Dołącz do czytelników
Brak wyników

Ekwipunek , Otwarty dostęp

10 sierpnia 2020

NR 42 (Sierpień 2020)

Okulary rowerowe do 400 złotych

64

Okulary rowerowe są jednym z najważniejszych elementów stroju kolarza. Podczas gdy koszulka czy skarpetki, nawet gdy nie są wyprodukowane z najlepszych materiałów, wciąż będą spełniać swoją funkcję, to okulary mają wpływ nie tylko na komfort, ale też na zdrowie i bezpieczeństwo.

To element porównywalny do kasku. Nikt z nas nie wyobraża sobie już poruszania się bez odpowiedniego zabezpieczenia głowy. Kask jest nieodzownym elementem jazdy, czy to na szosie, czy MTB. Wbrew pozorom również w mieście, na bezpiecznych ścieżkach rowerowych, kask stanowi ochronę, która może decydować o być albo nie być naszej czaszki. Czy to samo dotyczy okularów? Czy mogą nas w jakiś sposób uratować? W ogóle po co nam okulary?

POLECAMY

Chroń oczy

Na rowerze zmysł wzroku odgrywa kluczową rolę. To dzięki temu, że widzimy, możemy poruszać się bezpiecznie, reagować na przeszkody, na zmieniającą się nawierzchnię i innych użytkowników. Wzrok pozwala nam oszacować prędkość, dostosowywać styl jazdy do warunków. Na rowerze można sobie poradzić bez węchu, słuchu i zmysłu smaku, ale bez wzroku jazda staje się niemożliwa. Dlatego ważne jest, by zapewnić oczom maksymalną ochronę i nie narazić ich na uszkodzenie podczas jazdy. 

Wirujące powietrze

Okulary stanowią barierę między otoczeniem a gałkami ocznymi użytkownika. To dzięki okularom oczy mniej cierpią narażone na wiatr, który nawet w czasie bezwietrznej pogody, z racji prędkości kolarza, uderza w gałki oczne, powodując dyskomfort. Wraz z powietrzem do oczu niezabezpieczonych okularami dostają się drobinki kurzu i pyłu, owady, źdźbła trawy poderwane przez wiatr i inne małe przedmioty, które mogą (choć nie muszą) uszkodzić powierzchnię oka. W czasie długich jazd na szosie oczy niechronione okularami, które ograniczają cyrkulację powietrza w ich pobliżu, zaczynają piec i łzawić, pojawia się zaczerwienienie, które może nie ustąpić, nawet gdy ostatecznie oczy odpoczną od wiatru po skończonej jeździe. Bardzo ważne zatem jest, by okulary były dobrze dopasowane do kształtu głowy. 
Można powiedzieć, że im większa powierzchnia szkła, tym mniej powietrza będzie dostawać się pod soczewkę i drażnić oko. Nie jest to jednak zasada, którą można przyjąć za pewnik i najlepszym sposobem sprawdzenia skuteczności okularów jest jednak test podczas jazdy. Nie zawsze bowiem duża powierzchnia szkła będzie stanowiła o „szczelności” okularów. Kształt twarzy musi zagrać z kształtem okularów, by rzeczywiście zapobiegać wirowaniu rozpędzonego powietrza w pobliżu wrażliwej powierzchni oka. 
Kształt okularów powinien również pozwalać na swobodne mruganie – jeśli szkło jest za blisko oka i rzęsy zahaczają o szybkę, okulary powinny być w takim przypadku zdyskwalifikowane. Tysiąc mrugnięć, przy których rzęsy natrafiają na opór, spowoduje olbrzymi dyskomfort i ostatecznie takie okulary powędrują na półkę, a Wy stracicie pieniądze. 

Gałęzie, krzaki, kamienie

Poza pędzącym i wirującym powietrzem niosącym ze sobą drobinki, przyroda lubi rzucać kolarzowi w oczy swoje większe fragmenty. Jazda na rowerze górskim czy gravelu bez okularów to prawie jak proszenie się o uraz. Również na szosie może się zdarzyć, że kamień wystrzelony spod opony Twojej lub kolegi zechce trafić właśnie w Twoje oko. W przypadku MTB tego typu zdarzenia są na porządku dziennym: przedzieranie się przez wąskie górskie ścieżki, jazda po lesie, zjazdy kamienistymi szlakami mogą narazić oczy na spotkanie z gałęziami, patykami, kamyczkami strzelającymi spod kół. MTB to również większe ryzyko upadków. Wtedy okulary mają chronić Twoje oczy przed tym, w co wpadasz. Upadek i dynamiczne obciążenia działające wtedy na ciało kolarza nie pozwalają zapanować nad lądowaniem i często kończy się w ostrych gałęziach. Oko niechronione mocnym szkłem narażone jest wtedy na poważne uszkodzenie, które może okazać się fatalne w skutkach. Z tego też powodu w dyscyplinach grawitacyjnych kolarze używają gogli, które po pierwsze lepiej współgrają z kaskami typu fullface, a po drugie skuteczniej chronią nie tylko oczy, lecz także twarz przed skutkami upadku w lesie czy na kamienistej/skalistej trasie. Aby spełnić wymagania ochrony oczu i twarzy przed spotkaniem z większymi obiektami typu gałąź czy kamień, okulary powinny być wykonane z wytrzymałego, nietłukącego się materiału, zakrywać jak największą powierzchnię twarzy oraz nie spadać! Okulary, które zgubisz podczas gleby, lepiej od razu wyrzucić, zanim do tej gleby dojdzie. Luźne okulary, zamiast pomóc podczas wypadku, mogą same stanowić zagrożenie – uszkodzą twarz lub jeśli wylądujesz na nich ciałem – uszkodzą inny fragment Ciebie. Zanim ruszysz do lasu, upewnij się, że okulary dobrze leżą na głowie, nie zahaczają ani nie uderzają o kask i nie zsuwają się z nosa na wertepach. Nieustanne poprawianie okularów na nosie jest irytujące i niesie ze sobą ryzyko, że ręka, która miała trzymać mocno kierownicę, właśnie dotykała nosa. Nie chcesz tego! Dobrze dobrane okulary powinny „zniknąć” na twarzy, nosie i uszach – powinieneś zapomnieć, że masz je na sobie.

Słońce

Zaryzykuję stwierdzenie, że kolarze są jednymi z najszczęśliwszych ludzi na Ziemi. Nie tylko dlatego, że mogą obcować z naturą i cieszyć się wolnością i widokami, ale dlatego, że uprawiają sport na zewnątrz, gdzie dosięgają ich promienie słoneczne. Promieniowanie UVB wpływa na produkcję witaminy D w organizmie, która reguluje ogromną liczbę procesów zachodzących w ciele człowieka, między innymi wpływa na dobry nastrój i jest naturalnym antydepresantem. Jednak ta potężna gwiazda, dzięki której na Ziemi istnieje życie w formie, jaką znamy, sieje również szkodliwe promieniowanie, które uszkadza komórki ciała i bardzo negatywnie wpływa na oczy i wzrok. Promieniowanie ultrafioletowe UVA jest najbardziej szkodliwe i jednocześnie najbardziej rozpowszechnione. Gdy przez długi czas oczy narażone są na promieniowanie UVA, a w przypadku kolarstwa nie możemy mówić o ograniczonej ekspozycji na słońce, promieniowanie to może wywołać problemy ze wzrokiem, a w skrajnych przypadkach zaćmę fotochemiczną. Większość okularów przeciwsłonecznych oferuje ochronę oczu przed tym promieniowaniem. Oznaczenie stosowane w przypadku filtrów okularów to UV400 (gdzie 400 nm to długość fali promieniowania ultrafioletowego). Bez nich promieniowanie dociera bezpośrednio do tkanki nerwowej.

Dodatkowe oznaczenia, jakie mogą pojawić się przy opisie filtra przeciwsłonecznego, to cyfry 0–4 i oznaczają one stopień przyciemnienia szkła. 

  • Kategoria 0 – przepuszcza od 80 do 100% światła.
  • Kategoria 1 – przepuszcza od 43 do 80% światła.
  • Kategoria 2 – przepuszcza od 18 do 43% światła.
  • Kategoria 3 – przepuszcza od 8 do 18% światła.
  • Kategoria 4 – przepuszcza od 3 do 8% światła.

Oznacza to, że okulary UV400 kat. 0 będą miały przezroczyste lub nieznacznie „przydymione” szkła, natomiast okulary UV400 kat. 4 będą miały najciemniejsze szkła, które będą przepuszczały światło w niewielkim stopniu, odpowiednim tylko w jeździe szosowej powyżej linii lasu. Okulary kat. 4 nie będą nadawały się do jazdy w pochmurny dzień lub podczas deszczu. 

Deszcz

Każdy, kto choć raz jeździł w deszczu, wie, że okulary w takim wypadku to jedynie irytujący dodatek. Błoto chlapiące na okulary istotnie ogranicza widoczność i w takiej sytuacji zdrowy rozsądek zaczyna podpowiadać, że jazda bez okularów będzie bezpieczniejsza niż w okularach na nosie. W tym skrajnym przypadku można sobie pozwolić na ściągnięcie okularów i schowanie ich w bezpiecznym miejscu, najlepiej z dala od klatki piersiowej (to niebezpieczne w razie upadku). 
Woda deszczowa również może ograniczyć widoczność. Producenci nie podają zwykle, jak zachowują się szkła w przypadku deszczu, a jest to istotna cecha, która wpływa na to, czy okulary są przydatne, czy bezużyteczne. Słabej jakości szkła bez odpowiedniej hydrofobowej powłoki powodują, że woda deszczowa rozmazuje się na szybie i obraz widziany przez okulary jest tak zniekształcony, że uniemożliwia jazdę. Jednak w wielu wysokiej klasy okularach odpowiednie powłoki powodują perlenie się wody na powierzchni szkieł, co sprawia, że oko potrafi złapać ostrość pomiędzy kropelkami wody osadzonymi na okularach i szybko przystosowuje się do jazdy nawet w czasie ulewy. Mimo że deszcz nie jest najulubieńszą pogodą kolarza, to możliwość komfortowego przejazdu w niesprzyjających warunkach sprawia, że ta cecha okularów może okazać się bardzo ważna. Woda z piaskiem i błotem chlapiąca spod kół, zwłaszcza w MTB, może być bardzo drażniąca dla oczu. Dobre okulary będą tutaj bardzo pomocne. 

Zapewnienie widoczności

Poza ochroną przed ciałami obcymi okulary powinny zapewniać niezakłócony odbiór otoczenia. To oznacza, że powinny blokować rażące światło, a w warunkach ograniczonej widoczności (o zmroku, w pochmurny dzień) nie zaciemniać obrazu. Jeśli nie korzystacie ze szkieł fotochromowych, które reagują zmiennym przyciemnieniem na natężenie światła słonecznego, to niestety do różnych warunków potrzebować będziecie różnych okularów. Z pomocą mogą przyjść wymienne szybki, które oferują nawet producenci tanich okularów. Skuteczność systemów wymiany szkieł w okularach waha się od genialnych, przez proste, do upierdliwych i takich, które w ogóle nie działają. Doświadczenie podpowiada mi, że czasem lepiej wydać więcej na uniwersalne okulary, niż walczyć z wymiennymi szybkami, których i tak zwykle nie wozi się ze sobą. 

Jak wybrać idealne okulary?

Wyboru okularów dokonuje się na dwa sposoby: można zachorować na konkretny model, który widziało się u kolegi i po prostu wydać na niego pieniądze bez specjalnej analizy wad i zalet lub próbować odnaleźć model reprezentujący idealny balans między funkcjonalnością, wyglądem i ceną. W pierwszym przypadku dorosłym ludziom nie trzeba klarować, że model okularów, w których dobrze wygląda Mads Pedersen (Mads jeździ w okularach KOO Open Cube) niekoniecznie uczyni z Was mistrza świata i sprawi, że zaczniecie wyglądać jak on. Producenci okularów wierzą jednak, że Wy w to wierzycie, dlatego oferują modele, których cena przekracza ich wartość, ale jednak dzięki próżności konsumentów świetnie się sprzedają. Jeśli nie chcecie przepłacać, postarajcie się skupić na cechach, które są dla Was niezbędne i nie dajcie się omamić marketingowym chwytom. Czasem bardzo przyzwoite okulary odnajdziecie w ofercie tych mniej modnych producentów. 

Ochrona

Bezdyskusyjnie nie kupuj żadnych okularów bez oznaczenia UV400. Dodatkowo się zastanów, jakiej ochrony i widoczności potrzebujesz i wybierz stopień przyciemnienia zgodnie z kategoriami opisanymi powyżej. 

Z ramką czy bez

Okulary z samymi zausznikami są lekkie i wyglądają świetnie. Pasują do każdej twarzy i mają inną ważną pozytywną cechę, mianowicie nie ograniczają widoczności. Duża szybka, brak elementów z boku i od dołu sprawiają, że nawet kątem oka dostrzeżecie nadjeżdżający samochód, wyprzedzającego kolegę, czy niespodziewane przeszkody w terenie. Taka cecha powoduje, że na dłuższą metę takie okulary mniej męczą i obciążają szyję, która nie musi tyle pracować, by nadążać z obsługą głowy podczas kontroli otoczenia. 
„Naga” szybka bez ramki u dołu może jednak być niebezpieczna podczas wypadku. Niefortunny upadek na twarz może sprawić, że szybka okularów uszkodzi skórę, czego nie uczyniłaby grubsza ramka. Jednak masywne okulary z ramką nie będą pasować osobom o drobnych/delikatnych rysach twarzy. 

Wymienne szybki

Żartobliwa zasada mówi, że im tańsze okulary i im mniej renomowany producent, tym więcej szybek dostajesz w zestawie. Możliwość zmiany szybek w zależności od natężenia światła i warunków jest przydatna, ale nie niezbędna. Sama możliwość nie gwarantuje bowiem sprawnego działania całego systemu. Czasem wymiana jest na tyle kłopotliwa, że wiąże się z ryzykiem zniszczenia oprawek. Jeśli taka cecha wciąż Was kusi, miejcie świadomość, że nie zawsze będziecie z niej zadowoleni. Radzimy sprawdzić przez zakupem jak działa system i na tej postawie zdecydować czy będziemy korzystać z tej funkcji.

Wymienne noski i zauszniki

W przeciwieństwie do wymiennych szybek, wymienne elementy gumowe doskonale się sprawdzają. Producenci często oferują w zestawie dwa noski, każdy o innej miąższości. Grubszy nosek dla węższych nosów i cieńszy nosek pasujący do szerszego nosa. Taka możliwość często decyduje o tym, czy jesteście w stanie dopasować okulary i czy będą się zsuwać, czy nie. Wielu producentów nawet po latach i długo po wycofaniu danego modelu oferuje możliwość dokupienia zapasowych nosków i zauszników. Guma, nawet jeśli specjalna, pod wpływem potu ulega degradacji i zaczynają rozwijać się na niej bakterie. Możliwość wymiany noska i końcówek zauszników to dobra cecha...

Artykuł jest dostępny w całości tylko dla zalogowanych użytkowników.

Jak uzyskać dostęp? Wystarczy, że założysz konto lub zalogujesz się.
Czeka na Ciebie pakiet inspirujących materiałow pokazowych.
Załóż konto Zaloguj się

Przypisy