Dołącz do czytelników
Brak wyników

Positive coaching, czyli skuteczne zachowania trenerskie

Artykuł | 28 kwietnia 2019 | NR 28
178

Sukces w sporcie zależy nie tylko od tego, kto staje na linii startu i jak dobrze poradzi sobie z wyznaczonym zadaniem. O zwycięstwie lub porażce rozstrzygnąć może dużo wcześniej to, co na treningu krzyknie szkoleniowiec. Czy będzie to: „Uwierz w siebie! Dasz radę!”, czy też: „Do niczego się nie nadajesz, nic nie osiągniesz”.

Zarządzanie emocjami zawodników i budowanie w nich pewności siebie to pierwszoplanowa rola trenera, a dobre nastawienie to klucz do sukcesu w sporcie – z nim dużo łatwiej o wiarę we własne możliwości i pokonywanie nie tylko rywali na trasie, ale także swoich słabości. O ile łatwo myśleć pozytywnie, gdy się odpoczywa lub wykonuje lekki trening, o tyle o wiele trudniej o dobre myśli podczas wysiłku submaksymalnego i maksymalnego.

Zmęczenie skutecznie budzi negatywne emocje, podważa wiarę we własne siły i podpowiada, że nie damy rady i nie mamy sił. Wtedy również do głowy wracają wszystkie przykre sytuacje i słowa, których doświadczył zawodnik, co może rozwiać nadzieje na życiowe rekordy i medale.

Według doktora Allana Goldberga (autora książki Sports Slump Busting o treningu mentalnym, a także m.in. byłego konsultanta ds. psychologii sportu na Uniwersytecie w Connecticut) szczególnie niebezpiecznymi zachowaniami trenerów są te niszczące poczucie własnej wartości zawodników. Tworzą one wyjątkowo niebezpieczne środowisko dla sportowców. Wzbudzanie lęku, upokarzanie i poniżanie oraz brak szacunku jako narzędzia „nauczające” są nieskuteczne i krótkowzroczne. Bezpośrednie i pośrednie wywieranie presji na zawodników prowadzi do wypalenia sportowego, któremu nie po drodze z pasją i chęcią ciągłego rozwoju.

Positive coaching to sposób szkolenia grup sportowych, który wykorzystuje pozytywne wzmocnienie. Zakłada on, że proces treningowy ma przede wszystkim charakter wychowawczy, a jego celem nie jest wyłącznie wynik sportowy.

Positive coaching zakłada także równość uczestników szkolenia. Bezpieczna przestrzeń to taka, w której nie ma różnic w grupie i nie ma ulubieńców, na których zwracana jest większa uwaga. Szacunek do trenera budowany jest na doświadczeniu i na tym, co on sam sobą reprezentuje. Coraz częściej podkreśla się też wagę przyznania się do błędów i brania za nie odpowiedzialności, co oczywiście nie jest równoznaczne z przyjmowaniem ze spokojem każdej porażki i obarczaniem siebie winą, ale raczej z właściwą oceną zdarzeń.

Efekt Pigmaliona

Silna wiara lub przekonanie o pozytywnym rezultacie pewnych działań na zasadzie samospełniającej się przepowiedni została po raz pierwsza zidentyfikowana przez socjologa Roberta Mertona. Jej odmiana, którą nazwano efektem Pigmaliona, polega na spełnianiu się pozytywnego oczekiwania wobec kogoś dlatego, że to pozytywne oczekiwanie sobie wytworzyliśmy. Inaczej mówiąc: osoba zaczyna się zachowywać tak, jak oczekują od niej inni.

Według prof. Krzysztofa Sasa-Nowosielskiego, wykładowcy Akademii Wychowania Fizycznego w Katowicach, w aspekcie procesu treningowego efekt Pigmaliona można podzielić na cztery etapy:

  • pojawienie się oczekiwań trenera w stosunku do zawodników,
  • ich wpływ na interakcję między nimi,
  • postrzeganie własnej osoby, poziom aspiracji oraz możliwość uczenia się
  • ostateczny wynik.

W pierwszym etapie bardzo zwodnicze mogą wydać się wyobrażenia i stereotypy, którym można ulec. Podobnie jak w Misiu Stanisława Barei klient w krawacie jest mniej awanturujący się, tak w sporcie osoby atrakcyjniejsze fizycznie postrzegane są jako inteligentniejsze i grzeczniejsze. Potwierdziły to np. wyniki badań Aarona Kaya, psychologa z Duke University. Jego eksperyment koncentrował się na znalezieniu zależności między przeświadczeniem, że czarnoskórzy są lepszymi sprinterami niż przedstawiciele rasy białej, ale jednocześnie przejawiają większą skłonność do agresji i są mniej inteligentni. Co ważne, żaden z badanych nie był Afroamerykaninem. Wyniki pokazały, że osoby wystawione na pozytywny stereotyp (większe możliwości wysiłkowe), który poparty był fałszywymi dowodami, spowodowało, że więcej osób w to uwierzyło. Osoby te nie przejawiały krytycyzmu, który jest niezbędny w obiektywnej ocenie. Dużo łatwiej było im również później zgodzić się z tezą, że te same czarnoskóre osoby będą przejawiać skłonności do agresji i będą mniej inteligentne. Tymczasem przeświadczenie to jest ogólnikowe, krzywdzące i stereotypowe, a więc nie musi wcale mieć wiele wspólnego z prawdą. Niebezpieczeństwo tkwi zatem również w pozytywnych stereotypach, bo jeżeli wierzy się w nie, to równie łatwo uwierzyć w te złe rzeczy.

Wiedzę tę można skutecznie przenieść na płaszczyznę szkolenia sportowców, szczególnie na to, jak przebiega proces oceny sportowca przez trenera.

Jeżeli...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy