Rowerowe buty zimowe

Myli się ten, kto uważa, że sezon na buty zimowe zaczyna się dopiero wtedy, kiedy temperatura spada poniżej zera a wszędzie dookoła zalega śnieg.
Czytaj więcej

Blisko nieba – niesamowite Peru z ostatniej strony przewodnika

Przed tą wyprawą, słysząc „Peru”, miałem przed oczyma typowy obrazek z katalogów biur podróży – Machu Picchu. Tysiące odwiedzających, indiańskie pamiątki i zdjęcia z lamą w wełnianej czapce. Zupełnie nie tego chciałem. Ten typ turystyki, charakterystyczny dla południa kraju, zdawał się zupełnie nie dla mnie. Potrzebowałem wyzwań, przygody i miejsc, w których jazda na góralu jest absolutnie nieoczywista.
Czytaj więcej

Giant Reign 29 2

Wrażenia z jazdy  Wreszcie! Giant wydawał się dość mocno przywiązany do swoich deklaracji o przewagach średnich kół w rowerach enduro, ale w końcu przestał się oszukiwać. Nowy Reign jest taki, jaki ma być rower na najtrudniejsze trasy – długi, niski, z płaską główką i dużym kątem podsiodłowym. Ustawienie rury podsiodłowej doskonale sprawdza się przy pedałowaniu, nie trzeba wypychać nóg do przodu, tylko naturalnie kręcić korbami. To, plus niski przód bardzo przydają się na podjazdach, na których główną przeszkodą staje się masa roweru, a nie jego chęć zwiedzania krzaków po obu stronach ścieżki. Maestro w połączeniu z dobrymi oponami zapewnia mnóstwo trakcji i pozbawia nas wygodnych pretekstów do pchania, bo uślizgów tylnego koła nie ma. Tył minimalnie się buja pod wpływem pedałowania, ale bardziej to widać niż czuć. Dlatego choć do dyspozycji jest dźwignia zwiększająca tłumienie kompresji, ale nieblokująca całkiem dampera, rzadko z niej korzystałem. Po wtoczeniu się na szczyt obniżamy siodło. Ale tylko o 125 mm? Fajnie byłoby mieć jeszcze choć cal więcej. Reign na gładkich trasach typu flow nie pokazuje niczego wyjątkowego. Dobry rower, stabilny w skrętach, choć trzeba je zdecydowanie inicjować i pilnować, żeby nie wyjeżdżał z zakrętu. Jednak gdy nawierzchnia z ubitej ziemi zmieni się w coś bardziej (albo – jeszcze lepiej – o wiele, wiele bardziej) kamienistego i korzeniastego, wówczas Reign rządzi. Maestro radzi sobie ze wszystkim, Yari stara się mu dorównać i braki w płynności nadrabia sztywnością i gwarancją kontroli. Ani przez moment nie pomyślałem, że zmniejszenie wielkości skoku z tyłu było złym pomysłem. Skoku nigdy nie brakowało, a co ciekawe, nie dawało się odczuć różnicy w wielkości ugięcia między przodem i tyłem, amortyzacja była dobrze zgrana. Geometria i duże koła zapewniają ogromny zapas bezpieczeństwa na ściankach, lądowaniach czy nawet wtedy, gdy przypadkowo zjedziemy z trasy i wpakujemy się w jakiś rumosz. Na bardziej płaskich trasach, pełnych szybkich zakrętów, ten przecinak wymaga jednak sporo wysiłku. Trzeba pilnować przodu, aby zapewnić mu właściwe dociążenie, a także równocześnie zdecydowanie inicjować skręty, w których Reign wykazuje pewną ociężałość. Do tego jeszcze trzeba uważać, żeby nie zahaczyć nisko umieszczonym pedałem o podłoże. Nudzić się nie sposób. Zdecydowanie jednak dla Reign: im trudniej, tym lepiej.     Chainguide MRP nie zawiódł ani razu, choć trzeba się przyzwyczaić, że na skrajnych przełożeniach nieco hałasuje. Na zdjęciu widać też, że w punktach obrotu zawieszenia nie żałowano materiału. W porównaniu z lżejszym Trance 29” jest go o wiele więcej.  Sztyca działa bardzo dobrze, a sterowanie, dzięki manetce umieszczonej pod kierownicą, jest niezwykle łatwe. Siodło nie pasuje do roweru enduro. Jest twarde i kanciaste, a przyzwyczajenie się do niego wymaga sporo czasu. Potężny przedni węzeł ramy zapewnia precyzję sterowania na wysokim poziomie. Zwróćcie uwagę na położenie podkładek pod mostkiem – tak jeździliśmy przez większość testu, bo reach jest długi, a kierownica dość nisko. Minion DHF zamontowany z przodu spisywał się bardzo dobrze zarówno na ubitych ścieżkach, jak i na luźnej nawierzchni. Opony są fabrycznie bezdętkowe. Największą zaletą „Yarego” jest sztywność boczna i odporność. Jeśli chodzi o płynność, na większości przygotowanych tras będzie w porządku, ale beskidzkie gruzowiska go nieco zatykają. GEOMETRIA 12 499 zł | Giant Polska, www.giant-bicycles.com   Rozmiary: S, M (rozmiar testowany), L, XL; * podana wartość nie uwzględnia 27 mm podkładek; ** masa roweru bez pedałów (www.rowerowawaga.pl), masa kół gotowych do jazdy   Nasze pomiary wykazały odchylenia od deklarowanej geometrii, i to dość radykalne. Zmierzony przez nas kąt główki ramy ma zaledwie 64°, a kąt rury podsiodłowej to nieco ponad 78°. Do tego długi zasięg, nisko położona kierownica i niezbyt wysoko umieszczony środek suportu, na szczęście nieco skompensowany krótkimi korbami. Całość skomponowana tak, aby poradzić sobie w najtrudniejszym terenie. SZTYWNOŚCI   Przód jest precyzyjny w każdych warunkach – duże kamienie, lądowanie na strawersowanym stoku, gwałtowne skręty nie robią na rowerze Reign większego wrażenia, a pomiar to potwierdza. Sztywność tyłu według pomiarów jest przeciętna, jednak w czasie jazdy nie jest to negatywnie odczuwalne. Pozostaje wierzyć naszej aparaturze testowej, że pewna porcja mozolnie generowanej energii jest zużywana na wyginanie części roweru.   OSPRZĘT Rama: aluminium SL | Przedni widelec: Rock Shox Yari RC 29”, aluminiowa stożkowa rura sterowa (2080 g) | Damper: Rock Shox Deluxe Select+ RT | Piasty / Obręcze: Giant by Formula Tracker Performance (15x110 i 12x148 mm) / Giant AM 29 | Opony: Maxxis Minion DHF EXO TR 29x2.5WT / Minion DHR II EXO TR 29x2.4WT (1063/960 g, mleko) | Korby: Truvativ Descendant 6k Eagle 32 z. (170 mm) | Łożyska suportu: SRAM GXP Pressfit | Kaseta: SRAM NX Eagle (11–50) 12-rz. | Łańcuch: SRAM NX Eagle | Przerzutka tył: SRAM NX Eagle | Manetki: SRAM NX Eagle | Hamulce: Shimano BL-MT501 / BR-MT520, tarcze Shimano SM-RT66 203 mm | Kierownica: Giant Contact TR35, 780 mm | Wspornik kierownicy: Giant Contact SL, 45 mm | Łożyska sterów: 1i1/8”–1l1/2” | Wspornik siodełka: Giant Contact Switch 125 mm, 30,9 mm | Siodełko: Giant Contact Neutral Dwanaście i pół tysiąca złotych za rower enduro zapewnia niezłe wyposażenie, ale pojawiły się pewne kompromisy. Są to nie najlżejsze koła i budżetowe hamulce. Jedne i drugie działały poprawnie, ale gdyby Reign był moim rowerem, pewnie mając jakąś gotówkę do wydania, pomyślałbym o ich ulepszeniu. Lżejsze koła dałyby nieco więcej żwawości, a mocniejsze hamulce pozwoliłyby nie wysilać palców na długich, stromych, technicznych zjazdach, gdy tarcze są już przegrzane. Kolejny kompromis to Yari. Dobry amortyzator, sztywny bocznie i zapewniający dobrą kontrolę, marzy się nam jednak płynność Lyrik, która będzie dorównywała jakości pracy tylnego zawieszenia. Napęd NX Eagle działał bardzo dobrze, przełożenia uważam za właściwie dobrane do tego typu roweru. Jeżeli ktoś będzie chciał używać Reign mniej na przygotowanych trasach, a więcej do włóczęgi po górach, powinien pomyśleć o mniejszej zębatce z przodu, która  w trakcie trudnych podjazdów pozwoli na więcej.      O ile 3% więcej niż średnia to nie jest wiele, o tyle 15 kg z kawałkiem bezwzględnej masy daje się odczuć na podjazdach. Litry wylanego potu wydatnie zwiększają koła, które już mocniej, bo o 9%, odstają od porównywanej konkurencji. Zaprawdę powiadam Wam jednak, że radocha ze zjazdu warta jest stękania na podjeździe! OCENY   Oceny są bardzo wysokie i oznaczają rower w zasadzie bez wad. Gdyby szukać ideału, to pewnie lżejsze koła i lżejsza rama podniosłyby ocenę za budowę (rzućcie okiem na Reign Advanced). Mocniejsze hamulce też nie byłyby od rzeczy. W aspekcie prowadzenia bardzo doceniam dobre zachowanie na podjazdach (choć to nie jest w tym rowerze kluczowe), wybitną dzielność w trudnym terenie i na ciężkich zjazdach, ale chciałbym nieco więcej temperamentu i więcej lekkości na krętych, szybkich trasach. Jeśli chodzi o amortyzację, Maestro to jak dla mnie jeden z najlepszych systemów amortyzacji. Zawieszenie, pod warunkiem zamontowania odpowiedniego dampera, da się dostosować do różnych stylów jazdy – od turystycznego, w którym to stylu czułość i płynność są najważniejsze, po brutalne katowanie na ciężkich trasach, kiedy ważna jest kontrola i odporność na dobicie. Żeby poprawić płynność i jakość pracy, potrzebny byłby co najmniej Lyrik. Wartości skoku, zwłaszcza z tyłu, są trafione w punkt. W tym rowerze więcej nie ma sensu, bo 146 mm płynnego skoku w połączeniu z dużymi kołami i odpowiednią geometrią pozwala zmierzyć się z każdą trasą.  PODOBNE TYPY BIKEBOARDU GT FORCE 29 ELITE 12 999 zł   Wykaz różnic względem testowanego roweru:| rama aluminium, zawieszenie 150 mm | kąt główki/podsiodłowy: 64,6–65,1/75,6–76° | długość tylnego widelca: 442–440 mm | regulowana geometria | amortyzator Marzocchi Bomber Z1 170 mm | damper Fox Performance Float DPX2 | napęd SRAM SX Eagle 1x12 | przełożenia 30 i 11–50 | hamulce Tektro M745 | piasty Formula (15x110 mm i 12x148 mm), obręcze WTB ST i29 TCS | opony Schwalbe Hans Dampf Performance Addix 29x2.35” | kierownica GT Alloy 780 mm | regulowana sztyca TranzX Dropper 120/150 mm | siodło WTB Silverado Sport, pręty stalowe  TREK SLASH 8 29 13 199 zł   Wykaz różnic względem testowanego roweru: | rama aluminium Alpha Platinum, zawieszenie ABP 150 mm | kąt główki/podsiodłowy: 65,6/74,4° | długość tylnego widelca: 435 mm | damper Rock Shox Deluxe RT3 | napęd SRAM GX Eagle 1x12 | przełożenia 32 i 10–50 | hamulce SRAM Guide R | koła Bontrager Line Comp 30 (15x110 mm i 12x148 mm) | opony Bontrager XR4 Team Issue 29x2.4” lub XR5 Team Issue 29x2.6” | kierownica Bontrager Line 820 mm | regulowana sztyca Bontrager Line Dropper 125/150 mm | siodło Bontrager Arvada, drążone pręty Cr-Mo | masa 14,2 kg (dane producenta) 
Czytaj więcej

Fuzz Szymona Godźka na Red Bull Rampage 2019

Sport rowerowy nie znosi próżni, dlatego w październiku 2019 roku, kiedy wszystkie tytuły w dyscyplinach rozgrywanych pod egidą Międzynarodowej Unii Kolarskiej zostały rozdane, odbywa się największa impreza freeride’owa na świecie – Red Bull Rampage. Jej format jest wyjątkowy, ponieważ to sami zawodnicy wraz z dwuosobowym zespołem przez dwa tygodnie przed startem tworzą własną linię przejazdu, mając do dyspozycji podstawowe narzędzia budowniczego szlaków, worki z piaskiem i dostęp do wody. W tym roku na kamienistych zboczach Virgin w amerykańskim stanie Utah Szymon Godziek zajął rewelacyjne szóste miejsce i zgarnął nagrodę publiczności za najbardziej efektowny przejazd. Rower, na którym tego dokonał, to NS Bikes Fuzz w nie do końca seryjnej specyfikacji. Dlaczego? Spójrzcie chociażby na tylną przerzutkę.    Damper Öhlins TTX 22 M, sprężyna 571 lbs/in. Jeżeli myślicie, że logo NS na linku wahacza jest kute, to jesteście w błędzie – to doskonale wykonana naklejka.    Sztyca i siodło Chromag.   W napędzie Szymon zdecydował się  na rozwiązanie bez przerzutki – trzydziestoczterozębowy blat z przodu i tylna zębatka 13 z. w zupełności wystarczają.  „Przerzutka w rowerze freeride’­owym jest zbędna, ponieważ stromy teren Utah w ogóle nie wymaga pedałowania, a raczej tylko hamowania. Zbędna masa, dodatkowa linka i manetka na kierownicy są niepotrzebne” – wyjaśnia Szymon. Całość w ryzach utrzymuje napinacz SB ONE G3C. O kontakt ze stopami dbają pedały Octane One Belter.    Kierownica NS Licence. „Szerokość 820 mm. Dzięki temu za każdym razem, gdy wsiadam na ten rower, to czuję się jak na motorze i zajawa jest jeszcze większa” – tłumaczy z ekscytacją Szymon.  Hamulce to Hope Tech V4, a przewody Goodridge w stalowym oplocie zapewniają jeszcze lepsze „czucie” hamulca i są bardziej odporne na uszkodzenia. Gripy to Sensus Swayze lock-on.     Öhlins DH 38 o skoku 200 mm. Geometria ramy została dostosowana do kół 26”. Wychodzący z fabryki Fuzz ma kąt główki wynoszący 63°. W egzemplarzu Szymona jest on minimalnie ostrzejszy. Jak mówi Szymon: „Założenie było takie, że miał być zwinny i zwrotny”. Rama została pomalowana przez Thirty Three Bicycle Studio z Wrocławia. Motyw „rasta” nawiązuje do stylu życia na Rampage. Starszy z braci Godźków wyjaśnia: „Podczas tych prawie dwóch tygodni na pustyni wszyscy ludzie tam robią tylko trzy rzeczy: śpią, jedzą i jeżdżą (lub kopią). Trzy rzeczy jak trzy kolory rasta. Trzy rzeczy w życiu, które wystarczają, żeby być szczęśliwym. I właśnie takie proste, szczęśliwe życie kojarzy mi się z Rastafari”. Novatec Demon 26” – grawitacyjny zestaw o wewnętrznej szerokości obręczy 26 mm. Szymon podkreśla, że to jego ostatni występ na tego typu zawodach w takim rozmiarze kół. W nowym sezonie spróbuje jazdy na 27,5”, aby zyskać lepszą kontrolę i prędkość na dużych hopach. Na koła Novatec założono opony Maxxis Minion DHF 2,5” w ultramiękkiej mieszance Supertacky w wersji DH Casing. Ciekawostką jest, że w środku znajdują się tradycyjne dętki nabite do 2,5 bara. 
Czytaj więcej

Geometria enduro 29”

Na początek podniosę ciśnienie „znawcom”: teoria geometrii rowerowej w enduro i all mountain jest wciąż niedookreślona. Oczywiście można powiedzieć, że jak coś jest dłuższe albo któryś z kątów jest większy, to dzieje się „coś”.
Czytaj więcej

Wybór redakcji sezon 2019

Każdy z nas ma swoje wizje produktu idealnego. I często na tym tle wśród redaktorów dochodzi do tarć, scysji, kłótni i ostracyzmu przy ekspresie do kawy. A ponieważ i Wy często jesteście ciekawi osobistych opinii naszych redaktorów, postanowiliśmy przedstawić wybór najlepszych produktów rowerowych sezonu 2019, ale nie w formie przedyskutowanego i wypracowanego w gronie redakcji kompromisu, lecz indywidualnych wyborów. Każdy z nas mógł wybrać maksimum trzy produkty i wcześniej ustaliliśmy, kto o czym pisze. Zdarzyło się bowiem, że jeden z rowerów chciało opisać dwóch z nas. Odpuściłem, ale być może formułę „ślepego głosowania” rozwiniemy w przyszłym roku. Obecnie zostawiamy Waszemu osądowi propozycje pięciu redaktorów i trzy najlepsze – w ich opinii – produkty rowerowe minionego roku.
Czytaj więcej

Licytacja "jedynki" Bike Maraton 2020 dla WOŚP

Najbardziej prestiżowy i najbardziej pożądany numer startowy? Oczywiście „jedynka”! Start z sektora zerowego, w jednym rzędzie z zawodnikami elity na wszystkich edycjach Bike Maratonu? Tylko z „jedynką”. Zawsze i wszędzie przygotowane miejsce startowe, bez kolejek do sektora, bez czekania i przedstartowych nerwów? Tylko z „jedynką”.
Czytaj więcej

Sztafeta Rolling2Zwrotnik dotarła na Zwrotnik Raka!

Kiedyś sami potrzebowali wsparcia i sił, dziś dzielą się tym z innymi. Podopieczni i przyjaciele Fundacji Rak`n`Roll przejechali na rowerach tysiące kilometrów, aby pokazać, że po raku można żyć pełnią życia. I aby dać siłę i nadzieję na wyzdrowienie tym, którzy dziś chorują. Sztafeta Rolling2Zwrotnik właśnie osiągnęła swój cel – dotarła na Zwrotnik Raka w Saharze Zachodniej.
Czytaj więcej

Cyklokarpaty 2020

Wbrew tegorocznej tendencji, wedle której organizatorzy zdają się prześcigiwać w liczbie organizowanych wyścigów, Cyklokarpaty z 12 maratonów w sezonie 2019 zeszły w tym roku do 10. Jako, że sama nie znam dobrze tych lokalizacji - podpytałam zakochanych w Cyklokarpatach Kolegów z teamu bikeBoard i otrzymałam zgodną informację, że w tym roku macie okazję ścigać się na trasach crème de la crème tego cyklu.
Czytaj więcej

Plan treningowy. Styczeń 2020

Czas postanowień noworocznych. Planujesz w 2020 podjąć regularne treningi? Podsuwamy ci ściągę na styczeń. Wkrótce pojawi się też plan na luty, a w marcowym bikeBoardzie znajdziesz obszerny tekst z całą podbudową teoretyczną. Potem na bieżąco będziemy publikować kolejne rozpiski mezocykli z krótkimi komentarzami.
Czytaj więcej

Bike Maraton 2020. Zapisy otwarte!

Przyszłoroczny kalendarz cyklu został opublikowany tydzień temu, a teraz czas na otwarcie list startowych. Jeszcze w tym roku i jeszcze przed Bożym Narodzeniem można znaleźć się wśród startujących w wybranych edycjach Bike Maratonu lub zapewnić sobie prawo startu we wszystkich wyścigach, które czekają w przyszłym roku, a będzie ich – przypomnijmy – dwanaście.
Czytaj więcej

Bartłomiej Wawak znów w Kross Racing Team

Po roku w Volkswagen Samochody Użytkowe MTB Team, Bartłomiej Wawak wraca do Krossa.
Czytaj więcej