Dołącz do czytelników
Brak wyników

Temat , Sport

9 października 2020

Przed Mistrzostwami Świata XCO 2020

43

Najkrótszy Puchar Świata w historii i tylko 5 dni przerwy między Nowym Miastem a Leogangiem i rozgrywanymi tam Mistrzostwami Świata MTB - najdziwniejszy sezon MTB trwa!

 

POLECAMY

Rok temu zastanawialiśmy się w redakcji z kim i kiedy zrobić wywiady, by nie przeszkadzać zawodnikom w ich przygotowaniach do Igrzysk. Na początku grudnia rozmawialiśmy z Kornelem Osickim - managerem Kross Racing Team, później z Ondrejem Cinkiem, z Mają Włoszczowską i całym składem Volkswagen Samochody Użytkowe MTB Team. Trzeba to 

było zrobić szybko, bo początek roku zapowiadał się pracowity dla większości z nich. 2020 zrobił jednak wszystkim psikusa i większość z nas jeszcze nigdy nie była świadkami takich zawirowań i takiej niepewności odnośnie swoich startów, możliwości i sensu treningu, wyjazdów, wakacji, a nawet zwykłej egzystencji, do jakiej przywykliśmy. 

 

Puchar Świata w Nowym Mieście na Morawach mógł powodować konsternację: dwie edycje w jednym miejscu, wyścigi XCC i XCO rozgrywane właściwie dzień po dniu, bez udziału kibiców, z ograniczoną liczbą fotografów i mediów, brak możliwości kontaktu z zawodnikami. Pustki i maseczki. Las, w którym rozgrywane są wyścigi, świecił pustkami; zwykle dźwięczący, rozbrzmiewający głosami Roba Warnera i Barta Brentjensa z telebimów rozstawionych wśród drzew, teraz był cichy. Wyścigi elity wyglądały jak treningi. Miejsca takie jak Mitas Choice, czyli zjazd usłany głazami, czy Expert Climb - długi stromy podjazd, na którym świetnie obserwuje się zawodników (pod warunkiem, że dopchało się do taśm przy trasie) zionęły pustką. “Dziwnie się jedzie w takiej ciszy. Zwykle nie słyszy się własnego oddechu, taki jest ryk. Teraz jest cisza. Trudno sobie wyobrazić, że trwa wyścig.” mówi Ola Podgórska z Volkswagen Samochody Użytkowe MTB Team chwilę przed wyścigiem elity kobiet podczas drugiej edycji Pucharu. 

 

 

Foto Anna Tkocz

 

Dwie i zarazem jedyne edycje Pucharu Świata pokazały (albo i nie), że dawni liderzy wciąż pozostają w grze i że jutro, tj. 10 października w Leogangu jeszcze wszystko może się wydarzyć. Nino Schurter w pierwszej edycji przebijając się z dalekich pozycji ostatecznie kończy na czwartym miejscu (w drugiej edycji po sprincie z Avancinim jest trzeci), a na najwyższym stopniu podium staje młody Duńczyk - Simon Andreassen (w drugiej edycji 13.), dla którego jest to pierwsze w życiu zwycięstwo w Pucharze Świata. W okolicy podium pojawia się również Maxime Marotte (drugi w pierwszej edycji, 11. w drugiej), Henrique Avancini, który w drugiej edycji zgarnia złoto, Milan Vader (trzeci i drugi) oraz Victor Koretzky. Trudno wśród tej grupy wskazać lidera, tym bardziej że warunki na trasie MŚ w Leogangu dalekie są od warunków w Nowym Mieście - jak na razie zawodnicy trenują i ścigają się w gęstym błocie, i to właśnie ono na razie zwycięża!

 

 

Foto Anna Tkocz

 

 

Wśród kobiet, mimo że w pierwszej edycji niespodziankę zrobiła wszystkim młoda Francuzka Loana Lecomte wygrywając z dużym prowadzeniem nad Anną Terpstra i Pauline Ferrand-Prévot, to jednak Pauline pozostaje faworytką. Jej równy poziom pozwala przypuszczać, że będzie chciała po raz kolejny sięgnąć po tęczę. 

 


Foto Canyon ©rossbellphoto

 

Foto Anna Tkocz

 

Stając na starcie czterech wyścigów Pucharu Świata (2 x XCC i 2 x XCO) w zeszłym tygodniu w Nowym Mieście na Morawach, cel mistrzyni świata XCO Pauline Ferrand-Prévot był jasny: wykorzystać blok wyścigów, aby odzyskać wyścigowe tempo. Zawodniczka CANYON//SRAM Racing powiedziała, że sam Puchar nie były wielkim celem. Zamiast tego były po prostu częścią jej ostatnich przygotowań przed jednym z najważniejszych wydarzeń sezonu, mistrzostwami świata UCI MTB w Austrii.

 

Ferrand-Prévot wyjechała z Nowego Miasta z trzecim miejscem, dwoma drugimi miejscami i jedną wygraną z czterech startów. Francuzka ma w Leogangu jasny cel: zrobić wszystko, co w jej mocy, aby obronić tęczową koszulkę w sobotę 10 października.

 

 

Foto Canyon ©rossbellphoto

 

Czułam się coraz lepiej po każdym wyścigu w miarę upływu sezonu. Wyścigi na Nowym Mieście dały mi dużo pewności siebie i były dobre dla mnie fizycznie. Teraz chodzi o skupienie się na regeneracji sił i przygotowaniu na sobotę”- wyjaśniła Ferrand-Prévot.

 

Trasa w Leogang ma długość 3,6 km i 210 m przewyższenia na każdym okrążeniu. Wyścigi będą transmitowane na żywo w Red Bull TV. 

 

„Zrobiłam przegląd okrążenia we wtorek i było dobrze. Warunki powodowały, że ziemia była lepka, więc można było poczuć, że podjazdy są ciężkie. Na trasie są trzy główne podjazdy, ale na całej trasie nie ma nic technicznego. We wtorek wieczorem padało i okrążenie stało się ekstremalnie błotniste i bardzo śliskie. Trening to była niezła zabawa dla wszystkich, ponieważ rower pozostawał totalnie poza kontrolą”.

 

To nie pierwszy raz, kiedy 28-latka bierze udział w mistrzostwach świata w obronie tęczowej koszulki, pierwszy raz miało to miejsce po zdobyciu tytułu mistrzyni świata XCO w 2015 roku.

 

„Tym razem jest inaczej. Mam pięć lat więcej doświadczeń życiowych i sportowych i jestem bardziej dojrzała. Przed MŚ w 2016 byłam zdenerwowana i nie byłam też fizycznie gotowa do obrony tytułu”.

 

„Tym razem czuję mniejszą presję. To był dziwny rok dla wszystkich, także dla mnie z drugą operacją, którą przeszłam na początku roku. Wiedziałam, że nie jestem jeszcze gotowa ani na mistrzostwa kraju, ani na mniejsze wyścigi, ale jednocześnie chciałam już wygrywać. Byłam wobec siebie trochę nie fair”, zaśmiała się Ferrand-Prévot.

 

„W końcu cieszę się, że tu jestem i mam okazję bronić koszulki. Mistrzostwa Świata stały pod znakiem zapytania od jakiegoś czasu. Ale wreszcie je mamy i uważam, że jest to dobre dla naszego sportu. Zawsze to fajniej dla mnie spróbować obronić koszulkę i zdobyć prawo do jej ponownego noszenia, jeśli będę wystarczająco dobra, zamiast po prostu ją zatrzymać, ponieważ mistrzostwa świata nie mogą się odbyć”.

 

Ferrand-Prévot dodał: „To miłe uczucie być w tygodniu wyścigowym i być gotowym na najlepszy moment. Jestem dumna z tego, że udało mi się przejść przez ciężki rok, z całej pracy, którą wykonałam i że się nie poddałam. Fajnie jest czuć się w dobrej formie i bronić koszulki. Nie mogę się doczekać soboty”.

 


Transmisja

Wyścig elity kobiet o mistrzostwo świata XCO rozpocznie się o godzinie 12:15 w sobotę 10 października. Wyścig jest transmitowany na żywo przez Red Bull TV od godziny 12:00 CEST i można go śledzić na Twitterze za pomocą #Leogang2020.

 

Wyścig elity mężczyzn można będzie oglądać również na Red Bull TV w sobotę od godziny 14:30 CEST

 

 

Polskę reprezentować będą:

Mężczyźni U23: Stanisław Nowak, Karol Ostwszewski, Piotr Kryński

Kobiety U23: Klaudia Czabok

Mężczyźni elita: Bartłomiej Wawak, Filip Helta, Krzysztof Łukasik

Kobiety elita: Maja Włoszczowska, Aleksandra Podgórska, Katarzyna Solus-Miśkowicz, Gabriela Wojtyła

 

Foto Anna Tkocz

 

Finały zjazdu obejrzycie na Red Bull TV w niedzielę:

elita kobiet 11.10.2020 o 12:30 CEST, 

elita mężczyzn 11.10.2020 14:30.

Do finałów zakwalifikował się Sławomir Łukasik

 

Przypisy