Dołącz do czytelników
Brak wyników

Temat

30 maja 2019

NR 30 (Maj 2019)

Geometria 2.0

0 1605

Do 1967 r. jednostka czasu – sekunda – była wyliczana jako 1/86 400 część doby. Obecnie oparta jest na fundamentalnej stałej fizycznej, czyli częstotliwości promieniowania cezu 133. Wzór metra z Sèvres też podobno trafił szlag. Ale na szczęście w 1983 r. naukowcy wpadli na pomysł, żeby wzorzec nie odnosił się do umieszczonego pod Paryżem pręta, tylko do prędkości światła w próżni. Do pokonania jednego metra potrzebuje ono 1/299 792 458 sekundy. Dzięki tym zmianom możliwa była rewolucja w komunikacji i lokalizacji, czyli upowszechnienie się GPS i internetu. Zresztą zmiany idą dalej, od 20 maja 2019 r. także inne jednostki, jak kilogram, amper, kelwin i mol, będą określane przez podstawowe stałe występujące w przyrodzie. Jakie to przyniesie skutki? Nie wiem, ale powiem Wam tylko tyle, że my też przyspieszamy prace nad naukowym podejściem do geometrii roweru.

Sprawa znaczenia geometrii rowerowej nabrzmiewa. To oczywiście wina marketingowców. Czyli tych, którzy nie mają pojęcia, ale próbują wcisnąć towar tym, którzy chcą być szybsi. Bo kiedyś było łatwiej – wystarczyło wiedzieć, ile rower ma skoku, żeby jednoznacznie i bezbłędnie powiedzieć, do czego nadaje się najlepiej. Szosówki też były łatwiejsze „do ogarnięcia”. Dziś, kiedy jedyną szansą na sprzedanie roweru jest jego totalna specjalizacja, mamy z pięć różnych kategorii rowerów szosowych: aero, żeby ścigać się w Holandii pod wiatr, do podjeżdżania pod Alpe d’Huez, dla starych dziadów (oj, przepraszam – długodystansowe), do olimpijki tri, turystyczne, żeby dało się bagażnik przykręcić, no takie robione ze starych ram MTB, które się nie sprzedały. Podobno są spore zapasy, więc wystarczy dodać baranka, podlać marketingowym sosem i mamy te, no, jak im tam, gravele. O górskich to strach nawet pomyśleć: XC, XCM, lekkie ścieżkowce HT, allmountain, ciężkie allmountain, lekkie enduro, megaenduro, superenduro, freeride, zjazd i… wszelkie krzyżówki wymienionych wcześniej. Żeby jakoś to (słowo klucz) „ogarnąć”, współcześni guru wyrokują na podstawie kąta główki, a co światlejsi (i jeszcze bardziej guru) wspominają dodatkowo o fajnie brzmiącym i dość tajemniczym parametrze reach. Jak się do tego doda źle przetłumaczony termin progressive, można stwierdzić, że jeden rower jest bardziej „progresywny” od drugiego. Progresywny, czyli jaki? No, wzrastający. Czyli jaki? Większy? Lepszy? A może bardziej postępowy? Czyli dążący do zmian, rozwoju, „opowiadający się za nowoczesnymi sposobami myślenia i działania, będący zwolennikiem postępu” (według definicji słownikowej)? Pytanie, czy większa postępowość dokonywana jest w imię poprawy właściwości, czy tylko po to, żeby coś zmienić i uchronić się przed pejoratywnym stygmatem wstecznika – przeciwieństwa pozytywnego w wydźwięku „postępowca”, „progresisty”.

Impulsem do powstania tego rodzącego się od paru lat artykułu był casus nowego Strive. Dyskusja, jaka przetoczyła się w sieci, była wywołana niezbyt mądrym artykułem kanadyjskiego bodajże publicysty, który na podstawie numerków upublicznionych przez producenta roweru napisał o nim, że nie jest zbyt „postępowy”. I się zaczęło. Z godziny na godzinę nowy Strive był coraz gorszy, choć niewielu widziało go na żywo. Rano był zły, a wieczorem tego samego dnia – całkiem beznadziejny. W jego twórcach wzbudziło to popłoch i chęć wyjaśnienia powodów, dla których nowy Strive ma taką, a nie inną geometrię, ale tego już nikt nie słuchał, bo sieć wiedziała swoje. Wszystko działało jak Google, który nie wyszukuje odpowiedzi właściwych, tylko najpopularniejsze. Wcale nie uważam, że internet jest zły czy głupi, tylko że głupcy wnioskują na podstawie niewłaściwych danych i kierują się wypaczonymi opiniami różnego autoramentu „guru”. Podczas gdy geometria to nauka, precyzyjne dane i sinus alfa. Naraziłem się, prawda? Mam nadzieję, że zrekompensuję to informacją o tym, jak porównywać ze sobą geometrię rowerów różnych marek, i przybliżę, w jaki sposób geometria wpływa na zachowanie się roweru w czasi...

Pozostałe 90% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów



Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!

Przypisy