Dołącz do czytelników
Brak wyników

Temat

7 stycznia 2021

NR 46 (Styczeń 2021)

La co-vida loca*

144

COVID-19 dotknął wszystkich, chorych i zdrowych, przebieg bezobjawowy brzmi jak ironia, gdyż niemal każda branża, każda jednostka zmaga się ze skutkami pandemii – czy to na poziomie finansowym, czy organizacyjnym, czy w końcu psychicznym. Świat zwolnił i nie wie, co dalej.

 

POLECAMY

„Wielkie kolarstwo” zmagało się z szalonym sezonem do góry nogami (bo kto to widział, by Giro d’Italia toczyło się jesienią?), a z areny wycofywali się sponsorzy, od których zależało być albo nie być teamów o – wydawać się mogło – niezachwianej pozycji (na przykład CCC Team), o czym pisze Mariusz Czykier w swoim wnikliwym artykule (Co) łaska sponsora. Amatorskie kolarstwo, które w status ma wpisane kontakty towarzyskie, coffee ride’y i zarażanie innych… pasją, o dziwo, miało się bardzo dobrze. Okazało się bowiem, że wszędzie tam, gdzie na celu stoi poprawa kondycji fizycznej i psychicznej podczas trudnego czasu, można dopuścić transformację „statusu” i wszystkim to wychodzi na zdrowie. Spotykaliśmy się rzadziej, jeździliśmy sami, trochę mniej się ścigaliśmy, ograniczyliśmy się do własnego podwórka, trochę potęskniliśmy za zagranicznymi, „lepszymi” asfaltami i trailami, ale przeżyliśmy! Od naszych wypadów na niedzielną kawę czy grupowych treningów nie zależała nasza egzystencja. 

 


Inaczej odczuli to organizatorzy zawodów dla amatorów. Dla nich rok 2020 był bojem o każdą imprezę. Stało się tak z wielu powodów, z czego najmniej znaczącym wydaje się realna obawa o zdrowie, w wielu przypadkach musieli działać ze związanymi rękami. Porozmawialiśmy z czterema organizatorami mniejszych i większych eventów, by poznać ich sposoby walki, dylematy i widoki na przyszłość, gdyż jak każdy w kolarskim środowisku z utęsknieniem czekamy na wiosnę i przede wszystkim na powrót do normalności, który dla nas oznacza między innymi towarzystwo podobnych nam osób. 

 

 

Grzegorz Miedziński, 
organizator Enduro MTB Series

Rok 2020 był dla nas rokiem słowa „nie”. Wiosną w przygotowaniu były trzy edycje Enduro MTB Series. Mieliśmy sponsorów, umowy z urzędami gmin, Lasami Państwowymi i nagle wszystko trafił szlag. Najpierw było dużo niepewności, na początku pandemii wszyscy byliśmy trochę przestraszeni – nikt nie wiedział, co nas czeka, czy grozi nam totalny lockdown, czy jakoś się to wszystko rozejdzie po kościach. Kiedy poluzowano obostrzenia i gdy wszystko zaczęło wracać do względnej normalności, zaczęli się wycofywać sponsorzy, za nimi „straciłem” wsparcie gmin. Zostało mi albo wycofać się ze wszystkich imprez, albo liczyć na przychylność losu (w tym Lasów Państwowych). Wiedziałem, że w czasach pandemii to ryzykowna gra i uznałem, że skoro nie zależy od tego moje istnienie, nie muszę tego ryzyka podejmować. Odwołaliśmy wszystkie imprezy. Z początkiem 2021 r. znów rozpoczynamy rozmowy z urzędami gmin, choć wiem, że włodarze będą czekać z decyzją, jak najdłużej będą mogli. Mógłbym się upierać, że dyscyplin, takich jak enduro, COVID-19 nie dotknie, gdyż starty są indywidualne, zawodnicy mają ze sobą ograniczony kontakt, wystarczy drobna korekta regulaminu, kilka postów z przypomnieniem zasad bezpieczeństwa i higieny podczas zawodów i wszystko potoczy się prawie jak za dawnych czasów, ale to nie do końca byłaby prawda. Wszystkie branże ucierpiały, wszędzie brakuje pieniędzy, organizatorzy imprez sportowych, w dodatku niszowych, niestety nie są na pierwszych miejscach list beneficjentów urzędów czy firm. Bardzo bym chciał, żebyśmy mogli znów spotkać się na Enduro MTB Series, bo w tym roku zwyczajnie mi tego brakowało. Na pewno się nie poddaliśmy i niczego jeszcze nie przekreśliliśmy. 

 

 

Grzegorz Prucnal, 
organizator serii maratonów MTB Cyklokarpaty

Mijający sezon był trudny. Wszyscy, w każdej niemal sferze życia znajdowaliśmy się w sytuacjach, które trudno było na początku sezonu przewidzieć. Nasi partnerzy również często stawali przed wyzwaniami, których się nie spodziewali. Wielu musiało zrestrukturyzować budżety i my, jako organizatorzy imprez sportowych, dostawaliśmy w takich sytuacjach rykoszetem. Podpisane już umowy często aneksowaliśmy i zmuszeni byliśmy radzić sobie ze znacznie ograniczonymi środkami, niemniej ważne, że zakończyliśmy sezon z tarczą, a nie na niej. Maratony MTB są specyficznym typem imprezy, w której wpisowe nie jest w stanie pokryć kosztów organizacji. Rynek w ostatnich latach ukształtował podział budżetów imprez takich jak nasze w ten sposób, że bez udziału sponsorów i samorządów nie wszystko będzie możliwe. Sezon 2021 wciąż stoi pod znakiem zapytania: mamy wprawdzie kalendarz, mamy plany, ale zdajemy sobie sprawę, że wszystko będzie się rozstrzygało na bieżąco. Kończymy ten szalony rok równie szalonym krokiem, jakim przez niego przeszliśmy. Jeszcze nigdy do tej pory nie było tak niepewnie, ale jesteśmy dobrej myśli – mamy dla kogo się starać, więc z pewnością nie poddamy się bez solidnej walki.

 

 

Piotr Matkiewicz, Labosport, 
organizator Garmin Iron Triathlon, Garmin MTB Series, Garmin Ultra Race i innych

Z 30 zaplanowanych na rok 2020 imprez udało nam się tylko 15. Początkowo wszystko wydawało się dopięte na ostatni guzik, ale wprowadzony wiosną lockdown pokrzyżował nam większość planów. Organizacja imprez sportowych w mijającym sezonie była drogą przez mękę: nieustanne zmiany przepisów i zakresu obostrzeń, ciągła niepewność dotycząca zaangażowania sponsorów i gmin. W najlepszym przypadku byliśmy zmuszeni do ograniczenia frekwencji i wprowadzenia rygorów sanitarnych, w najgorszym po prostu rezygnowaliśmy z imprezy. Musieliśmy się wykazać sporą inwencją, żeby temu wszystkiemu sprostać i nie wpaść w panikę. Były też dobre strony tego zamieszania: mieliśmy kilka pomysłów na usprawnienie naszego działania i na pewno zostaniemy przy nich w kolejnych sezonach, na przykład zmieniliśmy sposób wydawania pakietów startowych, w tej chwili uczestnicy otrzymują je w strefie zmian, a nie w biurze zawodów i z tego, co obserwujemy, wszystkim taka forma bardziej odpowiada. Początkowo powodem tej zmiany była konieczność ograniczenia kontaktów, ale teraz jesteśmy zdecydowani zostać przy tej formie na dłużej. 
Rok 2021 jest jedną wielką niewiadomą: pierwszą z organizowanych przez na
...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy