Dołącz do czytelników
Brak wyników

Przygoda

14 marca 2019

NR 24 (Wrzesień 2018)

Po sąsiedzku z Finale

0 132

Pogada była bardzo niestabilna w ostatnich tygodniach. Prognoza na najbliższe dni także nie napawała optymizmem. Dotarliśmy na miejsce po godzinie 21, w kompletnych ciemnościach pogłębionych przez ulewny deszcz i zaskakująco niską temperaturę zupełnie nieadekwatną do pory roku. 
 

 

Mieliśmy szczęście, ponieważ udało nam się znaleźć otwartą knajpkę, a sympatyczny właściciel bez problemu zaoferował ciepły posiłek mimo tak późnej pory. Nad parującymi talerzami zrodził się plan, a chwilę później ulokowaliśmy się w domkach na kempingu Madeleine, około 2-3 km nad Sospel w kierunku Moulinet. 100 kilometrów od Finale Ligure... 

Śniadanie na werandzie w promieniach wschodzącego słońca nastroiło nas pozytywnie. Na kempingu było tylko pięć samochodów – w Finale o tej porze roku wszystkie miejscówki pękają w szwach! Wokół Sospel rozciąga się pajęcza sieć ścieżek rowerowych – startujących z poziomu 350 m n.p.m. w kierunku okolicznych szczytów. Od średnich, po bardzo trudne. Posiłkując się aplikacją Trailforks, na początek ruszyliśmy łagodnie wznoszącą się drogą w kierunku Moulinet, skręcając w lewo w wąską ścieżkę jakieś 1,5 km przed wioską. Po półgodzinnym podjeździe zaczął się pierwszy zjazd. Dwadzieścia jeden kilometrów i 1000 metrów przewyższeń niżej, doszczętnie przemoczeni zameldowaliśmy się z powrotem w Sospel. Aby jeszcze lepiej zakończyć ten dzień pokonaliśmy busem jakieś 300 metrów w pionie na Mont Agaisen. W promieniach zachodzącego słońca rozkoszowaliśmy się niebieskim szlakiem. 
    
Kolejnego poranka zawitaliśmy do Breil-sur-Roya, w okolice Cime du Bosc, na wysokość około 1100 m n.p.m. Skorzystaliśmy z podwózki zaoferowanej przez Bry – szkota, którego poznaliśmy poprzedniego wieczora.

Ruszyliśmy nowym szlakiem, który został stworzony na potrzeby lokalnego wyścigu enduro. Ciągnie się grzbietem, a później na północny wschód do Breil. Jesteśmy tylko 30 km od morza, a jednak pośród wspaniałych gór! Pogoda zmienia się jak w kalejdoskopie – raz pada deszcz, raz świeci słońce. Mokre korzenie i śliskie kamienie podkręcają już i tak gorącą atmosferę zakręconej ścieżki. Naturalne piękno krajobrazu urzeka, a my cieszymy się każdą chwilą. Wracamy do Sospel i na chybił – trafił wybieramy ścieżkę Bramafam. Widać na niej wyraźny wkład budowniczych – rowerzystów. Jest flow, a na trasie spotykamy tylko grupkę nastolatków wraz z trenerem oraz dwóch uśmiechniętych anglików. Linia kończy się w małym par...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy