Koniec roku tuż-tuż. Proponujemy świętować i okazywać swoje uczucia: przyjaźń i miłość, może wdzięczność i przywiązanie. Do życzeń warto dołączyć jakiś drobiazg, który będzie przypominał o naszych intencjach. Jako specjaliści wiemy, jak profesjonalna jest Wasza pasja i jak trudno zadowolić właściciela specjalistycznego roweru. Dlatego, jak co roku, chcemy Waszym bliskim ułatwić zadanie, pokazując podarki, które nie wymagają szczegółowej wiedzy na temat rozwiązań zastosowanych w Twoim rowerze. Oznaczone nią przedmioty przydadzą się cykliście bez względu na to, czy szaleje w bikeparkach, czy robi KOM-y na szosówce. Nieważne, czy ma najnowszy rower, czy pielęgnuje ukochaną dryndę sprzed wielu sezonów.
Specjalną ikonką oznaczyliśmy produkty, które zawsze będą trafionym prezentem, szukajcie ich w całym bikeBoardzie.
Czytaj więcej
Koniec roku tuż-tuż. Proponujemy świętować i okazywać swoje uczucia: przyjaźń i miłość, może wdzięczność i przywiązanie. Do życzeń warto dołączyć jakiś drobiazg, który będzie przypominał o naszych intencjach. Jako specjaliści wiemy, jak profesjonalna jest Wasza pasja i jak trudno zadowolić właściciela specjalistycznego roweru. Dlatego, jak co roku, chcemy Waszym bliskim ułatwić zadanie, pokazując podarki, które nie wymagają szczegółowej wiedzy na temat rozwiązań zastosowanych w Twoim rowerze. Oznaczone nią przedmioty przydadzą się cykliście bez względu na to, czy szaleje w bikeparkach, czy robi KOM-y na szosówce. Nieważne, czy ma najnowszy rower, czy pielęgnuje ukochaną dryndę sprzed wielu sezonów.
Specjalną ikonką oznaczyliśmy produkty, które zawsze będą trafionym prezentem, szukajcie ich w całym bikeBoardzie.
Czytaj więcej
Rok temu o tej porze jechaliśmy do Brna i w samochodzie oglądaliśmy Red Bull Rampage. Trzeba było ustawić głośność na maksa, żeby cokolwiek słyszeć. Silnik ryczał, w bagażniku zgrzytały rowery, a na małym ekraniku migały obrazki z Utah. Sunęliśmy autostradą D1 na południe, za oknami samochodu kończył się właśnie ciepły październikowy dzień i jedyną troską było wtedy to, żeby Szymon Godziek nie zaliczył gleby (i żeby zapiął kask). Oglądanie Rampage było tradycją!
Dwa lata wcześniej przez całą transmisję siedziałam w słuchawkach podpiętych do telefonu i zdalnie komentowałam z synem poszczególne przejazdy. Transmisja skończyła się po północy, więc ledwo już widziałam, miałam zdarte gardło i kładąc się do łóżka, trzęsłam się z emocji. Co roku transmisji z Red Bull Rampage towarzyszyły podobne przeżycia – żadna inna dyscyplina, której sama nie uprawiam (ba! nigdy nawet nie liznę), nie przyprawiała mnie o takie dreszcze! Nie Vuelta, nie podsumowanie generalki w maratonach, nie rozpoczęcie sezonu przełajowego, ale właśnie Rampage był dla mnie zwieńczeniem sezonu – po nim można było przystopować, wziąć oddech, po nim już niczego na rowerze nie trzeba, a wszystko jedynie można!
W tym roku COVID-19 pożarł Rampage. Wziął i zeżarł! Ze skórą, kośćmi i moją ochotą na jeżdżenie. W tym roku nie było opowiadań Godziek Brothers. Nie było zdjęć Bartka Wolińskiego. Nie było Andreu Lacondeguy, który, zanim ostatecznie spektakularnie czegoś nie doleci (lub przeleci), rozświetla pustynny kurz promieniami swojej energii. Nie wiadomo, czy nadal trzeba być Kanadyjczykiem, żeby stanąć tam na pudle, ani czy Brandon Semenuk wciąż fajniej wypada w reżyserowanych filmach niż na żywo... Nie było przede wszystkim wszystkich tych niewykonalnych rzeczy, które ktoś nagle zrobił! Dlatego tak bardzo mi tego brakuje. Bowiem istnienie czegoś tak szalonego, pozornie niewykonalnego, obarczonego takim ryzykiem, i ujarzmianego z taką kontrolą, pozwala mi wierzyć, że ten świat nie opiera się tylko na rzeczach wyjaśnialnych i wykonalnych. Rampage pozwalało ufać, że niesamowity świat, jakiego chcę, naprawdę istnieje!
Rampage – ang. szał, amok.
Czytaj więcej
Prawdziwe święto kolarstwa przełajowego miało miejsce w ubiegłą niedzielę na terenie Doliny Trzech Stawów w Katowicach. Niesamowita frekwencja startujących na Orlen Pucharu Polski.
