Dołącz do czytelników
Brak wyników

Ekwipunek

29 kwietnia 2020

NR 39 (Kwiecień 2020)

Kaski enduro w sezonie 2020

45

Ewolucja rowerów enduro doprowadziła do rozwoju prędkości i zdolności pokonywania trudnych tras. Enduro dziś to wczorajszy zjazd, tylko szybszy, ale za to z podjazdami.

Normy

Bierzemy pod uwagę europejską normę EN-1078 oraz zgodną z amerykańskimi przepisami normę CPSC. Nie są one ze sobą porównywalne i nie sposób powiedzieć, która jest lepsza czy zapewnia bezpieczniejszy produkt. Jest jeszcze bardziej rozbudowana norma ASTM F1952, określająca poziom bezpieczeństwa dla kasków zjazdowych – i to ona w pewnym sensie powinna najlepiej przystawać do potrzeb nowoczesnego enduro. Dlatego choć to właśnie od zapoznania się z uwzględnianiem konkretnych norm powinno się rozpocząć proces decyzyjny dotyczący zakupu kasku, tak naprawdę jedynym argumentem przemawiającym „za” jest staranność w projektowaniu i reputacja producenta. Bo kask można zaprojektować "pod normę" i będzie git. Obowiązujące normy nie są idealne, prezentujemy ich zwięzłe opisy w celach dokumentacyjnych. Na ten rok zapowiadana jest bowiem premiera całkiem nowych certyfikatów i norm określających poziom bezpieczeństwa, jaki będą musiały spełnić produkty ochronne dla rowerzystów w trzeciej dekadzie XXI wieku. Oprócz norm jest jeszcze jedna rzecz, na którą powinien zwrócić uwagę nabywca kasku, nie tylko przeznaczonego do enduro. Amerykańska organizacja Consumer Reports informuje, że zakupy kontrolowane przeprowadzone przez nią na Amazon.com, Sears.com, Aliexpress.com i LightInTheBox.com wykazały możliwość zakupu kasków bez certyfikatu CPSC, co jest w Stanach Zjednoczonych nielegalne. Dalsze badania wykazały, że w sprzedaży są też produkty ze sfałszowaną naklejką certyfikatu. Nie tylko w USA należy więc wykazać się maksymalną ostrożnością i rozwagą podczas zakupów.

Dodatkowe bezpieczeństwo

Producenci także zdają sobie sprawę, że normy nie załatwiają wszystkiego, i poszukują dodatkowych form ochrony, dzięki którym zwiększa się bezpieczeństwo użytkownika.
MIPS (multi-directional impact protection system) to szwedzka technologia mająca chronić przed skutkami uderzeń skośnych – jako wywołujących wstrząśnienia mózgu. Polega na wbudowaniu w skorupę dowolnego kasku współpracującego z MIPS warstw poślizgowych o ograniczonym opóźnieniu wzajemnego przesuwu. Jest kilka rodzajów MIPS, ale zasada działania jest taka sama. Najnowszym wcieleniem tej technologii jest MIPS Spherical – dwie kopuły z różnego rodzaju tworzywa EPS i EPP ślizgają się wzajemnie, a polimerowe łączniki wywołują kontrolowane opóźnienie przesuwu. Południowoafrykański Leatt zaproponował rozwiązanie mające pełnić tę samą funkcję – 360° Turbine. We wnętrzu kasku strategicznie umieszczono małe struktury w kształcie krążków z materiału o nazwie Armourgel. W zależności od wartości przyłożonego obciążenia tworzywo to zachowuje się tak jak ciecz albo jak ciało stałe. Koncentryczne kółeczka połączone są „szprychami”, dzięki którym możliwe jest ich wzajemne przesuwanie się o około 4 mm w płaszczyźnie poziomej. Efektem tej technologii jest zależna od prędkości uderzenia możliwość redukcji sił skośnych. Leatt przekonuje, że takie rozwiązanie zmniejsza siły rotujące aż o 40% względem kasku bez systemu i aż o 30% przeciążenia działające na głowę podczas uderzenia, co ma skutkować zmniejszeniem ryzyka wstrząśnienia mózgu.
Koroyd to specjalna struktura przypominająca plaster miodu albo dokładniej – pęk sklejonych słomek do picia. Producent tego materiału twierdzi, że bez zwiększenia grubości ścianek kasku względem wykonanego z EPS może zmniejszyć opóźnienie wywołane uderzeniem (zgodnie z europejską normą EN-1078) o 25–30%. Podaje także informację, że opóźnienie rzędu 250 G, czyli zgodne z tą normą, aż w 40% wypadków prowadzi do złamań kości czaszki i powstania poważnych obrażeń mózgu, w wyniku których ryzyko śmierci szacowane jest na 77%. Koroyd w tych samych warunkach testowych ma zredukować to ryzyko do zaledwie 5% sytuacji. Ale to nie jest jedyne rozwiązanie na zmniejszanie opóźnienia – jednym z nich jest także budowa skorupy z EPS-u o różnych gęstościach, jak Fusion in-mold polycarbonate i Progressive layering z firmy Bell czy Varizorb z Fox albo In-molded EPS + EPO z Leatt. Sposobem podniesienia odporności skorupy na uderzenia wielokrotne jest użyty w kasku Troy Lee system Polylite Shell ze wzmocnieniem z włókien. Rozwiązanie to znamy z kasków motocyklowych, DH i BMX. Z kolei w IXS do usztywnienia struktury z EPS-u i integracji gardy zastosowano X-Frame – szkielet z tworzywa zatopionego w monolitycznej skorupie Unibody.
 

Normy – zarys

EN-1078 – opracowano ją w 1997 r., w 2012 r. została zaaprobowana przez CEN – Europejski Komitet Standaryzacji. W porównaniu z normami amerykańskimi CPSC i Snell w testach kowadła badawcze (dwa – i tylko kanciaste) opadają z mniejszej wysokości, próba powtarzana jest czterokrotnie, a kask, który przenosi opóźnienie większe niż 250 G, nie uzyskuje certyfikacji.

CPSC – obowiązuje w Stanach Zjednoczonych dla wszystkich sprzedawanych kasków od 1999 r. Aby uzyskać certyfikat, marka musi dostarczyć do badań osiem próbek konkretnego kasku. W porównaniu z normami europejskimi obszar badawczy kończy się nieco wyżej – można wnioskować, że badane kaski mogą być płytsze, ale trzy kowadła badawcze (także zakończone sferycznie) opadają z większej wysokości, czyli z większą szybkością uderzają. Wyższy jest również dopuszczalny poziom opóźnienia – dopiero 300 G wyklucza certyfikację. Testy mogą być przeprowadzone przez producenta albo niezależną firmę testującą, jednak CPSC ma prawo zweryfikować wyniki, a za oszustwa w tym względzie grożą procesy cywilne i karne.
 
ASTM F1952 – dobrowolna norma dla kasków zjazdowych. Kowadła badawcze (trzy) opadają z większej wysokości niż w testach dla normy CPSC. Testowane są obszary znajdujące się niżej z boków i z tyłu kasku. Jeśli kask ma gardę szczęki, poddawany jest także testowi na jej odporność, bez względu na to, czy jest ona mocowana na stałe, czy odpinana. Badanie to polega na zrzuceniu z wysokości 40 cm pięciokilogramowego kowadła badawczego na gardę. Pod wpływem uderzenia garda nie może odkształcić się bardziej niż na 60 mm. Kask bez gardy również może uzyskać ten certyfikat, ale pod warunkiem spełnienia prób z głównego zakresu badawczego. 

Pełne definicje norm znajdują się na stronie internetowej: https://www.helmetfacts.com.


 

 


Walory użytkowe

Żeby jazda w terenie nie była uciążliwa, kask musi być dobrze dopasowany i dobrze leżeć na głowie, a to współgra z zapewnianym bezpieczeństwem. W czasie uderzenia musi pozostać na miejscu. Ale wartości użytkowe są też określane przez lekkość i wentylację. Na zdrowy rozum są one w opozycji do bezpieczeństwa. Dopasowanie skorupy zależy głównie od wizji głowy, jaką przewidział producent, oraz liczby rozmiarów. Są kaski na czaszki podłużne i wąskie, są takie, które pasują na głowy okrągłe. Mierzyć, mierzyć, mierzyć. Do dopasowania zaliczamy też sposób na mocowanie do głowy. Na szczęście to już nie tylko paski i wymienne gąbki różnej grubości. Producenci, tak jak w kaskach otwartych, coraz częściej stosują zaciskane pokrętłem opaski. Spotykamy się często z opaskami o regulowanym obwodzie, np. Float Fit DH z firmy Bell, pokrętłem własnej marki z Endura i Pro X czy Roc Loc AIR DH z Giro, ErgoFit Ultra z IXS albo BOA 236 st full-ring z Uvex. Warto zwrócić uwagę na możliwość regulacji tej obręczy na wysokość. Silnie wysklep...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy