Wyprodukowane we Francji carbonowe koła szosowe na długie dystanse, asfalty wszelkiej jakości oraz nienajgorsze szutry. Między krawędziami obręcze mierzą 23 mm a w najszerszym punkcie profilu 28 mm i te parametry plasują je w dość unikalnej niszy pomiędzy kołami szosowymi, które obecnie mają najczęściej wewnętrzną szerokość ok. 21 mm, a gravelowymi, sięgającymi 25 mm. Najwęższa kompatybilna opona to 28C, a Corima widzi te koła nawet z oponami 50C. Wysokość stożka zgodnie z nazwą – 40 mm, więcej niż średnia dla kół o takim przeznaczeniu. Specyfikacja mówi, że obręcze wykonano z carbonu 3k, czyli znanej wszystkim plecionki. Obręcze nie mają haków na krawędziach zgodnie ze standardem ETRTO Tubeless Stright Side (TSS). Można stosować wyłącznie opony zgodne z TSS, wybór kompatybilnych modeli jest obecnie ograniczony, ale szybko rośnie. Dzięki technologii TSS opona lepiej się układa, przy dobiciu zmniejsza się ryzyko uszkodzenia i można nieco obniżyć ciśnienia. Producent ogranicza je do maksimum 4,7 barów w oponach 28C, a wraz ze zwiększaniem szerokości gumy spada do zaledwie 2,8 barów dla opon 50C. Mimo że nie doszukaliśmy się informacji o ograniczeniu masy jeźdźca, ciśnienia rekomendowane przez kalkulatory zarówno Silca, jak i SRAM dla tylnego koła na oponie 30C pod testującym o wadze 85 kg i rowerze 9 kg wypadały 0,2–0,5 bara powyżej maksimów producenta. Można jeździć na bardziej miękkich, ciesząc się lepszą przyczepnością i nie przejmując minimalnym wzrostem oporów toczenia, chociaż na szutrze rośnie też ryzyko dobicia, ale najlepiej nie ważyć więcej niż jakieś 75 kg. Z gravelowaniem w ogóle nie należy przesadzać. Instrukcja użytkownika w kilku miejscach powtarza, że wytrzymałość kół, za którą bierze odpowiedzialność producent, kończy się na pułapie… 15 cm maksymalnej dozwolonej wysokości skoków i zeskoków. W naszych okolicach zdarzają się wyższe krawężniki. Ach, ci prawnicy… Gwarancja jest dwuletnia.
Przy przekładce kół między rowerami doceniliśmy precyzję wykonania francuskich piast obracających się na sporych, trwałych łożyskach. W swojej nowej konstrukcji Corima idealnie trzyma się standardów, więc regulacja hamulców nie była potrzebna. Za przeniesienie napędu w tylnej piaście odpowiada 36-ząbkowy ratchet – modyfikacja rozwiązania DT Swiss, na które wygasł patent. W uproszczeniu to symetryczne odbicie szwajcarskiego EXP, ale pasują tylko bębenki Corima (HG, XD-R, N3W). Piastę można rozłożyć w rękach bez narzędzi zaskakująco daleko. Pociągnięcie za kasetę uwalnia nie tylko ratchet, ale również oś z lewego łożyska. Fajne, ale nie polecamy serwisowania w warunkach polowych. Do złożenia puzzli w całość musieliśmy zdjąć tarczę hamulcową – falista podkładka między lewym łożyskiem a końcówką przesuwa się po wyjęciu osi i trudno wycelować. Łatwe rozbieranie piasty do rosołu jest potrzebne, bo producent zaleca smarowanie osi po kilku jazdach w deszczu lub co 2–3 tys. km, żeby zabezpieczyć ją przed korozją.
Testowaliśmy koła na oponach Pirelli P Zero Race TLR 30c, które rozdęły się do 32 mm mimo deklarowanej zgodności z nową normą ETRTO. Jak komuś zależy na aero, lepiej używać 28c. Podczas jazdy Essentia 40 są zwinne jak na koła allroad. Bardzo łatwo zmieniają kierunek i pochylenie, boczny wiatr jest prawie nieodczuwalny, a w prędkościach średnich wyraźnie widać wsparcie, jakie dają wyższe obręcze. Po przesiadce z kół z mniejszymi gumami wyraźnie odczuwalna jest olbrzymia dawka komfortu, tłumienie wszelkich nierówności jest znakomite, jazda jest gładka i pewna nawet po bardzo złej nawierzchni. Nawet pomimo stosunkowo niskiego ciśnienia w oponach koła zachowują dynamikę i precyzję prowadzenia na dobrym poziomie. Celowo pozostawione wypełnienie obręczy pianką nie wycisza bębenka brzmiącego jak rój szerszeni, ale może minimalnie redukuje szum gum. Jej własności tłumienia wibracji nikną przy szerokich komfortowych oponach. Essentia 40 to ciekawa propozycja do długodystansowej, także sportowej jazdy bez potrzeby zwracania uwagi na nawierzchnię.
Corima jest znana ze stosowania ekstremalnie małej liczby egzotycznych szprych. Tu są optycznie rozrzedzone sparowaniem, ale liczba jest standardowa – 24. Chyba Sapim X-Ray. Mają łatwe w serwisowaniu zewnętrzne nyple, są spłaszczane i zaskakująco klasycznie wygięte w „J” przy główkach mimo braku typowych kołnierzy.
Dodatkowy otwór w obręczy mieści silikonowy zaworek zabezpieczający profil przed nadciśnieniem w razie nieszczelności wentyla, jak tłumaczą np. przy osadzaniu opon TLR. Nie widzieliśmy takiego rozwiązania u innych ani nie spotkaliśmy się z takim problemem.
Badanie w naszym labie wykazało sztywność poniżej średniej. Nie ma to jednak odczuwalnego wpływu na prowadzenie nawet przy wadze użytkownika odbiegającej od zawodniczych standardów
Czytaj więcej
Przy okazji udziału w Paris-Roubaix Challenge – amatorskim gran fondo poprowadzonym trasą Piekła Północy, a następnie kibicując właściwym wyścigom, miałem okazję poobserwować i pomyśleć o różnicach w podejściu pro i amatorów do sprzętu.
Czytaj więcej
Gdyby kolarstwo polegało na jeżdżeniu na rowerze, to każdy listonosz byłby mistrzem świata. Znacie to powiedzenie. Kolarstwo to podporządkowanie życia ściganiu się na rowerze. Kropka.
Czytaj więcej
Rowery
Canyon Neuron
Przygoda bez limitów
Jeden z najchętniej kupowanych modeli MTB w kolekcji Canyon został podrasowany, by oferować jeszcze lepsze wsparcie w każdym terenie. 99% rowerzystów MTB nastawionych na przygodę chce mieć jeden wspaniały rower, który spełnia wszystkie wymagania. Właśnie to stworzyliśmy w nowym Neuronie – lekki, wygodny, budzący zaufanie rower do jazdy po szlakach, który robi wszystko i robi to dobrze. A dzięki szeregowi ulepszeń w porównaniu z poprzednikiem, możemy z dumą powiedzieć, że jest to najlepszy adventure MTB, jaki kiedykolwiek stworzyliśmy w Canyon – powiedział Kerstin Kaufmann, Brand Manager MTB w Canyon Bicycles.
W nowym Neuronie wartość skoku została zwiększona do 140 mm z przodu i 130 milimetrów z tyłu, ale ewoluowała także geometria w kierunku lepszej kontroli jazdy z dużymi prędkościami i na stromych trasach. Względem poprzedniej wersji znacząco zwiększony został zasięg ramy, z 455 do 480 mm (dla rozmiaru L), a kąt główki spłaszczony do 66 stopni. Jednocześnie zwiększona została wartość kąta rury podsiodłowej do 76 stopni, co zwiększy wydajność pedałowania ale też pomoże utrzymać trakcję i kontrolę przedniego koła na stromych podjazdach. W rowerze zastosowane zostało sprawdzone zawieszenie Triple Phase Suspension, którego trójfazowa kinematyka została zoptymalizowana pod kątem maksymalnej efektywności. Bardzo czułe w początkowej fazie ugięcia, z precyzyjnym sprzężenie zwrotnym w środku i progresywne z solidną kontrolą na końcu skoku.
Nowa kompozytowa rama CF waży 2440 g (bez dampera) i jest o 200 g lżejsza od wcześniejszej wersji, m.in. za sprawą nowego systemu prowadzenia kabli, ale Neuron dostępny jest też na ramie aluminiowej Al., ważącej 3100 g (bez dampera). Nowe ramy mają hak UDH, gwintowane osie suportu, linię łańcucha 55 mm (bez możliwości montażu przedniej przerzutki), skróconą o 20 mm prostą rurę sterową umożliwiającą montaż regulowanej sztycy o dużym skoku i szerzej rozstawione łożyska główne wahacza zwiększające jego sztywność. Dużo uwagi przywiązano do zapewnienia jak najdłuższego czasu bezobsługowej jazdy dzięki w pełni uszczelnionemu wewnętrznemu prowadzeniu linek, zoptymalizowanemu uszczelnieniu łożysk, wzmocnieniu śrub i ulepszonym uszczelkom pivotów. Rama wyposażona jest też w zaprojektowany przez Canyona kompaktowy prowadnik łańcucha, zintegrowaną osłonę rurek łańcuchowych oraz przykręcany protektor dolnej rury (w aluminiowych ramach zastąpiony naklejkami z przeźroczystej folii). Łącznie na obu rodzajach ramy oferowane jest jedenaście modeli Neurona, wersje AL od 7799 zł, a CF od 14 599 zł. Dla młodszych riderów jest też Neuron Young Hero na kołach 27,5” i dźwigniami hamulca w rozmiarze dziecięcym, ale z tą samą co „dorosłe” Neurony, geometrią i zawieszeniem Triple Phase Suspension. (PK)
Rowery
Cannondale Habit i Habit LT
Od agresywnego cross-country po LEKKIE enduro
Obie linie nowego Habita wykorzystują tę samą platformę ramy, jednak odpowiedni dobór wyposażenia znacząco rozszerza zakres optymalnego zastosowania tego modelu. Lekka i zwinna wersja podstawowa ma 140/130 mm skoku i powstała do wszechstronnej i płynnej jazdy szlakowej, czemu ma sprzyjać uaktualniona geometria z kątem główki 65,5 stopnia, dłuższym prawie o 20 mm zasięgiem ramy, krótszą rurą podsiodłową obniżającą przekrok ramy oraz kąt podsiodłowy 77,5°. Rowery wyposażone są w amortyzatory Rock Shox Recon lub Pike, dampery bez zbiorniczków wyrównawczych i lekkie koła z trailowymi oponami. Przewidziany do agresywniejszej jazdy na trudniejszych trasach z pogranicza trailu i enduro Habity LT mają spłaszczony do 64,7° kąt główki i powiększonemu do 150/140 mm skok zawieszenia. Mają być też wytrzymalsze poprzez wyposażenie w widelce RS Lyrik, dampery ze zbiorniczkami wyrównawczymi, mocne koła i opony z agresywnym bieżnikiem oraz hamulce z 200-milimetrowymi tarczami. Obie wersje powstały na bazie zmodernizowanych ram, w pełni carbonowych lub w pełni aluminiowych, przeprojektowanych z myślą o prostocie i łatwości użytkowania, czemu ma sprzyjać zastosowanie standardowych, metrycznych, damperów, gwintowanych muf suportu, haków UDH, wewnętrznego prowadzenia kabli i nowego standardu linii łańcucha 55 mm dla zwiększenia prześwitu opon. We wszystkich modelach zastosowano technologię Proportial Response z geometrią i kinematyką zawieszenia zmieniającą się wraz z rozmiarem ramy, aby dopasowanie i doznania z jazdy były dla każdego użytkownika takie same, niezależnie od jego wzrostu i masy. Aluminiowe Habity zaczynają się od ceny 15 999 zł, a carbonowe od 24 299 zł. Wersje LT kosztują odpowiednio 22 599 zł – aluminiowa i 32 499 zł – carbonowa. (PK)
Ekwipunek
Classified Powershift MTB
530% bez przedniej przerzutki
Belgijska firma zapowiada wejście z piastą Powershift na scenę rowerów MTB. Nowy produkt, jakim jest dwubiegowa piasta Powershift Boost wraz z nową 12-rzędową kasetą Classified o zakresie 11–40, oferują największy, wśród napędów 1x, zakres przełożeń 530% z mniejszymi niż konkurencja skokami pomiędzy poszczególnymi biegami, co pozwala łatwiej utrzymać optymalną kadencję. Wprowadzenie do systemu dwubiegowej piasty Classified zwiększa liczbę unikalnych przełożeń do 16 i zmniejsza średni skok między biegami do 10,5%, który dla klasycznego napędu Eagle z kasetą 10–52 wynosi 13,9%. Piasta Classified pozwala przeskoczyć przez 46% zakresu przełożeń, co odpowiada zmianie o 2 lub 3 tryby tylną przerzutką, w czasie 150 milisekund, a zmiana może być wykonana pod pełnym obciążeniem do 1000 W. Zastosowanie piasty Classified z kasetą 11–40 pozwala także uzyskać bardzo duże przełożenie wynoszące 0,58 z przednią koronką 34 z., co w tradycyjnym systemie z kasetą 10–52 możliwe jest przy użyciu koronki 30 z., a ta zmniejsza efektywność napędu jeżeli chodzi o możliwość rozwijania większych prędkości. Bardziej kompaktowa kaseta Classified pozwala również na stosowanie tylnych przerzutek z krótszymi wózkami, co obok efektywności również zwiększa wytrzymałość układu napędowego. Do sterowania piastą Classified służy lekka, bezprzewodowa manetka Ringshifter umożliwiająca zmianę biegu lekkim pstryknięciem kciuka. Manetka może wykonać 10 000 przełożeń, zanim będzie wymagała łatwego ładowania za pomocą dołączonego kabla USB.
Piasta Classified Powershift Boost może być zamontowana w każdej ramie MTB w standardzie 148 mm. Montowana jest za pomocą dołączonej 12-milimetrowej osi przelotowej, która bezprzewodowo łączy się z Ringshifterem. Powershift Boost ma być dostępna już od 23 maja w kilku opcjach: w zestawie z kołami Classified hookless carbon za 2699 euro, solo na 28 lub 32 szprychy za 1549 euro, z osłoną piasty lub bez za 1449 euro. Masa piasty to 485 g, osłona piasty waży 125/165 g (do tarcz CL lub na 6 śrub), kaseta 248 g (11-12-13-14-15-17-19-22-25-29-34-40 z.), a manetka Ringshifter 24 g. (PK)
Ekwipunek
Trek Evoke
800 tys. butelek PET zamienione w odzież
Odświeżona kolekcja technicznej odzieży MTB zaprojektowana została z myślą o wygodzie i wytrzymałości jazdy na szlaku, ale także przyjazności planecie za sprawą użycia ekologicznych tkanin zawierających materiały z recyklingu. Główny materiał, z jakiego wykonane zostały ubrania, ma certyfikat STANDARD 100 firmy OEKO-TEX®, ale ponadto każdy produkt wykonany jest też z tkanin, które zawierają określony procent recyklingowanych plastikowych butelek. Przykładowo do wytworzenia tkaniny na koszulkę zużyto 35, a spodenek 21 butelek PET. Łącznie cała kolekcja odzieży na sezon wiosenno-letni pomogła odzyskać ponad 800 tys. butelek PET, które dzięki temu nie trafiły na wysypiska śmieci. Nowa kolekcja Evoka obejmuje techniczne koszulki o częściowo dopasowanym kroju oraz luźne krótkie spodenki z regulowanym pasem, zapinanymi kieszeniami i możliwością dopięcia spodenek wewnętrznych z wkładką. Odzież oferowana jest w kilku kolorach oraz wersjach męskiej i damskiej (koszulki 199 zł, spodenki 649 zł), a także młodzieżowej Youth (odpowiednio za 149 i 449 zł). (PK)
Ekwipunek
Specialized
Sirrius Carbon X
Nowa generacja crossówki
Zdjęcia tego rozwiązania i informację o wniosku patentowym złożonym przez Specialized krążyły w sieci już od jakiegoś czasu, budząc spekulacje, czy tak będzie wyglądała rama nowego Roubaix. W opisie patentowym można przeczytać, że tego typu konstrukcja zmniejsza sztywność pionową ramy przy zachowaniu (lub osłabieniu w znacznie mniejszym stopniu) sztywności poziomej (np. bocznej i/lub skrętnej), co w efekcie korzystnie wpływa na wzrost komfortu rowerzysty bez poświęcania wydajności. Jak ulał pasuje do długodystansowej szosówki i nie można wykluczyć, że taka za jakiś czas też się pojawi, ale jak na razie Specialized rozpoczął stosowanie nowego rozwiązania od zupełnie innego segmentu, rowerów rekreacyjnych dla szerokiego grona użytkowników. Sirrus Carbon X to połączenie roweru crossowego i fittnesowego, lekkiego i wygodnego, przeznaczonego na codzienne dojazdy i rekreacyjne przejażdżki. W ofercie znajdą się dwa modele 6.0 i 5.0 w cenach 12 500 i 10 000 zł ważące odpowiednio 9,1 i 10,8 kg. Zbudowane na carbonowych ramach, wyposażone w system amortyzacji kokpitu Future Shock, znany z modeli Diverge i Roubaix, opony w rozmiarze do 42 mm i łatwe w obsłudze napędy SRAM Eagle 1x. Doposażyć można je także w błotniki i bagażniki systemu MIK. (PK)
Ekwipunek
EXT Aria
Dwie powietrzne komory to już za mało?
Nowy i jednocześnie pierwszy powietrzny damper od marki EXT, który na tle konkurencji wyróżnia się przede wszystkim dwoma oddzielnymi zaworami powietrznymi w komorze dodatniej, z których jeden standardowo odpowiada za ciśnienie powietrza w komorze, a drugi za jej wielkość, co wyklucza konieczność stosowania tokenów. Możliwość regulacji tych dwóch parametrów oddzielnie ma pozwalać użytkownikowi na dokładną regulację pracy dampera w każdym fragmencie skoku oddzielnie. EXT zaprojektował amortyzator Aria od podstaw, bazując jednak na sprawdzonym systemie tłumienia ze sprężynowego modelu E-Storia przeznaczonego do rowerów elektrycznych. Aria oprócz podwójnej komory pozytywnej posiada też dużą, samoregulującą się komorę negatywną, co zapewnia większą kontrolę nad krzywą ugięcia powietrznej sprężyny amortyzatora. Komory pozytywne zostały nazwane „+” i „++”, z których pierwsza jest zasilana ciśnieniem poprzez czarny zawór i stanowi główną sprężynę systemu. Kontroluje ona czułość w początkowej i środkowej fazie ugięcia oraz wielkości SAG-u. Druga komora ze srebrnym zaworem odpowiada za charakterystykę pracy w końcowym zakresie skoku. Zaczynając od podstawowych ustawień powietrza, rowerzysta może zwiększyć ciśnienie w komorze „++”, aby dostosować i wygładzić krzywą sprężyny powietrznej amortyzatora do konkretnych warunków terenowych. Przykładowo zmniejszenie ciśnienia w komorze „+” przy jednoczesnym zwiększeniu ciśnienia w komorze „++” poskutkuje lepszą wrażliwością na małe wstrząsy i lepszą przyczepność na małych nierównościach. W okolicach ostatnich 15% skoku do akcji wkracza system HBC (Hydraulic Bottom-out Control), który zwiększa progresję pracy dampera i ogranicza podatność na dobijanie. Zastosowanie takiego rozwiązania pozwala na jazdę z niższym ciśnieniem bez obaw o dobicie, tym bardziej że sposób pracy HBC można regulować. Aria jest wyposażony w blokadę skoku opartą na osobnym zaworze, który ogranicza przepływ oleju w pozycji zamkniętej. Również ta funkcjonalność ma możliwość regulacji, użytkownik może dobrać podkładki i ustalić charakterystykę blokady według własnych upodobań. W chwili opracowywania tego materiału masa oraz dostępne rozmiary nowego dampera nie były jeszcze znane. Wiadomo, że do sprzedaży ma trafić w połowie maja i będzie kosztować 1090 euro. (SJ)
Ekwipunek
Ekoï Graphene Design
SUPERMATERIAŁ w nowej roli
Niesamowite własności grafenu znalazły zupełnie nowe zastosowanie. Wykorzystując szczególnie wysoką przewodności cieplną tego materiału, Ekoï wprowadził technologię grafenu do swoich koszulek. Poziome nici grafenowe biegnące z przodu i z tyłu koszulki pomagają rozpraszać generowane podczas wysiłku ciepło na większej powierzchni tkaniny, poprawiając tym samym termoregulację. W ramach partnerskiej współpracy z laboratorium HumanFab przeprowadzona została seria badań naukowych z udziałem zawodowych kolarzy, które wykazały, że podczas pedałowania w gorącym środowisku termicznym (30°C) koszulka z grafenem dzięki bardziej równomiernemu rozprowadzeniu ciepła, obniża temperaturę powierzchni tkaniny o 2,6°C (co widać na termogramie z prób poniżej). Na podstawie opinii sensorycznych obliczono, że oferuje o 32% lepszą dystrybucję ciepła w porównaniu z konwencjonalną koszulką, a efektem jest zwiększone uczucie rześkości, większa wydajność i wytrzymałość organizmu pozwalająca na dłuższy i bardziej efektywny wysiłek w bardzo ciepłe dni. A do tego włókna grafenowe są mocniejsze i lżejsze niż klasyczna dzianina poliestrowa. Koszulki serii Graphene mają klasyczny ściśle dopasowany krój, ale dzianina za sprawą 12% domieszki elastanu jest bardzo elastyczna i gwarantuje pełną swobodę ruchu. Bezszwowe aerodynamiczne rękawki mają laserowo cięte mankiety. Mikroperforowane boki dodatkowo zwiększają elastyczność i wentylację. Konstrukcje dopełniają schowany pod zaszewkami samoblokujący się zamek, trzy klasyczne kieszenie na plecach oraz jedna niewidoczna zapinana na zamek. Koszulki oferowane są w dwóch seriach graficznych Graphene Design z geometrycznymi nadrukami będącymi odzwierciedleniem struktury grafenu (na zdjęciu) oraz paramilitarny stylu Kamo. (PK)
Ekwipunek
Campagnolo Hyperon Ultra
Inżynieria na miarę dzieła sztuki
Obręcze tych superekskluzywnych kół wykonane są ręcznie w procesie Ultra-Light Carbon (H.U.L.C), który zapewnia optymalizację profili oraz odpowiedni balans między ilością włókna węglowego oraz żywicy. W tej unikalnej technice włókna węglowe mają tylko jeden punkt łączenia co znacząco redukuje liczbę potencjalnie słabych punktów, w odróżnieniu od procesów przemysłowych gdzie standardowo są cztery, a tym samym wpływa na wzrost sztywności i wytrzymałości obręczy. Układ włókien karbonu „opływa” otwory szprych, nie są przebijane, co chroni szprychy przed zarysowaniami i uszkodzeniami zmęczeniowymi. Błyszcząca, nieomal lustrzana powierzchnia zewnętrzna C-Lux jest tak nieskazitelnie gładka, że nie wymaga lakierowania, co pozwala zaoszczędzić na masie, a jej wysoka jakość i precyzja wykonania pomagają także w osadzaniu opon bezdętkowych, zwiększając szczelność i zmniejszając ryzyko otarć stopki opony. Wysokość profilu inżynierowie Campagnolo wyznaczyli na 37 mm, co ma zapewniać optymalną zwinność oraz reaktywność, a wewnętrzna szerokość obręczy na 21 mm to balans między wysoką sztywnością a masą. Wewnętrzne gniazda z polimeru wzmocnionego włóknem szklanym zapewniają idealne osadzenie szprych, zmniejszając naprężenia między komponentami, a także zachowanie optymalnego aerodynamicznie ustawienia szprych. W tylnej piaście system Head-2-Bay ma zapobiegać nieelastycznemu ścinaniu się szprych i zapewnić optymalne przeniesienie mocy, natomiast w kole przednim wzór zaplotu lewych szprych został wybrany, aby zapewnić maksymalną stabilność hamowania i harmonizować z układem szprych prawych zaprojektowanym dla uzyskania doskonałej efektywności ciągu. Szprychy wykonane zostały z ultralekkiej stali. Zestaw Hyperon Ultra w wersji na oponę waży 1240 g, a do szytek 1160 g, cena zestawu to 3650 euro. (PK)
Ekwipunek
SRM X-power Flat Pedals
Miernik mocy w płaskich pedałach
SRM, zupełnie bez nagłośnienia w mediach rowerowych, wypuścił ciekawy produkt – miernik mocy w płaskich pedałach ze wkręcanymi pinami. To pierwszy taki produkt na świecie i być może doskonałe narzędzie treningowe dla podchodzących bardzo poważnie do jazdy enduro lub BMX. W końcu udowodniono, że efektywność pedałowania na płaskich platformach nie odbiega od zatrzaskowych w typowych zastosowaniach. X-Power Flat jest odmianą ich mocomierza X-Power wbudowanego w terenowe pedały SPD. To najnowszy miernik SRM, który zebrał dobre recenzje za dokładność, odporność mechaniczną i lekkość w porównaniu do jedynego konkurenta w MTB – Garmin Rally XC200 (przy masie 388 g są o 60 g lżejsze od Garminów). Odmiana X-Power w płaskich pedałach waży wg deklaracji SRM 410 g i ma tolerancję na błędy +/-2%. Wadą tej konstrukcji jest niespotykane u konkurencji wysokie zużycie energii – ładowanie co 30 h jazdy i trzeba uważać nawet podczas przechowywania roweru – dziennie schodzi 2–5% pojemności akumulatorów. Komunikuje się jak inne mierniki – przez ANT+ i BT z dowolnym kompatybilnym komputerkiem, choć SRM poleca oczywiście swój ikoniczny niegdyś licznik w wersji PC8. Pedały występują aż w siedmiu kolorach i w wersji z pomiarem z lewej lub obu stron. Cena od
980 euro do 1550 euro. (MM)
Ekwipunek
Thule Epos
Transport rowerów łatwy jak nigdy
Tym, co wyróżnia nowy bagażnik, jest innowacyjny system teleskopowych ramion, z których każde jest wyposażone w obrotową głowicę, umożliwiających chwycenie roweru w dowolnym punkcie ramy lub za tylne koło (jeżeli użytkownik nie chce chwytać za ramę). System mocowania uzupełniają paski stabilizujące koła. Unikalną zaletą teleskopowych ramion ma być nie tylko szybsze i łatwiejsze ładowanie i rozładowanie rowerów ale także to, że można to robić dla każdego niezależnie i w dowolnej kolejności. Epos zaprojektowany został do przewożenia 2 lub 3 rowerów dowolnego rodzaju – górskich, gravelowych czy elektrycznych o maksymalnej wadze do 30 kg na rower (60 kg łącznie). Bagażnik zamontowany na haku samochodu można łatwo odchylić, aby uzyskać dostęp do bagażnika pojazdu. Gdy na bagażniku nie ma rowerów, ramiona stabilizujące składają się na płasko, sam bagażnik również jest w pełni składany, co ułatwia jego transportowanie i przechowanie. W sprzedaży Thule Epos ma pojawić się 15 maja i będzie kosztował 4999 zł w wersji na dwa rowery lub 5499 zł za wersję na trzy rowery, a jego testu szukajcie w kolejnym wydaniu „bB”. (PK)
Czytaj więcej
Już w najbliższy weekend 100% tras w bike parku Szczyrk Enduro Trails by TREK zostanie udostępnione! Wszystkie trasy są wyremontowane przez jedną z najlepszych ekip budowniczych w Polsce! Cały kompleks to 16 km zróżnicowanych tras enduro, od łagodnych niebieskich flow po mocne enduro na czarnych naturalnych takich jak Otik i Bestyja!
Czytaj więcej
Druga edycja cyklu Bike Maraton 2023 odbyła się w ubiegłą sobotę w Polanicy-Zdroju. Po słonecznej inauguracji w Miękini, początek maja zapowiadał się chłodno i deszczowo, studząc trochę ogólnonarodowe wypoczynkowe plany związane z długim majowym weekendem. Dla zawodników zmierzających do Polanicy pogoda na pewno była istotna, ale przygotowani byli na wszystko i najważniejszy był sam start w zawodach. Aura w Polanicy idealna nie była, ale daleko jej też do ciężkich i ekstremalnych warunków, które już w historii Bike Maratonu parę razy się zdarzyły. Trudną trasę dystansu MEGA w Polanicy-Zdroju najszybciej pokonał Filip Helta (KTM SGR MTB Team), wygrywając też klasyfikację PRO M. Drugi w niej był Mariusz Kozak (7R Rowmix Team PB 72D), a trzeci Piotr Kobus. W klasyfikacji open najszybszy był oczywiście Helta, ale zdecydowanie wtargnął tu również Leszek Jaśkiewicz z Polanicy-Zdroju i walkę o zwycięstwo przegrał minimalnie, zajmując drugie miejsce. Trzeci open był Mateusz Maleszka (7R Rowmix Team PB 72D). Trzy najlepsze zawodniczki dystansu MEGA w Polanicy to Michalina Ziółkowska (Velobank HBA Team), Aleksandra Andrzejewska (CST Orbea MTB Team) i Anna Sadowska.
Czytaj więcej
Małopolska Joy Ride Festiwal to coś więcej niż kolejny festiwal, na którym odbywają się targi rowerowe i zawody sportowe. W tym sezonie 26-28 maja w Kluszkowcach odbędzie się impreza, która jest prawdziwym świętem wszystkich rowerzystów. Dzięki zaangażowaniu partnerów, wystawców oraz osób tworzących festiwalowy klimat, wydarzenie organizowane pod górą Wdżar działa jak magnes na całe polskie środowisko rowerowe!
Czytaj więcej
Niektórzy wybierają czytanie nudnych wiadomości o produktach – niniejszy artykuł powstał dla tych, którzy wybierają przygodę.
Wykonany w Finlandii z wykorzystaniem 100% energii odnawialnej, sportowy zegarek Suunto Vertical GPS z dużym ekranem, szczegółowymi mapami offline i zaawansowaną prognozą pogody, został zaprojektowany z myślą o wyprawach i treningach w terenie. Ekstremalna żywotność baterii jest wspomagana przez ładowanie słoneczne w tytanowych wariantach solarnych.
Czytaj więcej
Gdziekolwiek zobaczy się taki dom na kółkach, z pewnością na tyle będzie miał bagażnik z rowerami, tylko że najczęściej z jakimiś gratami do dojazdów z kempingu po bułki, albo zwiedzania miasta. A co by było, gdyby rower nie był dodatkiem do kamperowania tylko jego celem? W końcu idea #vanlife zakorzeniła się już nieco w światku offroadowym – coś w tym musi być.
Czytaj więcej
Ridley to znana na świecie belgijska marka rowerowa, wyróżniająca się na rynku wysoką jakością innowacyjnych jednośladów, specjalizująca się przede wszystkim w wyczynowych rowerach przeznaczonych do kolarstwa szosowego i przełajowego. Oferta nadchodzącego sezonu dostępna jest również dla polskich użytkowników, dzięki oficjalnemu przedstawicielstwu RIDLEY POLSKA - wyłącznym dystrybutorem w Polsce jest spółka Bike Moto Center.
Czytaj więcej