Czytaj więcej
Takiej wystawy jeszcze w Koperniku nie było! ROWERY to zarówno interaktywne eksponaty, jak i wyjątkowa kolekcja jedno- i wielośladów – 50 pojazdów, napędzanych na 9 różnych sposobów, wyprodukowanych w ciągu ostatnich 222 lat.
Czytaj więcej
Covidowe zawirowania, druga fala epidemii i ograniczenia w przemieszczaniu się dotykają też największych. Największe rowerowe targi w Europie - Eurobike w niemieckim Friedrichshafen, po pierwotnym przesunięciu terminu z września na listopad, zostają definitywnie odwołane.
Czytaj więcej
Wybrałem się ostatnio na dwie wycieczki. Niedaleko, ale w obu wypadkach okazały się ważne. Zacznę od pierwszej, bliższej, bo koszula jest zawsze bliższa ciału. Być może moja ocena Bike Expo – Narodowy Test Rowerowy 2020 w Bielsku-Białej jest zaburzona przez jedenastogodzinne oczekiwanie na diagnozę na SOR-ze, jaką zafundowałem sobie po nieudanym testowaniu na łączniku pomiędzy Dziabarem a Cyberniokiem. Dlatego napiszę tylko, że Narodowy Test Rowerowy w Bielsku-Białej ma potencjał.
Czytaj więcej
We Włoszech jedzie Giro d’ Italia, a w Polsce pracownicy firmy Specialized rozpoczęli serwis wózków szpitalnych. Oba te wydarzenia łączy potrzeba perfekcyjnego przygotowanie sprzętu i doskonałego wykonania usługi serwisowej. Słynny producent rowerów wspiera charytatywnie Fundację Ronalda McDonalda, wykonując specjalistyczne prace na rzecz Szpitala Pediatrycznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
Czytaj więcej
Południowo afrykańska marka Leatt (czytaj: lijat) wypuszcza właśnie nową kolekcję odzieży do DH, enduro i luźnej jazdy po górach.
Czytaj więcej
Skąd bierze się cyklokros w życiu człowieka? Nie wiem. Z przedawkowania MTB? Z kapci w szosie? Z posiadania gravela? To ostatnie trochę nie pasuje, bo w życiu wielu osób cyklokros pojawił się przed erą graveli, zatem to nie to. Czy ten sport można kochać, jeśli nie jest się Belgiem albo Holendrem? Czy można chcieć uprawiać go z własnej woli? W tym błocie, deszczu, chłodzie i na trasach, którym często brakuje uroku? Czy to sport jedynie dla dzieciaków z gminnych klubów, których trenerzy pakują w busy i wywożą na puchary powiatu? Rozgrzewka, wyścig, herbata lana z wojskowego dystrybutora do styropianowych kubków, rzut oka na dekorację i do domu. Za oknem busa już zmierzch i unoszące się nad polami dymy z palonych w ogrodach liści. Mordor.
Czytaj więcej
Jeśli chcesz poprawiać wyniki i być coraz lepszym, musisz cały czas wychodzić poza strefę komfortu. Należy wliczyć w to nie tylko zmagania w czasie poszczególnych jednostek treningowych, co jest oczywiste. Strefy komfortu wyznaczane przez dietę czy planowanie dnia i konsekwencję w przestrzeganiu harmonogramu z podziałem na pracę zawodową, życie rodzinne oraz treningi też będą zaburzane. W tym artykule podpowiadamy, z czym się zmierzysz w przyszłym roku, jeśli podejmiesz świadome wyzwanie: Chcę być szybsza(-y)!
Czytaj więcej
Początek listopada to dwutygodniowy okres przejściowy. To bardzo ważne, aby w pełni się zregenerować psychofizycznie po obciążeniach związanych z treningiem oraz zawodami. Aktywności fizyczne powinny być urozmaicone – znajdź zatem w tych tygodniach czas na inne sporty, takie jak np.: bieganie, piłka nożna, koszykówka, basen, saunę oraz jazdę na MTB dla przyjemności. Przygotowanie do ogólnorozwojowych sportów możesz poprzedzić marszobiegami, które pozwolą przygotować mięśnie nóg do innej pracy (skurczu koncentryczno-ekscentrycznego) niż tej, którą wykonujesz zwykle na rowerze – skurczu koncentrycznego (skracania mięśnia).
Od 9 listopada przejdziesz do okresu przygotowania ogólnego – w każdym z mikrocykli zwiększysz nieco objętość treningów – głównie w strefie drugiej wytrzymałości tlenowej, ale nadal w grafiku będą przeważać sporty ogólnorozwojowe.
TYDZIEŃ 26.10–1.11: 8 GODZIN – okres przejściowy
TYDZIEŃ 2–8.11: 8 GODZIN – okres przejściowy
TYDZIEŃ 9–15.11: 6 GODZIN – przygotowanie ogólne
TYDZIEŃ 16–22.11: 8 GODZIN – przygotowanie ogólne
TYDZIEŃ 23–29.11: 9 GODZIN 30 MINUT – przygotowanie ogólne
Listopad 2020
Czytaj więcej