów. Reszta aerodynamicznego kokpitu złożona została z aluminiowych komponentów z bieżącej kolekcji Profile Design. Chwyty wysięgników Subsonic charakteryzują się bardzo niskim profilem wynoszącym zaledwie 60 mm, dlatego dobrze nadają się do ustawiania naprawdę niskich pozycji. Ich rozstaw oraz zakres regulacji też są niewielkie, co wynika z konstrukcji kierownicy. Okrągła w środkowej części szybko zmienia profil na aerodynamiczny. Chwyty mocowane są zwykłymi obejmami, dlatego ich rozsunięcie jest niewielkie, ale za to dowolnie można regulować kąt ich położenia. Wysięgniki 35a zapewniają wygodny kąt wygięcia 35° i 80 mm wznosu między powierzchnią padu a chwytem. Ich wysunięcie można łatwo zmieniać w zakresie 40 mm, luzując zaledwie jedną śrubę, a gdy zajdzie potrzeba, można je też obciąć, skracając o kolejne 35 mm. Kształt podłokietników Race został zaprojektowany tak, aby ciasno przylegały do ramion, ułatwiając jazdę w wąskim ustawieniu i zwiększały kontrolę przy dużej prędkości. Cztery pozycje, w jakich można przykręcić je do uchwytów, do tego dziesięć pozycji, jakie oferują same podstawki oraz to, że ich kształt jest niesymetryczny i można je zamieniać miejscami, daje łącznie 80 opcji ustawienia w przód–tył, jak i na boki. W zestawie są także podkładki umożliwiające podniesienie podłokietników do 50 mm ponad uchwyty (w kroku co 5 mm), co powinno umożliwić ustawienie właściwej pozycji także mniej gibkim. Dużą zaletą jest to, że wszystkie ustawienia bardzo łatwo zmienić, wystarczy odkręcić zaledwie kilku śrub, bez pracochłonnych operacji rozbierania połowy kokpitu. Dodatkową zaletą użycia standardowych komponentów z kolekcji Profile Design jest też to, że łatwo można do nich dokupić dodatkowe zestawy podkładek, a w razie potrzeby nawet wymienić poszczególne elementy kokpitu.
Jarzmo aerodynamicznej sztycy Canyon zapewnia dwustopniową regulację położenia siodła w płaszczyźnie poziomej. Płynnie można regulować w zakresie 28 mm, ale ponieważ dostępne są też dwa punkty mocowania siodła, łącznie można uzyskać zmianę ustawienia o 56 mm. Zmiana kąta nachylenia w sporym zakresie też jest płynna. Teoretycznie regulacja jest łatwa i nie wymaga demontażu siodła, wystarczy odkręcić dwie lub cztery śruby z boku jarzma. Jednak w praktyce jarzemko suwa się po sztycy ciężko i nieraz trzeba użyć „impulsowego dozowania siły”, co nie sprzyja precyzji ustawień i aby uzyskać pożądane ustawienie, operację trzeba powtarzać kilkukrotnie.
Wrażenia z jazdy
W normalnych warunkach nowy Speedmax jedzie pewnie i stabilnie w całym zakresie prędkości. Jednak lekkość reakcji na impuls z kierownicy objawia się nie tylko łatwością manewrowania, lecz także tym, że nawet niezbyt mocne podmuchy wiatru potrafią wywołać zaskakująco dużą zmianę toru jazdy. Zdekoncentrowany zawodnik może wpaść w niebezpieczne sytuacje. Świetnym posunięciem jest wyposażenie roweru w opony o powiększonej objętości 25 i 28 mm, bo skutecznie pochłaniają drgania i wibracje, sprawiając, że komfort jazdy jest porównywalny z szosówkami endurace. Zyskuje na tym efektywność, ponieważ nierówności nie wybijają z rytmu jazdy, a mniej drgań, jakie przyjmie ciało, to również mniejsze zmęczenie przed etapem biegowym. Na dystansach połówki lub całego Ironmana takie rzeczy przekładają się na konkretny zysk czasowy. Szersze opony są oczywiście cięższe względem wersji 23C, jednak różnice są minimalne, 25C o 15 g, a 28C o 45 g, co w specyfice jazdy triathlonowej jest zupełnie pomijalne.
Na stronie bicyclerollingresistance.com można prześledzić wyniki testu oporów toczenia opon Continentali GP 5000, jasno pokazujący, że szersze wersje toczą się lżej, niż wersja 23C i to w szerokim spektrum ciśnienia od 60 do 120 PSI (4,1–8,3 bar). Jednym słowem same zyski. Na szczególne wymagające trasy w ramie można zmieścić jeszcze szersze opony, 28 z przodu i 30 mm z tyłu.
Hamulce to nie jest najistotniejszy element roweru tri i w idealnych warunkach powinny być użyte tylko raz podczas zawodów, przy zjeździe do strefy zmian. Jednak wyścigowej rzeczywistości daleko do tego ideału i na trasach wielu wyścigów częstym elementem są ostre zakręty, a także nawroty wymagające wyhamowania z pełnej prędkości praktycznie do zera, a tutaj rządzi ta sama prawidłowość co w F1, im później można zacząć hamować, tym strata czasowa jest mniejsza. Każdy, kto miał okazję używać hamulców szczękowych, szczególnie w połączeniu z carbonowymi obręczami wie, że niektóre hamowały wręcz tragicznie, szczególnie w deszczu. Tarczówki to kompletnie inna jakość. S-900 Aero, chociaż wydają się trochę słabsze niż w wersji szosowej (co pewnie jest związane z konstrukcją dźwigni), to i tak dla zawodników nawykłych do charakterystyki pracy hamulców szczękowych będą w pierwszym kontakcie zaskakująco skuteczne i w nagłych sytuacjach poślizgi tylnego koła przydarzą się nie raz. Jednak to tylko kwestia przyzwyczajenia, a na skuteczność hamowania w każdych warunkach ma wpływ bardzo dobra modulacja, moim zdaniem nawet lepsza niż w szosowych hamulcach SRAM. Dodatkowo klamki działają bardzo lekko, tak, że hamulce skutecznie można obsługiwać nawet jednym palcem.
Speedmax CF Disc to w kolekcji Canyona model mniej zaawansowany, kierowany głównie do amatorów. W nowej wersji znacząco zyskał na efektywności, zbliżając się do topowego Speedmaxa CF SLX jak nigdy wcześniej, o czym świadczą zarówno agresywniejsza pozycja, jaką można na nim ustawić, jak i charakterystyka prowadzenia. Za sprawą hamulców tarczowych oraz szerszych opon jazda stała się znacznie wygodniejsza i bezpieczniejsza, a standardowy kokpit daje szeroki zakres łatwego dopasowania. Zintegrowane pojemniki i wysokie koła aero w standardzie sprawiają, że nowy Speedmax jest maszyną gotową do startu, która może trafić zarówno do amatora, jak i zawodnika nawet na poziomie Pro.
Czytaj więcej
Brytyjczycy znani są z szykowania formy i wprowadzania różnorakich innowacji specjalnie na igrzyska olimpijskie. Tym razem było podobnie. W 2019 roku zaprezentowany został nowy rower reprezentacji Wielkiej Brytanii, który miał za zadanie ułatwić torowcom spod flagi Union Jack zdobywanie medali w Tokio.
Czytaj więcej
Szóstego listopada kibice zgromadzeni na widowni welodromu na hiszpańskiej Majorce stali się świadkami inauguracji nowego formatu zawodów w kolarstwie torowym.
Czytaj więcej
Wydaje się, jakby wieczność minęła od ostatnich mistrzostw świata w kolarstwie torowym. Od ostatniego czempiona wiele się na świecie zmieniło, ale z drugiej strony – od marca 2020 roku w samej dyscyplinie działo się naprawdę mało. Impreza odbywająca się w Roubaix z bardzo dobrą obsadą i licznie zgromadzoną publicznością na trybunach pokazała, że wszystko wydaje się powoli wracać do normy.
Czytaj więcej
Początek zimy to taki czas, kiedy na rowerze jeździ się trochę mniej albo wcale. Dzień jakiś taki krótki, leniwe poranki, większe śniadania, na ulicach mokry piasek wymieszany z solą, a w powietrzu smog i nisko zawieszone chmury. Do tego temperatura spada poniżej zera, zimno doskwiera o wiele bardziej. Siłą rzeczy, w takich okolicznościach docenia się ciepło kominka, miękki koc retro ze wzorem lwa i aromatyczne czerwone wino z korzennymi przyprawami. Dla mnie początek zimy to czas rozpoczęcia sezonu polowań. Polowań na zachody słońca.
Czytaj więcej
VERTIX 2 to najnowszy i bardzo zaawansowany technologicznie zegarek marki COROS z najbardziej wytrzymałą baterią. Pozwala dodatkowo na obsługę map i muzyki. Jak się sprawdza w codziennych aktywnościach?
Czytaj więcej