Dołącz do czytelników
Brak wyników

Sport

14 października 2020

NR 44 (Październik 2020)

Szuter Master
Seria gravelowo-gastronomiczna

13

Ten rok miał być wypełniony sielskimi wycieczkami. Mówiłam: obojętne jaki rower, byle trochę gór i nie za daleko od domu. Żadnych wyścigów! I wszystko szłoby zgodnie z planem (gdyż plany w tym roku biorą w łeb i polegać powinny na braku planów), gdyby niektórzy darowali sobie wymyślanie wyścigów i zapraszanie na nie bogu ducha winnych redaktorów. Niestety, sprawy potoczyły się inaczej.

Gdyby chodziło o zawody cross-country, można by prychnąć lekceważąco i zwyczajnie odmówić z racji braku formy, z powodu wieku, poziomu konkurencji itd. Ale gravelowe wyścigi to coś jakby przygoda, wiele mają wspólnego z tym, co planowałam na ten sezon, czyli ze zwyczajnym jeżdżeniem na rowerze. Gravelowe imprezy w ostatnich latach wyrastają na rodzimej ściółce jak grzyby po deszczu. Mamy Wisłę 1200 i jej płaski przebieg wzdłuż najdłuższej polskiej rzeki, jest i Pomorska 500, Poland Gravel Race ze swoimi 550 kilometrami po górach dla gravelowych harpaganów, nowy Great Lakes Gravel wśród mazurskich pagórków i jezior czy Pyra Trail w Wielkopolsce. Te imprezy to w większości gravelowe wyścigi ultra oparte na samowystarczalności. Nie było do tej pory imprezy cyklicznej, którą można by określić mianem gravelowej serii. Pierwszy na rynku stanął Szuter Master. 

POLECAMY

Krzysztof Gajdziński i Piotr Chachaj – młodzi organizatorzy tych zawodów – nie są jednak żółtodziobami. Nawet jeśli w organizacji wyścigów kolarskich stawiają pierwsze kroki, mają za sobą lata doświadczeń w organizowaniu imprez biegowych. Spod ich ręki wychodzi Łemkowyna Ultra Trail®, w której udział dla wielu jest celem samym w sobie, a wygranie tych zawodów stanowi o prestiżu zawodnika. 

Szuter Master w swoim założeniu miał być serią zawodów dla każdego, bez względu na poziom, stopień wytrenowania i posiadany rower. Każda z edycji oferowała możliwość startu na jednym z dwóch dystansów: ok. 50 i ok. 100 km. Możliwość śledzenia zawodników online uzyskano poprzez aplikację na telefon, a nie jak w przypadku innych tego typu zawodów poprzez konieczność zastosowania trackera GPS, których dostępność często ograniczała liczbę uczestników do liczby urządzeń, jaką dysponował organizator. Trasy wszystkich edycji wyznaczono elektronicznie i każdy uczestnik podążał śladem odczytywanym z urządzenia typu Garmin, Wahoo czy na telefonie. Takie podejście znacznie ułatwiało działania organizacyjne i nie wymuszało na organizatorach znakowania trasy w terenie, jednocześnie będąc standardową praktyką w przypadku imprez gravelowych. Bikepackerzy często są gotowi na tego typu przygodowe podejście do kolarstwa, a gravelling jest odpowiedzią na potrzeby takiego właśnie środowiska. 

Pomysł serii obejmował trzy edycje: górską – z bazą w podkarpackim Iwoniczu-Zdroju, na Suwalszczyźnie, gdzie trasa wiodła drogami Suwalskiego Parku Krajobrazowego i okolic Jeziora Wigry, oraz finałową edycję mazowiecką w Otwocku poprowadzoną piaszczystymi duktami Mazowieckiego Parku Krajobrazowego. 

To, co wyróżniało zawody Szuter Master od innych tego typu zawodów, to ich kameralność oraz dbałość o oprawę i integrację po wyścigu. Każdej edycji towarzyszyło ognisko i jedzenie, w którego przygotowaniu uczestniczyli sami zawodnicy. To sprawiało, że meta jeszcze długo huczała od rozmów. 

Niewielka frekwencja może dziwić, gdyż Szuter Master oferował nietrudne trasy dla wszystkich bez wzgl...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy