TREK Madone SLR 9 eTap Project One

O Treku Madone w niedalekiej przeszłości pisaliśmy dwukrotnie. W bB #5/2019 przetestowaliśmy obecną generację SLR po jej premierze, a w bB #7/2020 objeździliśmy jeszcze szybszą wersję SLR 6 Speed z nakładką triathlonową na kierownicę. Przy okazji – to akcesorium jest dostępne również dla opisywanego tu roweru. Powodem, dla którego zajmujemy się tym modelem trzeci raz, jest nowy materiał ramy – niedawno wprowadzony z Emondą Carbon OCLV 800, oraz koncepcja indywidualizacji – Project One.
Czytaj więcej

Pandemiczny rollercoaster. Szalony szosowy sezon 2020

Gdy Richie Porte (Trek-Segafredo) zwycięstwem w Tour Down Under zainaugurował tegoroczny cykl World Tour, nikt się nie spodziewał, że będzie to tak szalony rok. Z zaplanowanych 36 imprez najwyższej rangi obyło się zaledwie 21 (łącznie z trwającą obecnie, według planów aż do 8 listopada, La Vueltą), mimo to – emocji nie brakowało.
Czytaj więcej

Wirtualne wyścigi

Elite Direto XR – maks. opór do 2300 W, tolerowany błąd pomiaru +/- 1,5%, symulacja nachylenia do 24%, masa koła zamachowego 5,1 kg, zintegrowany miernik mocy OTS (Optical Torque System), transmisja ANT+, FE-C i Bluetooth, cena: 3499 zł.   Elite Direto X – maks. opór do 1400 W, tolerowany błąd pomiaru +/- 2%, symulacja nachylenia do 14%, zintegrowany miernik mocy OTS (Optical Torque System), transmisja ANT+, FE-C i Bluetooth, cena: 2899 zł.   Elite Drivo II – maks. opór do 2300 W, tolerowany błąd pomiaru +/- 0,5%, symulacja nachylenia do 24%, masa koła zamachowego 6 kg, transmisja ANT+, FE-C i Bluetooth, cena: ok. 4300 zł.   Elite Suito – maks. opór do 1900 W, tolerowany błąd pomiaru +/- 2,5%, symulacja nachylenia do 15%, masa koła zamachowego 3,5 kg, pomiar mocy PML (Power Meter Link), transmisja ANT+, FE-C i Bluetooth, cena: 2999 zł.     Tacx Neo 2T – maks. opór do 2200 W, tolerowany błąd pomiaru <1%, symulacja nachylenia do 25%, symulacja spadku, wirtualne koło zamachowe, transmisja ANT+ i Bluetooth, masa całkowita: 21,5 kg, cena: 1299 euro.     Tacx Flux 2 – maks. opór do 2000 W, tolerowany błąd pomiaru <2,5%, symulacja nachylenia do 16%, masa koła zamachowego 7,6 kg, transmisja ANT+ i Bluetooth, masa całkowita: 23,6 kg, cena: 799 euro.     Tacx Flux S – maks. opór do 1500 W, tolerowany błąd pomiaru <3,0%, symulacja nachylenia do 10%, masa koła zamachowego 7 kg, transmisja ANT+ i Bluetooth, masa całkowita: 22,8 kg, cena: 599 euro.     Wahoo Kickr Smart Trainer – maks. opór do 2200 W, tolerowany błąd pomiaru +/- 1%, symulacja nachylenia do 20%, masa koła zamachowego 7,2 kg, transmisja ANT+, FE-C i Bluetooth, cena: 1199 euro.   Wahoo Kickr Core Smart Trainer – maks. opór do 1800 W, tolerowany błąd pomiaru +/- 2%, symulacja nachylenia do 16%, masa koła zamachowego 5,4 kg, transmisja ANT+, FE-C i Bluetooth, cena: 799 euro.   Saris H3 Direct Drive Smart Trainer – maks. opór do 2000 W, tolerowany błąd pomiaru +/- 2%, symulacja nachylenia do 20%, masa koła zamachowego 9,07 kg, poziom hałasu 59 dB (przy 36 km/h), transmisja ANT+ (FE-C) i Bluetooth, certyfikat Zwift i BKOOL, masa całkowita: 21,3 kg, cena: 4299 zł.   Wahoo Kickr Headwind – wentylator stworzony do współpracy z trenażerem, dzięki łączności z czujnikami prędkości i tętna lub bezpośrednio z trenażerem (ANT+) siła nawiewu jest automatycznie dopasowywana do prędkości jazdy lub tętna, maks. prędkość wydmuchiwanego powietrza odpowiada jeździe z prędkością 48 km/h, dodatkowo cztery programowalne tryby pracy, masa: 5,4 kg, cena: 229,99 euro.     Wahoo Kickr Climb – urządzenie symulujące podjazdy, sterowane w czasie rzeczywistym przez aplikacje (Zwift, The Sufferfest, TrainerRoad) lub z możliwością ręcznego nastawienia wartości z zakresu: podjazdy do 20% lub zjazdy do -10%, cena: 549,99 euro.     Saris MP1 Nfinity Trainer – platforma pod trenażer, która dzięki mechanizmowi składającemu się z minirolek oraz płaskich sprężyn pozwala odzwierciedlać naturalne ruchy roweru w czasie treningu. Platforma może wykonywać ruchy przód–tył w zakresie 25 cm oraz wychylać się na boki do 6° w każdą stronę, kompatybilna z wszystkimi typami trenażerów, masa: 30 kg, cena: 4999 zł.      Wahoo Kickr Axis – elastyczne podnóżki pozwalające trenażerowi na swobodę ruchu na boki do 5° sprawiają, że jazda jest bardziej naturalna, redukują też zmęczenie poprzez zmniejszenie nacisku na punkty styku, oferują trzy poziomy twardości: łatwy, średni i mocny, podnóżki są kompatybilne tylko z trenażerem Kickr Smart Trainer, cena: 79,99 euro.      Elite Sterzo Smart – płyta sterująca przekazująca bezprzewodowo ruchy przedniego koła do aplikacji Zwift, umożliwia skręty do 34° w każdą stronę, kompatybilna z oponami do 56 mm szerokości, cena: 329,99 zł.     TACX – uchwyt do tabletu na kierownicę, regulowana wielkość (min. 18,2x11,2 cm, maks. 25,4x19 cm), zintegrowana podstawka na bidon, cena: 129,99 zł.   VAN RYSEL FLANDERS – mata ochronna pod trenażer, cena: 129,99 zł.   Elite Posá – regulowana podstawka pod notebooka lub laptopa, wysokość 88 cm, cena: 399 zł.     Elite Thru Axle – adapter do osi 10–12 mm, cena: 99,99 zł.     Hapo-G ANT+ – moduł łączności USB umożliwiający przekazywanie danych z trenażera do laptopa, cena: 99,99 zł.     Van Rysel – podstawka pod przednie koło, cena: 39,99 zł.      CycleOps ANT+ – czujnik kadencji lub prędkości (wybór wskazań poprzez przestawienie suwaka), działa w systemie ANT+, cena: 129 zł.      CycleOps Climbing Block – podstawka pod przednie koło dająca możliwość uzyskania trzech różnych wysokości (8,9 i 10 cm), istnieje również możliwość łącznia dwóch podstawek w jeden blok dla uzyskania jeszcze większej wysokości, cena: 129 zł.      Elite Protec Plus – ochraniacz chroniący rower przed skapującym potem w czasie treningów, cena: 114,99 zł.    
Czytaj więcej

Kolarski e-sport – wyścigi w wirtualu

Międzynarodowy Komitet Olimpijski w 2017 roku uznał, że wyczynowe e-sporty można uważać za aktywność sportową, ale żeby zaakceptować ich miejsce wśród „prawdziwych sportów”, musi z nich zniknąć agresja, np. zabijanie przeciwników. Najszybciej uznania mogą się doczekać symulacje fizycznych sportów, jak FIFA czy NBA2K. MKOl zwraca też uwagę na konieczność istnienia globalnego ciała regulującego e-sporty, niezależnego od producentów gier.
Czytaj więcej

MTB z dala od gór. Milko Mazury MTB

O tym, że Mazury to gravelowy raj, przekonaliśmy się w tym roku z poważnym zachłyśnięciem. To absolutnie bajkowa kraina, pocięta siecią doskonałych nieasfaltowych dróg, po których można przemieszczać się na każdym niemal rowerze, w każdym towarzystwie, w dowolnym tempie i celu, przez 20 kilometrów lub jeśli ktoś woli – i przez 200! Cykl Milko Mazury MTB pokazuje, że Mazury to również doskonały teren na wyścigi MTB.
Czytaj więcej

XLC Overshoes BO-A08

Cienkie, jesienno-wiosenne ochraniacze na buty w neonowo-żółtym kolorze rzucają się w oczy, co w przypadku ubrania do jazdy w złych warunkach pogodowych i być może po zmroku jest cechą pożądaną.
Czytaj więcej

XLC Long Finger All-Weather CG-L16

Cena: 35 euro; Masa: 52 g (rozm. M) Winora Group, www.xlc-parts.com Rękawiczki uszyte z lycry wyłożonej od środka delikatnym runem, dzięki czemu są cieplejsze niż standardowe modele z długimi palcami. Materiał dobrze transpiruje i nie nasiąka potem nawet przy intensywnym wysiłku. Ale jest na tyle przewiewny, że w temperaturach poniżej 15°C, przy szybszej jeździe, zaczyna być zimno w palce. Ale właśnie na takie sytuacje wyposażono je w dodatkowe ochraniacze na palce. Wykonane z całkowicie nieprzewiewnego materiału stanowią stuprocentowo skuteczną barierę dla wiatru. Z założonymi ochraniaczami wzrost komfortu termicznego jest znaczący, jeździłem na szosie do temperatur 7–8°C, co jak na tak lekkie rękawiczki jest bardzo dobrym wynikiem. Ochraniacze są też wodoodporne, ale trzeba pamiętać, że osłaniają tylko wierzch dłoni i cztery palce, pozostała część rękawiczki pozostaje odsłonięta, więc nie można rękawiczek traktować jako całkowicie wodoodpornych. Ochraniacze łatwo założyć w czasie jazdy, chociaż wymaga to pomocy drugiej ręki, dlatego można stosować je w wybranych momentach jazdy, np. na zjazdach. Gdy nie są potrzebne, zwija się je do niewielkich kieszonek na grzbiecie dłoni, gdzie są praktycznie niewidoczne. Do wrażenia skrępowania palców, jakie ma się po założeniu ochraniaczy, trzeba się przyzwyczaić. Jednak przy jeździe po asfalcie czy niewymagających drogach gruntowych w zasadzie nie zauważyłem negatywnego wpływu na obsługę manetek i hamulców i to zarówno szosowych, jak i górskich. Użyte materiały są wystarczająco elastyczne. Natomiast rękawiczki słabo sprawdzają się w dynamicznej jeździe terenowej i to z dwóch powodów. Ochraniacze od wewnętrznej strony nie mają żadnych nadruków gumowych lub silikonowych, przez co ślizgają się na klamkach hamulców. Dodatkowo własności materiału z ktorego uszyte są rękawiczki sprawiają, że nawet w mocno zaciśniętej dłoni kierownica nadal się rusza, co nie sprzyja dobrej kontroli. Dlatego, moim zdaniem, rękawiczki najlepiej sprawdzą się w codziennej jeździe miejskiej, szosowej oraz turystycznej, podczas której ich niewielkie rozmiary, szeroki zakres temperatur i ochrona przed wiatrem, a nawet deszczem będą atutami, a słabe strony nie będą odgrywały istotnej roli.  
Czytaj więcej

Zintegrowane kokpity MTB

Gwoli przypomnienia - jest to jeden z pierwszych, specyficznych dla MTB komponentów w historii. Powstawały, ponieważ były baranki, były jaskółki, a prostych kierownic nie było. Tom Ritchey skonstruował więc rozwiązanie, w którym poprzeczna rurka stanowiła kierownicę, a dwie ukośne poprzeczki łączyły ją z rurką wkładaną do widelca (w tamtych czasach stery „A head” (na zdjęciu obok) były dopiero pieśnią przyszłości). Kumpel Toma, Charles Kelly nazwał to Bullmoose, a znany ze swojej przedsiębiorczości Gary Fisher wysłał prototyp do legendarnej spawalni Nitto, która rozpoczęła seryjną produkcję.
Czytaj więcej

Giant Crest RRL 29”

Pierwotnie Giant przygotował widelce Crest dla rowerów, w których Suntour zakrawałby na mezalians, a Fox drastycznie podwyższałby cenę. Oferta widelców obejmuje wyłącznie modele XC i trail o skoku 100 i 120 mm i dopasowana jest do goleni górnych Ø34. To pozwoliło utrzymać koszty projektowania na sensownym poziomie. Na innych aspektach nie oszczędzano. Widelec o skoku 100 mm z goleniami 34 mm zdarza się rzadko, ale jak udowodniono, większa rurka to rurka sztywniejsza. Pomiar sztywności skrętnej widelca przeprowadziliśmy (tak jak zawsze) w rowerze i znajdziecie go w teście Gianta SLR XTC. Należy pamiętać, że badany parametr jest wypadkową sztywności główki ramy i kokpitu oraz jego szerokości. Wynik nie rzuca na kolana, jednak mimo to podczas jazdy widelec zachowuje płynność pracy bez przycięć, które zdarzają się w lżejszych konstrukcjach. Warto pamiętać, że to też składowa cech. Średnica goleni to jedna z nich. Także duża powierzchnia ślizgów pomaga uginać się płynnie w całym zakresie skoku. Czuć też, że Crest jest znacznie sztywniejszy przy hamowaniu (osiowo) niż przy skręcaniu (bocznie). Sprawnie wykorzystuje całe 100 mm skoku nawet przy rekomendowanym SAG-u. Działa na tyle skutecznie, że w czasie testów ani razu nie dał poczuć tępego dobicia wyrywającego nadgarstki. Długość goleni górnych przewyższa skok, więc nie wymusza robienia odbojów z betonu. To miłe i zdarza się tylko w droższych widelcach. Regulacje są banalnie proste. Tabelka z sugerowanymi ciśnieniami znajduje się na goleni i dla zalecanego wstępnego ugięcia 20% jest całkiem dokładna. Duży korek komory powietrznej szczelnie zakrywa zawór i łatwo go odkręcić. Ustawienie minimalnego zalecanego ciśnienia nie powodowało zapadnięcia widelca, co często występuje w innych modelach. To szczególnie istotna cecha dla lekkich użytkowników. Pokrętło regulacji tłumienia powrotu znajduje się na dole goleni. Naliczyłem 28 klików – co najmniej dwa razy za dużo, bo dopiero co pięć da się wyczuć jakąś różnicę w pracy. Za to manetka blokady skoku ma wyraźne i duże przyciski i nie wchodzi w drogę innym sterownikom na kierownicy. Jest wygodna i lekko pracuje. Blokada nie „betonuje” widelca i widelec pracuje w nieznaczym zakresie, co zapobiega podskakiwaniu na korzenistych podjazdach i to nam się podoba. Natomiast blokada zwalnia dopiero po odciążeniu widelca. Przy tej średnicy goleni nie wolno oczekiwać rekordowej lekkości, ale 2008 g jest w naszej ocenie wynikiem rozsądnym. Nietypowa podkowa w mniejszym stopniu niż inne gromadzi błoto. Przelotowy otwór przez podkowę pozostawia otwartym pytanie: czy zmieści się do niego coś przydatnego na trasie?    
Czytaj więcej

XTC SLR 29 1

Wrażenia z jazdy  Jest neutralny i spokojny w prowadzeniu, co od razu przypadło mi do gustu. Bardzo szybko przyzwyczaiłem się też do zachowania roweru, ponieważ pozycja dystrybuuje ciężar równo na obydwie osie, co ułatwia sterowanie i nie wymaga gimnastyki przy zmianie kierunków jazdy. Z tego względu łatwiej uzyskać płynność przejazdu na pokręconych singlach. Należy też zwrócić uwagę na łatwość dociskania bieżnika do gruntu. Dłuższe i strome podjazdy spokojnie można pokonać w siodle, tylne koło nie traci przyczepności, a przednie nie myszkuje. Nawet na superciasnych agrafkach łatwo utrzymać równowagę.  Spokojny kąt główki i umiarkowanie krótki ogon nie czynią z XTC SLR mistrza szybkich zmian kierunku. Lepiej pasują mu dłuższe proste i płynnie przechodzące ze skrętu w skręt ścieżki typu flow. Przyjemnie i pewnie wybija się z rollerów, a na odcinkach silnie wciskających kierownicę w dół sztywny w osi strzałkowej widelec powstrzymuje koło przed chowaniem się pod ramę i skutecznie wzmaga stabilność. Opony mają spory balon, a Giant seryjnie przygotowuje koła bezdętkowe. Jeśli przyłożysz się do dobrego doboru ciśnienia w ogumieniu, poczujesz, w jak dużym stopniu pomagają amortyzować nierówności.      Widelec własnej konstrukcji Gianta opisujemy szerzej na kolejnych stronach. Opony Rekon Race na ubitym trzymają się zaskakująco dobrze, nawet jak jest mokro, do tego mają słusznej wielkości balon poprawiający współpracę na systemie tubeless.  Węzeł podsiodłowy wizualnie jest zbliżony do modeli carbonowych. Tradycyjny zacisk ułatwia podjęcie decyzji o zakupie sztycy teleskopowej i zachęca do eksperymentowania z opuszczaniem siodła. Szeroko gięte rurki podsiodłowe zaczepiają o buty, szczególnie przy szerszym i większym obuwiu.  Zdjęcie nieźle odwzorowuje barwę ale i tak nie oddaje urody lakieru, choć uważam pomarańczową wstawkę na górnej rurze za kontrowersyjną. Wewnętrzne prowadzenie linek uwzględnia też sztycę teleskopową i – o dziwo – nie wywołuje klekotu pancerzy wewnątrz. Kierownicę polecam odwiesić na wieszak i zalecam jej niezwłoczną wymianę.    Rozmiary: S, M (rozmiar testowany), L, XL; * mostek na -/+, podana wartość nie uwzględnia 27 mm podkładek; ** masa roweru bez pedałów (www.rowerowawaga.pl), masa kół gotowych do jazdy.   Zasięg ramy nie wymaga gibkości rumuńskiej gimnastyczki, ale kierownicę można umieścić nisko. Kąt główki jest łagodniejszy, niż podaje Giant i to lepiej pasuje przeznaczeniu takiego roweru. Do tego dłuższa rura i krótszy mostek dają kompromis między sprawnymi reakcjami na polecenia a brakiem przesadnej żywiołowości. Kąt podsiodłowy sprzyja mocnemu obrotowi, ale pozwala też wykrzesać szybkość obrotu. Szybkości na prostych XCT SLR też się nie boi, proszę zwrócić uwagę na to, jak duży ma rozstaw osi.    Lekka budowa ramy i podginanie tylnych widełek dało o sobie znać. Mocno spłaszczone widełki łańcuchowe nie będą sztywne, nieważne jak mocnych zaklęć użyją inżynierowie. Wyniki te są maskowane przez sztywne koła i lżejsi użytkownicy deficytów nie odczują. Zresztą znamy maszyny wykonane z carbonu, które gną się bardziej.  Osprzęt Rama: aluminium AluxX SLR | Przedni widelec: Giant Crest 34 RRL, aluminiowa stożkowa rura sterowa (2008 g) | Piasty / Obręcze: Shimano MT410-B / Giant XCT 29 | Opony: Maxxis Recon Race EXO TR 29x2.25” ( 555 g, mleko) | Korby: Shimano SLX FC-M7100 32 z. (175 mm) | Łożyska suportu: Shimano BB-MT500 | Kaseta: Shimano SLX CS-M7100 (10–51) 12-rz. | Łańcuch: KMC X-12 | Przerzutka tył: Shimano XT RD-M8100-SGS | Manetki: Shimano SLX SL-M7100 | Hamulce: Shimano MT501/500, tarcze Shimano SM-RT54180/160 mm | Kierownica: Giant Connect XC, 740 mm | Wspornik kierownicy: Giant Contact, 70 mm | Łożyska sterów: 1i1/8” – 1i1/2” | Wspornik siodełka: Giant Connect, 30,9x375 mm | Siodełko: Giant Sport Przerzutka XT do pełnej grupy SLX schlebia gustom, ale u nas zapala kontrolkę ostrzegawczą z podpisem „na czym zaoszczędzili?”. Mimo takiej kompozycji rower nie ma słabych punktów w osprzęcie i wszystko dobrze współpracuje. Jedynie kierownica była inspirowana kijem od miotły. Gięcie, a raczej jego brak, wywołuje drętwienia dłoni. Opony o słusznej szerokości i z drobnym bieżnikiem trzymały nawet na mokrych liściach, choć na widok małego błotka uciekały w bok. Hamulce z bardzo wygodnymi klamkami długo się docierają, ale z czasem tracą gąbczastość i zaczynają chwytać w sposób zbliżony do wyższych modeli.   Nowoczesna aluminiowa rama pozwoliła przebić granicę 12 kg dla całego roweru skomponowanego z widelcem o goleniach 34 mm. W rozmiarze M to dobry wynik, ale na wadze różnice w gramach nie są aż tak duże, jak można by było tego oczekiwać. Konkurencja wcale nie jest aż tak daleko. Koła są naprawdę lekkie jak na sztywność, którą oferują i gdyby nie szerokość obręczy, to spokojnie obsłużyłyby nawet maszyny z pogranicza enduro.      Zaimplementowana geometria nie tyle pozwala odkrywać nowe doznania na rowerze, ile nie wymaga uczenia się roweru od nowa. Dzięki zastosowanej ramie rowery tej serii są neutralne i łatwe w prowadzeniu. Ogólna lekkość i nowoczesność rozwiązań nie zestarzeje się przez wiele lat. Jeśli szukasz czegoś, co wkręca się na obroty jak wiertarka, wyprzedzi wszystkich na podjazdach i pozwala cisnąć whipy... to jednak poszukaj gdzie indziej. XTC SLR to rodzina bezpretensjonalnych rowerów, na których odnajdzie się każdy i z łatwością przekroczy własne możliwości, nawet jeśli wcześniej jeździł jakąś starszą maszyną, choćby na kołach 26”. Odjęliśmy jednak punkty za budowę ze względu na nienajlepszą sztywność ramy i sporą szerokość tylnego trójkąta wywołującą haczenie piętami. Ale zanim rzucisz się do sklepu po testowaną tu „jedynkę”, sprawdź tańszy aż o 1300 złotych model „dwa” na takiej samej ramie. Też ma napęd 1x12, zamontowano w nim taki sam widelec i koła. Ma nudniejszy kolor i duże klamki hamulców, ale zaoszczędzony hajs pozwoli na dokupienie sztycy teleskopowej z oferty Gianta i jeszcze zostanie na lody.  
Czytaj więcej

Maszyny XCO 2021

Niejednokrotnie pisaliśmy, że w przeciwieństwie do innych dyscyplin sportu w przypadku Cross Country Olimpic sprzęt dostępny dla zamożnego śmiertelnika jest bardzo podobny lub wręcz identyczny do stosowanego przez zawodowców z teamów fabrycznych. Ze względu na opóźnienie Igrzysk, można dziś śmiało pomyśleć o zakupie roweru identycznego z tym z którym idol czy idolka wystartuje w Tokio (oby było to możliwe ze względów epidemicznych).
Czytaj więcej

Cross country w czasach zarazy

To był najkrótszy w historii sezon cross-country światowego formatu – trwał dokładnie 10 dni, od pierwszego wyścigu Pucharu Świata rozegranego 1 października w Nowym Mieście na Morawach w Czechach, poprzez drugą edycję rozegraną dwa dni później również tam, po Mistrzostwa Świata w Leogangu zakończone wyścigiem elity kobiet i mężczyzn 10 października.
Czytaj więcej