World Tour z pierwszego rzędu

Wyścigi kolarskie to wydarzenia wymagające wysokich nakładów finansowych i sporego wysiłku organizacyjnego. Każdy, kto uczestniczył nawet w amatorskiej imprezie, zauważył skalę wyzwań, jakie stoją przed organizatorami w kwestii zarówno zaplanowania trasy, przygotowania startu i mety, jak i zapewnienia bezpieczeństwa wszystkim uczestnikom.
Czytaj więcej

Pauline Ferrand-Prévot – w drodze na szczyt

Kultowe zawody w Lenzerheide już dawno za nami. To było niezłe ściganie na tutejszych ścieżkach. Naszemu specjalnemu wysłannikowi Manuelowi udało się złapać zwyciężczynię zawodów XCO w Val di Sole, triumfatorkę Short-Track oraz brązową medalistkę XCO w Lenzerheide – Pauline Ferrand-Prévot. Jest dla nas doskonałym wzorem do naśladowania: wola walki na najwyższym możliwym poziomie. Manuel Deutschmeyer: Przede wszystkim gratulujemy zdobycia podium. Dziś było mocne ściganie, tym większe uznanie za wynik. Zacznijmy więc od lekkich pytań, żebyś mogła odpocząć. Co czyni cię szczęśliwą? Pauline Ferrand-Prévot: Dziś – zdobyte miejsce. Przez ostatnie cztery lata w ogóle się nie ścigałam, a dziś jestem na szczycie podium. Kocham ten sport, jestem bardzo nastawiona na rywalizację i lubię wygrywać, dlatego bycie w czołówce wyścigu sprawia, że jestem bardzo szczęśliwa. MD: Jak się wciągnęłaś w kolarstwo górskie? Jak zaczynałaś przygodę z MTB? PFP: Zaczynałam jako pięcioletnia dziewczynka. Oboje moi rodzice są kolarzami, dodatkowo mój tata miał sklep rowerowy w mieście, w którym mieszkaliśmy. Zaczynałam od kolarstwa szosowego, w wieku ośmiu lat zaczęłam jeździć na rowerze MTB, ponieważ moje miasto potrzebowało reprezentanta na krajowe mistrzostwa. To był początek mojej przygody z MTB. MD: Co lubisz najbardziej w MTB czy – szerzej – w kolarstwie? PFP: Ducha tego sportu. MD: To była szybka odpowiedź. Jakie są dotychczasowe najważniejsze momenty twojej kariery? PFP: Do dziś jest to tytuł mistrzyni świata elity zdobyty w Vallnord, cała moja rodzina tam była i to był świetny czas dla mnie. MD: Zwycięstwo na oczach rodziny zawsze jest super. Jak opisałabyś swój styl jazdy, jakie są twoje mocne i słabe strony? PFP: Uważam, że nie jestem perfekcyjna, ale na pewno jestem doświadczonym kolarzem. Jestem niezła na podjazdach i na płaskim terenie oraz mam opanowaną technikę, choć nie jest ona perfekcyjna. Tak, podtrzymuję, że jestem doświadczonym kolarzem. MD: Widzieliśmy twoje zdolności podjazdowe dziś, jak doganiałaś innych przed tobą. Świetnie się to oglądało. Co sądzisz o ustawieniach swojego roweru? Czy są jakieś elementy, które musisz  mieć ustawione czy zamontowane przed wyścigiem? PFP: Nie jestem wymagającą osobą, ale lubię przegadać z mechanikiem, co jest najlepsze dla mnie na dany wyścig. MD: Jaka jest najlepsza rada, jaką dostałaś podczas swojej kariery w MTB? PFP: Wydaje mi się, że to było w Vallnord na mistrzostwach, żebym założyła średnie opony z powodu padającego dzień wcześniej deszczu. To był dobry wybór, bo tylko ja tego dnia byłam w stanie podjeżdżać ścieżki. Doprowadziło to do mojego zwycięstwa, więc się opłacało. MD: Świetnie. Przed każdym wyścigiem masz także swego rodzaju rytuał, prawda? PFP: Po prostu robię rozgrzewkę przez jakieś 20 minut. Na staram się skoncentrować na okrążeniu i kluczowych momentach. Wyobrażam sobie całe okrążenie w głowie i gdzie mogę wyprzedzać. MD: Wspomniałaś, że wróciłaś na podium po trudnych czterech latach, zatem jak oceniłabyś swój tegoroczny sezon? Jak ci poszedł względem założeń? PFP: Zaczął się 22 stycznia operacją, więc przez dwa miesiące byłam odstawiona od roweru. Ciężko było nie trenować, ale był to także czas oswobodzenia i zdefiniowania, gdzie jestem po operacji. Finalnie byłam przeszczęśliwa, niestety, po zabiegu byłam bardzo wolna i nie mogłam się doczekać, by znów zacząć się ruszać i trenować. Gdy wiedziałam, że mogę startować, byłam zupełnie bez formy – zaczęłam powoli ćwiczyć, niestety, nie mogłam trenować bezboleśnie. Zaczęłam fizjoterapię i bardziej intensywne treningi, wróciłam w Albstadt. Normalnie nie jest to możliwe, a ja finalnie zajęłam zaledwie czterdzieste drugie miejsce. Dla mnie to było super i bardzo ważne. Tydzień później w czeskiej miejscowości Nové Město skończyłam jako dziewiąta, więc zaczęłam od próby i w ostatnim tygodniu wygrałam, co było rewelacyjne. Czuję się dobrze i jestem gotowa do startów po tych wszystkich próbach. Mam nadzieję, że będę najlepsza, zanim zakończy się sezon. MD: Przeskoczyłaś z czterdziestego drugiego miejsca na dziewiąte i do wygranej w Val di Sol, a dziś znów na podium. Niebawem będą mistrzostwa oraz puchar świata, mówiłaś, że masz nadzieję być na podium, zatem na czym się teraz koncentrujesz – czy puchar, czy mistrzostwa świata? PFP: Zdecydowanie mistrzostwa świata. MD: Co dla ciebie jest takiego specjalnego w Lanzerheide? PFP: Świetnie się tu czuję. Myślę, że musicie być bardzo dumni ze ścieżek. Osobiście jestem bardziej podjazdową osobą i preferuję strome drogi, takie, jakie były w Val di Sole. Bardzo lubię tutejszy klimat i uważam, że świetnie się tu jeździ oraz robi trening, więc jestem bardzo szczęśliwa z trzeciego miejsca. MD: Czyli ten sezon jest dla ciebie regenerującym i odbudowującym pewność siebie. A co masz nadzieję osiągnąć w przyszłym roku? PFP: To będzie specjalny sezon – olimpijski, nie chcę się tym martwić i dodatkowo podnosić ciśnienie, bo będą zawody olimpijskie. Po prostu chcę jeździć na rowerze i być tutaj. MD: Jesteś mistrzynią świata na szosie, przełajach i MTB, w trzech bardzo różnych dyscyplinach. Co to dla ciebie znaczy, że jesteś mistrzynią w trzech różnych sportach? PFP: Myślę, że jestem dobra we wszystkim, a nie superdobra w jednej dyscyplinie. Lubię w ogóle kolarstwo i nie ma znaczenia, jakim będę jechać rowerem. Lubię zarówno wyścigi, jak i samą jazdę. MD: A czy kiedykolwiek próbowałaś zawodów w downhillu lub czy w ogóle tego próbowałaś? PFP: Tak, kiedy byłam młodsza, jednakże dużo czasu zabierają pozostałe trzy dyscypliny, więc może później. MD: Ostatnie pytanie. Co robisz, gdy akurat nie jedziesz na rowerze? PFP: W tym czasie robię zupełnie inne rzeczy, niezwiązane z kolarstwem, babskie sprawy. Nie chcę być ciągle w świecie rowerowym. Uważam, że potrzebuję „świeżego powietrza” i możliwości pomyślenia o innych rzeczach. Dla są także inne rzeczy spoza światka rowerowego. MD: Dziękuję bardzo za poświęcony czas i raz jeszcze gratuluję miejsca na podium. PFP: Dziękuję serdecznie. Od redakcji Wywiad, który mieliście okazję przeczytać, został przeprowadzony kilka tygodni temu. Wtedy nikt z nas nie podejrzewał tego, co się stanie w trakcie UCI MTB WORLD CHAMPIONSHIPS w Mont-Saint-Anne, gdzie dziewięć lat temu triumfowała Maja Włoszczowska. A zdarzyło się wiele, ponieważ nasza rozmówczyni wygrała te zawody i zdobyła tytuł mistrzyni świata. Serdecznie jej gratulujemy i raz jeszcze dziękujemy mistrzyni za rozmowę. 
Czytaj więcej

Krioterapia jako klucz do sukcesu

Brr… Większość z nas zareaguje pewnie tak samo, słysząc słowo „krioterapia” lub „zimnolecznictwo”. Oczywiście nic w tym dziwnego, człowiek bowiem to istota z natury ciepłolubna, dlatego tak daleko nam do leczenia się zimnem.
Czytaj więcej

Metody rozwoju siły i szybkości

Praca nad rozwojem cech motorycznych siły i szybkości na poziomie ogólnym i zaawansowanym powinna znajdować się w całorocznym programie treningowym. Zachowanie odpowiedniej równowagi między tymi dwiema zdolnościami poprawi ekonomię naszej jazdy, zwiększy wydajność mięśni oraz opóźni procesy zmęczenia. Liczba jednostek siłowych oraz treningowych szybkościowych powinna być dobrana w zależności od naszego stażu kolarskiego, wieku, fenotypu budowy ciała oraz słabych i mocnych stron.
Czytaj więcej

Okiem bikefitterki. Siodła rowerowe – przewodnik dla początkujących

Siodło rowerowe jest jednym z trzech najważniejszych punktów podparcia Twojej miednicy w trakcie jazdy na rowerze. Jego główne zadanie to utrzymywanie ok. 60% masy ciała, a bardzo dobre podparcie kośćca stanowi doskonałą bazę do transferu mocy kończyn dolnych na pedały. Dzięki temu nie przeciążamy mięśni w odcinku lędźwiowym, a obręcz barkowa również jest ustabilizowana. Jak widzisz, Twoja miednica stanowi pewne centrum dowodzenia z dobrze dobranego siodła.
Czytaj więcej

Mała czarna

Czy Wy także, kiedy sięgacie po kolejną filiżankę kawy, macie wyrzuty sumienia? Wszyscy słyszeli, że kawa wypłukuje magnez i odwadnia. Okazuje się jednak, że żyliśmy w błędzie, a zła sława kawy niekoniecznie jest zasłużona.
Czytaj więcej

Za doping możesz słono zapłacić

Wpisując w wyszukiwarkę internetową hasło „co biorą w kolarstwie”, otrzymamy ok. 608 000 wyników w 0,37 sekundy. Problemu ze znalezieniem informacji więc nie ma, pojawia się on jednak wtedy, gdy traci się zdrowie. Zawał, niewydolność nerek, serca, nadnerczy, kontuzje – to tylko część ubocznych skutków stosowania dopingu.
Czytaj więcej

Carpathian MTB Epic 2019 (CME)

Dokładnie trzy tygodnie przed rozpoczęciem pierwszego etapu bB opublikował wyniki konkursu – okazało się, że jestem zwycięzcą. Nagroda: pakiet startowy all inclusive na CME. Nie wiedząc wiele na temat tej etapówki, wszedłem na ich stronę WWW – pierwsze, co rzucało się w oczy, to hasło: EPIC, WILD, RUGGED! O ile pierwsze dwa słowa brzmiały znajomo, o tyle ostatnie niewiele mi mówiło. Translator podpowiedział: „chropowaty”, „szorstki”, „nierówny”, „surowy”. Nie wiem, czy miało mnie to przestraszyć, czy zachęcić, ale namówiłem na wyjazd kumpla i postanowiliśmy sprawdzić, jak jest naprawdę.
Czytaj więcej

Pedały szosowe

W muzeum pedałów, które można zwiedzić na stronie internetowej speedplay.com, pierwszy model zatrzaskowy przeznaczony do jazdy szosowej pochodzi z 1970 r. Pedały te wyprodukowała włoska firma Cinelli i było to dokładnie 20 lat przed tym, jak Scott zaprezentował pierwsze „zatrzaski” przeznaczone do jazdy MTB.
Czytaj więcej

Endura Singletrack Shin Guard

Cena: 149 zł Rozmiary: S/M, L/XL Endura, www.endurasport.com
Czytaj więcej

Orbea Orca M20i

Spokojna, ułożona, pierwsza mówiła „dzień dobry”. Nikt się nie spodziewał, że zniknie za najbliższym zakrętem
Czytaj więcej