Dołącz do czytelników
Brak wyników

Felieton

22 listopada 2021

NR 55 (Listopad 2021)

Marnotrawstwo w wersji premium

0 57

Kupiłam ostatnio kółeczka do przerzutki. Kosztowały stówę. Przy okazji mechanik wypomniał mi, że nie dbam o rower, więc dzień później kupiłam nową owijkę, żeby zrobić z nim trochę porządku (z rowerem). Owijka też kosztowała stówę. W tym tygodniu kupię jeszcze łańcuch, wymienię linki i pancerze oraz nawoskuję karoserię. Bardzo cieszy mnie fakt, że mój gravel nie ma amora.
No, i właśnie siedzę przy biurku, otumaniona trochę weekendem, patrzę za okno, kaloryfer grzeje, deszcz kapie, kurier wiezie owijkę, na Stravę wpadają kudosy, dym snuje się nad dachami, kawa znika z kubka, litery i spacje wpadają porcjami do tekstu, a ja kręcę się na krześle, bo moja głowa wciąż bawi się slajdami, na których jakieś przełęcze, szosy i ścieżki. Znane i nieznane, łatwe i trudne, w słońcu i mgle, różne. Co roku, jesienią, zamiast przeliczyć jeszcze raz i porządnie wszystkie koszty, połamane kości, popołudnia i weekendy poza domem, wpadam w panikę, że oto znów o jeden sezon mniej, że coraz mniej tych sezonów zostało, że każdy deszczowy dzień, że każdy dzień bez roweru to bezpowrotnie nieprzejechane kilometry. Za mało! Za mało! Krzyczy coś we mnie. To nieuleczalne, mówią, choć to przecież nie choroba, to raczej zdrowe, naturalne, sensowne.
Czyżby? A po co ci te kilometry? Po co ci te połamane obojczyki? Co ty z tego masz? I tak jakoś, w sposób zupełnie przewrotny, zaczynam przeliczać. Co bym odzyskała, gdybym rzuciła rower?
Owijka, łańcuch, kółeczka, pancerze… 350 złotych na ubrania z sieciówki! Poliester z recyklingu, organiczna bawełna, domieszki merino – nieźle, tylko gdzie w tym wyjść, s...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy