Dołącz do czytelników
Brak wyników

Sprzęt

13 grudnia 2020

PROJECT ONE kopalnia marzeń od Treka

139

Klienci Project One dostępnego u dealerów Trek programu personalizującego mają zabezpieczone podstawowe potrzeby życiowe i poszukują czegoś więcej. Project One to emocje i indywidualność na szosie czy ścieżce. Nie ma tu miejsca na rozumowe porównywanie parametrów, wybieranie z argumentami, jest tylko ekspresja pasji, potrzeba wyrażenia indywidualności i manifestacja umiłowania naszego sportu.

 

POLECAMY

Tu nie ma bezpośrednich porównań, a na emocje nie ma limitu ceny. To się da łatwo obśmiać – powiedzieć, że rower wygląda jak „granitowy nagrobek”, „posypka z połamanej płyty CD” albo skonstatować, że za takie pieniądze można wyżywić małą syryjską wioskę lub kupić kompaktowe auto w salonie. Nie nam oceniać. Z pewnością samo jeżdżenie nie wypełni sensu istnienia roweru Project One.

 

Pisząc o unikalnym Madone, który trafił do naszych testów, nie sposób nie zwrócić uwagi na metkę, która szokuje. To najdroższy rower w historii testów „bikeBoard”, włączając wszystkie wyrafinowane fulle MTB i skomplikowane konstrukcje ze wspomaganiem elektrycznym. Zwykle ceny rowerów winduje technologia, tym razem jest to sztuka dostępna przez program Project One. Project One to największy w branży rowerowej program indywidualizacji roweru na etapie zamówienia. Są dwa poziomy doboru – specjalnością Project One jest indywidualne lakierowanie i selekcja głównych komponentów.

 

Istnieje też mniej znana odmiana usługi Project One Ultimate – kompletne à la carte, w której przydzielony indywidualny opiekun kolekcjonuje dla klienta pakiet wg dowolnych upodobań, włączając w to nawet wyposażenie konkurencyjnych marek. Project One jest dostępny również dla prawie wszystkich modeli Treka z górnej półki. W gamie szosowej oprócz Madone również dla Domane SLR, Domane+, Émonda SLR i Speed Concept, w MTB: Rail, Supercaliber, Top Fuel, Fuel EX i Slash.

 

Tradycyjnie w branży rowerowej malowanie jest przypisane modelom, poziomom wyposażenia i rocznikom. Najczęściej ta sama rama wykorzystywana jest przez dwa, czasem cztery sezony, ale w każdym MY maluje się ją inaczej w zależności od zmieniających się mód, segmentu cenowego i inspiracji działu projektów. Niektórzy producenci zaczęli oferować dany model w dwóch lub trzech opcjach kolorystycznych na raz, ale dostępność takich opcji zależy od dystrybutora. Łatwiej o taki wybór w markach sprzedających bezpośrednio przez Internet, choć te nie rozpieszczają, nastawiając się na klientów skoncentrowanych pragmatycznie na wartość technologiczną za wydaną złotówkę. W Project One malowanie można zaprojektować, posługując się bogatym katalogiem samemu, dostępne są też kolekcje sezonowe, jak np. ICON, z której pochodzi nasza testówka.

 

 

Ten lakier!!!

 

 

W odróżnieniu od wielu konstrukcji konkurencji, semizintegrowany kokpit Madone można łatwo obniżyć, wyjmując rozkładane wkładki i, choć to nie opływowe, założyć tradycyjne okrągłe podkładki nad mostek przed zdeklarowaniem się na przycięcie sterówki. 

 

 

Przygodę z Project One zaczyna się w autoryzowanym salonie lub łatwiej – na stronie Treka. Przy pomocy kreatora można wybrać jeden z kilkunastu wzorów podstawowych. W każdym z nich można wymienić elementy napędu i punkty kontaktu (siodło, owijka/chwyty). W wielu można zmieniać kolory bazowe, kolory logo, w innych: kolory akcentów lub herbu na główce. W dostępnych obecnie specjalnych wersjach ICON nie można zmieniać wizji artysty, tylko podmienić osprzęt. Nasz testowy rower to Holographic Diamond Flake – pochodzi właśnie z serii ICON. Jest jednym z bardziej stonowanych i znacznie skromniejszy niż złoty Sweet Gold Leaf z płatkami 24-karatowej folii na głębokiej czerni. Na pierwszy rzut oka ot czarna Madone, ale po ułamku sekundy czerń tła rozświetla się jak gwiaździsta noc. Efekt jest najsilniejszy w słońcu – wtedy rower mieni się wszystkimi kolorami tęczy odbijającymi się od wtopionych w lakier hologramowych okruchów przypominających pokruszone diamenty. Design jest zaskakująco praktyczny – pasuje do niego każdy strój, a zabrudzenia są prawie niewidoczne.

 

 

W nowej ramie wymieniono suport BB90 z wciskanymi miskami, na gwintowany T47. Trek używał BB90 przez lata, ale to rozwiązanie dostosowane do stalowych osi systemów Shimano i GXP ogranicza możliwość zastosowania aluminiowych osi korb z trwałymi łożyskami. Nowy suport to nowoczesny kuzyn klasycznego BSA – w zasadzie to jest to samo, tylko większe – uniwersalne dla wszystkich stosowanych obecnie korb. 

 

 

W innej, bardziej klasycznej opcji Project One – wersji Solid Logo dla Madone można dać wyraz swojej naturze i wybrać spośród kilkudziesięciu jedno- lub dwubarwnych kompozycji bazowych malowania ramy i widelca – od stonowanych ciemnych matowych wersji Stealth, do błyszczących krzykliwych kolorów, których nie przeoczy nawet najbardziej zaspany kierowca i nieporadny myśliwy. Można też dobrać kolor obowiązkowego wielkiego logo Trek i wersję herbu na główce, dodać miernik mocy, wybrać profil kół, szerokość opon, siodło i owijkę. W różnych modelach, zwłaszcza MTB, wybory dla tego samego pakietu mogą być inne, obejmujące np. zawieszenie czy rodzaj sztycy. Rowery Project One mają standardową gwarancję Treka – rama wieczystą dla pierwszego właściciela. Carbonowe koła mogą być wymienione za darmo, jeśli zostaną uszkodzone w ciągu dwóch lat od zakupu. Później mogą być naprawione ze znaczącą zniżką. W razie uszkodzenia ramy z winy użytkownika Trek oferuje znaczące zniżki na wymianę w programie Carbon Care.

 

 

 

Foto TREK

 

Wracając do kwestii metki… Standardowy SLR 9 eTap z tą samą konfiguracją, czyli jeżdżący dokładnie tak samo, kosztuje 62 500 zł. Możliwość indywidualizacji (oprócz różnicy w cenach komponentów) i lakier ICON to dodatkowo 5400 zł. To obecnie najdroższa opcja malowania, ale indywidualny projekt można mieć doinwestowując już 2700 zł do wybranego roweru. 

 

Najtańszy Madone Project One można mieć za 32 500 . Co ciekawe, najtańszą szosówką Project One jest zelektryfikowany Domane+ z ceną wywoławczą 27 700 zł.

 

Powyższy tekst jest częścią artykułu z bB#11-12/2020 pt. „Trek Madone SLR 9 eTap Project One” autorstwa Maćka Machowskiego.

 

 

Przypisy