Dołącz do czytelników
Brak wyników

Sport

5 lipca 2021

Relacja z Mini Sikora Enduro MTB Series 2021

79

Czerwiec jest zdecydowanie miesiącem post-pandemicznej odwilży, dlatego właśnie na jego ostatni weekend przypadła inauguracja ścigania się w enduro. Miejscem pierwszej edycji zawodów z serii Enduro MTB Series została miejscówka z ogromnymi tradycjami dla tej dyscypliny czyli Świeradów Zdrój.

 

POLECAMY

 

 

Ściganie miało się odbyć w formule on-sight, czyli bez uprzedniego zapoznania z trasą odcinków specjalnych. To rozwiązanie, które dobrze się sprawdza, wyrównując szanse oraz premiując u zawodników umiejętność szybkiego wyboru linii oraz kreatywność przejazdu. Pozwala ona także, zniwelować przewagę w postaci znajomości terenu przez lokalsów. W tym roku Grzesiek Miedziński wraz z ekipą organizacyjną przygotował kilka nowości. Pierwszą z nich jest podział uczestników na grupy Pro (pełen dystans) i Hobby (trasa bez najtrudniejszego odcinka specjalnego).

 

 

 

Jak widać formuła Hobby bardzo spodobała się osobom, które dopiero zaczynają przygodę z enduro lub po prostu kondycyjnie nie są przygotowani na pełny wymiar ścigania, gromadząc na starcie 87 zawodników. Za wytyczenie trasy rywalizacji odpowiedzialny był lokalny znawca – Maciej Bała. Pikanterii dodawał fakt, że swój wkład miał również popularny „Balon” – Mateusz Baliński, który swoim okiem prosa, dodał zapewne kilka procent trudności, do każdego ficzeru napotkanego na trasie.

 

 


 

 

Ponad roczna przerwa spowodowana pandemią, nie uśpiła w organizatorach motywacji do zorganizowania najlepszych zawodów enduro. Świetnie zorganizowane biuro zawodów, atrakcyjny pakiet startowy oraz nowość, chip startowy przeniesiony (wzorem EWS) z ramy roweru na nadgarstek zawodnika zwiększały apetyt na więcej. Start zawodów zorganizowany w sąsiedztwie Domu Zdrojowego tylko dodawał prestiżu i w przy udziale licznych kibiców pozwalał poczuć rangę zawodów. Dla kategorii Pro zostały przygotowane 4 odcinki specjalne z łączną długością trasy 32 km i 1600 metrów przewyższenia. Wspomniana kategoria Hobby miała do pokonania 26 km i około 1200 metrów wysokości.

 

OS 1

Odcinek specjalny nr 1 startował ze szczytu Sępiej Góry. Kamienna ścianka na samym starcie tylko dawała przedsmak tego, czego można było spodziewać się na dalej. Mocno kondycyjny, nierytmiczny i bardzo trudny odcinek specjalny premiował trialowe umiejętności, błyskawiczną decyzję o wyborze linii i duże umiejętności techniczne. Aby płynnie i szybko przelatywać przez śliskie korzenie i liczne rock gardeny trzeba było utrzymywać wysoką prędkość i bez wahania pakować się w trudne sekcje. Nie dziwi więc fakt że pierwszy odcinek padł łupem Pawła Reczka (Eskimoo Racing Team). W kategorii kobiet najszybsza była Karolina Cierluk z lokalnego teamu Izersky Collective. W kategorii elektryków ten oes najszybciej pokonał Tomasz Gagat – legenda motocyklowego enduro.

 

 

 


OS 2

Po mecie oesu pierwszego zawodnicy kierowali się przez centrum Świeradowa na start odcinka nr 2. Bramki startowe znajdowały się na zboczu Stogu Izerskiego a cały odcinek opisywała literka F jak Flow. Wykrojona w podatnej ściółce Izerów linia, pozwalała zrelaksować się i zapomnieć o trudach OS1. Meta zlokalizowana była w pobliżu dużego szutrowego parkingu, na którym czekał na uczestników bufet z prawdziwego zdarzenia. Ponowna wspinaczka na Stóg Izerski i zawodnicy docierali na start najlepszego odcinka tych zawodów ( to nie tylko zdaniem piszącego te słowa). 

 

 

 

OS 3 i 4

OS 3 to amalgamat wszystkiego, co możemy spotkać startując w tej dyscyplinie kolarskiej. Była więc świeża ściółka, która pozwalała zaufać bocznym klockom w oponie i wyciąć wspaniały winkiel, były sekcje krótkich i rytmicznych ścianek, premiujących odwagę i czytanie linii. Były szybkie sekcje na dokręcanie pomiędzy drzewami pozwalające ćwiczyć skłonności do death-gripu. Kulminacją okazała się ścianka przed samym finiszem, która jak dowiedzieliśmy się na ceremonii mety, była pozostałością po skoczni narciarskiej z ubiegłego wieku. Na tak bogatym w różne elementy odcinku specjalnym, niebagatelne znaczenie odgrywało doświadczenie – najszybszy okazał się zawodnik z Czech- František Žilák – który sięgnął po nagrodę za najlepszy czas na tym odcinku – ponieważ nosił on nazwę Varta Power Challenge i był powerstage’em. Wśród kobiet najszybsza okazała się Joanna Światłoń jeżdżąca w barwach Eskimoo Racing Team. Tutaj zawodnicy z kategorii Hobby kończyli swoją rywalizację i po wręczenie piwa – oczywiście bez % zgodnie z duchem sportu, mogli udać się na posiłek regeneracyjny. Prosi mieli do pokonania ostatni odcinek specjalny – zgodnie z tym, co mówili nam miejscowi, to taki lokalny klasyk: Holly Grail (pisownia oryginalna). Wiodący w przeważającej części doliną Czarnego Potoku, premiował odwagę i umiejętność puszczania klamek i zachowania zimnej krwi podczas szybkich przelotów przez leśne szykany.

 

 


 

 

Świeradów okazał się niezwykle gościnny a zawody przygotowane zostały perfekcyjne, wysoko podnosząc poprzeczkę dla kolejnych edycji. Wrażenie świetnej organizacji z pewnością zostało podtrzymane przez ceremonię mety, która odbywała się na terenach hotelu Cottonina. Na szczególne podkreślenie zasługuje fakt, że nawet nie będąc najszybszym w rywalizacji sportowej, mogłeś poczuć się jak zwycięzca, a to wszystko przez losowanie nagród rzeczowych wśród zawodników, którzy wrzucili swoje numery startowe do maszyny losującej.
Kolejna edycja, jak zdradził nam Grzegorz Miedziński, planowana w terminie 2-3 października ma odbyć się w Małopolsce. Po Świeradowie nasze apetyty zostały rozbudzone, dlatego domyślając się, co chodzi po głowie organizatorów, już nie możemy się doczekać drugiej edycji Enduro MTB series, jednocześnie przyłączając się do apelu Grześka o dokładne studiowanie regulaminu przed startem w zawodach i wyborze grupy startowej.

 

 


 

 

Link do wyników: http://enduromtbseries.pl/pl/wyniki

 

 

 

Zdjęcia: Krzysztof Stankiewicz
 

Przypisy