Dołącz do czytelników
Brak wyników

Porady

10 września 2019

NR 34 (Wrzesień 2019)

Okiem bikefitterki. Siodła rowerowe – przewodnik dla początkujących

0 84

Siodło rowerowe jest jednym z trzech najważniejszych punktów podparcia Twojej miednicy w trakcie jazdy na rowerze. Jego główne zadanie to utrzymywanie ok. 60% masy ciała, a bardzo dobre podparcie kośćca stanowi doskonałą bazę do transferu mocy kończyn dolnych na pedały. Dzięki temu nie przeciążamy mięśni w odcinku lędźwiowym, a obręcz barkowa również jest ustabilizowana. Jak widzisz, Twoja miednica stanowi pewne centrum dowodzenia z dobrze dobranego siodła.

Jak to wygląda dzisiaj? Producenci akcesoriów do rowerów dzielą się na dwa typy: profesjonalistów, którzy czerpią wiedzę z solidnych podstaw naukowych, wykorzystując wszystkie zdobycze technologii, medycyny i ergonomii przy opracowywaniu nowych rozwiązań, i na tradycjonalistów, którzy hołdują zasadzie „czucie i wiara silniej mówi do mnie niż mędrca szkiełko i oko”. Działają trochę po omacku, stosując zasadę: „podoba mi się” lub „wydaje mi się”. Do końca lat 90. XX w. panowała w Europie moda na siodła lżejsze, węższe i najlepiej całe carbonowe. Dopiero solidne badania naukowe dały początek prawdziwym zmianom w konstrukcji siodeł.
W naszym studio bikefittingu dzięki Wam zdobyliśmy olbrzymią wiedzę i doświadczenie, które modele siodeł i jakich producentów warto brać pod uwagę, a których z punktu widzenia bikefitterskiego nie należy rozpatrywać. Wiedzę tę pozyskaliśmy dzięki bardzo dokładnemu wywiadowi, ocenie anatomicznej i Waszym odczuciom, najczęściej bólowym, które ostatecznie prowadziły do zmian.

Mężczyźni – przyczyny zmiany siodła

Szerokość siodła
W zależności od cech anatomicznych lub tego, jaki macie cel jazdy na rowerze, Wasza pozycja na siodle może być bardziej komfortowa: siedzicie wtedy z kręgosłupem bardziej wyprostowanym i ciężar ciała spoczywa w większym stopniu na guzach kulszowych. Kiedy bierzecie udział w zawodach sportowych, ustawiacie pozycję do jazdy na czas lub do udziału w triathlonie, wtedy pochylenie tułowia jest większe, miednica jest bardziej zrotowana w kierunku przednim i ciężar ciała spoczywa w dużym stopniu na kościach łonowych. 
Co się dzieje, gdy siodło jest węższe niż Wasz rozstaw guzów kulszowych i miednica nie ma solidnego wsparcia? Wtedy rowerzysta wisi na siodle, dociskając własnym ciężarem ciała tkanki miękkie do siodła, a guzy kulszowe spoczywają po bokach siodła. Nadmierny nacisk miednicy na nerwy i naczynia krwionośne powoduje znaczne ograniczenie przepływu krwi, czyli dochodzi do drętwienia, a w skrajnych wypadkach – do chwilowej impotencji, utrzymującej się od kilku dni do wielu tygodni. Występuje trudność z oddawaniem moczu i narasta ból gruczołu krokowego (czyli prostaty). W 1997 r. magazyn „Bicycling” opisał dokładnie to zjawisko w artykule urologa Irvina Goldsteina pod bardzo chwytliwym tytułem Wszyscy kolarze zostaną impotentami, wprowadzając niemały zamęt wśród producentów rowerów i kolarzy.
Pod wpływem tego artykułu dr Roger Minkow opracował prototyp siodła, kierując się zasadami ergonomii, które wcześniej wykorzystywał przy projektowaniu foteli dla pilotów United Airlines. Jego siodło odniosło tak wielki sukces, że sprzedało się w ciągu roku w liczbie 500 000 egzemplarzy. Użytkownicy docenili jego szerszą podstawę i umieszczenie otworu anatomicznego w kształcie litery „V” oraz obniżenie o kilka stopni noska. Zmiany te spowodowały znaczne odciążenie tętnic sromowych wewnętrznych u kolarzy, co zlikwidowało przyczyny najczęstszych dolegliwości bólowych. Za projekt swojego siodła i walory użytkowe Roger Minkow został nagrodzony przez „Bicycling Magazine”. Siodło to nazywa się Romin – od imienia i nazwiska jego twórcy – i jest sprzedawane, z małymi modyfikacjami, do dziś.
W 2002 r. Minkow kontynuował badania wspólnie z urologiem doktorem Frankiem Sommerem, badając wpływ szerokości siodła na procentowy przepływ krwi w uciskanych pod wpływem ciężaru tętnicach. Najmniej ogranicza przepływ krwi siodło bez noska (80% przepływu), następnie przy szerokim siodle było ok. 37% przepływu krwi, wąskie z rowkiem ogranicza do 28%, a wąskie bez rowka przepuszcza tylko 18%. Uzyskawszy te wyniki, firma Specialized przebadała każdy model siodła, który został wyprodukowany na rynku, i wprowadziła głębokie zmiany w konstrukcji siodeł, które można kupić obecnie.
Zbyt wąskie siodło powoduje również, że nasza miednica traci podparcie i w trakcie pedałowania dochodzi do rotacji bocznych miednicy, co ma fatalne skutki destabilizujące prace kończyn dolnych. Trzy duże stawy: biodrowy, kolanowy i skokowy nie pracują w linii prostej, tylko następują przekoszenia kończyn dolnych na boki, co wywołuje przeciążenia przyczepów mięśni odpowiedzialnych za ich zginanie, prostowanie i stabilizację. Najczęściej uskarżaliście się na bóle zewnętrznych i wewnętrznych grup mięśniowych oraz ich przyczepów w okolicach stawu kolanowego, ponadto na problemy z pasmem biodrowo-piszczelowym. Ból mięśni odcinka lędźwiowego kręgosłupa to również skutek jazdy na za wąskim siodle. Ale tego typu objawy mogą mieć swoją przyczynę w różnego typu przykurczach zginaczy bioder, słabych mięśniach grzbietu (60% badanych) lub zmianach w tkance nerwowej. Gdy siodło jest nieco szersze (ale wciąż za wąskie), bardzo często siedzicie krzywo, podpierając tylko jeden guz, a cała miednica jest przekrzywiona. Dochodzi wtedy do obcierania przeciwnego uda o siodełko (można to zaobserwować na boku siodła i spodenkach). Kolano nie pracuje liniowo, tylko wykonuje ósemki, narażając się na kontuzje wskutek przeciążeń. Również mięśnie przykręgosłupowe przez nierówną pracę i nadmierną rotację miednicy z jednej strony dają o sobie znać przez utrzymujący się ból nawet po skończonej jeździe.
W 2004 r. dwa poważne magazyny – niemiecki „Tour” i „Mountain Bike” – przeprowadziły własne badania dotyczące siodeł. Wyniki były zaskakujące, ale też stanowiły świetną bazę wyjściową do opracowania siodła idealnego.
Testy te tłumaczą doskonale, dlaczego większość kolarzy mogła odczuwać dolegliwości bólowe i dyskomfort w czasie jazdy na siodle, i są całkowicie zbieżne z naszymi obserwacjami i badaniami w naszym studio.
Przebadano siodła różnych producentów. Kolarze wykonali test, jadąc pięć minut na każdym siodle, a następnie mierzono przepływ krwi w uciskanych tętnicach. Okazało się, że różnice są olbrzymie. Najlepsze rezultaty osiągnęły siodła o dobrze dobranych szerokościach i obecności kanału odciążającego tkanki miękkie (Toupe, Specialized BG Pro, Terry Fly Max, SQ Super SIX, Avatar), osiągając nawet 90% przepływu krwi. Najgorszy rezultat uzyskały Selle San Marco, fi'zi:k Arioni, Alliante, uzyskując tylko do 30% przepływu, co tłumaczy problemy z drętwieniem.
Do niedawna wszystkie rowery wyposażano fabrycznie w siodła o dwóch szerokościach – ok. 130 mm i 135 mm. Aby siedzieć stabilnie na siodle, rowerzysta powinien mieć rozstaw guzów kulszowych poniżej 100 mm. Ze statystyk światowych i naszych wynika, że mężczyźni średni rozstaw mają od 100  do 120 mm. Oznacza to, że powinni jeździć na siodłach o szerokościach zaczynających się od 140 mm, aby odczuć przyjemność z jazdy.
Od 2011 r. wymieniliśmy w studio ok. 60% siodeł o niewłaściwej szerokości. Były to najczęściej modele Selle Italia oraz siodła niemarkowe, zakładane przez producentów w celu obniżenia ceny.
W rowerach kupowanych obecnie (czołowych marek) szerokości siodeł są względnie dobrze dobrane. Coraz więcej producentów zmienia szerokości swoich siodeł. Niestety, jeszcze wiele firm rowerowych wkłada wąskie, tanie i bez kanału anatomicznego siodła ze względów ekonomicznych.
W zależności od stopnia pochylenia rowerzysty na siodle i powierzchni styku z siodłem dobiera się odpowiednio zarówno model, jak i szerokość siodła. Im większe pochylenie, tym troszkę węższe siodło, ale zawsze nie mniej niż 140 mm.
 


Dlaczego niektóre siodła mimo dobrej szerokości nie dają odpowiedniego podparcia?

Dosiad
Szerokość siodła mierzy się w jego najszerszym miejscu, a dosiad to najbardziej płaska część siodła w jego tylnej części. Dosiad mierzy się maksymalnie do 10 mm odchyłu po bokach, ponieważ siodło wygięte jest w łuk. Wspomniane 10 mm to granica, przy której mamy pewność, że nasza miednica jest jeszcze dobrze podparta. Stąd różnice między poszczególnymi modelami przy tych samych szerokościach.
Na przykład siodła o szerokości 143 mm w ofercie danego producenta będą miały inny dosiad, który będzie również determinował ich sposób podparcia miednicy: Chicane (dosiad 90 mm) Romin i Power Arc (dosiad 110 mm), a Toupe i Power (dosiad 120 mm).

Siodło płaskie lub wznoszące się
W zależności od budowy anatomicznej i gibkości kręgosłupa kolarza oraz jego możliwości pochylenia się na siodle wybieramy siodło płaskie lub wznoszące się w tylnej części.
Najprościej jest zrobić test: pochyl się swobodnie do przodu, kolana muszą być proste, i nie pogłębiaj na siłę skłonu. Jeżeli dotykasz dłońmi lub palcami do podłoża, możesz bez problemu jeździć na siodłach płaskich (takich jak fi'zi:k Arione Large i Specialized Toupe lub Chicane). Gdy odległość jest mniejsza niż 100–150 mm, wybieraj siodła wymuszające dodatkowe podparcie miednicy (fi'zi:k Antares large, Specialized Romin). A gdy nie masz bardzo gibkiego kręgosłupa (odległość od podłoża powyżej 150 mm), najlepiej podeprze Cię siodło Specialized Power i fi'zi:k Aliante large. Siodła z lekkim spojlerem z tyłu powodują większą rotację miednicy i przechylenie tułowia – ciężar ciała spoczywa na gałęziach kości łonowych, dając bardziej aerodynamiczną pozycje.

Brak otworu anatomicznego
Zbyt duże wygięcie w łuk i brak otworu anatomicznego, który pozwoli na odciążenie nerwów i naczyń krwionośnych, jest jedną z przyczyn zmiany siodła. Otwór w siodle ma również inne zadania. Poza odciążającym – chłodzące. Czy wiecie, że zwiększając tylko o jeden stopień Celsjusza temperaturę Waszych jader ryzykujecie, że będą one produkowały mniej sprawnych plemników? Otwór anatomiczny w siodle, jak widać, u mężczyzn odgrywa kluczową rolę.
W fazie testów kształt otworu, zagięcia i grubości pianek zostały dobrane idealnie do kształtu męskiej miednicy. Istnieją różnice między poszczególnymi producentami jeśli chodzi, o kształt otworu. Ważne, aby spełniały swoje zadanie.

Pokrycie siodła
Jakie są pierwsze reakcje każdego z Was, gdy pokazujecie, jakie siodło chcecie wymienić? Każdy robi tzw. test kciuka. Czyli naciska kciukiem na siodełko w miejscu, gdzie powinny wspierać się guzy kulszowe, i pierwsza Wasza reakcja: co takie twarde? Im siodło jest twardsze, tym większą macie pewność, że nacisk nie rozkłada się punktowo, jak to, niestety, jest w wypadku miękkich siodeł, ale rozłożony jest równomiernie na całej naciskanej powierzchni. Producenci czasami...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy