Dołącz do czytelników
Brak wyników

Otwarty dostęp , Inspiracje

7 stycznia 2021

NR 46 (Styczeń 2021)

Zimowy katalog możliwości, czyli dlaczego nie czekam na wiosnę

148

Miałam długo takie przeświadczenie, że zima jest jakąś katastrofą, której pierwsze oznaki pojawiają się wraz ze złowróżbną informacją o zmianie czasu z letniego na zimowy. Oto nadchodzą czasy smogu, ciemności, zimna i braku roweru. Podczas gdy latem godzina 16:00 przynosi upragnioną wolność i długie godziny właśnie rozpoczynającego się prawdziwego życia, zimą jest już noc, marzenia o herbacie z rumem i poczucie, że nie warto już niczego zaczynać, bo za chwilę trzeba się położyć. Zimę trzeba było tylko przeżyć, przeczekać, napchać sobie brzuszek świerkowym igliwiem, jak czyniła to każdej jesieni rodzina Muminków, po czym zapaść w sen zimowy, w letarg. 

POLECAMY

A potem odkryłam luźne ciuchy, mocne lampki i… inny sport! I to wszystko razem wzięte sprawiło, że czekam na zimę równie gorączkowo jak na najdłuższe dni lata. Nie lubię zimna, nie lubię ciemności, a smog, który zalega czasem w miejscach, przez które przejeżdżam, napawa mnie prawdziwą rozpaczą. Moja strefa komfortu jest bardzo od tych zjawisk oddalona i podczas gdy wykraczanie poza nią jest w pewnym sensie krokiem do rozwoju, moją osobistą decyzją nie podejmuję walki z ciemnościami i nie godzę się na oddychanie zanieczyszczonym powietrzem. Dlatego moja zima jest królestwem weekendów!

Wstajemy grubo przed świtem, czasem w środku nocy, i pakujemy się. Kawa grzeje nasze brzuchy...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy