Pora zimna zaczęła się we wrześniu i podczas gdy niektórzy wieszczyli, że nie zakończy się nigdy, nagle wybuchło L A T O. Jego znaki widać na drzewach, liniach opalenizny na ramionach, a u mnie rozkwitło szkarłatem i purpurą na udzie. Można powiedzieć: „Sie jeździ, sie wywala”. Elokwentni rzucą mimochodem: „Upadki są immanentną cechą kolarstwa”. I dobrze chociaż, że „sie jeździ” w terenie i sprawdza możliwości utrzymania przyczepności przy różnych stopniach nachylenia w bok.
Dział: Aktualności
Już przyzwyczailiśmy się do stanu, że większość rowerowego szpeju ma nadrukowane Made in China. Nic w tym złego, to rzeczywistość, choć w czasach, gdy wszystko stanęło na głowie, cały świat zaczął myśleć bardziej lokalnie. Zamów jedzenie z lokalnej restauracji, wspomóż lokalny biznes – od tego się zaczęło, a cały świat zaczął kręcić się wokół małych lokalnych osi obrotu, a my zaczęliśmy rozglądać się wokół siebie, blisko. Myślenie lokalnie ma jedną podstawową zaletę: pozwala zmniejszyć ślad węglowy produktów, które nabywamy. To proste: krótsza droga transportu to mniejsze zużycie energii.
Dzieciaki wyrastają nie tylko z ubrań, ale również z butów. Wyrastają również z rowerów. Tym razem wraz z moim 7-letnim synem Arturem przetestowałem dla Was rowery na kołach o wielkości 20”.
Nazwa nowej gravelówki z Koblencji bezpośrednio kojarzy mi się z groźnym niedźwiedziem, przestrzenią i brakiem barier. Jak dowiedzieliśmy się od Pawła Steinke z Canyona, podobno jest w niej jeszcze znaczenie określające „trud” i „znój”.
Druga para, jaką poddaliśmy naszym badaniom, pochodzi z dużo niższej półki cenowej niż prezentowane wcześniej Canyony. I w tym przypadku zestawiliśmy ze sobą modele wyścigowy i długodystansowy, które można kupić za te same pieniądze.
Na pierwszy rzut oka nieomal identyczne. Bardzo podobne ramy, koła z obręczami aero, taki sam osprzęt i zintegrowane kokpity, a do tego zbliżona cena. Konkurs pt. „wskaż dziesięć różnic”, realizowany na podstawie danych ze strony internetowej, zakończyłby się fiaskiem. My po teście listę tych naprawdę istotnych zawęziliśmy do sześciu. Decydują o trochę odmiennym charakterze obu rowerów i zdradzając nieco z tego, co przeczytacie dalej, słowo „trochę” pojawia się po głębokim namyśle.