Dołącz do czytelników
Brak wyników

Ekwipunek

29 kwietnia 2020

NR 39 (Kwiecień 2020)

Urządzenia nawigacyjne

43

Trasa nawet stosunkowo krótkiej wycieczki, zaplanowana w myśl zasad opisanych w poprzednich artykułach, to dziesiątki (a nierzadko setki) zakrętów, rozwidleń, skrzyżowań czy przejazdów przez miejscowości. Oznacza to mnóstwo informacji, których trudno nauczyć się na pamięć. Aby precyzyjnie zaplanowana w domu trasa nie skończyła się „w malinach” – „bo na tym skrzyżowaniu na końcu zjazdu zapomnieliśmy skręcić w lewo” – konieczna jest pomoc urządzenia, które będzie nas prowadziło do wyznaczonego celu. Najprostszym rozwiązaniem jest wykorzystanie do tego celu smartfona i wielu kolarzy, szczególnie jeżdżących turystycznie, tak robi. My jednak uważamy, że nie jest to dobre rozwiązanie i to aż z trzech powodów. Po pierwsze, żeby miało to sens, telefon musisz mieć cały czas w zasięgu wzroku, aby na bieżąco sprawdzać drogę. Oznacza to, że trzeba znaleźć naprawdę dobry uchwyt na kierownicę, by mieć pewność, że smartfon się z niego nie wysunie, np. na jednym z kolejnych zjazdów po kiepskim asfalcie. Wbrew pozorom nie jest to takie łatwe. Na rynku są dziesiątki najróżniejszych rozwiązań, ale mało takich, którym mielibyśmy odwagę powierzyć nawet starego smartfona. Drugi powód, to czas pracy telefonu, który może być zadziwiająco krótki w momencie, gdy będziemy mieli cały czas włączone podświetlenie ekranu i moduł GPS, czyli dwa najbardziej energożerne moduły, niezbędne do działania programu nawigacyjnego. To, że może nam nie wystarczyć baterii, aby objechać całą zaplanowaną trasę, to tylko jedna z konsekwencji, ale może się też zdarzyć tak, że wyczerpana bateria uniemożliwi wezwanie pomocy w sytuacji awaryjnej, której nigdy nie można wykluczyć. Trzecim powodem jest fakt, że ekrany telefonów nie są czytelne w pełnym słońcu i może się okazać, że będziemy musieli robić sztuczny cień, aby cokolwiek na nim zobaczyć. To niezbyt komfortowa sytuacja w czasie jazdy. Dlatego zalecamy pozostawienie smartfonu do jego głównych celów, ewentualnie jako rezerwową nawigację, a do wskazywania drogi polecamy zaopatrzyć się w przeznaczone do tego urządzenie. Jest to niemała inwestycja, szczególnie w przypadku bardziej zaawansowanych modeli, jednak będzie nam służyć przez lata, a nawet te najprostsze pozbawione są wad smartfonowych. Poniżej prezentujemy wybór urządzeń podzielonych na dwie grupy, zależnie od zasady ich działania: tańsze, nawigujące po śladzie oraz droższe nawigacje, dysponujące mapami. Do nawigacji po trasie mogą służyć także zegarki treningowe wyposażone w moduł GPS. Jednak ze względu na malutki ekran nie są najlepszym rozwiązaniem, dlatego tylko sygnalizujemy kilka przykładowych modeli które dają taką możliowść. Nawigacja po śladzie - Garmin Forerunner 245 (299,99 euro), Polar Vantage V (od 1949 zł), Suunto 5 (1459 zł). Nawigacja na mapie –...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy