Dołącz do czytelników
Brak wyników

Rowery

23 maja 2022

NR 59 (Maj 2022)

TREK Madone SLR 7

0 364

Wrażenia z jazdy

Bieżąca generacja Madone jest od trzech sezonów stałym gościem bB. Madonki pojawiały się na naszych łamach w różnych wcieleniach – przed liftingiem, w czysto wyścigowej wersji na SRAM Red eTap AXS (bB#5/2019), w hybrydowej wersji triathlonowej ze specjalną nakładaną lemondką (bB #7/2020), w wersji „ekonomicznej” na SRAM Rival (bB#8/2021) albo jako hiperrower ultrapremium w spektakularnym malowaniu na zamówienie w programie Project One (bB#11–12/2020). Tym razem mieliśmy okazję przetestować Ultegrę R8100 na Madone SLR 7 i skupiamy się na różnicach pomiędzy wersjami Madone – roweru, który przy tej samej podstawowej konstrukcji ramy może kosztować od 23 do ponad 70 tys. złotych.
Załatwmy od razu podsumowanie samej platformy Madone – z czasem, dzięki bezprecedensowej liczbie testerów, nasza opinia na temat roweru mocno się ugruntowała – to idealna maszyna na płaski lub lekko pofałdowany teren. Wietrzna pogoda mu nie przeszkadza, a tylko podkreśla opływowość ramy i kół. Przy bocznych podmuchach czy mijaniu tirów drobniejsi jeźdźcy muszą się jednak mieć na baczności, zwłaszcza w ciasnym peletonie. Naturalnym środowiskiem Madone jest ucieczka, ewentualnie sprint – wszędzie, gdzie trzeba utrzymać dużą prędkość. Jak na rower aero, tył można zestroić suwaczkiem IsoSpeed bardzo komfortowo, przód jest nieregulowany i twardszy, ale nie na tyle, żeby przeszkadzał w całodniowej jeździe. Już przy 30–35 km/h Madone szumi jak rozpędzony szybowiec. Dla fana kolarstwa to odpowiednik dźwięku V8 ze sportowym tłumikiem dla samochodziarza – mocno podkręca ego.
 


O tych cechach decyduje rama i koła o profilu 50 mm. Testowaliśmy modele kosztujące od 28 do 72 tys. zł i opinie o wszystkich testowanych wersjach SLR były zbieżne niezależnie od ceny. Czy zatem warto dopłacać za droższy osprzęt? Na podstawie naszego przeglądu – warto zainwestować w elektroniczną grupę wg preferencji ergonomicznych – SRAM lub Shimano, ale w droższe wersje tylko dla ułamków sekund w sprincie. Kontrowersyjnie zawyrokujemy, że lepiej zainwestować w unikalne malowanie Project One, które naszym zdaniem będzie cieszyć bardziej niż pochodzący z wyższej półki napęd czy koła.
 

 

Jeździliśmy na Madone w rozmiarach 54, 56, 58 i 60. Przy właściwym dopasowaniu, opinie wyższych i niższych testerów są zbieżne, przy przesiadkach na mniejszy lub większy opisywane wrażenia są diametralnie różne – np. Kuba, jeżdżący prywatnie na 56 z mocno wyciągniętą sztycą i niskim kokpitem, opisywał pozycję na Madone rozm. 56 jako rozciągniętą, ale bardziej komfortową niż agresywnie niską. Na 58 poczuł się jak na trekkingu. Zapewne zadowoliłoby go wyjęcie wszystkich podkładek spod mostka i obcięcie sterówki. Zauważmy jednak, że rower w fabrycznej konfiguracji jest inkluzywny – nawet dla początkujących. Dla Kuby rower w rozmiarze 58 był w wirażach ociężały i mułowaty. Dla piszącego te słowa (zwykle na 60–61 cm) 58 była relatywnie zwinna, wręcz nieco agresywna. Obaj zgodziliśmy się co do stabilności przy większych prędkościach – niezależnej od rozmiaru, bo związanej z kołami.


Osprzęt

Rama: włókno węglowe OCLV Serii 800 | Przedni widelec: Madone KVF w całości z włókna węglowego | Koła: Bontrager Aeolus Pro 51 (12x100 i 12x142 mm) | Opony: Bontrager R3 Hard-Case Lite 700x25C (208 g, dętka 67 g) | Korby: Shimano Ultegra FC-R8100 52/36 z. (172,5 mm) | Łożyska suportu: Praxis T47 | Kaseta: Shimano Ultegra R8100 CS-R8100 (11–30) 12-r...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy