Dołącz do czytelników
Brak wyników

Rowery

15 lipca 2019

NR 32 (Lipiec 2019)

GT Grade’2020

448

Kiedy po raz pierwszy zobaczyłem Grade w 2015 r., byłem skonfundowany. Nie była to ani szosa, ani przełaj, ani endurance. Jednak po stu kilometrach przez pagórki i prerię byłem mu zaprzedany. Był szybszy od górala na szutrówkach, niewiele wolniejszy od szosówek na bitumenie i wygodniejszy od obu typów, a nawet trekkinga, którego rozkładał na łopatki w każdym aspekcie oprócz wyprawowego.

Grade w pierwszej odsłonie (//bit.ly/2WNQtSQ), o czym piszę z lewej, pojawił się w sprzedaży pięć lat temu i był pionierskim rowerem tego typu (seryjny rower z karbonową ramą). Mimo że wciąż uważam go za jeden z najlepszych rowerów gravelowych, to z punktu widzenia rozwoju technologii narodził się w rowerowym mezozoiku – i to raczej w triasie. Kiedy go rysowano, duża część obecnych standardów montażowych nie istniała i nikt, ani GT, ani nikt inny, nie znał kierunków, w których będą ewoluowały rowery tej kategorii. Nowy Grade w dalszym ciągu jest szybkim rowerem do pokonywania przestrzeni, bez ograniczeń, jakimi obarczone są szosówki czy MTB. Zastosowano w nim kilka całkowicie niespotykanych rozwiązań.

POLECAMY

Rama

Floating Stays to całkowite uwolnienie rurek podsiodłowych tylnego widelca od kontaktu z rurą podsiodłową ramy. „Rurki” podsiodłowe (zastosowanie cudzysłowu wyjaśniam dalej) podwieszone są jak hamak pod górną rurą ramy w odległości kilkunastu centymetrów od węzła podsiodłowego. W celu zwiększenia elastyczności mają też średnicę małego palca. To tylko wyrazisty przykład, że kształt ramy oraz wielkość przekrojów ściśle dopasowano do zadań i obciążeń. To prawda, że Grade 2020 urodą nie grzeszy, ale mnie osobiście cieszy brak zdobnictwa oraz „spojlerów”, „owiewek” i innych elementów mających uczynić go estetycznym. Główny szkielet, czyli zespół rurek łańcuchowych połączonych z dolną rurą ramy, ma spore przekroje, aby zwiększyć sztywność poprzeczną. Chęć wprowadzenia większej podatności widać także przy węźle suportowym. Rura podsiodłowa jest u dołu silnie spłaszczona. Dzięki temu zachowuje podatność na wygięcie przód–tył, utrzymując równocześnie sztywność boczną węzła. Wygięcie górnej rury ramy jest niezbędne konstrukcyjnie, bo umożliwia podsiodłówce odginanie się po naciśnięciu siodełka i współpracuje z podwieszonymi „rurkami” podsiodłowymi. Skoro o nich: GT – tak jak w pierwszej wersji Grade – 
zamiast pustych w środku rurek podsiodłowych tylnego trójkąta zastosowało pełne pręty z włókna szklanego. Średnicą i elastycznością przypominają szczytówkę wędziska. Włókna szklane ze względu na wielką elastyczność przejmują funkcję resora, z kolei warstwa karbonu, którą są owinięte, utrzymuje założony wektor elastyczności i tempo odprostowania. Pozostałą część ramy wylaminowano z karbonu o różnym wskaźniku sztywności, aby uzyskać odpowiednie właściwości. Ale włókna szklanego użyto nie tylko w prętach podsiodłowych. Ich niewielką ilość znajdziemy także w widelcu, o czym poniżej. Rama w rozmiarze 58 waży 980 g i pozwala stosować opony w rozmiarze 700x42 lub 650x47.

Widelec

Flip Chip Fork to rozwiązanie pozwalające zmieniać offset widelca. Podobne rozwiązanie GT zastosowało w 1992 roku. Zaskar i niektóre modele Avalanche mogły być żwawsze lub, po przestawieniu, stabilniejsze. Widelec Flip Chip dostępny jest wyłącznie w najwyższych wersjach wyposażeniowych Grade i waży 480 g – jest o 30 g cięższy od węglowego widelca bez regulacji offsetu stosowanego w innych modelach Grade. W obu wersjach domyślny offset widelca określany jest na 55 mm. To niezbyt dużo. W tej pozycji, patrząc przez kierownicę, ma się wrażenie, że oś koła sytuuje się tylko nieco dalej niż w rowerze szosowym. W ustawieniu domyślnym – w zależności od rozmiaru ramy – kąt główki wynosi od 69° (44 cm) do 72,3° w ramie wielkości 62 cm. 

W wersji Flip Chip offset można przestawić na 70 mm. Znacznie skraca to trail, a rower robi się znacznie żwawszy i bardziej podatny na ruch kierownicy, ale i mniej stabilny. Jak powiedział nam Lucas Bergman, stojący za projektem nowego Grade: Po prostu jeśli masz ładunek na przodzie roweru, sterowanie robi się strasznie mułowate, bo ładunek utrudnia skręcanie. Żeby temu przeciwdziałać, dajemy opcję zastosowania zredukowanego trail, żeby odzyskać szybkoskrętność. W odróżnieniu od polskiego widelca o zmiennej geometrii z Rondo ten z GT odróżnia się możliwością zaostrzenia reaktywności względem standardowej wartości ciągu. W Rondo można trail wydłużyć i złagodzić kąt główki, co zmniejsza szybkoskrętność. Konstruktorzy GT większy nacisk położyli na zmianę wysunięcia osi w linii przód–tył. Materiały firmowe GT wskazują, że zmiana offsetu widelca z 55 mm na 70 mm nie wpływa na wartość kąta główki ramy. Z kolei trail maleje o 16 mm, a to sporo. Wspomnijmy też, że zmiana offsetu oprócz przełożenia widelca Flip Chip wymaga także przełożenia podkładek adaptera hamulca. Karbonową sterówkę pokryto na zewnątrz i od środka warstwą włókna szklanego. Ten relatywnie tani materiał pozwala się precyzyjnie obrabiać. Frezowanie tworzy bardzo dokładne powierzchnię pod bieżnię łożyska sterów, dla mocowania mostka oraz gwiazdki.

Hamulce

Jedną z konieczności odmłodzenia ramy Grade był odchodzący w zapomnienie standard mocowania hamulców. Nowy Grade dostosowany jest do standardu mocowania hamulców Flatmount. Fabrycznie w wersji karbonowej, z przodu i z tyłu znajdują się tarcze 160 mm, ponieważ umieszczono go nieco inaczej niż zazwyczaj. Przy zastosowaniu adaptera „160 UP” możliwy jest montaż tarcz 180 mm. Bez sensu? O nie. Zapewnią spory zapas siły hamowania w trudnym terenie i kiedy rower jest obciążony bagażem. Grade Alloy jest fabrycznie wyposażony w tarcze 140 mm z tyłu i 160 mm z przodu. GT chwali się systemem Smart Cable Routing. Technologia ta oznacza prowadzenie przewodów hamulcowych i linek na zewnątrz ramy za pomocą zacisków, analogicznie jak w rowerach MTB. Tylko przewody Di2 i przewód sterujący sztycą można wprowadzić do wnętrza ramy. 
 

Osprzęt ramy

Mnogość opcji montażowych przewiduje możliwość przykręcenia trzech bidonów do przedniego trójkąta (dwa w środku) oraz torebki bento na górnej rurze ramy. Widelec o zmiennym offsecie ma otwory do anycage na goleniach, a zwykły pozwala przykręcić bagażnik low rider. Aluminiowa rama ma jeszcze otwory montażowe koszyków bidonu na rurkach podsiodłowych. Nie zapomniano o otworach dla błotników. W wersji węglowej na rurki podsiodłowe gumkami mocuje się fabryczny plastikowy element, do którego można przykręcić pełny błotnik. 

Geometria

Grade będzie sprzedawany w pięciu rozmiarach, a geometrię nowej wersji unowocześniono. Po latach wzorzec gravelingu krzepnie. Dziś już wiadomo, że użytkownicy potrzebują rowerów nieco dłuższych i znacznie niższych, niż to się parę lat temu wydawało. W poszczególnych rozmiarach Grade 2020 zrównoważono też zależność między wzrostem długości i wysokości ramy (reach/stack). W pierwszym wcieleniu, w zależności od rozmiaru ramy, wartości te zmieniały się w różnym stosunku. Najmniejsze trzy rozmiary oraz L były proporcjonalnie krótsze niż M i XL.

Jazda

Mostek testowego roweru ustawiono na plus i wszystkie podkładki umieszczono pod spodem. Nie wyglądało to źle, ale kiedy usiadłem za kierownicą, poprosiłem o przełożenie. Mechanik już zabrał się za robotę, lecz Bergman zaprotestował i powiedział, żebym najpierw pojechał, a przełożyć możemy w trasie. Ponieważ pozycja z rękoma na łapach była dobra i wystarczająco rozciągnięta, nie przeszkadzała aerodynamicznie i pozwalała dobrze napierać, postanowiłem spróbować. Różnica między wszystkim trzema chwytami okazała się znacząca. Dolny chwyt wypada nisko jak na gravela. Ale pozwala też  dobrze zagiąć się przy sprintach. Na stromych podjazdach jest trochę za nisko i zbyt łatwo zerwać przyczepność koła napędzającego, bo środek ciężkości silnie przesuwa się do przodu. Na łapach jest nisko, płasko, lecz wygodnie. Łatwo jechać pod wiatr, a jednocześnie nie jest to pozycja wymagająca nie wiadomo jakiej gibkości. 
 


Za to górny chwyt jest aż za wysoko, można się poczuć jak na trekkingu. Na szczególnie długich i mozolnych podjazdach tak wysoka pozycja okazuje się jednak błogosławieństwem dla „krzyża”. Mimo to kolarz czuje się dziwnie.

Wyraźnie przepracowano geometrię – nowy Grade jest niższy i dłuższy od poprzedniej edycji. W porównaniu z innymi rowerami tej klasy, takimi jak Specialized Sequoia, 3 T Exploro i Cannondale Top Stone, Grade 2020 ma w poszczególnych rozmiarach lepiej zrównoważony stosunek wartości długości do wysokości ramy. Poprzedni Grade był bardzo krótki i naprawdę wysoki, co przekładało się na pozycję zbyt bliską trekkingowej. Obecnie kolar...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy