Dołącz do czytelników
Brak wyników

Przygoda , Sport

5 lutego 2020

GWIAZDA POŁUDNIA
DIABELSKA PRZEPRAWA MTB

254

Piąta odsłona tej piekielnie emocjonującej górskiej etapówki przynosi kolejne nowości. Cezary Zamana udowadnia, że potencjał MTB okolic Babiej Góry jest wciąż niewyczerpany. Śmiałkowie wyruszą na trasy Makowa Podhalańskiego i Stryszawy, wpadną na świetne single na Słowacji i odkryją trasę-niespodziankę.

 

 

 

Już na przełomie października i listopada Cezary Zamana, pomysłodawca i dyrektor sportowy Gwiazdy Południa, testował oraz wyszukiwał nowe szlaki. We współpracy z lokalnymi miłośnikami MTB zapuścił się w najdziksze ostępy Podbabiogórza. Efektem jego jesiennej ekspedycji będzie diabelska przeprawa, na którą latem wybiorą się śmiałkowie z całego kraju oraz południowych sąsiadów Polski.

 

 

 

Wszystkie cztery edycje Gwiazdy Południa – mimo że każda z nich była inna – zebrały pochwały za znakomicie przygotowane trasy. Nie inaczej będzie z nadchodzącą odsłoną, która w opinii Cezarego Zamany jest mocnym kandydatem na najlepszą wersję tej etapówki. „Zostawiłem to, co najlepsze i wzbogaciłem o kolejne atrakcje, których do tej pory na Gwieździe Południa nie było” – mówi triumfator Tour de Pologne. „Będzie i wjazd na Jałowiec, i na Mędralową. Każdy z tych szczytów leży na wysokości ponad 1000 m n.p.m. Gwiazda Południa to też jedyna etapówka, która zabiera kolarzy na słowackie single tracki, czyli perfekcyjnie przygotowane Babia Hora Trails” – dodaje kolarski mistrz Polski.

 

 

 

 

Zawodnicy przemierzać będą surowe krajobrazy Podbabiogórza – krainy mało znanej i rzadko będącej areną zmagań MTB. Docierając w najdalsze zakątki okolic górującego tam Diablaka, każdy poczuje się jak odkrywca. Trzeba też szykować się na wiele terenowych przeszkód, wymagających sporo samozaparcia, wytrzymałości, a przede wszystkim ambicji. I to bez względu na to, czy wybierze się dystans Pro (7000 m przewyższeń), czy, jak mówi Cezary Zamana mówi, nie taki diabeł straszny i krótszy ½ Pro (4 000 m przewyższeń). Nie będzie się dało uniknąć ciężkich, długich wspinaczek. Kilometrowych zjazdów pięknymi single trackami. Odcinków luźnych kamieni, stanowiących największe wyzwanie kolarstwa górskiego. Dynamicznej, nie dającej szans na chwilę oddechu indywidualnej jazdy na czas, będącej etapem prawdy, jak często ta konkurencja nazywana jest w kolarstwie.

 

 

 

 

Poziom trudności zmagań podniesie nieprzewidywalna aura. Złośliwy diabeł znów zamiesza w pogodowym kotle. I to za jego sprawką i przygrzeje, i mocno powieje, i obficie popada – deszcz lub grad. Niewykluczone, że temperatura gwałtownie się obniży, a jazdę spowolni gęst...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy