Dołącz do czytelników
Brak wyników

Sport

28 kwietnia 2019

NR 28 (Marzec 2019)

Czy CCC Team zaspokoi oczekiwania polskiego kibica

0 180

Po 18 latach wspierania polskiego kolarstwa firma CCC wchodzi jako sponsor do grona najlepszych drużyn kolarskich. Ekipa CCC Team jest przedłużeniem BMC Racing Team. Przez lata polscy kibice marzyli o tym, aby mieć własną ekipę w elitarnym World Tourze.

W 2019 r. pomarańczowe koszulki staną na starcie największych wyścigów świata, ale czy fani mają prawo popadać w hurraoptymizm? Wejście do World Touru nie jest zwieńczeniem drogi, a tylko kolejnym etapem w drodze na szczyt.

CCC Team w WorldTourze

Warto nadmienić, że za drużyną CCC Team stoi osoba Dariusza Miłka, biznesmen, który od 2000 r. inwestuje w kolarstwo własne pieniądze. Przez 18 lat sponsorowana przez niego drużyna przebyła daleką drogę od krajowej ekipy do jednej z najlepszych drużyn drugiej dywizji. CCC Team wyprzedzało inne ekipy pod względem obsługi oraz infrastruktury. Mało kto mógł się poszczycić ciężarówką serwisową i autobusem, które tworzyły najnowocześniejszą flotę kolarską.

Do tej pory CCC Team brylowało na krajowym podwórku, ale równocześnie podejmowało walkę na arenie międzynarodowej. „Pomarańczowi” trzy razy stawali na starcie Giro d’Italia, a także w takich wyścigach z kalendarza World Tour jak Mediolan-San Remo, Volta a Catalunya, Tour de Suisse, Vattenfall Cycclasics, Ronde van Vlaanderen oraz Il Lomardia. Z sezonu na sezon drużyna osiągała coraz lepsze rezultaty, była coraz bardziej rozpoznawalna, a pomarańczowy kolor w peletonie od razu kojarzył się z polską ekipą CCC Team. Firma CCC Team została sponsorem tytularnym jednej z najlepszych grup World Tour (wcześniej sponsorowanej przez BMC), zarządzanej przez amerykańską firmę Continuum Sports, którą prowadzi Jim Ochowicz. Continuum Sports pozostało podmiotem zarządzającym zespołem, a Ochowicz jego dyrektorem generalnym. Bardzo ważną funkcję w ekipie, menedżera ds. sportowych, pełni jednak Piotr Wadecki. Firma CCC Team, jako główny sponsor faktycznie ma spory wpływ na funkcjonowanie zespołu – stąd część sztabu i kilku kolarzy pracuje w CCC Team, a licencja jest polska.

 

Pod dyktando GVA

Do finalizacji rozmów doszło w lipcu ubiegłego roku, więc dość późno jak na kolarskie realia. Niestety, nie udało się utrzymać kilku czołowych zawodników dotychczasowego mocnego składu. Pierwszeństwo angażu mieli zawodnicy, którzy zaufali szefowi BMC Racing Team – Jimowi Ochowiczowi – i nie podpisali kontraktów z innymi ekipami, oraz kilku zawodników z CCC Team Sprandi Polkowice. Pozostałe transfery nie są wzmocnieniami z najwyższej półki, ale jak na skład „budowany naprędce” nie wygląda to najgorzej.

Zanim przejdziemy do dokładnego omówienia składu, warto odnotować, że w kolejnym sezonie może on wyglądać zupełnie inaczej. Kierownictwo CCC Team będzie miało w 2019 r. więcej czasu i możliwości, by pozyskać kolarzy o bardziej znanych nazwiskach. Przede wszystkim w drużynie ma się pojawić więcej polskich zawodników. W tej chwili dwiema nacjami dominującymi są Polacy i Belgowie, ale w przyszłości szala powinna się przechylić na korzyść naszych rodaków.

Gwiazdą i fundamentem drużyny będzie Greg Van Avermaet, czyli mistrz olimpijski, zwycięzca Paryż-Roubaix, Gandawa-Wevelgem, E3 Harelbeke, Grand Prix Montreal, Tirreno Adratico i Omloop Het Nieuwsblad, triumfator etapów na Tour de France i Vuelta a Espana oraz posiadacz żółtej koszulki lidera „Wielkiej Pętli”. Belg jest w tej chwili jednym z najlepszych zawodników w wyścigach klasycznych i to na nim będzie spoczywał ciężar zdobywania najwyższych laurów. Na niekorzyść Van Avermaeta przemawia jego wiek – w 2019 r. skończy 34 lata. Oczywiście w tym wieku można osiągać życiowe rezultaty (Cadel Evans wygrał w tym wieku Tour de France), ale każdy organizm reaguje inaczej i nie jest powiedziane, że Belg będzie w takiej samej formie jak rok lub dwa lata wcześniej.

„Frakcja klasykowa” będzie w całości ułożona pod niego. Każdy z zawodników będzie zobligowany do pomocy swojemu liderowi w wyścigach, które obrał za swój cel. W tym roku będą to odpowiednio: Omloop Het Nieuwsblad (2 marca), Strade Bianche (9 marca), Tirreno-Adriatico (13–19 marca), Mediolan-San Remo (22 marca), E3 BinckBank Classic (29 marca), Gandawa-Wevelgem (31 marca), Dwars door Vlaanderen (3 kwietnia), Ronde van Vlaanderen (7 kwietnia), Paryż-Roubaix (14 kwietnia) i Amstel Gold Race (21 kwietnia).

Następnie GVA zamierza powalczyć o etap oraz żółtą koszulkę na Tour de France. Na koniec postara się o tęczową koszulkę mistrza świata w Yorkshire. Van Avermaet świetnie zna Yorkshire (wygrał wyścig Tour de Yorkshire w 2018 r.), więc na trasie czempionatu będzie jednym z faworytów.

Trzon „frakcji klasykowej” powinni stanowić: Łukasz Wiśniowski, Paweł Bernas, Guillaume van Keirsbulck, Michael Schär, Francisco Ventoso oraz Gijs van Hoecke. Polscy kibice zwracają szczególną uwagę na „Wiśnię”, który w ciągu ostatnich dwóch lat spędzonych w Team Sky odnotował kilka ciekawych wyników, m.in. był drugi w Omloop Het Nieuwsblad i piąty w Kuurne-Bruksela-Kuurne. To oznacza, że ma duży potencjał i może być przyszłością północnych klasyków. Wiśniowski powinien być ostatnim pomocnikiem Grega Van Avermaeta, a to przy okazji może otworzyć drogę do dobrych wyników.

Bez liderów na Grand Toury

Mimo szybko budowanej kadry CCC Team wyznaczyło sobie ambitne cele. Zadaniem kolarzy będzie odniesienie 20 zwycięstw w wyścigach także tych z kalendarza World Tour. Kierownictwo szczególnie zapatruje się na jazdę drużynową na czas na Tour de France, gdzie widzi ekipę CCC Team na najwyższym stopniu podium. Poza tym liczy także na triumfy etapowe oraz w wyścigach etapowych, odkładając na bok walkę w klasyfikacjach generalnych Grand Tou...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy