Dołącz do czytelników
Brak wyników

Rowery

10 września 2019

NR 34 (Wrzesień 2019)

Orbea Orca M20i

0 17

Spokojna, ułożona, pierwsza mówiła „dzień dobry”. Nikt się nie spodziewał, że zniknie za najbliższym zakrętem

Wrażenia z jazdy

Samotne szosowe wypady cenię szczególnie. Nie absorbują tak jak wypady w teren, podczas których ręce i głowa zajęte są odpowiednim wyborem ścieżki, unikaniem gałęzi i obliczaniem trajektorii na dropach. Na szosie wyzwania techniczne schodzą na drugi albo trzeci plan, a bitumen niezawodnie izoluje od nadmiaru bodźców. 

Wystarczy dodać do tego zawsze tę samą, powtarzalną trasę – i oto jest mój typowy wypad szosowy w celu odplątania toków myślowych i usprawnienia funkcji poznawczych. Wydanie kilkunastu tysięcy na rower nie gwarantuje osiągnięcia tego celu, a często wręcz przeszkadza – wyścigowe szosówki nierzadko na pierwszym miejscu stawiają aerodynamikę i sztywność napędzania za cenę komfortu jazdy. Orbea Orca wyłamuje się z tego schematu. Przed pierwszą jazdą śmiało ustawiam mostek w najniższej pozycji i podczas dalszych testów nie przyjdzie mi do głowy zmiana tego ustawienia. Nie jest to zasługa wysokości ramy – dane wskazują, że odległość od podłoża do główki ramy jest co najwyżej lekko powyżej średniej.

Siodło ustawiam tak, aby było lekko pochylone do przodu. Już po kilku obrotach korbą zauważam, że coś jest nie tak – zsuwam się, ale do tyłu! Problemem nie okazuje się niedokręcona śruba, nie zacząłem także jazdy od przewracająco stromego podjazdu. To wyjątkowo giętka (w standardzie 27,2), carbonowa sztyca poddaje się pod moim ciężarem, wymagając większej niż zwykle korekty ustawienia siodła. Nie przesadzę, mówiąc, że tak dobrany wspornik zapewnia co najmniej kilka milimetrów skoku. Odczuwam to wyraźnie, wyjeżdżając z miasta dziurawymi asfaltami. Zasługa w tym także carbonowej ramy, która tłumi lepiej niż niektóre modele przeznaczone do jazdy na szutrach. Niestety, koła Aksium pod tym kątem zawodzą – są wprawdzie sztywne, ale na tym ich zalety się kończą. Ze względu na dość konserwatywną szerokość wewnętrzną (17 mm) i materiał (aluminium) nie zapewniają żadnego dodatkowego tłumienia.
 

  1. Mavic Aksium to podstawowy model kół szosowych firmy Mavic. Wytrzymałe, sztywne i ciężkie. Zapewniają niemałą masę do rozpędzania przez wiele lat na treningach. 
  2. Di2 jest do pewnego stopnia „programowalne” – za pomocą aplikacji Shimano można zmienić funkcje przypisane przyciskom, szybkość zmiany biegów i inne parametry. 
    Może nie jest Turing-complete, ale dobre i to.

Gdy dwa lata temu testowaliśmy droższy model z serii Orca, był wyposażony w cudownie kojące, carbonowe koła Vision Trimax o szerokości wewnętrznej 19 mm. Wywarły one na nas ogromne wrażenie. Teraz jestem zaskoczony tym, jak wyraźnie maluje mi się różnica w tłumieniu mimo dwóch lat odstępu! Koła to zdecydowanie najsłabszy punkt roweru Orbea. Mają także duży wpływ na masę...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy