Dołącz do czytelników
Brak wyników

Rower 2020

15 września 2020

NR 43 (Wrzesień 2020)

Trek Slash 2021

0 430

W końcu się okazało, że social distancing ma jednak swoje dobre strony. Normalnie pewnie trzeba by się tułać po lotniskach i zmagać z jet lagiem, a potem mordować na jakichś egzotycznych szlakach przez co najwyżej 5–6 godzin. A tak Trek przysłał nam nowego Slasha do domu. My przez dwa tygodnie sprawdziliśmy go na trasach w Bielsku-Białej, Rychlebach, Andrychowie, a nawet na tzw. „ścieżkach enduro Krakowa”. Wrzuciliśmy go na nasze laboratoryjne platformy testowe i zrobiliśmy test jak się patrzy. 

W innej erze pierwsze Remedy 29, o którym poniżej wspomina Tracy Mosley, testowałem na szlakach w Squomish. To była przygoda, ale liczba wymiernych danych, którymi mogłem opisać ten rower, była niewielka. Polegałem na własnym wyczuciu i zaufaniu w dane producenta

POLECAMY

Dlatego możecie porównać geometrię i sztywność premierowego roweru do innych przez nas testowanych. Wreszcie nie musimy wierzyć na słowo marketingowcom. Potem odpaliliśmy kompa, syknęliśmy spod kabzla Piwojadem i pogadaliśmy via internet, co tam dziewczyny z chłopaki za oceanem naważyli. Dzięki temu możemy Wam pokazać ten WIELKI rower, tak jak zawsze byśmy chcieli to robić. Dlatego najpierw przeczytajcie, jak go widzą jego twórcy, a na kolejnych stronach sprawdźcie, co my o nim myślimy i jak działa na naszej szerokości geograficznej. 

TROCHĘ historii

Zawodniczka Tracy Mosley uwiarygadnia fakt, że Trek był pionierem wprowadzania kół 29” do świata grawitacji już w 2011 roku. Jak powiedziała Mosley, konwertytka z DH na enduro: Większość zawodników szczerze mi współczuła zaprzęgnięcia do roli królika doświadczalnego, mającego udowadniać przewagę koła 29” także w enduro. Dla mnie to był gruntowny przeskok, bo przesiadłam się ze zjazdówki 26” na Remedy 29” praktycznie na treningach przed pierwszymi w historii zawodami EWS, rozegranymi w Punta Ala. W ogóle nie rozumiałam, dlaczego coś mogłoby być nie tak. Rower jechał na tyle dobrze, że ograłam wszystkie konkurentki. Z tamtych czasów pamiętam też, że wszyscy zawodnicy jeździli z wielkimi plecakami. W środku woziliśmy ciuchy, narzędzia i części zapasowe. Aktualnie praktycznie wszyscy startują na twentynajnerach i starają się niczego nie przewozić na sobie. Dominują bidony, a niezbędne przedmioty troczy się do ram. 

 

   

Co się zmieniło?

Dylan Howes, główny technolog ram, MTB powiedział: Słuchaliśmy riderów i tego ich całego „więcej skoku” oraz „longer, lower, slacker”. Dlatego nowy Slash jest znacząco dłuższy. Zasięg zmieniał się w trakcie ewolucji tego roweru. Aluminiowe ramy z lat 2019–2020 i ich węglowe odpowiedniki z 2017–2020 miały zasięg (reach) 454 mm (L). W nowym Slashu jest on aż o 3 cm większy! Przesunęliśmy ridera do przodu, bo równocześnie silniej spionowaliśmy maszt podsiodłowy, realny kąt podsiodłowy ma obecnie prawie o 2 stopnie więcej niż poprzednio. Kąt główki spłaszczyliśmy o 0,6°. To też bardzo dużo. Ciągle byliśmy naciskani przez riderów, żeby zwiększać skok, aż dotarliśmy do punktu, w którym był na tyle duży, że zaczął wyczuwalnie spowalniać jazdę. Żeby znaleźć optimum, przeprowadzaliśmy wiele testów porównawczych, w których sprawdzaliśmy różne elementy zawieszenia dające różny skok. Okazało się, że złoty środek osiągamy przy widelcu o skoku 170 i wahaczu 160, rower był szybszy, a kinematyka współgrała dla lepszej efektywności pedałowania. Jednocześnie miał więcej skoku, tak jak wymagali riderzy. Mniejszy kąt główki był także życzeniem ze strony zawodników. Zależało im, żeby wysunąć koło daleko do przodu, co jest potrzebne na szczególnie stromych sekcjach. Po tych zmianach udało się nam ustawić kierującego „w rowerze”, co daje mu poczucie bezpieczeństwa i więcej swobody. Jakby dla kogoś było to za dużo szczęścia, Mino Link pozwala zmienić kąty w zakresie 0,5° i podnieść wysokość suportu o 6 mm. Minimalnie wydłużyliśmy tylny trójkąt, żeby lepiej zbilansować pokaźne wydłużenie przodu. To pozwala ustawić środek ciężkości w centrum i w ten sposób łatwiej wpływać na rozkład mas w czasie jazdy.

A co z amortyzacją?

Kinematyki nie chciał zmieniać ani Jose Gonzales z „biura projektowego zawieszeń Treka w Santa Clarita”, ani zawodnicy. Przyrost skoku pozwolił jednak wzmóc o 2% progresję twardości. Gonzales ironicznie stwierdził, że kiedy zgłosili się do Rock Shoxa z propozycją współpracy w zakresie bardzo konkretnych rozwiązań nowego tłumika, oni już nad nimi pracowali. Synergia pomys...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy