Na trening zatankuj odpowiednie paliwo

Trening wytrzymałościowy jest dla organizmu jak daleka podróż dla samochodu. Przed jej rozpoczęciem musisz oszacować planowaną odległość i prędkość, z jaką chcesz ją pokonać, bo to wpłynie na poziom spalania paliwa. W żywieniu sportowców jest tak samo. Musisz wiedzieć tylko, jaki rodzaj i ile paliwa powinieneś zabezpieczyć oraz kiedy to zrobić, aby twoja naturalna maszyna była jak najbardziej wydajna.
Czytaj więcej

Jedzenie, które daje supermoc

Jednym z bohaterów komiksów wydawanych przez Marvel Comics jest postać Iron-Mana, w którą wciela się zwykły facet Tony Stark. Wkładając niezwykły pancerz, zyskuje supermoce, dzięki którym może walczyć ze złoczyńcami i chronić przed nimi społeczeństwo. Jednak mimo posiadania atutów, których źródłem jest specjalny pancerz, Tony Stark musi się zmagać z codziennością jak każdy inny. Zarządza firmą, konstruuje, dba o związek, choruje, nie dosypia. To tworzy z niego jednego z nas. I tak jak dla niego źródłem mocy jest specjalne przebranie, tak dla sportowca może być nim superfoods.
Czytaj więcej

Produkty mleczne w diecie sportowca

Mleko i przetwory mleczne to ważna grupa produktów spożywczych wykorzystywana w żywieniu sportowców. Sprawdzą się podczas odbudowy zniszczonych włókien mięśniowych, nawodnią organizm po treningu oraz wzmocnią kości.
Czytaj więcej

Mactronic Scream 3.1

Cena: 259 zł; Masa: 165 g (lampka z uchwytem) Mactronic, mactronic.pl Źródło światła: dioda Cree XP-L Akumulator: Li-ion 18650 3400 mAh Tryby i czasy świecenia: Turbo (900 lm) – 2:50 h,  High (350 lm) – 5 h, Medium (150 lm) – 12 h,  Low (40 lm) – 40 h, Strobe (900 lm) – 4:15 h, Strobe (150 lm) – 24 h         Niewielkie wymiary (111 x 26–29 mm), poręczny kształt i mocna, aluminiowa obudowa o indeksie szczelności IP66 sprawiają, że lampkę z powodzeniem możemy wykorzystać w wielu sytuacjach, nie tylko rowerowych, co uważam za dodatkowy atut. Lampka mimo niewielkich gabarytów w najmocniejszym trybie (Turbo – 900 lm) dysponuje mocą światła wystarczającą do bezpiecznej i dość swobodnej jazdy w terenie. Ograniczeniem jest to, że możemy ją zamontować tylko na kierownicy, a do szybkiego pokonywania krętych ścieżek potrzebny jest uchwyt na kask, którego niestety nie przewidziano. Plama światła, jaką formuje soczewka, jest szeroka i dobrze doświetla nie tylko wystarczająco daleki odcinek drogi przed kołem, lecz również oba pobocza, co zapewnia dobrą orientację w ukształtowaniu terenu, po którym się poruszamy. Ułatwia też pokonywanie zakrętów, bo widzimy jego pierwszą fazę i możemy bezpiecznie zacząć manewr zanim, wraz z ruchem kierownicy, skierujemy na nowy tor jazdy główny snop światła. Warto zwrócić uwagę, że światło jest stosunkowo matowe i nie powoduje refleksów od oświetlanych powierzchni. Stream oferuje cztery tryby pracy ciągłej, z których High (350 lm)  może być jeszcze przydatny do jazdy w łatwiejszych warunkach terenowych, np. szutrach. Pozostałe dwa przydadzą się w jeździe po szosie, a także w mieście. Generalnie nie ma problemu z dopasowaniem mocy światła do szerokiego zakresu okoliczności. Lampka ma też dwa tryby migające, z których naprawdę mocny tryb stroboskopowy (Strobe – 900 lm), ale może służyć do sygnalizacji w sytuacjach zagrożenia lub nawet odstraszania dzikich zwierząt. Natomiast tryb migający (Strobe – 150 lm) z powodzeniem można stosować jako światło sygnalizacyjne w jeździe dziennej. Warto podkreślić bardzo dobrze rozwiązane sterowanie trybami świecenia – te ciągłe oraz migające wywołuje się odmiennymi sekwencjami naciśnięcia przycisku, co minimalizuje ryzyko niepożądanych pomyłek. Dodatkowo bardzo wygodne jest to, że lampka zapamiętuje tryb pracy, w jakim działała przed wyłączeniem i w takim samym rozpoczyna pracę po ponownym włączeniu. Moim zdaniem Stream to również bardzo ciekawa oferta dla długodystansowców, uczestników wyścigów 24-godzinnych czy etapówek non stop, takich jak Wisła 1200 lub Transcarpatia, gdzie rywalizacja nierzadko trwa przez całą noc. Lampka nie tylko oferuje długi czas pracy na jednym ładowaniu, lecz także daje możliwość łatwego i szybkiego jego wydłużenia. Jednym sposobem jest wymiana akumulatora, którym jest standardowe ogniwo 18650. Mactronic oferuje takie za 58,99 zł  i możemy mieć w plecaku nawet kilka zapasowych. Do wymiany nie potrzeba żadnych narzędzi, wystarczy odkręcić tylną zaślepkę, nawet po ciemku operacja nie powinna zająć więcej niż minutę. Drugą opcją jest możliwość bezpośredniego ładowania lampki w trakcie jazdy, np. z powerbanku, lampka działa wtedy tylko w trybach Medium, Low i Strobe, co jednak wystarczy, aby móc kontynuować jazdę po asfalcie czy nawet niewymagającym terenie.        
Czytaj więcej

Niedobory żelaza w rowerach

Kiedy dowiedziałem się, że w numerze znajdzie się tekst o niedoborach żelaza w ciele kolarza, głupio zażartowałem, że muszę dopisać coś o niedoborach tego pierwiastka w produkcji rowerów. Krzywa popularności „stalówek” spada na łeb na szyję.  
Czytaj więcej

Przekąski rowerowe

To pierwszy odcinek naszej kulinarnej serii. Nie tylko dla ambitnych kolarzy, ale dla wszystkich lubiących zdrowe i smaczne przekąski.   
Czytaj więcej

Plan treningowy – czerwiec

Sezon 2020 został całkowicie przeorganizowany i wcześniejsze plany treningowe, które zakładały udział w zawodach i trening MTB w lesie, musiały zostać anulowane. Twoje czerwcowe treningi na zewnątrz stoją obecnie pod znakiem zapytania, dlatego jeśli masz możliwość, przenieś je całkowicie do domowego zacisza. Postaraj się podporządkować zaleceniom odnośnie uprawiania sportów na zewnątrz i nie narażać siebie ani innych na niebezpieczeństwo. W czerwcu po okresie przejściowym i tygodniu regeneracyjnym wracasz do podstaw budowania formy czyli fundamentów bazy. W treningach skupisz się na wytrzymałości tlenowej zapewniającej fundamenty dla mocniejszych ćwiczeń, w dalszej kolejności wytrzymałości siłowej oraz treningach pod progiem. W drugiej połowie czerwca możesz zasymulować udział w zawodach o priorytecie C i wykonać jeden bardzo mocny trening.      
Czytaj więcej

STRiDA LTi

Podstawową cechą tego roweru jest możliwość składania, a Strida spełnia tę funkcję doskonale i w sposób dość unikalny.
Czytaj więcej

XLC Azura Easy LED VC-C04

Cena: 400 euro; Masa: 12 750 g Winora Group, www.xlc-parts.com XLC należy do grupy Winora, potentata w dziedzinie rowerów elektrycznych i dlatego w ofercie tej akcesoryjnej firmy musiał znaleźć się bagażnik o nośności 60 kg na dwa rowery. Pozwala on załadować dowolnego mastodonta ze wspomaganiem, nawet Haibike z Fly Onem. Czy Azura Easy ma konkurencję? W dziedzinie bagażników na dwa rowery i podobnej nośności jest kilka produktów innych marek, jednak nie znamy drugiego w podobnej cenie. Ale nie cena robi na nas największe wrażenie tylko pakowność. Belki Azura Easy oddalone są od siebie aż o 22 cm. Dzięki temu bez problemów i ocierania można zapiąć na niej rowery z kołami Boost, czyli praktycznie wszystkie nowoczesne MTB. W tej dziedzinie znamy jednego konkurenta... ale dwukrotnie droższy. Czy Azura Easy jest ideałem? Pod względem estetycznym nie brakuje jej niczego, pod względem możliwości złożenia i przechowywania też jest na szóstkę, ergonomia przenoszenie i montażu do samochodu oraz jakość elementów mocujących rower jest na najwyższym światowym poziomie. Uwielbiamy miękkie paski do kół i sprytne rynienki pozwalające doskonale ustabilizować koła na oponach o szerokości od 25 mm do 65 mm (nominalnie 57 mm). Podobają się nam pokrętła z automatem uniemożliwiającym przekroczenie 3 Nm siły dokręcenia. Bez problemu i obaw mocowaliśmy lekkie rowery szosowe. Stabilność nawet bardzo ciężkiego ładunku jest znakomita, a mała liczba przegubów oraz fakt, że opuszczenie połówek z rynnami zaciska bagażnik na haku i automatycznie kasuje ewentualne luzy, zapewnia ponadprzeciętną stabilność. Nasz test wykrył jednak mankamenty. Pałąk, do którego mocuje się wysięgniki zacisków, jest wąski i oferuje bardzo ograniczoną liczbę pozycji montażowych. Mocowanie klasycznych ram, zwłaszcza w większych rozmiarach, nie przedstawia najmniejszego problemu. Nawet fulle da się zamontować, bo szczęki rozwierają się na tyle szeroko, że udało nam się bezpiecznie zamocować do dolnej rury w eSpecu Turbo Levo SL. Ale skomplikowane kształty rozbudowanych eFulli, zwłaszcza ze zintegrowanymi bateriami, praktycznie uniemożliwiają montaż do Azura Easy, bo jedynym miejscem pozwalającym na montaż szczęk jest najczęściej rura podsiodłowa. Zamocowanie rzeczonego Haibike było możliwe wyłącznie na skrajnej szynie i oprócz niego nie dało się założyć już żadnego e-bike. Irytującym drobiazgiem jest też umieszczenie zapadek pasków skrajnej szyny od środka. Posiadacze kombi i hatchbacków jeszcze jedną cechę skomentują jako wadę. Brak możliwości odchylenia platformy uniemożliwia otwarcie klapy bagażnika. W sedanach nie będzie to problemem. Można temu zaradzić, kupując wersję Azura Extra.     
Czytaj więcej

Haibike SDURO Trekking 4.0

Wrażenia z jazdy Rowery trekkingowe mają łączyć komfort jazdy z szerokim spektrum skuteczności w różnych warunkach drogowych. Tłumaczy to ich stałą, niesłabnącą popularność. Prezentowany Haibike należy do najnowszej generacji, można powiedzieć na miarę pierwszej ćwiartki XXI wieku.  Pozycja za kierownicą jest dokładnie taką, jakiej oczekuje się po rowerze tego typu. Zapewnia szerokie pole obserwacji okolicy, jest otwarta, tylko lekko pochylona, a większość ciężaru spoczywa na siodełku. Zachęca, aby na rowerze spędzić wiele godzin. Rower jest stateczny, co zawdzięcza sporemu rozstawowi osi kół i łagodnym kątom ramy. Manewruje się nim spokojnie, nie zaskakuje prowadzącego gwałtownym pogłębianiem skrętów. Generalnie prowadzi się bardzo łatwo i przyjemnie, co w połączeniu z wygodną pozycją jest jednym z jego atutów. 10-rzędowy napęd Shimano Deore z kasetą 11–42 zapewnia wystarczająco szeroki zakres przełożeń do sprawnego poruszania się bez wspomagania nawet w zróżnicowanym terenie. Ale opony Schwalbe, których szerokości przekracza 6 cm, generują spory opór, dlatego nawet na asfalcie jazda jest mało dynamiczna. Na podjazdach daje się we znaki spora masa, a mało aerodynamiczna pozycja zaczyna być mocno odczuwalna przy czołowym wietrze. Ale od czegóż jest wspomaganie! Silnik Yamaha PW-ST zarezerwowany jest dla rowerów o uniwersalnym przeznaczeniu. Nie jest tak mocny jak jednostka PW-X2, bo nie ma takiej potrzeby. System wspomagania opiera się na czterech czujnikach monitorujących nie tylko prędkość jazdy, kadencję pedałowania i moc generowaną przez rowerzystę (w zasadzie moment), lecz również nachylenie trasy. Opierając się na tych pomiarach, system na bieżąco decyduje, jak szybko i jak mocno silnik reaguje w danej chwili. Przy jeździe pod górę dostarcza większe wsparcie niż na płaskim terenie przy tej samej prędkości i nacisku na pedały. Sprawia to, że wspomaganie jest dostarczane płynnie, co imponuje w jeździe terenowej przy zróżnicowanym profilu trasy. Zaskakująco łagodny jest też moment odcięcia wspomagania po przekroczeniu prędkości 25 km/h.     Opony Schwalbe osłonięte są przez równie szerokie błotniki produkcji SKS, chroniące bardzo skutecznie przed brudem wyrzucanym przez koła. Tylko gdy wpakujemy się w większe błoto, problemem staje się niewielka odległość, jaka dzieli błotniki od powierzchni opony, bo przyklejone grudki zaczynają denerwująco o nie ocierać. W skrajnych przypadkach, kiedy wjedziemy w szczególnie lepką glinę, może to prowadzić nawet do blokowania kół. Przedni amortyzator ma tylko 65 mm skoku, jednak opony o bardzo dużej objętości również mają w tej kwestii duży potencjał. Napompowane do minimalnego dopuszczalnego ciśnienia 2 atmosfer skutecznie wyłapują nie tylko większość drgań, lecz również niewielkich nierówności.  Wysoko oceniamy ergonomię sterownika systemu. Jest bardzo czytelny i ma duże, wygodne przyciski sterujące. Dostarcza ograniczoną liczbę informacji, ale naszym zdaniem podaje te wszystkie istotne: poziom naładowania akumulatora, aktualną prędkość, przejechany dystans, aktualny tryb wspomagania oraz przewidywaną liczbę kilometrów, jakie możemy na nim przejechać. Rower wyposażony jest w oświetlenie zasilane z akumulatora i sterowane z poziomu sterownika na kierownicy. Przednia lampa Skybeamer 150 ma moc 50 lm, co nie wydaje się dużą wartością, ale specjalna soczewka sprawia, że uzyskany snop światła jest szeroki i sięga wystarczająco daleko, aby bezpiecznie poruszać się zarówno po nieoświetlonych drogach asfaltowych, jak i gruntowych.    Rozmiary: S, M (rozmiar testowany), L, XL; * podana wartość nie uwzględnia 30 mm podkładek; ** masa roweru bez pedałów (www.rowerowawaga.pl), masa kół gotowych do jazdy   OSPRZĘT Rama: aluminium | Przedni widelec: Suntour XCM-ATB HLO | Piasty/Obręcze: Shimano M3050/Rodi Tryp 35 | Opony: Schwalbe Super Moto X 27.5x2.4” | Korby: Haibike Components 38 z. (175 mm) | Kaseta: Shimano CS-HG500-10 (11–42) 10-rz. | Łańcuch: KMC X10 | Przerzutka tył: Shimano Deore RD-M6000 | Manetki: Shimano Deore SL-M6000 | Hamulce: Shimano MT200, Shimano RT-10 180/160 mm | Kierownica: Haibike Components TheBar+, 720 mm | Wspornik kierownicy: Haibike Components TheStem+, 70 mm | Łożyska sterów: Feimin 1i1/8” – 1i1/2” | Wspornik siodełka: Haibike Components TheSeatPost+, 345 mm | Siodełko: Haibike Components TheSaddle       Obowiązkowy element wyposażenia każdego roweru trekkingowego, czyli mocny bagażnik (nośność 25 kg) umożliwiający transport sakw. Na zdjęciu dobrze widać również pozornie drobne, ale ważne elementy, takie jak gumowy protektor chroniący rurki łańcuchowe, a także rockring i prowadnice łańcucha zapobiegające jego spadaniu w czasie jazdy po wertepach. Czarny wąski pasek ciągnący się wzdłuż grzbietu dolnej rury to szyna systemu MRS (Modular Rail System), oryginalny patent Haibike. Umożliwia montaż dodatkowego wyposażenia, tj. koszyka na bidon, torby czy kabury z zapięciem Abusa, wszystkie wyposażone w magnetyczne uchwyty Fidlocka. Zaletą MRS jest to, że pozwala przykręcić więcej niż jeden element wyposażenia, a także indywidualnie dopasować jego położenie.  Oczywiście o maksymalnym poziomie wsparcia decyduje wybór jednego z czterech trybów wspomagania. Najsłabszy z nich Eco+ sprawdza się w zasadzie tylko przy jednostajnej jeździe po płaskim asfalcie, już po rozpędzeniu roweru, kiedy tylko chcesz utrzymać stałe tempo jazdy. W jeździe miejskiej, obfitującej w częste zatrzymania, starty i przyspieszenia, konieczny był tryb Eco, który przy dołożeniu 100% więcej mocy, niż wynosi wkładu rowerzysty, rekompensuje masę roweru i opór generowany przez opony oraz zapewnia realnie odczuwalną pomoc również przy pokonywaniu niewielkich wzniesień czy jeździe pod wiatr. Poza asfaltem do swobodnej jazdy, nawet w stosunkowo łatwym terenie, najlepiej sprawdzał się jeszcze mocniejszy tryb Standard. Zapewnia wystarczająco dużo mocy, pozwalając zachować płynność jazdy przy pokonywaniu niewielkich podjazdów i przyspieszeń na wyjściach z zakrętów oraz pokonywania nieutwardzonych fragmentów trasy. Najmocniejszy tryb High potrzebny jest wyłącznie do pokonywania bardzo stromych podjazdów. Rower oferuje również tryb automatyczny, w którym system sam dobiera poziom wsparcia spośród trybów Eco, Standard i High. Z jednej strony to ciekawa funkcja, ponieważ zwalnia użytkownika z konieczności dopasowywania ustawień systemu do zmieniających się warunków jazdy, równocześnie oszczędzając energię. Jednak jego czułość jest zbyt duża. Nawet przy jeździe po płaskim terenie nadużywany jest tryb High, co odbija się na większym zużyciu energii. Oznacza to, że tryb ten może być przydatny tylko dla użytkowników o bardzo słabej kondycji. Gdyby można było regulować jego czułość, to funkcja ta mogłaby być bardzo przydatna dla szerszego grona użytkowników. Elementem wyróżniającym rower są bez wątpienia koła. Zbudowane na mocnych i bardzo wytrzymałych obręczach o szerokości aż 35 mm. Ich przeznaczeniem są zwykle rowery MTB klasy all mountain i enduro. Wraz z równie potężnymi oponami Schwalbe Super Moto-X tworzą zestaw sprawiający wrażenie odpornego na wszystko. Testy tylko utwierdziły nas w tym przekonaniu. Opony mają gładki bieżnik, co zapewnia najlepsze toczenie po utwardzonych drogach. Głębokie rowki nacięte na całej powierzchni poprawiają odprowadzanie wody i trzymanie na mokrym asfalcie. W terenie opony radzą sobie zadziwiająco dobrze dzięki dużej powierzchni styku z podłożem i dopiero maziste błoto sprawia, że rower zaczyna tracić napęd i sterowność.    Nowoczesny, wygodny, łatwy w prowadzeniu i budzący szacunek swoimi możliwościami – tak jednym zdaniem mogę podsumować moje wrażenia z testu. Jeżeli miałbym szukać odpowiedników w świecie motoryzacji, to dla mnie Haibike SDURO Trekking 4.0 jest odpowiednikiem Ducati Multistrada. Bez wahania przyznałem najwyższą ocenę za prowadzenie i prawie maksymalną za budowę. Jedyne, czego mi zabrakło, to trochę większego komfortu siedzenia, co oznaczałoby zmianę modelu siodła lub wyposażenia roweru w skuteczny amortyzowany wspornik siodła.  
Czytaj więcej

Corratec E-Power Urban 28 AP4 8SC

E-Power to licząca 13 modeli rodzina rowerów trekkingowych w gamie producenta z Raubling. Możemy je podzielić na trzy podgrupy: Sport, Urban i City. Wersje Sport charakteryzują się zintegrowaną w przednim trójkącie baterią, modele City to typowe mieszczuchy z ramą bez górnej rury. Prezentowany Urban to model, który stanowi pomost między wyżej wymienionymi, z klasycznym przednim trójkątem i zewnętrzną baterią. Wyposażenie roweru jest bardzo bogate i przypomina trochę miejskiego SUV-a.  Masywna aluminiowa rama o dużych przekrojach pokryta jest eleganckim półmatowym lakierem. Wystająca bateria o pojemności 400 Wh nieco burzy ten wizerunek. Za amortyzację odpowiada SR Suntour NEX DS o skoku 63 mm, który można poskromić, przekręcając pokrętło blokady. Jakby tego było mało, mamy do dyspozycji sztycę amortyzowaną nadwornego dostawcy komponentów dla Corrateca, czyli marki Zzyzx. Wraz z wygodnym i miękko wyściełanym siodłem Selle Royal Milo Plus z żelowymi wkładkami dbają o komfort. Użytkownik modelu Urban 28 wspomagany jest przez napęd Bosch Active Line Plus. Ważąca 3,3 kg jednostka napędowa potrafi dostarczyć maksymalnie 50 Nm momentu obrotowego. Do dyspozycji są cztery tryby pracy: Eco, Tour, Sport i Turbo. W Eco do dyspozycji mamy 35 Nm, Tour potrafi wygenerować 40 Nm, Sport – o 5 Nm więcej, a Turbo przerzuca na asfalt maksymalną moc. System komunikuje się z użytkownikiem przez duży i czytelny wyświetlacz Intuivia, umieszczony centralnie na regulowanym mostku. O trakcję dbają mięsiste opony Schwalbe Active Plus o szerokości aż 2”, z odblaskową obwódką polepszającą widoczność po zmroku. Prezentowany Corratec ma kompletne wyposażenie ułatwiające komfortowe przemieszczanie się po mieście. Znajdziemy tu więc fabrycznie montowane błotniki, tylny bagażnik, który możemy objuczyć ładunkiem do 25 kg, oraz oświetlenie LED-owe AXA Compactline 20 zasilane z akumulatora roweru. O bezpieczne parkowanie dba fabryczna nóżka firmy Esge.      Za napęd odpowiada piasta planetarna Shimano Nexus z ośmioma przełożeniami. Wyświetlacz i sterownik Intuivia wyróżniają się dobrą ergonomią obsługi. Plus za włączanie oświetlenia przyciskiem na wyświetlaczu. Panel posiada również gniazdo mikro-USB pozwalające na ładowanie smarfona lub nawigacji w czasie jazdy. Wysokość wspornika kierownicy można regulować.  Za komfort odpowiadają widelec SR Suntour i amortyzowana sztyca, ale również mięsiste opony Schwalbe, które ze względu na swój rozmiar rozszerzają zakres użytkowania o drogi złej jakości. Bagażnik wykonany z grubościennych rurek jest bardzo solidny (nośność 25 kg). To dobrze, bo montaż sakw czy fotelika dziecięcego nie będzie problemem.    OSPRZĘT 11 799 zł | Polbike, www.corratec.net.pl Rozmiary: męskie – 50, 55, 60 cm; damskie – 45, 50, 55 cm | Rama: aluminium | Przedni widelec: SR Suntour NEX-DS 700C, 63 mm | Koła: ZZYZX Trekking HD | Opony: Schwalbe Energizer Active Plus 28x2.0” | Korby: ZZYZX E-Power Crank 38 z. (175 mm) | Kaseta: Shimano Nexus 19 z. | Łańcuch: KMC Z1 | Przerzutka tył: Shimano Nexus SG-C6001-8CD 8-rz. | Manetki: Shimano Nexus SL-C6000-8  | Hamulce: Shimano MT200, tarcze Shimano SM-RT10 180/160 mm | Kierownica: Zzyzx Trekking, 640 mm | Wspornik kierownicy: Zzyzx, 120 mm | Łożyska sterów: 1i1/8”–1i1/2” | Wspornik siodełka:  Zzyzx Suspension Post | Siodełko: Selle Royal Milo Plus Trekking | Masa: 25 270 g* * masa roweru bez pedałów (www.rowerowawaga.pl)    
Czytaj więcej

XLC CB-R09

Cena: 100 euro Masa: 485 g (para)  Sztywność: 8 kN/m Winora Group, www.xlc-parts.com Pierwszym, co przykuwa wzrok w tym produkcie, to jego wygląd. Przyszwa uszyta ze sztucznej skóry i lakierowana na wysoki połysk sprawia, że buty wyglądają na dużo droższe. Do wyboru są dwa kolory pasujące do wszystkiego, czyli biały lub czarny. Warto zaznaczyć, że po jeździe w deszczu, wystarczyło użyć wilgotnej szmatki, aby pierwotny blask powrócił. Pokrętło ATOP zapewnia bardzo mocne i precyzyjne dopasowania siły naciągu – aby uwolnić stopę, wystarczy przekręcenie pokrętła w przeciwnym kierunku i linka luzuje się całkowicie, co bardzo ułatwia zdejmowanie buta. Dopełnieniem systemu jest pojedynczy rzep poprawiający dopasowanie objętości przedniej części buta. Buty zrobiły na mnie na tyle dobre pierwsze wrażenie, że na pierwszą jazdę testową nie wahałem się pojechać na 140 km trasę po licznych okolicznych górkach. Po powrocie nie było „uff…wreszcie, dość tych tortur!”. Buty uczciwie zapracowały na pochwałę za komfort użytkowania. Duża zasługa w tym odpowiedniego wyprofilowania podeszwy, mięsistego neoprenowego języka, który miękko otula podbicie i materiałowi typu „koci język”, który zabezpiecza piętę przed niepożądanymi ruchami. Buty dzięki perforacji całej górnej części, a także otworom w podeszwie, są dobrze wentylowane. Sztywność nylonowej podeszwy jest mocno przeciętna (8 kN/m) i w tym względzie butom daleko do czołówki, której wyniki przekraczają 20–25 kN/m. Jednak moim zdaniem – buty należą do grupy obuwia dla amatorów dopiero zaczynających swoją przygodę z kolarstwem. Użycie mniej sztywnej podeszwy może być atutem, gdyż nie będzie powodować uczucia dyskomfortu przy dłuższym użytkowaniu. Dla mnie R09 to bardzo rozsądna propozycja obuwia zapewniającego duże poczucie komfortu przy bardzo dobrym stosunku ceny do masy i jakości wykonania.   
Czytaj więcej