Dołącz do czytelników
Brak wyników

Porady

16 października 2019

NR 35 (Październik 2019)

Jednodniowy czy etapówka?

0 39

Kalendarz imprez MTB w sezonie pęka w szwach. W każdy weekend w sezonie coś się dzieje. Zawody o różnej skali trudności, różnej długości. Do tego jeszcze etapówki zapewniające kilka dni w siodle z rzędu. Co wybrać? Czy jednodniowe ściganie, czy imprezę wielodniową?

Wszyscy chyba zaczynaliśmy od imprez jednodniowych: zawodów XC czy maratonów rowerowych. W tych pierwszych nie mamy specjalnie wyboru – w zależności od kategorii wiekowej jedziemy odpowiedni dystans. W maratonach MTB możemy wybierać spośród dwóch lub trzech dystansów, w zależności od naszych preferencji i przygotowania oraz możliwości oferowanych przez organizatorów. W wypadku polskich etapówek często mamy także wybór dystansu dziennego, ale za granicą jest to rzadkość. Tam czasem możemy pojechać wersję krótszą, decydując się na ściganie przez mniejszą liczbę dni, ale po tej samej trasie, którą obejmuje pełny dystans. 
Zawody jednodniowe zawsze rozgrywane są solo. Etapówki już nie, często jedyną możliwością jest start w dwuosobowym teamie męskim, kobiecym lub mieszanym, w odpowiedniej kategorii wiekowej. Wybierając się na taką imprezę, trzeba mieć sprawdzonego partnera jeżdżącego na zbliżonym poziomie. Jest to trudne, bowiem nawet wśród bikerów na podobnym poziomie zawsze pojawią się różnice, wynikające z dyspozycji dnia, odporności na zmęczenie kumulujące się podczas kilku etapów czy zdolności regeneracji. Bez sprawdzonego partnera możemy zapomnieć o udziale w dużej części światowych etapówek. W ostatnich latach zauważalna jest tendencja, aby można było w tych zawodach ścigać się również solo, coraz więcej imprez rozgrywanych do tej pory tylko w parach umożliwia start indywidualny, z osobną klasyfikacją w kategoriach wiekowych, podobnie jak w parach.

O ile zawody jednodniowe możemy potraktować jako weekendową aktywność, o tyle na etapówkę musimy już zarezerwować więcej czasu. Są imprezy czterodniowe, rozgrywane w długie weekendy z dodatkowym świątecznym dniem wolnym, ale jest też wiele imprez trwających od pięciu 
do dziewięciu dni.

Duże znaczenie przy wyborze między zawodami jednodniowymi a etapowymi ma cena. Wpisowe na jednodniówkę jest dużo niższe niż na kilkudniową imprezę, ale inny jest też zakres otrzymywanych w zamian świadczeń. W pierwszym wypadku otrzymamy numer startowy (często za dodatkową opłatą), skromny (albo żaden) pakiet startowy, oznakowaną i zabezpieczoną trasę z bufetami, posiłek na mecie, czasem dostęp do mycia rowerów. Na etapówkach jest różnie. Są takie, na których organizatorzy zapewniają dosłownie wszystko – od odbioru z lotniska, przez pakiet startowy z różnymi gadżetami, pełne wyżywienie i noclegi (sale gimnastyczne, namioty lub hotele), transport bagażu między etapami, pełne zabezpieczenie trasy, masaże po każdym z etapów, serwis rowerów, aż po koszulki i prezenty dla finisherów. Ale oczywiście nie wszystkie oferują all inclusive, niektóre (te najtańsze) mają formę kilku jednodniowych zawodów ze stałą bazą (etapy ze startem i metą w tym samym miejscu), bez żadnych świadczeń między etapami – o noclegi i wyżywienie, serwis rowerowy i inne trzeba zadbać samemu. Przed podjęciem decyzji należy koniecznie sprawdzić, co otrzymamy w ramach wpisowego, i skalkulować wszystkie koszty związane z kilkudniowym wyjazdem i ściganiem. Ogólnie etapówka jest droższa, ale może się okazać, że cztery czy pięć dni ścigania w etapówce będą kosztować sumarycznie mniej niż taka sama liczba zawodów jednodniowych, zwłaszcza dla osób mieszkających dalej od miejsca rozgrywania jednodniówek (wyższe koszty dojazdu, konieczność noclegu przed zawodami, czasem nawet po zawodach). Polskie etapówki – patrząc z tej perspektywy – nie są drogie. Bike Adventure, Gwiazda Południa, Dukla Wolf Race, 4 Towers , Beskidy MTB Trophy, Sudety MTB Challenge czy Epicka Czwórka to sprawdzone przez nas imprezy, które pozwolą zasmakować kilkudniowego ścigania na polskiej ziemi. Są łatwe do ogarnięcia logistycznie i przystępne cenowo. Wyjazd na zagraniczną imprezę to już większe koszty – oprócz znacznie wyższego wpisowego trzeba skalkulować cenę podróży, co w wypadku lotu na inny kontynent jest już bardzo odczuwalne.
 


O ile zawody jednodniowe możemy potraktować jako weekendową aktywność, o tyle na etapówkę musimy już zarezerwować więcej czasu. Są imprezy czterodniowe, rozgrywane w długie weekendy z dodatkowym świątecznym dniem wolnym (wystarczy jeden dzień urlopu), ale jest też wiele imprez trwających od pięciu do dziewięciu dni, które po uwzględnieniu dojazdu/dolotu mogą nam zająć nawet dwa tygodnie. Zarówno imprezę jednodniową, jak i etapówkę możemy wpleść w nasz urlop z bliskimi. Spędzając wakacje w górach, możemy pozwolić sobie na jednodniowe ściganie. Po prostu jeden dzień wakacji jest inny niż pozostałe – naznaczony rywalizacją. W wypadku etapówki cały wyjazd wakacyjny należy podporządkować kilkudniowemu ściganiu, co dla naszych bliskich, z którymi spędzamy urlop, niekoniecznie musi być akceptowalne. Ale jeśli chcemy wziąć udział w dłuższej etapówce w towarzystwie rodziny lub przyjaciół, powinniśmy pojechać w rejony ciekawe dla nich, tak aby nie tylko czekali na nas całymi dniami, nudząc się, lecz również mieli swoje atrakcje. Wyścigi wieloetapowe w odległych lokalizacjach warto potraktować jako p...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy