Dołącz do czytelników
Brak wyników

Patenty branży rowerowej Shimano piezo, SRAM cockpit

Artykuł | 12 kwietnia 2022 | NR 58
0 288

Śledzenie wniosków patentowych jest w branży rowerowej ekwiwalentem podglądania samochodowych prototypów testowanych na torach przeszkód, tylko z mniejszą pewnością, czy i kiedy dany pomysł będzie realizowany.

Jest to jednak jedno z nielicznych okienek pozwalających spojrzeć w możliwe scenariusze przyszłości rowerów bardziej realistycznie niż z perspektywy rowerów koncepcyjnych, które i tak pojawiają się bardzo rzadko. Prezentujemy dwa wnioski patentowe największych firm w branży. Patenty są czasami wnioskowane na zapas, żeby odciąć konkurencję. Te, naszym zdaniem, mają wysokie prawdopodobieństwo rychłej realizacji, ponieważ wpisują się w bieżące trendy i zapotrzebowanie. Skorzystaliśmy z opracowań przygotowanych przez wheelbased.com – bardzo ciekawą stronę prowadzoną przez amerykańskiego eksperta patentowego, który w wolnym czasie wyszukuje i analizuje co ciekawsze zgłoszenia.
 


Shimano Di2 do MTB (częściowo) bez baterii

Shimano wprowadziło już bezprzewodowe manetki Di2 w grupach Ultegra 8100 i DuraAce 9200, które miały premierę w 2021 roku. Nadal jednak nie ma dobrego rozwiązania do MTB. Podczas gdy SRAM ma już w ofercie trzy poziomy elektronicznego osprzętu terenowego, Shimano zatrzymało się w 2016 roku na pierwszej, jeszcze 11-rzędowej generacji i od tego czasu nic nowego w sterowaniu przełożeniami nie pokazało. Opublikowany pod koniec ub. roku wniosek patentowy opisuje manetkę, w której przełożenia zmienia się klasycznie – cynglami. Polecenia są przekazywane do napędu bezprzewodowo i Shimano nie rozpisuje się na ten temat. Nowością jest brak zasilania manetek – nie ma ani kabelków łączących do akumulatora schowanego w ramie lub sztycy, jak w pierwszej generacji terenowego Di2, ani nawet guzikowych baterii, jak w nowym osprzęcie szosowym. Energię do wysłania impulsu radiowego manetka pobiera z samego jej użycia – nacisk cyngla jest odbierany przez element piezoelektryczny, przetwarzający go na mikroskopijny ładunek elektryczny wystarczający do nadania sygnału. Podobne wykorzystanie efektu piezoelektrycznego, który energię kinetyczną nacisku przetwarza na energię elektryczną, można znaleźć w piezoelektrycznych zapalarkach do gazu, iskrzących pod naciskiem cyngla. Mamy nadzieję, że manetki nie będą stawiały zbyt dużego oporu z powodu dodania funkcji zasilającej. Elementy piezoelektryczne były już wcześniej stosowane w branży rowerowej – testowałem dawno temu rower ProFlex, który miał piezoelektryczne zawory w widelcu i damperze. Konstrukcja miała poważną wadę geometrii i do dziś mam po tym teście blizny, ale samo zawieszenie było prorocze. Elementów piezo użyto w nim do regulacji siły tłumienia w czasie rzeczywistym. Na początku millenium, jeszcze przed popularyzacją akumulatorów Li-ion, wymagały wysokonapięciowych baterii R9, które pochłaniały w tak szybkim tempie, że na całodniową wyprawę trzeba by zabierać zapas. Po co Shimano opracowuje taką technikę? To lepsze rozwiązanie niż baterie, które są powodem frustracji użytkowników, kiedy się rozładują, również bardziej ekologiczne, bo nic się nie wyrzuca. Element piezo jest też nieco nieintuicyjnie uproszczeniem dla konstruktorów – nie trzeba planować miejsca na baterię ani jej uszczelniania.
 


W podobnym kierunku poszedł niedawno SRAM, wprowadzając minimalistyczne bezprzewodowe Blipy – one mają jednak zabudowaną niewymienną baterię i po 4–7 latach (wg producenta) trzeba je będzie wymienić, w przeciwieństwie do systemu piezo Shimano, który się nie degraduje. Oczywiście, nie wiemy, czy i kiedy Shimano skorzysta z tego patentu w produkcie, który trafi do ich oferty, ale przy obecnym tempie komplikowania i elektryfikacji rowerów liczymy, że przynajmniej jeden z gadżetów może w przyszłości działać tak po prostu. Bezobsługowo.
 


Zintegrowany kokpit MTB – SRAM

W ostatnich kilku latach głównym nurtem zmian w świecie szosowym jest integracja kokpitów, czyli ukrywanie wszystkich przewodów, linek i kabli. Główną zaletą jest estetyka, troszkę to pomaga w aerodynamice, przydaje się w bikepackingu. Ceną za minimalistyczny wygląd, oprócz tej wyrażonej w złotówkach, jest ograniczenie regulacji – zintegrowane kokpity nie pozwalają na obracanie kierownicy i osobne fittingowe podmiany tylko jednego z elementów: mostka lub kierownicy. Podobna integracja zaczęła się już w MTB. Okropny gąszcz przewodów, które namnożyły się w rowerach z dropperami i blokadami zawieszenia, aż prosi się o innowacyjne zredukowanie. Niektórzy producenci prowadzą teraz całą wiązkę pod kierownicą i mostkiem, i wpuszczają do główki przed rurą sterową – to pragmatyczne podejście dające efekt estetyczny przy n...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy