Dołącz do czytelników
Brak wyników

Otwarty dostęp , Felieton

16 sierpnia 2021

NR 52 (Sierpień 2021)

Nie bądź bucem!

45

Mój znajomy nienawidzi kolarzy. Nie rowerzystów w ogóle. Kolarzy! Tych od świetnej formy, doskonałej techniki pokonywania zakrętów i 300 watów na podjazdach. Właśnie takich, jakimi chcielibyśmy być. Marka roweru, lycra z Decathlonu czy od Castelli, okulary Poc, Oakley czy z Aliexpress, nie mają dla niego znaczenia. Jest mu to obojętne. O swojej nienawiści pisze publicznie w internecie i nie szczędzi wulgaryzmów.
O! gagatku, myślę sobie. Wara od moich kolegów. Wara od nas, ciężko trenujących. Wara od naszych karbonów, których nie oddamy bez walki!
Sfrustrowany mieszkaniec stolicy, myślę, stojący godzinami w korkach, denerwuje się, że ktoś jest szybszy od niego między światłami. Sam nie jeździ, frustracja się pogłębia, w końcu się wylewa. Kliknę, myślę, i przeczytam, co znów wkurzyło „wiecznie spóźnionego”.
No i czytam. I oczom nie wierzę. Zerkam na mapę (Warszawy nie znam jak własnej kieszeni): centrum miasta, Puławska, plac Unii Lubelskiej, Mokotowska, wieczór, późny, ale stolica o tej porze na pewno latem nie śpi i wyścig na czerwonych światłach, wszystkimi pasami! Wystraszeni piesi na przejściach, zde­zorientowani kierowcy. Jeśli nawet relacja jest o 200% przesadzona, włos się jeży, a we mnie rośnie wściekłość, bo nie chcę tego brać na siebie! Ktoś przykleja mi łatkę pirata (i nie robi tego sfrustrowany kumpel w dostawczaku, a moi bracia w obciślakach), a ja sobie tego nie życzę! Moja furia to strach o kogoś, kogo zrzuci z drogi „dobry kierowca” w odwecie za taką sytuację, w innym miejscu, w innym...

Artykuł jest dostępny w całości tylko dla zalogowanych użytkowników.

Jak uzyskać dostęp? Wystarczy, że założysz bezpłatne konto lub zalogujesz się.
Czeka na Ciebie pakiet inspirujących materiałow pokazowych.
Załóż bezpłatne konto Zaloguj się

Przypisy