Dołącz do czytelników
Brak wyników

Porady

20 listopada 2019

NR 36 (Listopad 2019)

Ekologia na rowerze

0 28

Żyjemy w czasach, kiedy zmiany klimatu postępują i nabierają tempa. Coraz częstszy brak śniegu w górach, susze, niebezpieczne orkany i gwałtowne burze, wymieranie wielu gatunków zwierząt – to tylko kilka przykładów tego, jak współczesny przemysł i konsumpcjonizm niszczy naszą planetę. W związku z tym coraz więcej osób stara się myśleć o klimacie, zrównoważonym transporcie i wielu innych aspektach, na które mamy wpływ.

Niestety, w wielu wypadkach cała troska o środowisko sprowadza się do kupna produktów z dopiskiem „eko” i uspokajania własnego sumienia. Jak realnie obniżyć zbędne emisje i świadomie wybierać produkty generujące najmniejszy udział w śladzie węglowym? Jak jazda na rowerze może obniżyć emisje w porównaniu z samochodem czy transportem publicznym? Zacznijmy od tego, jak powstają poszczególne komponenty roweru.
 


Serce roweru – rama

Jednym ze sposobów na mądre wybieranie kupowanych produktów jest świadomość tego, jak ich produkcja wpływa na środowisko. Istnieje wiele materiałów, z których powstają ramy rowerowe. Niestety, ich produkcja wiąże się z dużym zapotrzebowaniem na energię. Obróbka zarówno włókna węglowego, tytanu, jak i stali należy do najbardziej energochłonnych procesów. Z drugiej jednak strony rowery tytanowe są niezwykle wytrzymałe, dobrze tłumią wstrząsy i dzięki temu, że nie korodują, są w stanie przeżyć swojego właściciela. Jeżeli zatem myślimy o rowerze na całe życie, warto rozważyć zakup roweru tytanowego, gdyż energochłonny proces jego produkcji możemy zrównoważyć kilkunasto- lub kilkudziesięcioletnim okresem użytkowania. Ramy stalowe również są trwałe, ale ich podatność na korozję może skrócić okres ich użytkowania. Ramy węglowe są także mocne i nie podlegają zużyciu zbyt szybko. Problemem jest tylko ich podatność na uszkodzenia mechaniczne, które mogą doprowadzić do mikropęknięć i w rezultacie do nieodwracalnego zniszczenia. 
 


Kolejnym materiałem jest aluminium, które mimo swojej lekkości i niskiej ceny też ma pewne wady. Mimo mniejszej ilości energii potrzebnej do produkcji niż w wypadku tytanu, wytworzenie takiej ramy również wymaga dużych nakładów energetycznych. Co więcej, aluminium jest w większym stopniu podatne na zmęczenie materiałowe, w związku z tym ramy o przebiegach powyżej 10–15 tysięcy kilometrów są bardziej narażone na pękanie. Ciekawostką, która niedawno pojawiła się na rynku, są rowery wykonane ze stopu magnezu. W ubiegłych latach produkowano już rowery z tego metalu, jednak stopy, jakich używano, były podatne na korozję. Nowo powstała firma Vaastbikes stworzyła jednak zupełnie nowy stop nazwany supermagnesium. Dzięki mniejszej gęstości materiału jest on lżejszy od stali i aluminium, a równocześnie bardzo wytrzymały i odporny na korozję. Najistotniejsze jednak, że produkcja ram z tego materiału jest o 40% mniej energochłonna niż produkcja ram aluminiowych. W przeciwieństwie do ram z włókna węglowego, które nie nadają się do recyklingu, ramy magnezowe mogą być w 100% poddane recyklingowi. Ostatnim materiałem wykorzystywanym przy produkcji ram jest drewno. Producenci rowerów wykonanych np. z bambusa przekonują, że jedno drzewo wykorzystywane do produkcji pochłania więcej dwutlenku węgla niż wynosi emisja podczas całego procesu produkcyjnego. Chcąc zatem wybrać najbardziej przyjazny dla środowiska rower, powinniśmy zdecydować się na rower drewniany. Problemem jest jednak ich odporność na jazdę w trudnych warunkach i uszkodzenia mechaniczne, która może być mniejsza niż w wypadku rowerów metalowych. Co więcej, ze względu na ograniczenia technologiczne nie każdy typ roweru (jak full czy ultralekka szosówka) dostępny jest w wersji drewnianej.
Wybierając rodzaj ramy, trzeba zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt – miejsce produkcji. Zdecydowana większość ram rowerowych na świecie produkowana jest dosłownie w kilku fabrykach na Tajwanie. Pod jednym dachem mogą powstawać rowery firm Specialized, Merida czy Trek. Pytanie jednak, czy produkcja rowerów na drugim końcu świata jest przyjazna dla środowiska? Z jednej strony tak, gdyż tajwańskie fabryki mają całe niezbędne zaplecze produkcyjne zgromadzone w jednym miejscu. Nie ma zatem konieczności transportu rurek ramy z jednego kraju w Europie do pospawania na drugim jej końcu, pomalowania w innym i wreszcie złożenia całości w jeszcze innym miejscu. Z drugiej jednak strony nasuwa się pytanie, jaki jest wpływ fabryki na otoczenie, z jakich źródeł pochodzi prąd wykorzystywany w fabryce, nie mówiąc już o emisji dwutlenku węgla związanej z transportem morskim i lotniczym. Obecnie niektóre firmy, np. Kross, powoli przenoszą produkcję swoich rowerów z powrotem do Europy, co w wypadku dobrze przemyślanej logistyki i produkcji roweru od A do Z w jednym miejscu znacznie zmniejsza wpływ produkcji na środowisko.
 


Opony rowerowe

Przemysł oponiarski na świecie to wielka machina generująca miliardy dolarów zysku rocznie. Zdecydowana większość produkcji dotyczy naturalnie przemysłu samochodowego, jednak opony rowerowe, mimo że stanowią jedynie małą część tego procesu, powstają na tych samych zasadach. Jakie zagrożenia dla ekologii wiążą się z produkcją opon? Przede wszystkim lateks wykorzystywany przy produkcji opon jest pozyskiwany z drzew kauczukodajnych. Pod plantację tych drzew od lat wycinane są coraz większe połacie lasów deszczowych. Zastępowanie dżungli monokulturami prowadzi do wymierania ogromnej liczby gatunków roślin i zwierząt. Poza tym zniszczona dżungla traci właściwości pochłaniania gigantycznych ilości dwutlenku węgla, retencji wody i oddawania pary do atmosfery, co zaburza cykl powstawania deszczu i prowadzi do susz. Ponadto przy produkcji lateksu stosuje się przestarzałe pestycydy, które zatruwają glebę i są rakotwórcze dla ludzi, nie mówiąc już o tym, że pracownicy plantacji żyją w skrajnym ubóstwie i pracują za grosze. 
Jaka jest alternatywa dla tej smutnej i szokującej rzeczywistości? W wypadku opon samochodowych jedyne, co można zrobić, to kupować opony bieżnikowane i stosować opony całoroczne, co znacznie obniży zapotrzebowanie na naturalną gumę produkowaną w tak fatalnych warunkach. Niestety, w wypadku opon rowerowych trudno liczyć na bieżnikowanie opon i przywracanie im drugiego życia. Powinniśmy zatem kupować opony dobrych marek, które jak najrzadziej będą wymagały wymiany. 
Można też szukać opon, do których produkcji używa się innych materiałów niż lateks. Ciekawą alternatywę opatentowała niedawno firma Continental, zastępując lateks mleczkiem pochodzącym z mniszka lekarskiego. Taka produkcja nie tylko oszczędza lasy deszczowe, ale także pozwala na przeniesienie produkcji z krajów Trzeciego Świata do Europy, co znacznie obniża emisje związane z transportem.
 


Komponenty i akcesoria rowerowe

Wielu elementów roweru produkowanych ze stali, z aluminium i plastiku nie możemy zastąpić innymi materiałami. Jakich w takim razie dokonywać wyborów, chcąc zmniejszyć negatywny wpływ na środowisko? Przede wszystkim warto wybierać produkty, które są metalowe, a nie plastikowe, i to niezależnie od tego, czy będą to bidony i błotniki, czy uchwyt do mocowania smartfona. Plastik jest materiałem, który jest zwykle mniej odporny na długotrwałą eksploatację, promienie słoneczne itp. Plastikowe odpadki są dziś jednym z największych problemów, jeśli chodzi o oceany. Gigantyczne ilości plastikowych butelek, torebek i innych śmieci trafiają codziennie rzekami do mórz i oceanów. Pływając tam przez wiele lat, rozpadają się na coraz mniejsze kawałki, które z kolei trafiają do żołądków ryb, ptaków i innych zwierząt. Na końcu tego łańcucha pokarmowego stoi człowiek, który kupując zdrowe z założenia ryby, jest również narażony na przyswajanie zawartych w nich toksycznych związków. Zanim więc wybierzemy tańszy plastikowy bidon, zastanówmy się nad metalową alternatywą.
Innym sposobem na redukcję zanieczyszczenia środowiska jest kupowanie komponentów i akcesoriów rowerowych wysokiej jakości, które przetrwają całe lata. Kupowanie mnóstwa rzeczy na portalach oferujących tanie rzeczy z darmową wysyłką powoduje, po pierwsze, olbrzymie zanieczyszczenie środowiska w związku z ponadnormatywną produkcją, transportem, a także tym, że cykl życia takich produktów jest niezwykle krótki. Lepiej wybrać jedną dobrej klasy lampkę rowerową, która wystarczy nam na 10–15 lat, niż co dwa, trzy lata kupować kolejną. Inny problem to nasza trudność w ograniczaniu się i rozbuchany konsumpcjonizm napędzany jeszcze przez reklamy. Zdarza się więc, że wyrzucamy rzeczy zupełnie sprawne, ale jak to fachowo określa się w literaturze: ,,zużyte moralnie” – przestarzałe. Warto więc, po pierwsze, kupować rzeczy ponadczasowe, które nie znudzą się zbyt szybko, po drugie, zapanować trochę nad własnym pragnieniem kupowania ciągle nowych rzeczy.
Rower – jak każda maszyna – ma jednak elementy, które zwyczajnie się zużywają i psują. Mowa tu głównie o łożyskach, łańcuchach, kasetach i klockach. Czy jest jakiś sposób, aby i tutaj świadomie ograniczyć wpływ na środowisko? O ile w wypadku łożysk trudno o jakąś alternatywę, poza tym, że można je oddać do recyklingu, o tyle w wypadku obsługi napędu są bardziej „zielone” rozwiązania. W sukurs przychodzą, opisywane już na łamach „bB”, paski napędowe i przekładnie planetarne. W odróżnieniu od łańcucha nie wymagają one wymiany co kilka tysięcy kilometrów, ale co kilkanaście, kilkadziesiąt tysięcy. Mniejszemu zużyciu podlegają także zębatki, a jak wiadomo – produkcja kaset i zębatek z aluminium również nie pozostaje bez wpływu na środowisko naturalne, głównie ze względu na energochłonność tego procesu. Najważniejszy jednak jest fakt, że nie używamy oleju do smarowania napędu, którego rafinacja i produkcja mocno obciąża środowisko, nie mówiąc już o przedostawaniu się smarów do gleby. Ciekawą alternatywą jest także rozwijany przez firmę Ceramic Speed napęd bazujący na wale napędowym.
Dodatkowym sposobem na redukcję negatywnego wpływu sprzętu używanego przez rowerzystów na środowisko jest jego naprawianie. Obecnie wielu producentów projektuje rzeczy tak, aby ulegały tzw. planowanemu zużyciu. Jak z tym walczyć? Przede wszystkim można spróbować nie ulegać wpływom, że każdej rzeczy, która ulegnie awarii, nie warto nawet naprawiać. Wbrew pozorom wiele z nich da się zreperować, oszczędzając nie tylko środowisko, ale także pieniądze.
 


Odzież kolarska

Odzież wykorzystywana w kolarstwie bazuje w większości na materiałach o właściwościach oddychających, hydrofobowych, rozciągliwych itd. Te z kolei produkuje się z głównie na bazie polimerów pochodzących z rafinacji ropy naftowej. Jak wiadomo, wydobycie, rafinacja i transport...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy