Dołącz do czytelników
Brak wyników

Rowery

16 sierpnia 2021

NR 52 (Sierpień 2021)

Formuła DH

0 356

Mówi się, że zjazd to rowerowa formuła jeden. Fabryczne zespoły, walka na ułamki sekund i cały sezon skondensowany w kilkanaście minut jazdy. Dla zawodników i całej ich obsługi oznacza to totalną koncentrację na najdrobniejszych elementach wyścigu.

To powoduje, że każdy detal konstrukcyjny, każdy marginal gain ma kolosalne znaczenie i liczy się także w rozgrywce mentalnej. Zawodnicy podkręcają mechaników, oni konstruktorów i kończy się to tym, że bolidy na starcie tylko z pozoru przypominają maszyny dostępne w sklepach. W trakcie wyścigu w PŚ w Leogangu zaobserwowaliśmy poważne różnice w specyfikacjach. Wielu zawodników startowało na rowerach, których nie znaliśmy z katalogów i aktualnej kolekcji. Na wielu elementach rowerów dało się odczytać słowo „Prototype”. Ba! Commencal przygotował nawet różniące się konstrukcyjnie ramy dla poszczególnych zawodników swojego zespołu fabrycznego. Przecież przepisy wyraźnie mówią, że rower musi mieć homologację UCI... Czyżby sprytni andorczycy obchodzili przepisy regulaminu UCI? Za to grozi przecież i kara finansowa, i dyskwalifikacja.
Artykuł 1.3.007 przepisów dotyczących sprzętu mówi, że: „Rowery i ich części winny być takiego rodzaju, który jest lub może być sprzedany każdej osobie uprawiającej kolarstwo jako dyscyplinę sportową.
Jakikolwiek sprzęt w fazie rozwoju i niebędący jeszcze udostępniony do sprzedaży (prototyp) powinien być przed użyciem objęty wnioskiem autoryzacyjnym skierowanym do Wydziału Technicznego UCI.
Autoryzacja będzie wydawana tylko w przypadku sprzętu, który będzie znajdował się w końcowej fazie opracowania […]”. Najciekawszy jest jednak ten passus: „[…] i którego sprzedaż ma się rozpocząć nie później niż w ciągu 12 miesięcy od pierwszego użycia podczas zawodów”. Zatem choć ani Commencal, ani Intense czy Kenda albo Schwalbe nie mają jeszcze wersji produkcyjnych do sprzedaży, to zawodnicy przez nich sponsorowani mogą wystartować na prototypach, pod warunkiem wprowadzenia go do sprzedaży najdalej w rok po pierwszym użyciu w zawodach. Na tej podstawie możemy stwierdzić, że – nie chcąc ryzykować kariery swoich zawodników – producenci też stają do wyścigu do wprowadzenia używanych w pucharze świata sprzętów. Przyszłość jest tuż za rogiem.
A jaka jest? Większość zawodników DH nie była nigdy brana pod uwagę reprezentacji swoich krajów w koszykówkę ani siatkówkę. I pewnie dlatego tak niewielu skłania się do rowerów na obu kołach 29”. Ale to chyba nie jest jedyny powód, dla którego na starcie zjazdowego PŚ w większości stają mulety. Rowery z mniejszym tylnym kołem są bardzo precyzyjnie dopasowywane ze względu na geometrię i sprawa nie jest tak prosta jak założenie przedniego widelca z większym kołem do ramy przystosowanej do kół 27,5”. Celem do osiągnięcia jest utrzymanie zalet większego koła, które lepiej radzi sobie z nierównościami. Mniejsze koło z tyłu pozwala zachować mniejszy efekt żyro oraz nie naraża tak bardzo na utratę żwawości w zakrętach.
 

POLECAMY

Canyon 

Sender CFR Troya Brosnana ma seryjną ramę i ustawiony jest na muleta. Przednie koło ma 29”, tylne jest mniejsze. W poprzednim sezonie jeździł na tym rowerze na obu kołach 29”, ale uznał, że to za dużo dobrego, bo nie mógł manewrować tak szybko, jak lubi. Na zdjęciu widzimy go na rozmiarze M. Podkładki w główce ustawiono tak, żeby skrócić zasięg o 8 mm. Komponenty odpowiadają specyfikacji seryjnej, do różnic zaliczają się tytanowe śrubki, stery Chris King, większa tarcza 220 z tyłu, ale przede wszystkim z zawieszeniem z serii Black Box przygotowanym dla prosów i niedostępnym dla śmiertelników.Topowy Sender CFR ma carbonową ramę o skoku 200 mm, która w dwóch mniejszych rozmiarach (S, M) sprzedawana jest „na muleta” 29/27,5”. W większych jest twentynajnerem. Użytkownik może wyregulować długość tylnego trójkąta w zakresie 435–445 mm (S, M) i 445–455 mm (L, XL), a także zmienić zasięg ramy +/-8 mm. Osprzęt można też dopasować w zależności od tego, czy jest się fanem Troya Brosnana (Fox/Shimano), czy Tahnee Seagrave (RockShox/SRAM).


Po ustabilizowaniu się wartości skoku wojną, która wydaje się nie mieć końca, jest optymalizacja kinematyki pracy zawieszenia zjazdówek. Najnowszym trendem w DH jest tzw. high pivot, czyli zawieszenie, w którym oś obrotu umieszczona jest powyżej zębów koronki suportu. Przy takim ustawieniu przy ugięciu wahacza oś tylnego koła może w pierwszej fazie ugięcia oddalać się od suportu. Przy szybkiej jeździe zapewnia to większą czułość we wstępnej fazie amortyzacji. Taka ścieżka przemieszczania się osi koła wywołuje jednak bardzo silne ciągnięcie łańcucha do tyłu. Można sobie z tym radzić za pomocą dodatkowego sprzęgła w suporcie, takim jak opisywany w bB#1/21 O Chain. Jest lepsza metoda, ale trzeba dla niej przeprojektować ramę. W wielu rowerach zobaczycie dodatkową rolkę unoszącą łańcuch z suportu powyżej osi obrotu wahacza. Ale na poziomie mistrzowskim nawet te działania nie wystarczają. Pojawiają się prototypy rowerów, w których nad kinematyką zawieszenia pracuje się na poligonach testowych w trakcie zawodów. Niezwykle skomplikowane wahacze w Commencalach w wersji produkcyjnej będą prawdopodobnie znacznie prostsze. Wielowahaczowe rozwiązania z rowerów Dapreli, Pierrona czy Suareza są tak skomplikowane, żeby zawodnicy mogli spróbować każdego możliwego rodzaju działania wahacza i określili, w którą stronę ma iść projektowanie. Jeśli uważasz, że Ciebie to nie dotyczy, bo przecież pasjonujesz się innymi dyscyplinami kolarskimi, to warto pamiętać, że początkowo rowery MTB, nawet te używane do zjazdu i duall slalomu, były hardtailami na kołach 26”. Kiedy w DH pojawiły się fulle, wszyscy się śmiali, że dorośli udają jazdę na motorkach. Bodajże wszystkie rowery biorące udział w IO w Tokio to były fulle. Z drugiej strony pojawienie się twentynajnerów w zjeździe uważane było za szaleństwo. Wszystkie dziedziny kolarstwa terenowego się przenikają i wynalazki oraz osiągnięcia z jednej dziedziny prędzej czy później trafiają do drugiej. A my jako rowerowi publicyści cały czas ten postęp obserwujemy i opisujemy.
 

Commencal 

Prototypowa rama Commencal DH Supreme nie jest dostępna. W sklepie https://www.commencal-store.com/ można kupić podobnie wyglądający, ale całkiem inny rower. Profile rur przodu ramy są identyczne, ale wahacz jest skrajnie różny. Seryjny rower ze sklepu w Andorze to jednoosiowiec, z punktem obrotu wahacza tuż poniżej zębów suportu. W prototypie ujeżdżanym przez Nicole, Daprelę, Rufina i średniego Pierrona wahacz ma dwa krótkie łączniki oraz osobne rurki podsiodłowe i łańcuchowe obracające się wzajemnie na czymś w rodzaju horst linka. Wahacz w prototypie składa się z aż sześciu łączników (pomijając symetryczne)! Domniemywam, że wirtualna oś obrotu wahacza znajduje się znacznie wyżej niż można by sądzić, bo utrzymano znaną z seryjnego Supreme DH 29 Signature 2021 rolkę wysoko prowadzącą łańcuch, potrzebną dla eliminacji kopania w korby przy ugięciu. W prototypie jest ona przymocowana do przedniej części ramy, w seryjnym instalowana jest na wahaczu. Ba, nawet rowery Amaurego Pierrona i Angela Suareza Alonso (na zdjęciu powyżej) różnią się między sobą uchwyceniem kółka prowadzącego łańcuch ku górze. Tak skomplikowany wahacz (zaklęto weń nawet możliwość regulacji geometrii, ale trzeba by paru stron na wyjaśnienia, więc o tym kiedy indziej) pozwala testować różnorodne ustawienia i charakterystyki działania w trakcie zawodów na najwyższym poziomie. No właśnie, metalowa rama w pucharze świata?! Tak. W najbliższym czasie możecie się spodziewać większej ilości metalu w innych konstrukcjach. Z ciekawostek prototypu wymienić trzeba wkładki przeciwwibracyjne marki Axxios umieszczone w dolnej rurze i łączniku wahacza. Coś chyba jest na rzeczy, bo oprócz Commencal-Muck Off firma ta współpracuje ze Scott SRAM Racing Team i Absolute Absalon/BMC.
Po początkowych sukcesach zespołu kontuzje i kraksy położyły się cieniem na zespole, eliminując najbardziej widocznych zawodników. Thibaut Daprela dominuje wciąż w pucharze świata (P1 w Les Gets i P2 w Leogangu), a Amaury Pierron (P3 w Leogangu) podczas tego samego Pucharu Francji doznał tak poważnych obrażeń wewnętrznych, że musiał odpuścić wyścig w Les Gets.

 

Cube 

Danny Hart jest supernową w Cube, która znienacka dołączyła w tym sezonie do Maxa Hartensterna. Obaj powożą Cube TWO15 HPC SL który możesz kupić w sklepie. To całkiem nowy na ten sezon model do DH. Ramę zbudowano z włókna węglowego o nazwie HPC i laminowano zgodnie z technologią Monocoque Advanced Twin Mold Technology. Czterozawiasowy wahacz ETC 4-Link jest z aluminium 6061 T6. Rower Danny’ego wyposażony jest w nieco inne graty niż seryjny. W oczy najbardziej rzucają się koła Newman EG30 SL Evolution 29” z przodu i 27.5”. Jak twierdzi Danny, po katastrofalnym dla niego sezonie 2018 nie jest jeszcze gotowy, żeby ścigać się na pełnym 29”, ale nie wyklucza, że stanie się to w najbliższej przyszłości. Aktualnie ustawienie „na muleta” daje mu możliwość dosiadania eLki i zachowania zwinności. Drugą bardzo wyraźną różnicą są Magury MT7 z czterema osobnymi klockami na każdym z tłoczków. Nie widać modyfikacji długości wahacza. Danny stosuje 445 mm, ale na trasy dłuższe i szybsze, takie jak Fort William czy MT St. Anne ma możliwość użycia dłuższego wahacza. Nie widać też wkładek Cush Core oraz ściętej do 760 mm kierownicy i mięciutkich jak kaczuszka chwytów Burgtec Bartender Pro. Choć – jak powiedział po wyścigu w Leogangu – szerokość kierownicy może dojść z powrotem do 780–790 mm.

 

Giant 

Remi Thirion jest w Giancie nowy. Przejęcie gwiazdy oświetlającej dotychczas Commencala wróży według mnie jedno: wkrótce będzie miała miejsce premiera czegoś nowego. Gloria to dość posunięta w latach gwiazda, pojawiła się w tej formie już w 2010 roku i w przeciwieństwie do bardziej progresywnych zjazdówek wciąż toczy się na kołach 27,5”. Thirionowi jakoś niezbyt przeszkadza także całkiem seryjne wyposażenie jego roweru (z wyjątkiem chwytów ODI i pedałów HT). Podczas pierwszego Pucharu Świata w Leogangu przyjechał na Giancie ósmy.

 

GT 

Wyn Masters znany jest najbardziej z pogwarek z gwiazdami, celebrytami i pretendentami do tych tytułów w WynTV. Choć potrafi się zakwalifikować do finałów pucharu świata, to poważniejsze sukcesy odnosi jego rodzeństwo. Jeździ albo Zaskarem LT (test w bB#6/21), albo Fury w ulubionym kolorze mieszkańców Kiwilandu. Jego rower całkowicie różni się jednak od seryjnej wersji Fury. Co więcej, GT bardzo szczelnie ogranicza dostęp do tej maszyny. Mamy jednak informacje, że to całkiem nowa carbonowa rama. Głębokim zmianom uległ też aluminiowy wahacz. Po pierwsze to high pivot, i choć kółko prowadzące łańcuch nadal uniesione jest wysoko nad zębatką, to umieszczono je inaczej niż w dostępnej w sprzedaży wersji.

 

Kellys 

W 2021 r. Rasto Baranek jest najszybszy w naszej części Europy. Na PŚ w Leogangu był w trzeciej dziesiątce finalistów, na pucharze Europy zajął ósme miejsce. Rower Rasta bazuje na modelu NOID 90 w wersji 29” – rozmiar ramy L. To mullet 27,5”/29”, a Rasto tłumaczy tę zmianę lepszym prowadzeniem, a także większą wytrzymałością i sztywnością boczną mniejszego koła. Haki tylnego koła ustawione są w pozycji „short”. Żeby zniwelować spłaszczenie spowodowane obniżeniem tylnej osi mniejszego koła, w rowerze Słowaka znalazł się zestaw angleset dodający 2°. 
Na niektórych trasach Rasto korzysta również z regulacji wysokości środka suportu (dodatkowo spłaszczającej nieco kąty) – działa na zasadzie flip chipa i zmienia położenie górnego mocowania tłumika. Rasto dość często korzysta z możliwości regulacji ramy (Vario Geometry System), dostosowując geometrię do aktualnych warunków. Boxxer Ultimate został uzupełniony o tłumik Fox X2 w wersji Factory – Rasto ceni tłumik powietrzny za szerszy zakres ustawień i szybciej narastającą twardość. Od seryjnego rower startowy zawodnika Kellys Factory Team różni się kołami Novatec DEMON 27’5/29”, obleczonymi ogumieniem Magic Mary/Big Betty z wkładkami Rival. Napęd ograniczono do siedmiu przełożeń, kaseta Saint ma zdemontowane trzy największe tryby. Rasto zamiast Sainta jak w wersji seryjnej ma hamulce XTR w wersji czterotłoczkowej i kokpit PRO/KLS.

 

Mondraker 

Summum Carbon Brooka MacDonalda wygląda jak ze sklepu. Wystarczy rzucić plastik na czytnik i wyjechać na trasę pucharu świata. Srebrno-niebieski  kask trzeba jednak zdobyć w inny sposób. Wymagany jest kontrakt z producentem na...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy