Dołącz do czytelników
Brak wyników

Jak dopasować rower tri

Artykuł | 29 czerwca 2019 |
136

 

Podstawowym elementem aerodynamicznej pozycji triathlonowej jest stosunkowo niska linia pleców. W ustawieniu zawodnika, w zależności od dystansu, należy jednak uwzględnić element wygody. Tylko efektywna, ale równocześnie komfortowa pozycja na rowerze czasowym, pozwoli ukończyć zawody triathlonowe z dobrym wynikiem i bez kontuzji. Krystyn Lipiarski, fitter Retül na poziomie master, bardzo precyzyjnie wypunktował błędy w ustawieniu widoczne na górnym zdjęciu: - W ustawionej pozycji kąt pleców jest stosunkowo mały - 22 stopnie. Powinno to zapewniać dobrą aerodynamikę, ale niestety pochylenie pleców nie jest wspomagane przez obrócenie miednicy do przodu (zobacz akapit „Siodła”).

Na zdjęciu Kuba siedzi na całej powierzchni siodła, głęboko cofnięty na jego koniec. Większość zawodników postępuje w ten sposób, aby uniknąć przykrego nacisku przodu siodła na krocze. Lipiarski z Wertykala zwrócił uwagę, że: ten sposób siedzenia i przesunięcie ciała do tyłu sprawia, że kąt pomiędzy udem, a tułowiem jest skrajnie mały i wynosi 45°, co sprawia trudność w przeprowadzeniu nogi przez górne położenie korby (udo zbliża się do klatki piersiowej), utrudniając oddychanie i późniejsze bieganie. U osób z małą ruchomością stawów biodrowych taka pozycja powoduje gorszą efektywność, a ucieczka kolana na boki zwiększa ryzyko kontuzji. Lipiarski tłumaczy: wskaźnikiem potwierdzającym cofniętą pozycję na rowerze jest wynik pomiaru położenia kolana w stosunku do stopy, przy pozycji korby 3:15/9:45. W pozycji, jaką na zdjęciu przyjmuje Kuba, to wyprzedzenie jest minimalne i wynosi zaledwie 22 mm. W ustawieniu triathlonowym optymalny zakres zawiera się w przedziale od 50 do 130 mm - mówi Krystyn Lipiarski i przekonuje nas, że: im bardziej przesuwamy kolarza do przodu, tym kąt pomiędzy udem i tułowiem bardziej się otwiera, przy zachowaniu tej samej, niskiej linii pleców.

Dodatkowo, przesuwając się do przodu, zawodnik wspomaga pochylenie pleców przez rotację miednicy na siodle. Dzięki temu zmniejsza obciążenie odcinka krzyżowego kręgosłupa.

Na górnym zdjęciu siodło zostało zamocowane zbyt nisko. Duży kąt ugięcia kolana poprawia efektywność pedałowania, ale równocześnie zwiększa nacisk kłykci kości udowej na rzepkę, co w przypadku dziesiątków tysięcy powtórzeń, z którymi mamy do czynienia w kolarstwie, może doprowadzić do kontuzji kolana.

Odległość kolarza od kierownicy jest zbyt duża. To oddalenie sprawia, że zamiast wykorzystywać do podparcia tułowia układ kostny, kolarz musi angażować do stabilizacji mięśnie grzbietu. Niewłaściwe jest również ułożenie przedramion na podłokietnikach. Krystyn radzi: - Podparcie powinno się znajdować jak najbliżej łokci, a nie - jak w tym przypadku - w środkowej części przedramienia (bo po pewnym czasie wywoła napięcie i ból ramion, barków, pleców i szyi). Kolejnym, często spotykanym błędem są zbyt mocno odchylone rurki kierownicy czasowej. Lekkie uniesienie przystawek, choć niemal niewidoczne dla oka, daje zawodnikowi pewne i bezpieczne oparcie. Znika uczucie zsuwania się z roweru do przodu, a plecy pozostają rozluźnione.

Wniosek: to, co w zdecydowany sposób poprawi pozycję, to przesunięcie siodła do góry i do przodu oraz zmiana sposobu sie...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy