Dołącz do czytelników
Brak wyników

Temat

8 marca 2019

NR 22 (Lipiec 2018)

Graeme Obree – sportowiec, czy geniusz?
Facet, który od nowa wymyślił jazdę godzinną

0 1514

Na początku lat 90-tych prowadził sklep i warsztat rowerowy, ale recesja w gospodarce doprowadziła wiele biznesów do bankructwa. Jego też. Utrata źródła utrzymania i długi wpędziły go w uzależnienie od alkoholu i wdychania acetylenu do spawania ram. Z depresji udało mu się wyrwać ideą, która wydawała się szalonym atakiem z motyką na słońce – postanowił pobić rekord świata w jeździe godzinnej na czas!

Poznaj człowieka, który od nowa wymyślił rekord świata w jeździe godzinnej. 

 

 

 

 

Trudna historia

Barwna historia Graeme’a Obree, szkockiego kolarza amatora, który bez wsparcia sponsorów dwukrotnie pobił rekord świata w jeździe godzinnej na czas i dwukrotnie rekord ten mu odebrano, budziła w połowie lat 90-tych wielkie kontrowersje wśród działaczy UCI i zawodników. Tym bardziej, że mający wtedy 27 lat Obree miał zaledwie skromne sukcesy w lokalnych krótkich wyścigach TT. Jak bardzo skomplikowanym jest człowiekiem podkreśla też to, że boryka się z chorobą dwubiegunową (miewa okresy manii i głębokiej depresji), trzy razy próbował popełnić samobójstwo, a w 2011 wyznał, że jest gejem i pogodzenie się z orientacją seksualną było jedną z przyczyn prób samobójczych.

 

 

Dawno, dawno temu

„Godzina” to jeden z najbardziej prestiżowych rekordów kolarskich, sprowadzający cały wieloaspektowy sport do jednego prostego pytania – kto przejedzie na rowerze dłuższy dystans w ciągu 60 minut. Jest to też jeden z najstarszych kolarskich rekordów – oficjalnie pierwszy (35,325 km) został ustanowiony w 1893 w Paryżu przez Henriego Desgrange (późniejszego założyciela gazety L’Auto oraz pomysłodawcy i organizatora Tour de France), ale pierwsze...

Pozostałe 90% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów



Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!

Przypisy