Dołącz do czytelników
Brak wyników

Porady

16 października 2019

NR 35 (Październik 2019)

Nie po oczach – prawidłowe ustawienie oświetlenia

0 40

Jesień i zima to czas, gdy dni stają się coraz krótsze i – chcąc nie chcąc – przychodzi nam jeździć rowerem po ciemku. Nawet gdy staramy się unikać jazdy po zmierzchu, dni mogą być na tyle ponure i deszczowe, że lepiej nie wyruszać z domu bez oświetlenia. Tak jak ze wszystkim, trzeba się jednak zastanowić, jak zrobić to dobrze. Każdy zna przypadki kierowców, którzy jeżdżą ze źle ustawionymi reflektorami i zamiast świecić na drogę, świecą po drzewach i oczach innych kierowców. W czasach gdy lampki rowerowe stają się coraz mocniejsze i jednocześnie przystępniejsze cenowo, ustawienie ich w taki sposób, żeby nie oślepiać innych uczestników ruchu, jest coraz ważniejsze.

Przepisy w Polsce i w Niemczech

Chcąc prawidłowo ustawić oświetlenie roweru, warto najpierw zapoznać się z obowiązującymi przepisami. Większość dotyczących ruchu rowerowego w państwach Unii Europejskiej bazuje na zapisach konwencji wiedeńskiej z 1968 r. W Polsce, zgodnie z przepisami, rower musi mieć co najmniej jedno światło przednie, białe lub żółte, świecące światłem stałym lub migającym. Podobnie sytuacja wygląda z tylnym oświetleniem, z tym że musi być ono czerwone. Obowiązkowy jest także tylny odblask koloru czerwonego. Światła muszą być zapalone po zmroku, w tunelach i w warunkach pogorszonej widoczności. Przepisy traktują również o sposobie montażu lampek rowerowych. Muszą być one zainstalowane na rowerze (nie na kasku czy plecaku), nie wyżej niż 1,5 m nad ziemią i nie niżej niż 25 cm. Odblaski i lampki muszą być widoczne z odległości co najmniej 150 m przy dobrej przejrzystości powietrza. Dopuszcza się także stosowanie żółtych odblasków na pedałach i oponach oraz dodatkowe białe odblaski z przodu. 
U naszych zachodnich sąsiadów przepisy dotyczące rodzaju i sposobu montażu oświetlenia są najbardziej szczegółowe ze wszystkich krajów europejskich. Oświetlenie musi być zatem zgodne z normą StVZO. Obowiązkowe są przednie i tylne lampy zasilane z prądnicy 6 V/3 W. 
Rowery wyścigowe o masie poniżej 11 kg są zwolnione z tego obowiązku, ale tylko wtedy, gdy są wyposażone w lampy zasilane bateryjnie bądź akumulatorowo. Konieczne jest zamontowanie przedniego białego światła i tylnego czerwonego, świecącego światłem stałym – migające jest absolutnie niedopuszczalne. Lampki muszą być czyste i zamontowane stabilnie do roweru. Ustawienie snopa padającego światła jest również szczegółowo określone. Wymagane jest używanie lamp niepowodujących oślepiania innych użytkowników ruchu, czyli z tzw. odcięciem. Oprócz specjalnie ukształtowanej wiązki światła określona jest również maksymalna moc światła przedniego, tj. 205 lumenów według nowej normy pomiarowej. Jest to równoznaczne z 350 lumenami według poprzedniej normy, która czasami jest jeszcze używana przez niektórych producentów. Tylne światło musi być zamocowane nie niżej niż 25 cm i nie wyżej niż 60 cm nad ziemią. Zatem jeśli wjeżdżamy do Niemiec, światła muszą być zamocowane do roweru, a nie kasku, nie mogą migać i muszą mieć specjalne homologacje StVZO.

Budowa lampek

Większość dostępnych na polskim rynku lampek nie spełnia żadnych norm, jeśli chodzi o wiązkę emitowanego światła. Lampki takie mają zwykle odbłyśnik o kolistym kształcie. W związku z tym snop światła jest również okrągły i wraz ze wzrostem odległości ulega coraz większemu rozproszeniu. Taki rodzaj wiązki jest dobry w terenie, gdyż pozwala dostrzec drzewa i gałęzie. W ruchu drogowym jest jednak niepożądany, gdyż powoduje, że jedziemy niejako cały czas na tzw. światłach długich (drogowych) i nawet skierowanie lampki w dół nie rozwiązuje tego problemu. Są jednak lampki, w których wiązka światła jest uformowana w kształt zbliżony do prostokąta. Dzięki temu nie tylko nie oślepiamy nadjeżdżających uczestników ruchu, ale również światło nie ucieka w przestrzeń, tylko w całości trafia na drogę, która jest dzięki temu lepiej i bardziej równomiernie oświetlona. Ukształtowaną wiązkę światła ma większość lampek zasilanych z prądnicy w piaście, a także niektóre modele akumulatorowe, np. Mactronic Voyager czy Prox Aero F. Z mocniejszych modeli warto też wymienić dwufunkcyjne lampki firmy Raveman, które pozwalają na przełączanie między światłami mijania i drogowymi. Nowością są także lampy z trybem do jazdy dziennej, który poprawia widoczność w dzień, oszczędzając energię.
 


Ustawienie i montaż oświetlenia

Znając przepisy oraz wiedząc, jakie są różnice w budowach lampek, można przejść do ich prawidłowego montażu. Przede wszystkim, jeżeli nie poruszamy się w terenie, gdzie dobrze jest, gdy snop światła podąża za naszym wzrokiem, nie montujmy lampek na kasku! Jest to, niestety, problem wielu początkujących rowerzystów, którzy próbują poczynić oszczędności na oświetleniu i używają czołówek – nie warto. Po pierwsze, jest to nielegalne, gdyż lampki nie są przymocowane do roweru. Po drugie, lampy ruszają się razem z nami, więc gdy spojrzymy w bok, przez chwilę jesteśmy zupełnie niewidoczni, nie wspominając już o tym, że z daleka tak wysoko położone źródło światła powoduje, że kierowcom trudno je zidentyfikować i ocenić odległość. Po trzecie, wysoko umieszczone światło dużo bardziej oślepia nadjeżdżające pojazdy.
Montując oświetlenie na kierownicy lub do widelca roweru, warto zadbać o ustawienie go pod odpowiednim kątem. Nie jest to łatwe zadanie, ale można posiłkować się podobieństwem do świateł samochodowych, w których kąt świecenia powinien być o ok. 1–2° poniżej horyzontu. Światła powinny być skierowane lekko w dół, tak aby świeciły jak najdalej, ale jednocześnie lekko opadały, zapobiegając oślepianiu. W wypadku świateł mijania w samochodach bezpieczny zasięg powinien wynosić co najmniej 70–80 m. Światła rowerowe nie dysponują zwykle tak dużą mocą, ale można założyć, że powinny mieć zasięg od 10 do 40 m. Powyższe porady mają jednak zastosowanie głównie w wypadku wspomnianej już wcześniej prostokątnej wiązki światła. W wypadku lamp o wiązce okrągłej jedynym sposobem na zmniejszenie oślepiania kierowców jest skierowanie ich mocno w dół i maksymalne obniżenie mocy. Niestety, wtedy przed nami będzie tylko jasny punkt światła, a reszta terenu pozostanie niedoświetlona. Tylne źródło światła jest z założenia słabsze i nie służy do oświetlania drogi, tylko do sygnalizacji naszej pozycji. Warto zatem ustawić je tak, aby wiązka światła była ustawiona jak najbardziej poziomo, co pozwoli na dostrzeżenie nas z jak największej odległości. Dodatkowo warto pamiętać o tym, aby lampka nie była niczym zasłonięta. Najbardziej optymalnymi miejscami do montażu tylnych lampek są: sztyca zaraz pod siodełkiem oraz najbardziej wysunięty do tyłu element bagażnika rowerowego. Mocując oświetlenie, warto także pamiętać, aby lampki były mocno i stabilnie przymocowane, co zapobiegnie ich przesuwaniu się podczas jazdy.
 


Oświetlenie do jazdy w ciągu dnia

Od paru lat można zaobserwować wśród producentów lampek tendencję do propagowania jazdy z włączonymi lampkami także w ciągu dnia przy dobrej pogodzie. Takie działanie ma sens, zważywszy na fakt, że według policyjnych statystyk do ponad 80% zdarzeń z udziałem rowerzystów dochodzi właśnie w ciągu dnia, gdy j...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy