Dołącz do czytelników
Brak wyników

Temat

15 lipca 2019

NR 32 (Lipiec 2019)

55,089 km w godzinę

0 50

Rekord świata w godzinnej jeździe na czas budzi okazjonalnie dużo emocji w środowisku kolarskim. Najbardziej dynamicznym i nagłośnionym okresem historii rekordu były lata 90. ubiegłego wieku i pojedynki Graeme’a Obree z Chrisem Boardmanem i… Międzynarodową Unią Kolarską.

Poświęciliśmy tej historii artykuł na naszych łamach („bikeBoard” 7/2018). Po mało ekscytujących latach 2000–2014, kiedy Międzynarodowa Unia Kolarska nie miała pomysłu na zasady i wróciła do wymagań technologicznych z czasów Mercxa, nastąpiła odwilż. Od pięciu lat przy atakowaniu rekordu techniczne aspekty ubioru, kasku i budowy roweru są takie same jak reguły przy jeździe na czas. Uwolnienie zasad spowodowało prawdziwy renesans zainteresowania „godziną prawdy” i dziewiętnaście nowych prób pobicia rekordu.

Według obecnej interpretacji Międzynarodowej Unii Kolarskiej pierwszym, który pobił czterdziestotrzyletni rekord Mercxa, był Jens Voigt, który we wrześniu 2014 r., kończąc karierę w wieku 43 lat, przejechał 51,1 km na torze w Szwajcarii. Technicznie było to o 5 km mniej, niż przejechał niegdyś Boardman w pozycji Supermana na rowerze Lotus 110, ale z powodu wymazania tamtego wyniku z oficjalnego rejestru hour record Międzynarodowej Unii Kolarskiej Voigt został rekordzistą… na jakieś sześć tygodni, kiedy o 740 m pobił go mało znany Austriak Matthias Brändle. W 2015 r. rekord poprawiany był trzy razy, ostatnio przez sir Bradleya Wigginsa, który pierwszy przekroczył 54 km według nowych zasad (54,52 km). Do bicia rekordu godzinnego w ostatnich latach polski akcent wniósł Wojciech Ziółkowski, który w 2017 r. na torze w Pruszkowie uzyskał obecnie najlepszy wynik nad Wisłą – 49,47 km.

Przy atakach na rekord obowiązują dwie strategie dotyczące lokalizacji – albo wybierany jest tor na niedużej wysokości, na której wydolność kolarza jest najlepsza, a temperatura optymalna dla ekstremalnego wysiłku, albo na dużej wysokości, konkretnie w Aguascalientes w Meksyku – 1888 m n.p.m. Tamtejsze gorące i rzadkie powietrze sprzyja aerodynamice, choć ceną jest spadek wydolności – kolarze tracą podobno około 50 W z mocy, którą mogą utrzymać w normalnych warunkach. Na tę drugą opcję zdecydował się w kwietniu 2019 r. belgijski specjalista od indywidualnej jazdy na czas i mistrz Europy z 2018 w tej dyscyplinie Victor Campenaerts.

Przygotowania i nowy rekord

Największym atutem Campenaertsa jest umiejętność utrzymania bardzo aerodynamicznej pozycji. Jak na kolarza jest mocno zbudowany. Przy wzroście 1,73 m waży 72 kg. Dzięki praktykowaniu w tunelu i ćwiczeniom jogi jest w stanie ustawić głowę tak nisko, że nie wystaje ponad plecy. Kluczowa jest też jego umiejętność utrzymania barków blisko g...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy