Dołącz do czytelników
Brak wyników

Ekwipunek

23 listopada 2021

NR 55 (Listopad 2021)

S-Ride M600 12

0 307

Rozzuchwaleni efektami testu z bB#9/2021, zażyczyliśmy sobie komponentów grupy S-Ride mogącej konkurować z najnowocześniejszymi, dwunastorzędowymi napędami MTB.

Konstrukcja i wygląd

W przypadku S-Ride M600 widać, że producent głęboko wierzy w swój produkt i ma ochotę skusić nabywców na cały komplet. Elementy zgrane są kolorystycznie i pod tym względem nie ustępują topowym czy wręcz limitowanym wersjom SRAM, a porównywalne cenowo zestawy nie są aż tak strojne. Złota anoda na w pełni aluminiowym wózku jest ładna, a on sam zgrabnie uformowany, choć bardzo długi (ponad 10 cm). Zewnętrzne ogniwo pantografu i górny element mocujący do ramy są aluminiowe. Zwornik pantografu mocujący wózek, tak jak w Shimano, jest z tworzyw sztucznych, a wewnętrzne ogniwo pantografu stalowe, a mimo wszystko udało się uzyskać lekkość. Łańcuch użyty do testów wyprodukowany przez fabrykę YBN dla marki Nexelo, wykonany jest w technologii SLA1210. Wygląda jak za milion i jest bardzo lekki dzięki pustym sworzniom przynależnym znacznie droższym grupom osprzętu. Jego cena jest adekwatna – i do wyglądu, i do zastosowanych technologii. Ale warto wiedzieć, że w ofercie Nexelo jest jeszcze inny łańcuch S12 S2 też od YBN. Nieco cięższy, ale znacznie tańszy, jego zastosowanie uczyniłoby testowany tu zestaw znacznie bardziej konkurencyjnym cenowo (szczegóły pod tabelą: Porównanie Mas) względem oponentów.
Manetka też nie różni się precyzją wykończenia od konkurencji i to nie tylko w swojej grupie cenowej. Cztery największe tryby kasety umieszczono na aluminiowym nitowanym pająku. Ten segment zintegrowany jest z drugą częścią kasety, w której tryby są w pełni stalowe i dość ażurowo wycięte. Tylko dwa najmniejsze tryby są elementami osobnymi. Wraz z wielkością największego trybu 52 z. spowodowało to wysoką masę zespołu. Ale to jest dobry kompromis pozwalający kasecie S-Ride uzyskać bardzo duży zakres przełożeń 471% nawiązujący wręcz do topowego rozwiązania SRAM, czyli Eagle „520%” i połączyć to z kompatybilnością z powszechniejszymi i tańszymi bębenkami 10/11 rzędowymi, jak ma to miejsce w kasecie SRAM Eagle SX. Dwunastorzędowe kasety Shimano dysponują większym zakresem przełożeń, ale przez tryb 10 z. wymagają stosowania mniej popularnych bębenków Microspline. Dlatego S-Ride M600 nadaje się do udoskonalenia roweru z napędem jedenastorzędowym, bez ponoszenia kosztów nowej piasty czy tylnego koła. I to jest bardzo poważny argument za użyciem tego komponentu.

Działanie

Manetka wymaga większego kąta do rozpoczęcia pracy niż w Shimano. Jest pod tym względem porównywalna do SRAM, żeby wrzucić pierwszy bieg, wymaga wychylenia manetki o największy kąt z porównywalnych. Jednak do Shimano traci tylko jeden stopień, ale do SRAM aż 6. Natomiast, jeśli potrzebna jest wielokrotna redukcja, M600 znacznie wyprzedza swoją konkurencję i jak potwierdził także test terenowy, przed stromym podjazdem można zredukować o trzy biegi łatwiej niż przy pomocy innych zestawów. Zmian dokonuje się z ciut większym oporem niż w Shimano, ale sprężynowanie pod kciukiem daje jasno odczuć, w jakim położeniu jest przerzutka i kiedy zacznie zazębiać większy tryb, co niezmiernie ułatwia przerzucanie przy dużym naporze na pedały. Koniec końców siła zmiany nie przekracza oporów generowanych przez manetki SRAM porównywalnej klasy cenowej, a w przypadku porównania do najtańszych zestawów SRAM, dzięki dłuższym dźwigniom w S-Ride, zmiany są minimalnie lżejsze i lepiej definiowane. Trzeba jednak wspomnieć, że osiowanie testowanej manetki wysunięte jest dalej przed kierownicę niż w Shimano, przez co kciuk musi wykonać większą drogę, aby dokonać zmiany. Dźwignia multiplikacji umieszczona jest kapitalnie i ma znakomity kształt: bez względu na chwyt kierownicy, zrzucić na mniejszy, jest zawsze bardzo wygodnie. Multiplikacja jest dwufazowa, po naciśnięciu cyngla do oporu przerzutka wykonuje mały ruch przygotowujący, a po zwolnieniu cyngla wykańcza zmianę. Łatwo się do tego przyzwyczaić i świetnie wykorzystać dla mniej brutalnych multiplikacji w czasie sprintowania. Żeby zrzucić na mniejszy tryb, można popchnąć cyngiel (jak w SRAM i Shimano) albo nacisnąć go palcem wskazującym od przodu kierownicy, jak w Shimano. Ta druga opcja bardzo ułatwia sprintowanie na stojąco, ponieważ cyngiel jest łatwiej dostępny palcem wskazującym niż kciukiem.

PORÓWNANIE KĄTA REDUKCJI
  Luz
roboczy
I II III IV V
S-Ride M600 14° 17° 16° 13° 13° 13°
Shimano Deore M6100 16° 17° 17° - -
SRAM SX Eagle 13° 11° 15° 15° 15° 15°


Redukcja następuje stopniowo i wyraźnie akcentuje ją trzask łańcucha. Zmiana jest zawsze dostępna, nawet pod najmocniejszym pedałowaniem na stojąco. Nie jest to jednak tak spektakul...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy