Dołącz do czytelników
Brak wyników

Aktualności 2019

10 marca 2019

NR 23 (Sierpień 2018)

Rotor 1/13

0 153

Kulminacją wieloletnich prac nad rozwojem napędów szosowych była sterowana hydraulicznie grupa komponentów Rotor Uno. Testowaliśmy ją w bB#11-12/2017. Był to klasyczny napęd 2x11 z kontrowersyjnymi klamkomanetkami i rewelacyjnymi hamulcami pochodzącymi z zakładów Magury. W trakcie testu największe wrażenie zrobiło na nas doskonałe współdziałanie zębatek z kasetą i łańcuchem oraz lekkość. 

Ale okazało się, że to nie jest ostatnie słowo Rotora, a jedynie kolejny etap rozwoju. 1/13 to śmiała próba wyprzedzenia uznanych graczy na rynku napędów nie tylko niespotykaną ilością dostępnych przełożeń. 1/13 opiera się na koncepcji tej samej przerzutki przeznaczonej i do napędów MTB i szosowych. Kolejnym zaskakującym i unikalnym rozwiązaniem jest przełącznik pozwalający uczynić z niej „zmieniarkę” do kaset dwunasto lub trzynastorzędowych. Ponieważ indeksacja zlokalizowana jest w przerzutce pozostaje niezależna od manetki. Dlatego w obu kombinacjach pasują te same szosowe i specjalna wersja cynglowa do MTB. Rotor przygotował też cztery kasety trzynastorzędowe i cztery „dwunastki”. Mniejsze rozstawy opracowano z myślą o wyścigach szosowych, „szersze” spełniają oczekiwania turystów, „gravelistów”, ścigaczy MTB i enduro. Wszystkie pracują z łańcuchami dwunastorzędowymi, dlatego kasetę 1/13 można założyć tylko na specjalną piastę pasującą do ram 142x12 i 148x12.

Pablo Carrasco, inżynier lotniczy i jeden z dwóch założycieli firmy powiedział mi, że powstanie grupy osprzętu nie leżało u podwalin Rotora. Działając zgodnie z prawidłami biznesowymi trzeba wszystko dobrze zaplanować i przewidywać, ale bardzo często jest tak, że jeśli wszystko precyzyjnie zaplanujesz nie osiągniesz sukcesu, nawet realizując plan punkt po punkcie. Prawdopodobnie musisz być trochę szalony, a czasami nawet bardziej niż trochę. Mój partner Ignacio [Estellés, prawnik, przyp.red.] i ja jesteśmy wariatami. I choć na tę chwilę musieliśmy czekać dłużej niż było to w naszych planach, jesteśmy niezwykle dumni z efektu. 

To lepsza efektywność roweru legła u podstaw naszego przedsięwzięcia. Powiedział Carrasco. Pierwsze wynalazki o mały włos nie pociągnęły ich na dno i dopiero powstanie Q Rings pozwoliło śmielej myśleć o przyszłości. Rotor tworzy produkty dla wyczynowców. Jednak próby przekonania zawodników do wykorzystania nowatorskich rozwiązań w wyścigach to zadanie typu mission impossible. Carrasco powiedział: na początku byliśmy tylko w peletonie kobiecym. Znacznie łatwiej było je przekonać do stosowania owalnych koronek. Czy to nie jest efekt tego, że generują mniej siły niż mężczyźni i muszą nią mądrzej zarządzać?

Zapytałem. Raczej nie, ponieważ w wyścigach nie liczy się bezwzględna moc tylko przewaga nad konkurencją – trzeźwo odpowiedział założyciel Rotora. Dziś myślę, że mniej zależą od wypłat z kolarstwa. To najczęściej wykształcone osoby, prawniczki, lekarki i ścigają się dla siebie nie dla sponsoringu i wypłaty. Marianne Vos jest naszą królową owalu od samego początku. Jej sukcesy zwróciły uwagę Carlosa Sastre.

Zawodnika utalentowanego, ale bez ważniejszych sukcesów. W maju 2008 roku, jeszcze przed TdF Carlos przyszedł do nas i powiedział: „Panowie teraz jestem skoncentrowany na wyścigu tak bardzo, że nic dla was nie zrobię, więc pogadajmy w sierpniu, teraz dajcie mi koronki”. Jego pojawienie się było dla nas przełomem. Poprzednie wynalazki, które próbowaliśmy wdrożyć do sprzedaży praktycznie doprowadziły nas do bankructwa. Carlos nas ocalił. Po pierwsze wygrał Tour na Q Ringsach, a po drugie zainwestował pieniądze w naszą firmę i wszystko potoczyło się w całkiem innym kierunku. Jednak mimo wszystko wejście do zawodowego peletonu nie było łatwe. Sponsorzy sprzętowi nie zgadzali się na modyfikacje ich napędów i dla stojących z boku zachowanie Rotora wyglądało jak partyzantka... Do chwili kiedy nawiązali współpracę z zawodowym zespołem. Nazwa Cervelo TestTeam doskonale oddawała ducha drużyny. Sastre, Hushovd i Haussler wsparci przez szaleńców takich jak Vroomen, White, Carrasco i Estellés mocno namieszali w zastałym bagienku zawodowego kolarstwa. Poprzednio sponsor przychodził, kładł kasę na stół kazał sobie robić dobrą ekspozycję w mediach, ale najczęściej nie wtrącał się do sportu. My wręcz przeciwnie.

Testowaliśmy różnorodne rozwiązania, robiliśmy badania, stosowaliśmy całkiem unikalne metody związane z komputerową analizą wyników uzyskanych za pomocą mierników mocy. Cały czas siedzieliśmy w samochodach teamowych. Żyliśmy tym samym co nasi zawodnicy. Myślę, że właśnie wtedy powstało coś niezwykle unikalnego – przemysł rowerowy w imię jak najlepszego wyniku sportowego zespolił swoje siły z zawodnikami dla udoskonalenia roweru. Normalnie w czasie obozów treningowych jest stolik dla sponsorów, stolik dla zawodników i dla obsługi, ale w Cervelo to stało się płynne. Stara etykieta i zwyczaje były nieobecne. Wspomina z rozrzewnieniem Carrasco. Czy wiesz, ilu zawodników używa obecnie owalnych koronek? Pytam. Nie mam zielonego pojęcia, ale wiem, że ci którzy ich używają mają naprawdę znakomite wyniki. Na dziesięć zwycięstw w TdF osiem osiągnięto na owalnych zębatkach. Mamy naprawdę bardzo dobre rezultaty – mówi zadowolony z siebie i żartu Carrasco.. 

 

22

Napęd 2x11 jest wciąż uznawany za doskonale dopasowany do roweru szosowego. Jednak popularność napędów 1x12 w MTB spowodowała, że Rotor ponownie zastanowił się nad tym czego potrzebują szosowcy. W kolarstwie 2 razy 11 to wcale nie jest 22. Żeby tak było, kolarz musiałby 10 razy zmieniać położenie łańcucha na suporcie. To nie tylko głupie, ale i czasochłonne. Można zatem przyjąć, że w rowerze szosowym wykorzystuje się 14 przełożeń i uznawane jest to obecnie za optimum. Dwanaście nie wystarczy i ...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy