Dołącz do czytelników
Brak wyników

Rowery

10 lipca 2020

NR 41 (Lipiec 2020)

LAPIERRE eSensium 500 Disc

33

Wrażenia z jazdy

eSensium zalicza się do kategorii przyjaznych dla początkującego użytkownika. Pozycja w górnym chwycie jest chyba najmniej wymagającą, z jaką spotkałem się w rowerze szosowym. Rower manewruje łatwo i jest precyzyjny, co pozwala na sprawne pokonywanie technicznych odcinków, a i w warunkach nieprzewidzianych potrafi zareagować szybko. Górna rura jest krótka, ale pozycja nie jest zbytnio cofnięta dzięki dużemu kątowi podsiodłowemu i niewielkiemu offsetowi wspornika siodła. Sprzyja to zarówno szybkiej kadencji pedałowania, jak i łatwemu przechodzeniu do pozycji stojącej na podjazdach. Bez włączonego wspomagania eSensium jest wyraźnie ociężały i rozpędza się bez dynamiki, ale już jazda ze stałą prędkością oscylującą w granicy 30 km/h nie sprawia większych problemów. Rozkręcenie go powyżej tej wartości zaczyna kosztować sporo energii, na co główny wpływ ma otwarta pozycja dająca spory opór aero. Ale jeżeli ktoś potrafi utrzymać średnią prędkość powyżej 30 km/h, nie wybierze roweru z elektryczną asystą. To chyba logiczne. Wszyscy pozostali mają do dyspozycji trzy poziomy wspomagania. Na pierwszym silnik dorzuca do 85 W, czyli mniej więcej połowę tego, co jest w stanie wygenerować przeciętny użytkownik. Przekłada się to na odczuwalną poprawę dynamiki przyspieszeń podczas jazdy po płaskim oraz pomoc na krótkich, łagodnych hopkach. „Dwójka” to od ok. 85 do 180 W dodatkowej mocy i daje bardzo realną pomoc nawet na stromych podjazdach. Na najwyższym stopniu wspomagania system generuje od 180 do 300 W dodatkowej mocy, dzięki której przy umiejętnym doborze przełożeń rower jest w stanie pokonać nawet bardzo strome podjazdy przy minimalnym wkładzie rowerzysty. Jest to bardzo wygodne, tylko trzeba zdawać sobie sprawę, że zużycie energii na najmocniejszym stopniu wspomagania jest nawet pięciokrotnie większe niż na pierwszym. My przejechaliśmy kilka tras długości ok. 80–100 km, przy skumulowanej wartości przewyższeń sięgającej 1000–1500 m, korzystając ze wspomagania zależnie od potrzeby (z przewagą poziomu drugiego) i wracaliśmy do domu jeszcze z niewielkim zapasem prądu. Słabą stroną eSensium jest to, że rama i widelec bardzo słabo pochłaniają drgania i by się o tym przekonać, wystarczy odcinek kiepskiego asfalt (nie mówiąc o kostce czy szutrze). Dlatego eSensium wymaga kilku zabiegów, które poprawią komfort jazdy. Jazda z minimalnym dopuszczanym ciśnieniem w oponach jest jednym z nich. Niestety nie można wstawić szerszych gum, bo w ramie jest za mało miejsca. Natychmiastowy i bardzo znaczący efekt dała wymiana dość twardego siodła Selle Italia X3 na model XLC testowany przez nas w poprzednim numerze (bB #6/2020). Będąc użytkownikiem eSensiuma, na pewno zainwestowałbym też w żelowe wkładki pod owijkę, aby poprawić izolację drgań również z przodu.
 

 

  1. Systemem wspomagania steruje się za pomocą jednego przycisku iWoc ONE umieszczonego na górnej rurze. Jego rozmiar jest dobrany tak, aby nie rzucał się w oczy, a zarazem był ergonomiczny. Gdy tylko „złapie” się zasadę jego dwufunkcyjnego trybu działania, to sterowanie systemem staje się bardzo łatwe. Jedyną wadą jest to, że w pełnym słońcu trudno odróżnić kolor świecenia – pomarańczowy od czerwonego (a każdy niesie inną informację). Po zmroku intensywność światła jest trochę zbyt duża i niepotrzebnie przyciąga wzrok. 
  2. Silnik X35 ma 100 mm średnicy i jest najbardziej rzucającym się w oczy elementem systemu. Jak widać na zdjęciu, koło mocowane jest nakrętkami na klucz płaski 15 mm lub inbusowy 8 mm. Niestety, wymusza to wożenie ze sobą jednego z nich, aby w razie potrzeby mieć możliwość wymiany uszkodzonej dętki. 
     
Rozmiary: S, M (rozmiar testowany), L, XL, XL; * mostek na -/+, podana wartość nie uwzględnia 10 mm podkładek;
** masa roweru bez pedałów (www.rowerowawaga.pl), masa kół gotowych do jazdy

 

eSensium to rower długodystansowy, podobnie jak jego klasyczne odpowiedniki z linii Sensium. Geometria została jednak trochę zmodyfikowana, aby uczynić go jeszcze bardziej przyjaznym nawet dla początkującego kolarza. Rama jest krótka i wysoka (współczynnik pozycji 1,59), co w połączeniu z wysoko zawieszonym kokpitem daje wyprostowaną sylwetkę. Wydłużony został tylny trójkąt, co zwiększa stabilność roweru i trochę ułatwia prowadzenie przy większych prędkościach, chociaż warto zwrócić uwagę, że wartość ciągu pozostała dość niska, co oznacza zachowanie dużej czułości na ruchy kierownicą. 

 

 

  1. Elementem systemu Mahle jest aplikacja na telefon, dająca możliwość monitorowania i rejestrowania parametrów jazdy....

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy