Dołącz do czytelników
Brak wyników

Rowery

17 sierpnia 2021

NR 52 (Sierpień 2021)

TREK Madone SLR6 eTAP

0 102

Wrażenia z jazdy

To nie jest nasze pierwsze spotkanie z nową Madone SLR. Swoją premierę miała równo rok temu, a my w bB#11–12/2020 opublikowaliśmy test topowej wersji SLR 9 Project One. Prezentowana dzisiaj SLR6 eTAP ma taką samą ramę, ale mniej ekskluzywny osprzęt, i chociaż jest aż o 45% tańsza od testowanego w zeszłym roku, to i tak nadal zalicza się do wyczynowej klasy premium.
W zeszłym roku miałem też już przyjemność jazdy na Madone SLR, również „szóstce”, chociaż poprzedniej generacji i w specyficznej wersji Speed z czasowym kokpitem. Po tamtym teście zostało mi w pamięci, że prawie z każdej jazdy wracałem z długą listą segmentów, na których pobiłem swoje dotychczasowe rekordy. Maciek, który testował nową SLR-kę, miał identyczne spostrzeżenia, dlatego nie byłem zaskoczony, gdy i tym razem już od pierwszych jazd zaczęło się dziać tak samo. Madone nie można nazwać zwiewną – jest przypakowana, a do tego koła z wysokim stożkiem też mają swoją bezwładność, a mimo to rower zaskakująco łatwo nabiera prędkości. Po parunastu kilometrach okazuje się, że nie tylko prędkość „przelotową”, lecz także średnią jest o 2–3 km wyższą niż osiągana zazwyczaj na lżejszych, klasycznych szosówkach. Za każdym razem działało to na mnie niesamowicie motywująco, aby trening czy nawet wycieczkę skończyć z równie dobrym wynikiem. Łącznie na Madonie odbyłem kilkanaście jazd, krótszych i dłuższych, w sumie paręset kilometrów, i na żadnej nie udało mi się zachować rozsądnego tempa. Łatwość utrzymania dużej prędkości jest upajająca, szum w uszach i pęd powietrza działają jak używka, której chce się cały czas więcej, a to mobilizuje, żeby cały czas cisnąć. Na hopkach czułem podświadomą presję, by pokonać je mocniej niż zwykle, jak najszybciej znaleźć się na szczycie i znowu nabrać prędkości. Atakująca pozycja wspomaga i zachęca do mocnej jazdy na stojąco zarówno w górnym, jak i dolnym chwycie. I w tym zdawałoby się idelanym zespoleniu człowieka z maszyną tylko napęd Rivala wprowadza nieprzyjemne zgrzyty, nierzadko całkiem dosłownie, o czym piszemy więcej w teście grupy na kolejnych stronach. Zamontowane w rowerze korby z zębatkami 48/35 z. w SRAM-owskim systemie X-Range odpowiadają standardowym półkompaktom 52/36 z. i bez wątpienia przeznaczone są do zaawansowanego ścigania. Jednak kasetę o zakresie 10–36, SRAM zaleca do rowerów długodystansowych oraz gravelówek. Dzięki niej napęd dysponuje rozpiętością przełożeń aż 494% (jak w rowerach MTB) i zabrana na trasę w górach Madone „łyknęła” bez większego problemu zarówno ponad 2000 m przewyższeń, jak i kilkunastoprocentowe podjazdy. Niemniej jest to konfiguracja niespotykana w wyścigowych szo­sówkach i nie zmienia to faktu, że Madone nie jest „góralem” ani nawet endurancem, a nieprawdopo­dobnie szeroki zakres biegów ma swoją cenę i jest nią równie, a może nawet ważniejsze, stopnio­wanie przełożeń. W tej wersji kasety tylko cztery najszybsze tryby (10–13) stopniowane są o jeden ząb (zoabcz tabele na str. 74). Przy kadencji 90 obr./min strefa prędkości, przy której zaczynają być używane, rozpoczyna się dopiero powyżej 42 km/h, bardzo wysoko, nawet jak dla zaawansowanego kolarza. Wprawdzie w nowy Rivalu oferowane są tylko dwie wersje kaset, ale dla „Madonki”, maszyny przeznaczonej w głównej mierze do ścigania się na płaskim, wersja 10–30 byłaby zdecydowanie lepszym wyborem. Jej sześć ciasno upakowanych trybów znacząco obniżyłoby pułap prędkości, od których zaczyna się z nich korzystać do 37,5 km/h. Oczywiście przy niższych kadencjach podana prędkość również się obniży i np. dla 80 obr./min wynosiłaby 32,8 km/h, co oznacza, że mniej wytrenowanemu amatorowi, który nie umie jeszcze jeździć z wysoką kadencją, również byłoby łatwiej. 
 

POLECAMY

 1. Wewnętrzna szerokość obręczy nowych Aeolusów wynosi 23 mm, co ma zapewniać lepszą aerodynamiczną współpracę z oponami. Pozwala także stosować niższe ciśnienia. Opony R3 w nominalnym rozmiarze 25 mm przy ciśnieniu niecałych 7 barów miały rzeczywistą szerokość 28,5 mm, dzięki czemu bardzo skutecznie tłumiły drgania, a jazda była płynniejsza i mniej męcząca. Koła są oczywiście Tubeless Ready i w każdej chwili można przerobić je na bezdętkowe. 2. Bardzo polubiłem kokpit Madone, który nie tylko ładnie wygląda, ale jest też zaskakująco ergonomiczny. Szeroki płat dzięki odgięciu w tył zapewnia wygodny chwyt, a dodatkowo można regulować kąt jego nachylenia w zakresie od -5 do + 5°. 3. Tłumik drgań IsoSpeed (przez Treka nazywany rozdzielaczem) prezentowaliśmy już wielokrotnie, a  mimo to nie można pominąć go milczeniem, bo to jeden z atutów Treka i przewaga nad rowerami konkurencji w dziedzinie komfortu jazdy. Czułość działania rozdzielacza można regulować, co ma także wpływ na niewielkie zmiany w sztywności ramy (zobacz wykresy). Dla mnie są na tyle niewielkie, że ja cały czas stosowałem najbardziej miękkie ustawienie, gdyż dzięki temu wstrząsy od przejazdu przez pęknięcia czy odcinki kiepskiego asfaltu były znacznie mniej dotkliwe. Szkoda, że analogicznego rozwiązania nie ma z przodu.

 

Rozmiary: 47, 50, 52, 54 (rozmiar testowany), 56, 58, 60, 62 cm; * podana wartość nie uwzględnia 38 mm podkładek; ** masa roweru bez pedałów (www.rowerowawaga.pl), masa kół gotowych do jazdy

 

Parametry ramy nazwane przez Treka geometrią H1.5 to wyścigowa pozycja w złagodzonej wersji. Trochę złagodzonej. Widać to we współczynniku pozycji (1,4) oraz wysokości kokpitu, które nie są radykalne, chociaż bez wątpienia w zakresie przewidzianym dla zaawansowanych i profesjonalnych kolarzy. Do tego Madone jest zaskakująco manewrowa – nie tylko jak na rower aero – co zawdzięcza stromemu kątowi główki, bardzo małemu ciągowi widelca i bardzo zwartej sylwetce (niewielka odległość między osiami). Duża wartość kąta podsiodłowego to standard dla współczesnych szosówek, w testowym egzemplarzu zamontowana była nakładka z offsetem 25 mm, ale w ofercie Treka jest też taka z przesunieciem tylko 5 mm.

 

 

Sztywność ramy jest na przyzwoitym poziomie, ale – jak wyraźnie widać z wykresów – Madone nie dominuje w tej kategorii, co jest efektem ubocznym obecności systemu IsoSpeed. Nasze pomiary zrobiliśmy przy dwóch skrajnych nastawach rozdzielacza: maksymalnie usztywnionym (firm) oraz ustawionym na jak największą podatność (soft). Jak widać z przebiegu krzywych, różnice są widoczne w zakresie małych i średnich obciążeń odpowiadających normalnej jeździe, przy największych obciążeniach sztywność ramy zrównuje się dla obu ustawień. Doceniamy sztywny układ sterowania Madone, co bardzo dobrze współgra z jej wysoką manewrowością. Sztywność kół, chociaż wypada trochę poniżej średniej, jest dobra.

Osprzęt

Rama: włókno węglowe OCLV Serii 800 | Przedni widelec: włókno węglowe OCLV | Koła: Bontrager Aeolus Pro 51 (12x100 i 12x142 mm) | Opony: Bontrager R3 Hard-Case Lite 700x25C (212 g, dętka 66 g) | Korby: SRAM Rival AXS Power Meter 48/35 z. (172,5 mm) | Łożyska suportu: SRAM DUB | Kaseta: SRAM CS-XG1250-D1 (10–36) 12-rz. | Łańcuch: SRAM Rival | Przerzutka przód: SRAM Rival eTAP AXS | Prz...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy