Dołącz do czytelników
Brak wyników

Temat , Otwarty dostęp

16 października 2020

NR 44 (Październik 2020)

Wstępniak. Październik 2020

40

Wybrałem się ostatnio na dwie wycieczki. Niedaleko, ale w obu wypadkach okazały się ważne. Zacznę od pierwszej, bliższej, bo koszula jest zawsze bliższa ciału. Być może moja ocena Bike Expo – Narodowy Test Rowerowy 2020 w Bielsku-Białej jest zaburzona przez jedenastogodzinne oczekiwanie na diagnozę na SOR-ze, jaką zafundowałem sobie po nieudanym testowaniu na łączniku pomiędzy Dziabarem a Cyberniokiem. Dlatego napiszę tylko, że Narodowy Test Rowerowy w Bielsku-Białej ma potencjał.

 

POLECAMY

Była to szansa sprawdzenia i porównania wielu rowerów. Lokalizacja imprezy z testami spełnia oczekiwania najbardziej wyrafinowanych odbiorców. Nie wiem jednak, czy mniej wysublimowane gusty przeciętnych rowerzystów zaspokojone zostaną przez okoliczne, naprawdę trudne trasy MTB (nie należy do nich wspomniany łącznik) i dość ruchliwe szosy. Uważam też, że covidowa wystawa była za mała jak na biletowanie i rozumiem żale tych, którzy zapłacili. To nie była nawet namiastka targów, ale mam nadzieję, że w przyszłym roku wszyscy o tym, a także o paskudnym wirusie zapomną. Liczę, że producenci stawią się masowo i wypełnią szczelnie cały plac, jaki mają w zanadrzu organizatorzy i że stanie na nim nie jeden, wypełniony w połowie namiot, ale że będzie tych namiotów z 10. Bielsko-Biała uchodzi całkiem zasłużenie za stolicę polskiego MTB i taki format imprezy może zgromadzić tu naprawdę liczne grono tych, którzy przyjadą tu specjalnie, żeby pojeździć, zwiedzić i potestować. Szosowcy w Bielsku-Białej też nie mają na co narzekać. Potrzeba sensownie wytyczonych pętli testowych, dobrego oznakowania, może minimalnych ograniczeń ruchu aut lub dobrej kampanii informacyjnej dla kierowców... rozmarzyłem się i trzymam mocno kciuki.

 

 

W czasie drugiego wyjazdu też zobaczyłem gwiazdy. I to dookoła głowy, ale tym razem nie wyrżnąłem. Tegoroczny kalendarz imprez MTB na papierze wydaje się jakąś kpiną, ale imprezy oglądane na żywo lub w internecie – to już całkiem coś innego. Jako produkt uboczny pojawiła się całkiem nowa dyscyplina sportu. Pięć dni i cztery wyścigi o intensywności, jakiej jeszcze nigdy nie widziałem w XC. Ten koktail jest naprawdę porywający, nasycony dramatem i nagłymi zwrotami akcji. To jest MTB całkiem nowej ery, trzeba tylko czym prędzej nauczyć się, jak wymawiać nazwiska Lecomte, Richar...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy