Dołącz do czytelników
Brak wyników

Testy

20 czerwca 2019

Polar Vantage V

0 146

Fani fińskich zegarków marki Polar po prawie pięciu latach doczekali się następcy bardzo udanego modelu V800. Nowy Vantage kierowany jest zarówno do profesjonalnych zawodników jaki aktywnie trenujących sportowców, przede wszystkim biegaczy, kolarzy i triathlonistów.

Zegarek oferowany jest w dwóch wersjach V i M, które pomimo dużego podobieństwa wizualnego znacząco różnią się ceną i co się z tym wiąże ilością funkcji. My testujemy wersję droższą – Vantage V – a czym różni się od niej tańsza M-ka możecie sprawdzić na końcu artykułu. 

Zegarek jest okrągły i dyskretnie elegancki – nie krzyczy „Mój Pan jest Ironmanem”. Ma stosunkowo niewielkie wymiary (średnica 45 mm, grubość 15 mm) i jest bardzo lekki (66 g) przez co zapomina się o nim w codziennym użytkowaniu. Subiektywnym zdaniem naszych testerów Vantage jest obecnie najzgrabniejszym zegarkiem tego typu. Szczególnie doceniły go testerki którym lepiej komponował się na szczupłych przegubach niż zegarki konkurencji.

Zresztą nie tylko my tak myślimy, Vantege został doceniony prestiżową nagrodą w kategorii designu reddot awards 2019. Zegarek dostępny jest z paskami w trzech kolorach: czarnym, białym i pomarańczowym. Wykonane z bardzo giętkiego i miłego w dotyku materiału, są bardzo dobrze wentylowane i nie przysparzają żadnych problemów w ciągłym noszeniu. Z drobiazgów mało zauważalnych ale istotnych w codzienny użytkowaniu poprawiono sprzączkę dzięki czemu zegarek zakłada się i ściąga zdecydowanie szybciej i łatwiej niż V800. Ostatnio w ofercie pojawiła się jeszcze także wersja premium z tytanową kopertą. 

Ekran zegarka (średnica 30 mm, 240x240 pikseli) jest kolorowy, chroni go szkło Gorilla Glass, bardzo wytrzymałe na zarysowania czy uderzenia. Sam wyświetlacz jest dobrze czytelny, nawet w pełnym słońcu. Przy niedostatku oświetlenia ruch nadgarstkiem włącza słabsze podświetlenie a naciśnięcie przycisku mocniejsze. Szkoda, że nie ma możliwości regulacji mocy podświetlenia automatycznego bo niekiedy jest ono zbyt słabe.

Do obsługi wszystkich funkcji zegarka służy 5 wygodnych przycisków. Duże i łatwe do namacania bez patrzenia, działają z wyczuwalnym oporem więc nie ma mowy o przypadkowych naciśnięciach. Wręcz odwrotnie, czasami szczególnie w czasie biegu, zdarzało się, że naciskałem zbyt lekko. Ekran Vantage umożliwia również obsługę funkcji pozatreningowych dotykiem, podczas treningów dotyk jest zawsze wyłączony. 

Bardzo spodobała nam się nowa filozofia głównego menu. Jest ono minimalistyczne – składa się tylko z czterech pozycji: treningi, timery, test ortostatyczny i ustawienia (które ograniczone są do niezbędnego minimum, całą resztę realizuje się z poziomu aplikacji Polar Flow). Do wielu najczęściej używanych funkcji możemy przechodzić bezpośrednio z głównego ekranu zegarka. Przykładowo historię treningów zobaczymy, gdy wybierzemy tarczę z ostatnią sesją treningową, podsumowanie dziennej aktywności poznamy z tarczy aktywności a o bieżących zaleceniach dotyczących treningu oraz kondycji naszego organizmu z tarczy regeneracji. 

Zegarek wspiera 130 dyscyplin sportowych, z których możemy wybrać 20 do podmenu treningów. Wśród nich znajdują się również cztery podstawowe tryby multisportowe i są to triathlon, crosstriathlon, duathlon i crossduathlon. W trybach tych naciśnięcie lewego dolnego przycisku powoduje zakończenie jednej aktywności i rozpoczęcie strefy zmian, a naciśnięcie czerwonego przycisku oznacza zakończeniu strefy zmian i rozpoczęcie kolejnej aktywności.

Można wybrać także tryb „multisport” i w trakcie treningu decydować, jakie sporty do niego włączyć. Zegarek monitoruje także dzienną aktywność pozatreningową. 

Wyboru dyscyplin oraz danych, które będą wyświetlane dla każdej z nich dokonujemy albo z aplikacji na telefon albo z witryny internetowej. Jest to bardzo wygodne i łatwe, jednak nie mamy możliwości dokonywania zmian podczas treningów. Dla każdej z dyscyplin możemy wybrać 8 ekranów danych stałych i dodatkowo zaprogramować kolejne 8 ekranów po maks. 4 dane na każdym. Część danych wyświetlana jest jako bardzo czytelne wykresy liniowe połączone z danymi liczbowymi (np. tętno czy moc). 

Vantage V oczywiście współpracuje z kolarskimi miernikami mocy ale tylko tymi działającymi w protokole Bluetooth i w pakiecie dostępnych danych opartych na pomiarze mocy nie ma: mocy normalizowanej (NP), współczynnika intensywności (IF) oraz treningowego współczynnika stresu (TSS). 

Zegarek jest wodoszczelny w klasie WR50 i w pełni wspiera pływanie zarówno na basenie jak i w wodach otwartych. Tętno podczas pływania pokazywane jest z czujnika nadgarstkowego a nie - jak w V800 - z opaski piersiowej. Zegarek rejestruje przepłynięty dystans, czas i tempo, częstotliwość ruchów ramion, czas odpoczynku dodatkowo dzięki wartości SWOLF możemy śledzić własne postępy. Dobrze rozpoznaje style pływackie, craul, klasyk, motylek jednak w zaliczaniu tego co jest płynięciem w stylu jest bardziej restrykcyjny niż konkurencja i przykładowo ćwiczeń z dokładanki nie zaliczy jako craula i nie wliczy do przepłyniętego dystansu. Niestety nasze testy odbywały się wczesną wiosną kiedy pływanie na akwenach otwartych nie było jeszcze możliwe dlatego nie mogliśmy sprawdzić jak zachowuje się w rejestracji tego typu aktywność. 

Po zakończeniu każdego treningu otrzymujemy bardzo obszerne podsumowanie z wszelkimi danymi podanymi zarówno liczbowo jak i w postaci wykresów słupkowych. Są one również automatycznie zapisywane via smartfon na koncie użytkownika w aplikacji Polar Flow. 

Vantage wyposażony jest w nadgarstkowy system pomiaru tętna Polar Precision Prime składający się z aż 9 dwukolorowych diod LED. Dzięki różnej długości fal przepływ krwi badany jest na różnych głębokościach pod skórą. Dodatkowo zainstalowano 4 sensory bioimpedancji sprawdzające kontakt ze skórą. Służą one również jako styki do ładowania akumulatora i zgrywania danych poprzez nową, magnetyczną podstawkę USB. Włączono także spersonalizowany algorytm zapisu danych – inteligentnie rozpoznający błędne dane w każdym z uprawianych sportów i korygujący je jeszcze przed zapisaniem. Nasze testy pokazały, że ten system jest jednym z najdokładniejszych systemów pomiaru tętna na nadgarstku. Jednak fizjologiczne opóźnienie pomiędzy odczytem z klatki piersiowej a nadgarstkiem nadal jest zauważalne co skłania nas do zalecenia używania opaski piersiowej podczas treningów z wykorzystaniem intensywnych ćwiczeń interwałowych. Nawiasem mówiąc nowy model nadajnika piersiowego H10 jaki dedykowany jest do Vantage jest bardzo wygodny i bezproblemowy w dłuższym użytkowaniu. 

Finowie zastosowali ten sam energooszczędny moduł GPS produkcji Sony, co w Suunto 9. Generalnie trasy zapisywane przez moduł GPS są poprawne chociaż obiektywnie patrząc jakości zapis jest przeciętna i zdarzają się niewielkie przekłamania. Polar nieoficjalnie przyznaje, że moduł w V800 był dokładniejszy jednak w przypadku Vantage priorytetem była oszczędność energii i wydłużenie czasu pracy i naszym zdaniem dla użytkownika taka zamiana jest zdecydowanie korzystna. Tempo chwilowe określane za pomocą odbiornika GPS w przeciwieństwie do zegarków konkurencji nie jest uśrednianie nawet w bardzo krótkim okresie czasu (powiedzmy od 2 do 5 sekund), a wiec reakcja na jego zmiany jest szybka i częsta. Z jednej strony to dobrze bo widzimy reakcję na każdą zmianę rytmu biegu z drugiej może to utrudnić „złapanie” właściwego tempa mniej wprawnym biegaczom. Zegarek umożliwia prostą nawigację po trasie, którą wgrywamy do witryny i eksportujemy do zegarka. Na ekranie pokazywany jest zarys najbliższego fragmentu trasy oraz wskazówki dotyczące najbliższych manewrów. Wskazania są na tyle dokładne, że pozwalają nawigować nawet po ścieżkach w lesie. To co można zarzucić to wolne obracanie ekranu które czasami nie nadąża za szybszymi manewrami podczas jazdy rowerem. Podobnie jak inne modele Polara, Vantage ma także ratunkową nawigację do miejsca startu. 

Dane GPS rejestrowane są co 1 sek. i nie mamy możliwości zmiany tego parametru mimo to dzięki niskiemu poborowi energii modułów GPS i pulsu Vantage V zapewnia do 40 godzin ciągłej pracy. W praktyce przy codziennych treningach (ok. 1 godz.), włączonym ciągłym monitorowaniu tętna i powiadomieniach z telefonu, zegarek trzeba ładować co ok. 5 dni, co jest dobrym wynikiem. Po wyłączeniu stałego monitorowania serca i korzystania przy dłuższych treningach z opaski piersiowej udało się uzyskać 9 dniowy interwał między ładowaniami a w tym czasie zarejestrować 12 godzin zróżnicowanego treningu (bieg, jazda rowerem rower, trening na trenażerze, pływanie na basenie). W przypadkach znaczącego wyczerpania akumulatora w trakcie treningu zegarek najpierw informuje że pozostała ok. godzina pracy po której wyłączane są moduły GPS i HR (dlatego na dłuższe treningi lepiej korzystać z opaski). Po ich wyłączeniu zegarek pracuje jeszcze przez jakiś czas pokazując i rejestrując podstawowe dane.  

Nowością w palecie funkcji Vantege jest pomiar mocy biegowej bazujący na danych z wbudowanych akcelerometrów, odbiornika GPS oraz wysokościomierza które następnie przeliczane są przez algorytm opracowany przez Polara. Producent podkreśla, że wykonał bardzo dużo badań oraz testów praktycznych przed wprowadzeniem tej funkcji aby pomiar był jak najdokładniejszy. Tyle, że nie istnieje ujednolicony protokół mierzenia mocy biegowej, więc nikt nie potrafi potwierdzić, że te dane są lepsze od innych firm. W praktyce Polar zawsze pokazywał moc niższą nawet o 10-20% niż Garmin FR935. Nie stanowi to żadnego problemu...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy