Dołącz do czytelników
Brak wyników

Sprzęt , Testy

27 czerwca 2019

Enduro 1x10: test grupy Shimano Zee

0 212

 

Zee nie ma nic wspólnego z grupą Hone. Zee ma wiele wspólnego z nowym Saintem. Nowa grupa ma precyzyjnie określone przeznaczenie i grupę docelową. Zee ma być tańszym odpowiednikiem Sainta i czerpie z jego technologicznych rozwiązań pełnymi garściami.

Napędzanie

W teście wzięły udział elementy napędu: korba FC-M640 (170 mm) z blatem 36T, manetka SL-M640, przerzutka RD-M640 Shadow+ uzupełnione o nasz łańcuch i kasetę 11-36T (z grupy XTR) bowiem w grupie Zee nie ma tych komponentów, a w zależności od preferowanych przełożeń Shimano proponuje odp owiednie części z szosowej grupy 105 lub SLX-a. Nasz wybór ukierunkowany był na amatorski freeride, stąd szeroki zakres kasety, który pozwolił podjechać większość podjazdów w krakowskim lesie Wolskim. W górach bywało już różnie. Ale co to byłby za freeride bez roweru na plecach? Przerzutka zmienia położenie łańcucha zgodnie z naszymi poleceniami nawet pod sporym obciążeniem, gdyż ze względu na dostępne przełożenia nie rzadko zdarzyło się brutalnie żonglować biegami. Zmiana biegów następuje po zwolnieniu nacisku na dźwignię manetki. Yyh, szkoda, bo zmiana jest wolniejsza niż w najwyższych grupach Shimano. Wrzucić w górę (zredukować) można o trzy biegi naraz, a dźwignia redukcji świetnie leży pod kciukiem. Jest bardziej obła (w porównaniu do używanych na co dzień SL-M770 ), a niewielkie otworki (jak w piłeczce golfowej) mają dawać lepsze czucie w trudnych warunkach atmosferycznych. Może w Schladming bez rękawiczek dałoby się wyczuć różnicę. Ramiona FC-M640 połączone stalową osią dają poczucie stabilności i sztywności, bez oporów można cisnąć lub lądować na pedałach wkręconych w stalowe inserty korby. Nieudane lądowania, nawet w sztywniaku na tym elemencie napędu nie zrobią wrażenia. Solidna konstrukcja. Podczas jazdy w rozmaitym terenie przerzutka z włączonym „hamulcem” była nieugięta.

Chodzi o hamulec trzymający w ryzach wózek. Dzięki temu rozwiązaniu łańcuch ani raz nie spadł nam z blatu korby, nawet po skokach z niewróconym whipem (ale ciii, bo Naczelny poleci po wierszówce za pokrzywione koła;)). Technologia Shadow RD+ w zastosowaniu grawitacyjnym spisuje się wybitnie.

Wózek nie hałasował, nie gubił łańcucha, żadnego chrobotania czy innych bliżej nieokreślonych dźwięk ów. Nawet na beskidzkich rąbankach zero klekotania. Bomba! Co prawda, dla jeżdżących w zjeździe zrezygnowanie z napinacza może być ryzykowne, ale podjęlibyśmy ryzyko i zastanawiamy się jaki wpływ na działanie napędu X1 ma nietypowy profil zębów na koronce. W RD-M640 możemy odkręcić osłonę Plusa i zwiększyć moc hamulca, by jeszcze bardziej przeciwstawiał się ruchowi wózka (podobnie jak w XTR, z tym, że wewnątrz obudowy nie ma specjalnego klucza). Test wykazał, że dzięki Shadow Plus zyskujemy nieco płynniejszą pracę napędu, choćby dlatego, że wszystkie nam znane dotychczas napinacze zawsze generowały dodatkowy opór. Nawet świetne Gamuty montowane powszechnie w Specach. Na wadze, mimo większej masy przerzutki, i tak zyskamy duuużo.

Hamowanie

Nowe klamki hamulców Shimano są obecnie najbardziej ergonomicznymi w branży. Bez dwóch zdań. Te z Zee również. Palce układają się na dźwign...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy