Dołącz do czytelników
Brak wyników

Sport , Otwarty dostęp

10 sierpnia 2020

NR 42 (Sierpień 2020)

Szuter Master Mazowsze. Czy warto tu być?

51

Sprawdzam jeszcze, czy mam zaświadczenie o prawie do głosowania, dolewam wody do bidonów i mogę wychodzić. Piotrek i Krzysiek czekają na mnie przy samochodzie, będziemy musieli przejechać parę kilometrów, żeby dostać się na start naszej pętli. Dziś objeżdżamy trasę Szuter Master Mazowsze.

 

 

Partner 

 

 

 

Skąd wziął się Szuter Master?

Nikt o tej imprezie na razie nie słyszał, gdyż sprawa zaczęła się rozkręcać dopiero po covidowym rozluźnieniu. Wcześniej roiło się wokół niej od znaków zapytania i organizatorzy Krzysztof Gajdziński i Piotr Chachaj mieli trochę związane ręce. Historia ich znajomości wiąże się z Krosnem, gdzie obaj obecnie mieszkają i w pobliżu którego, dokładnie w Iwoniczu-Zdroju, odbędzie się pierwsza edycja Szuter Mastera. Historia ich przeprowadzek jest jeszcze istotniejsza, gdyż prowadzi do kolejnych dwóch edycji – do Warszawy i na Suwalszczyznę. Ci dwaj panowie znani mogą być biegaczom z Łemkowyna Ultra-Trail® – górskiego biegu, którego najdłuższy dystans to 150 kilometrów przez góry z Krynicy do Komańczy w Bieszczadach. „Łemkowyna ma swoje tradycje. To impreza o niezwykłej atmosferze. Wiemy, że start tam to po pierwsze sportowe osiągnięcie, po drugie – przeżycie towarzyskie, a może nawet duchowe. W Szuter Master chcieliśmy przenieść to wszystko na rower” – mówią. 
 

POLECAMY

1. „Przeprawa” przez rzekę Świder – skutek deszczowego czerwca. 

Gdzie i jak?

Dziś jestem na Mazowszu i pogryziona poprzedniego dnia przez komary i meszki w Kampinosie zamierzam sprawdzić, na co powinni szykować się uczestnicy Szuter Mastera pod Warszawą. Będziemy kręcić się w okolicy Józefowa, Otwocka i Celestynowa, przemierzając „szutrówki” Mazowieckiego Parku Krajobrazowego. Celowo „szutrówki” umieszczam w cudzysłowie, gdyż na Mazowszu szuter, jeśli nie jest tu przywieziony ciężarówkami, jest jakby drobniejszy niż w innych rejonach Polski, a w niektórych kręgach zostałby określony mianem „piachu”. Jeśli zatem lubisz jeździć po piachu, kochasz klimaty Koksijde, nie jest Ci straszne mielenie korbami w grząskich łachach zalegających na leśnych ścieżkach, uwielbiasz czuć moc tylnonapędówki zasilanej makaronem i PowerBarami, kochasz to uczucie, gdy kierownica pozostawiona jest samej sobie, a ogon zamiata na wszystkie strony, ale jedzie – musisz tu być! Jeśli boisz się piachu, jeśli Twój rower boi się piachu lub jeśli wiesz, że kompletnie Ci to nie idzie – nie łudź się, że Ci się tu spodoba. 
 

2. Jedna z kilku szutrowych autostrad na trasie mazowieckiej edycji.


Piach to jedyna trudność na trasie mazowieckiej edycji Szuter Mastera. Nie ma tu podjazdów, nie znajdziecie tu zjazdu, którego ktoś mógłby się wystraszyć. Trasa wiedzie jak po sznurku, często szerokimi leśnymi drogami, które, przyznaję, czasem są utwardzone i w gravelowym świecie stanowiłyby odpowiednik autostrady. Tam będziecie wyprzedzać. Na Szuter Mastera nie potrzeba techniki (poza tą konieczną do jazdy po piachu), tutaj będzie się liczyć noga. To idealna trasa na lekkiego sztywniaczka na oponach 2,2”. 33 milimetry mojej przełajówki wprawdzie bardzo lubią piasek, ale podczas wyścigu nie miałyby tutaj szans w starciu z balonami gravela czy MTB. 
 

3. Szuter w wersji mazowieckiej, czyli piach!

Jedziemy

Jest potworny upał. Zważywszy na to, że od 20 dni pada, ostatnie dwie doby to jakiś tropikalny koszmar. Jest sucho – piaszczyste podłoże wsysa wodę pewnie do samego piekła, gdzieniegdzie tylko trafiają się błotniste kałuże, których zapach długo utrzymuje się na butach i skarpetkach. Ten zapach uwielbiają okoliczne muchy i inne latające stworzonka. Być może wrzesień przegoni już te skrzydlate potwory, które całą drogę nie dawały nam spokoju. Zaczęliśmy spokojnie, przemieszczając się po terenach, które przypominały trochę miejskie peryferia: piaskowo-błotniste drogi, raz lepszej, raz gorszej jakości, czasem jakieś gruzowiska. Od początku nasza trasa osłonięta była drzewami, które chroniły nas przed palącym słońcem. W Celestynowie zatrzymaliśmy się na bufet, bo w naszych bidonach widać już było dno. Stamtąd znów wpadliśmy do lasu i jechaliśmy przyjemnymi leśnymi drogami, po paru kilometrach przekroczyliśmy drogę nr 50 Grójec–Mińsk Mazowiecki i znów otoczeni sosnowymi lasami jechaliśmy spokojnie aż do remizy strażackiej w Zabieżkach, gdzie w chłodnej świetlicy oddaliśmy swoje głosy w pierwszej turze wyborów prezydenckich. Zaświadczenie o prawie do głosowania wydawanym przez odpowiedni urząd miasta lub gminy czyni ten akt zupełnie prostym, a w przypadku kolarskich przygód wpisanych w wyborczą niedzielę oznacza, że nie trzeba z niczego rezygnować. 

Mazowiecki Park Krajobrazowy

Po przekroczeniu krajowej „pięćdziesiątki” wpadliśmy w bardzo przyjemne lasy Mazowieckiego Parku Krajobrazowego, okrążyliśmy Rezerwat Szerokie Bagno i znów wróciliśmy do DK 50, by powtórnie przez nią przeskoczyć. W tamtym rejonie trafiliśmy nawet na krótkie fragmenty singli, którymi przyjemnie można było gnać, ciesząc się z jazdy. Dla mnie, rozbestwionej dniem poprzednim, w którym oddawaliśmy się singlowemu szaleństwu w Kampinoskim Parku Narodowym, ta liczba tutaj pozostawiła uczucie niedosytu. Z drugiej strony, intensywny poprzedni dzień i upał wyssał ze mnie wszystkie siły i w sumie się cieszyłam, kiedy prowadzeni przez szutrowe drogi połykaliśmy szybkie kilometry ku mecie. Wiem również, że puszczenie trasy wyścigu singlami jest absolutnie niemożliwe i mogłoby prowadzić do walki na trasie… na pięści. 

Świder

Piotrek, który jest autorem tej trasy, z racji swojego długoletniego „związku” z Warszawą, najlepsze zostawił na koniec. Ścieżka wzdłuż rzeki Świder jest ziemnym wąskim singlem toczącym się wzdłuż bardzo krętego koryta brązowych wód tej rzeki. Temu fragmentowi przyznaję 8/10 punktów w mojej skali fajności, przy czym należy wi...

Artykuł jest dostępny w całości tylko dla zalogowanych użytkowników.

Jak uzyskać dostęp? Wystarczy, że założysz konto lub zalogujesz się.
Czeka na Ciebie pakiet inspirujących materiałow pokazowych.
Załóż konto Zaloguj się

Przypisy