Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wywiad

11 września 2019

NR 34 (Wrzesień 2019)

Pauline Ferrand-Prévot – w drodze na szczyt

0 81

Kultowe zawody w Lenzerheide już dawno za nami. To było niezłe ściganie na tutejszych ścieżkach. Naszemu specjalnemu wysłannikowi Manuelowi udało się złapać zwyciężczynię zawodów XCO w Val di Sole, triumfatorkę Short-Track oraz brązową medalistkę XCO w Lenzerheide – Pauline Ferrand-Prévot. Jest dla nas doskonałym wzorem do naśladowania: wola walki na najwyższym możliwym poziomie.

Manuel Deutschmeyer: Przede wszystkim gratulujemy zdobycia podium. Dziś było mocne ściganie, tym większe uznanie za wynik. Zacznijmy więc od lekkich pytań, żebyś mogła odpocząć. Co czyni cię szczęśliwą?
Pauline Ferrand-Prévot:
Dziś – zdobyte miejsce. Przez ostatnie cztery lata w ogóle się nie ścigałam, a dziś jestem na szczycie podium. Kocham ten sport, jestem bardzo nastawiona na rywalizację i lubię wygrywać, dlatego bycie w czołówce wyścigu sprawia, że jestem bardzo szczęśliwa.

MD: Jak się wciągnęłaś w kolarstwo górskie? Jak zaczynałaś przygodę z MTB?
PFP:
Zaczynałam jako pięcioletnia dziewczynka. Oboje moi rodzice są kolarzami, dodatkowo mój tata miał sklep rowerowy w mieście, w którym mieszkaliśmy. Zaczynałam od kolarstwa szosowego, w wieku ośmiu lat zaczęłam jeździć na rowerze MTB, ponieważ moje miasto potrzebowało reprezentanta na krajowe mistrzostwa. To był początek mojej przygody z MTB.

MD: Co lubisz najbardziej w MTB czy – szerzej – w kolarstwie?
PFP:
Ducha tego sportu.

MD: To była szybka odpowiedź. Jakie są dotychczasowe najważniejsze momenty twojej kariery?
PFP:
Do dziś jest to tytuł mistrzyni świata elity zdobyty w Vallnord, cała moja rodzina tam była i to był świetny czas dla mnie.

MD: Zwycięstwo na oczach rodziny zawsze jest super. Jak opisałabyś swój styl jazdy, jakie są twoje mocne i słabe strony?
PFP:
Uważam, że nie jestem perfekcyjna, ale na pewno jestem doświadczonym kolarzem. Jestem niezła na podjazdach i na płaskim terenie oraz mam opanowaną technikę, choć nie jest ona perfekcyjna. Tak, podtrzymuję, że jestem doświadczonym kolarzem.

MD: Widzieliśmy twoje zdolności podjazdowe dziś, jak doganiałaś innych przed tobą. Świetnie się to oglądało. Co sądzisz o ustawieniach swojego roweru? Czy są jakieś elementy, które musisz  mieć ustawione czy zamontowane przed wyścigiem?
PFP:
Nie jestem wymagającą osobą, ale lubię przegadać z mechanikiem, co jest najlepsze dla mnie na dany wyścig.

MD: Jaka jest najlepsza rada, jaką dostałaś podczas swojej kariery w MTB?
PFP:
Wydaje mi się, że to było w Vallnord na mistrzostwach, żebym założyła średnie opony z powodu padającego dzień wcześniej deszczu. To był dobry wybór, bo tylko ja tego dnia byłam w stanie podjeżdżać ścieżki. Doprowadziło to do mojego zwycięstwa, więc się opłacało.

MD: Świetnie. Przed każdym wyścigiem masz także swego rodzaju rytuał, prawda?
PFP:
Po prostu robię rozgrzewkę przez jakieś 20 minut. Na staram się skoncentrować na okrążeniu i kluczowych momentach. Wyobrażam sobie całe okrążenie w głowie i gdzie mogę wyprzedzać.

MD: Wspomniałaś, że wróciłaś na podium po trudnych czterech latach, zatem jak oceniłabyś swój tegoroczny sezon? Jak ci poszedł względem założeń?
PFP:
Zaczął się 22 stycznia operacją, więc przez dwa miesiące byłam odstawiona od roweru. Ciężko było nie trenować, ale był to także czas oswobodzenia i zdefiniowania, gdzie jestem po operacji. Finalnie byłam przeszczęśliwa, niestety, po zabiegu byłam bardzo wolna i nie mogłam się doczekać, by znów zacząć się ruszać i trenować. Gdy wiedziałam, że mogę startować, byłam zupełnie bez formy – zaczęłam powoli ćwiczyć, niestety, nie mogłam trenować bezboleśnie. Zaczęłam fizjoterapię i bardziej intensyw...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy