Dołącz do czytelników
Brak wyników

Sprzęt , Testy

27 czerwca 2019

Continental Mountain King II Protection

0 133

 

Ten test to w zasadzie suplement do testu opona z bB 9/2011.

Drugie wcielenie Mountain Kinga bardzo różni się bieżnikiem od poprzednika. Klocki są rzadko rozstawione i bardziej prostokątne niż w innych Conti. Jest ich stosunkowo mało i są raczej drobne, choć te na czele bieżnika wysokie. I znakomicie sprawdza się to na błotnistych trasach testowych bikeBoardu.

Łatwo chwytają przyczepność i nie puszczają, a opona nie musi się specjalnie rozpędzić, żeby oczyścić się z błota. Na sucho mieliśmy okazję sprawdzić je wyłącznie na zamarzniętej, twardej grudzie. Dzięki sprytnym nacięciom i wgłębieniom klocki chwytają wszelkie krawądki i dopasowują się do kształtu przeszkód. Wspomaga to miękka mieszanka, z której wykonano bieżnik. Ale ta miękkość wcale nie przeszkadza w agresywnej jeździe. Największe klocki nie mają zmiękczającego nacięcia i bardzo stabilnie stoją. Dzięki temu opona bardzo dobrze trzyma przy ostrej jeździe po nierównych, twardych nawierzchniach. 

Natomiast podczas napędzania i hamowania na wprost, Mountain Kingi II trzymają wręcz genialnie. Klocki boczne są bardziej anemiczne i nie wystają poza obrys balonu. Mocne składanie się w zakręty na sztucznych, szybko pokonywanych odcinkach nie jest najmocniejszą stroną. Jazda ścieżkowa to co innego. Ubiegłoroczne późnojesienne ekspedycje w Beskid Śląski i Wyspowy potwierdziły niezwykłą dzielność tych opon na górskich szlakach. Bez względu na to, czy w jeździe ciasnymi pasażami, czy młóceniu po zerodowanych, zawalonych kamieniami beskidzkich drogach, opony gwarantowały przyczepność i kontrolę. I coś jeszcze... Dodatkowa warstwa przeciwprzebiciowa wzmacnia nie tylko czoło bieżnika chroniąc przed przebiciami. Nie siląc się na obiektywizm twierdzę jednak, że parę razy to Protection uratował mnie przed wymianą dętki na nową. Przeciskając się pomiędzy skałami w okolicach Magurki Radziechowskiej przyłomotałem obręczą na tyle solidnie, że zatrzymałem się, żeby sprawdzić „o co ho?” Już zaczęliśmy ustalać, kto ma dętkę i... okazało się, że nie będzie potrzebna. W dalszej drodze także wydawało mi się, że dętka się przyszczypnęła i… znowu nic. Test nie był długi, łącznie z 200 km, opony są glanc nowe, więc trudno w stu procentach stwierdzić, że to ewidentna zasługa ekstra warstwy, jednak coś w niej musi być...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 10 wydań czasopisma "bikeBoard"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy